Mam takie pytanie, a nie znalazlem lepszej grupy:( Jak sie ma gotowanie na sprzecie typu parowar w stosunku do gotowania na gazie.......chodzi o to czy taniej , drozej , czy tak samo to wychodzi ekonomicznie? Mniej wiecej oczywiscie........ Pozdro
parowary itp.
Oct 15, 2009
24 Replies
Jacek23 pisze:
Rozumiem, ze chodzi o parowar elektryczny? Liczenie pobranej mocy, uwzglednianie kalorycznosci gazu w danym miejscu, strat na ogrzewanie powietrza, roznic w cisnieniu pary etc. jak dla mnie zakrawa na maksymalny masochizm matematyczny po ktorym i tak pewnie wyjdzie, ze nie warto bylo sobie tym zawracac glowy. Chyba ze tak akademicko.
pl.rec.dom ?
o dziekuje:)
Powinienes to raczej rozpatrywac pod katem "jak smaczniej" ;-). Liczenie niewiele tutaj da. Parowar przede wszystkim gotuje szybciej, bo w wyzszej temperaturze. A po drugie gotuje na parze, czyli smak produktów jest zdecydowanie lepszy poniewaz "nie ucieka" do wody... Spróbuj warzyw z parowaru i gotowanych w garnku, zobaczysz, choc bardziej poczujesz, kolosalna róznice (choc pewnie próbowales)...
niestety nie jestem bogaty, ani nawet dobrze nie zarabiam i jesli gotowanie na parowarze ma mnie kosztowac np. 30-50% wiecej niz na gazie to sory:( niestety takie zycie, a o "smacznosci" dan z parowara jestem przekonany bo juz jadlem.
mozna bezpiecznie zalozyc ze ugotowanie w wodzie potrzebuje wiecej energii niz na samej parze
jak gotujesz na pradzie, to nie powinienes "doplacac" chyba ze tak posmakuje ze zaczniesz wiecej gotowac
jak gotujesz na gazie co prad zawsze bedzie drozszy chyba ze sa parowary na gaz?
Uzytkownik "qlphon" snipped-for-privacy@poczta.fm napisal w wiadomosci news:hb9q8s$2711$ snipped-for-privacy@news2.ipartners.pl...
szybkowar jest najoszczedniejszy pod wzgledem zuzycia gazu jak i czasu gotowania
Robert_J pisze:
Są jeszcze "półśrodki" w postaci garnków lub wkładek do gotowania na parowarze... na dole garnka jest woda, nad tym sitko, na którym się daje potrawę... całość się przykrywa, i gotuje na normalnej kuchecne...
Ale to chyba nieco ot...
Pozdrawiam Konop
No nie przesadzaj :-). To gotujesz dla pulku wojska? Ile Cie kosztuje gotowanie na gazie? Nawet jesli na parowarze wyjdzie 2 razy drozej to i tak sa to niewielkie kwoty...
zartujesz?
2x drozej, jesli teraz rachunki za prad mam powiedzmy 100zl miesiecznie, to jesli bedzie 2x drozej czyli 200zl to 100% wiecej to jednak dla mnie duze obciazenie.Witam Jacek23 pisze:
Ale chyba nie zużywasz całej energii na gotowanie?
No to przed domem ognisko, ruszt, kociołek i heya... gotujemy :)
Chyba lepiej pl.rec.kuchnia
Popelniasz blad zakladajac ze w rachunku za prad 100% to gotowanie. A przeciez oprócz piecyka na prad masz tez lodówke, pralke, swiatla, pewnie TV i komputer, Junkersa a moze nawet odkurzacz... ? :-)
E tam, proste obliczenia, tylko trochę pomiarów trzeba wykonać. Robiłem dla czajnika. Elektryczny wychodzi taniej. Na gazie sprawność (stosunek energii przekazanej wodzie do energii spalania jaką można uzyskać ze zużytej objętości gazu) jest rzędu 40-60% i dużo dłuższy czas gotowania. Elektryczny (plastikowy) ma sprawność bliską 100%. Przypuszczam, że podobnie będzie z parowarami i innymi urządzeniami. Straty ciepła do otoczenia są niewielkie, zwłaszcza w plastikowych sprzętach, szkło też nie powinno wypadać najgorzej, natomiast metale już niekoniecznie.
shg pisze:
Zgadza się. Zagotowanie 1,7l wody trwa w moim czajniku elektrycznym około 3,5 minuty (zaczynając od temperatury pokojowej), miernik mocy w tym czasie wskazuje ok. 1800W. Wychodzi na to, że koszt jednego takiego gotowania to ok. 4 grosze. Wychodzi 2,35gr/litr. Jak to się ma do kosztu zużytego gazu w czajniku na kuchni gazowej?
Kiedys mierzylem, i wyszlo mi ze na gazie dwa razy taniej.
J.
J.F. pisze:
Taaa, ale obecnie stosunek ceny prądu do gazu uległ wyraźnej zmianie. Niż było jeszcze kilka lat temu. Ktoś ma obecne wyniki pomiarów?
Pan Adam Dybkowski napisał:
Pomiarów czy obliczeń? Gaz ma wartość opałową 38MJ/m3. Za ten metr płacę 1,50zł. 38MJ to 10,55kWh, co daje koszt kilowatogodziny na poziomie 15 groszy. Podchodząc do tego czysto energetycznie, faktycznie gaz jest ponad dwa razy tańszy.
Przy ogrzewaniu domu, to się nawet sprawdza, bo sprawność grzania prądem wynosi (z definicji) 100%, a gazowe też można do tej wartości przybliżyć. Do gotowania wody na herbatę trzeba podchodzić bardziej ostrożnie. Jako stary praktyk muszę się przyznać, że mam na sumieniu dwucyfrową liczbę czajników spalonych na gazie. Gdyby nie wymyślono samoczynnie wyłączających się czajników elektrycznych, to już bym pewnie dobił do liczby trzycyfrowej. Kiedy tkwiłem jeszcze w epoce gazowej, wyrobiłem sobie odruch nalewania w czajniku wody do pełna. Zwiększało to szansę (ale tylko szansę), że wcześniej zauważę te dwa kilogramy kłębów pary wydobywającj sie z kuchni zanim dotrze do mnie swąd palonego czajnika. Nie wiem czy zużywałem 10% przygotowanego wrzątku czy mniej. Natomiast teraz wcale nie tak rzadko zdarza mi się, że z elektrycznego czajnika wylewam ugotowaną wodę do dna.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required