OT: Discovery SC - wymiękłem...

Jul 06, 2017 82 Replies

Użytkownik "HF5BS" snipped-for-privacy@t.pl napisał w wiadomości news:ok0k0i$jc0$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Apropos narzekania - tym razem przypieprzę się do National Geographic, pędzonego przez Fox TV (bo to ichnie). Program moto, robią Mazdę RX7. I mówią... Silnik "łąkla", kurwa mać...

formatting link
... Jadę do Pejsłolk (Pasewalk) na piwo urżnąć się :P

Osoba podpisana jako HF5BS snipped-for-privacy@t.pl w artykule <news:ojvsie$smc$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl> pisze:

Bez przesady. To są właściwie programy rozrywkowe – mocno popularne, mało naukowe. A i tak można sobie poradzić - lektor może podawać jednostki oryginalne, przeliczenie może być w napisach. Jednak może być i na odwrót – jeśli uznamy, że program ma być przestrogą dla kierowców, to orientacja w skali wykroczenia jest ważniejsza niż przedstawienie kolorytu lokalnego.

Chodzi raczej o kwestie marketingowe związane z linkowaniem. Niektóre portale nie życzą sobie podawania bezpośrednich linków twierdząc, że tracą wpływy od reklamodawców bądź spada pozycja ich strony głównej w wyszukiwarkach. Lenistwo cytujących sprowadza się do tego, że nie chce im się właściwie zdefiniować zaleceń w pliku robots.txt czy też szablon strony nie przewiduje podania bezpośredniego linku jako nieklikalny tekst.

Pozostaje jeszcze kwestia odnalezienia artykułu ze zlikwidowanego bądź zreorganizowanego portalu. Podanie linku bezpośredniego ułatwia znalezienie artykułu w archiwum internetowym, ale nie wszystko tam trafia, a wtedy podanie tytułu i autora może być lepsze - można znaleźć tekst po reorganizacji portalu lub odwołanie do tekstu gdzieś indziej w Internecie.

W dniu 2017-07-10 o 16:25, Piotr Gałka pisze:

Dodam jeszcze, że w przypadku niektórych instrumentów znaczenie ma temperatura i wilgotność powietrza. Spotykałem się, że gdy podczas gry na fortepianie ktoś otworzył okno w zimie, aby przewietrzyć pomieszczenie, dość szybko i w sposób niezwykle przykry dla ucha zmieniał się strój.

Inny znany mi przykład z przed chyba niecałych 30 lat: dość ciekawe organy w Zawadzie koło Dębicy. Jakiś "gieniusz" wpadł na pomysł, aby powietrze do miecha pobierać z zewnątrz kościoła. Efekt w zimie był taki, że w ciągu chyba minuty od rozpoczęcia utworu organy zjeżdżały tak z pół tonu w dół. Też nie dało się słuchać.

Osoba podpisana jako SW3 snipped-for-privacy@poczta.fm.invalid>

w artykule <news: snipped-for-privacy@hopeit.linksys pisze:

No toś się popisał. Po pierwsze – z niewiadomych powodów dokonałeś konwersji standardów kodowania w wątku, w którym akurat ten kierunek konwersji skrytykowałem. Po drugie – skąd wziąłeś mile angielskie? W oryginale tytuł brzmi "Vingt mille lieues sous les mers", są to zatem mile francuskie (właściwie ligi,

1 lieue = 3898 m). Mniejszym błędem byłoby użycie mil morskich, bo rzecz dotyczy żeglugi. Po trzecie – pisałem tylko o publikacjach popularno-naukowych i zaznaczyłem, że nawet tu nie dotyczy to wszystkich przypadków. Mogłeś spytać, co miałem ma myśli, zamiast lecieć w beletrystykę i trafiać kulą w płot.

Istotą problemu jest to, że różne typy publikacji mają różne wymogi i mieszanie ich zwykle źle się kończy. W przypadku mieszania jednostek miar znanym przykładem jest utrata marsjańskiej sondy:

formatting link

Am 10.07.2017 um 21:31 schrieb HF5BS:

Fakt, oni te s dobrzy w te klocki. Chyba z tej samej serii była produkcja jakiegoś innego samochodu. I lektor cały czas mówił coś o jakieś Dżessi. Chodziło o chassis.

Waldek

W dniu 2017-07-10 o 15:45, Piotr Gałka pisze:

Poszukałem. Kołacze mi się po głowie, że jakieś 5 lat temu przeglądałem te papiery (bo przestały się mieścić) i pozbyłem się makulatury.

Mam do nastrojenia dwa pianina, ale one czekają, bo trzeba je postawić obok siebie i muszą w tym pomieszczeniu trochę postać. Dopiero wtedy będę kombinował ze strojeniem. Tego gościa nie mam zamiaru ściągać, bo umawianie się z nim to ostatnio zawsze było kilka miesięcy i kilka nieudanych umówień (bywa w Gdańsku tylko przy okazji, robiłem z nim coś kiedyś jak miał 6 koncertów na głowie tego dnia - masakra - komórka dzwoni praktycznie bez przerwy).

Pozostaje poszukiwanie tego programu Googlami. Żadna nazwa mi się nie kojarzy tylko wygląd, który mniej więcej opisałem. P.G.

W dniu 2017-07-10 o 22:31, Adam pisze:

Przy moim słuchu "pierwszego stopnia" (rozróżniam kiedy grają a kiedy nie) nie zrobiło by mi to żadnej różnicy :) P.G.

Dnia Mon, 10 Jul 2017 19:36:05 +0200, SW3 napisał(a):

Niekoniecznie.

Wyobraź sobie, że przeczytasz/usłyszysz, że jakiś samochód przejeżdża

100 mil na galonie benzyny. Spróbuj teraz na szybko odpowiedzieć, czy ta osoba:

- chwali się

- narzeka

- kłamie? Tymczasem, jak zobaczysz "2,3l/100km", to odpowiedź będzie dla Ciebie oczywista.

W dniu 10.07.2017 o 22:34 Andrzej P. Wozniak snipped-for-privacy@poczta.onet.pl.invalid> pisze:

No to może szkoda, że tłumacz nie przeliczył - bym się nie pomylił. Ale jednak nie przeliczył. Tym bardziej więc nie ma powodu przeliczać mil angielskich, które są bardziej znane.

Zresztą pozaukładowe jednostki miar trafiają się nie tylko w obcojęzycznych tekstach. Np. w lotnictwie wysokość lotu podaje się w stopach (setkach stóp) - czyli co, robiąc program o lotnictwie należy za każdym razem przeliczać na metry? Zaokrąglać czy nie? Co dalej? W filmie z PRL należy przeliczyć PLZ na PLN? A może jeszcze przeliczyć siłę nabywczą? Używane w przysłowiach łuty, tynfy, miarki oczywiście też zastąpić aktualnymi jednostkami?

Problem nie w równomiernym zjeździe ale w tym, że poszczególne głosy mogą zjechać inaczej. Piszczałki drewniane są bardzo wrażliwe na różnice wilgotności względnej i potrafią odjechać bardzo daleko.

Użytkownik "Waldemar" snipped-for-privacy@zedat.fu-berlin.de> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@mid.uni-berlin.de...

Czy ty też byś wybaczył, jakby po polsku mówili "has-s-is", czyli tak, jak napisane, zamiast "szas-i"? Acha, Dla ęgliszmenuff - yahdeh dho Pasewalk (oczywiście po ęgjełlszku czytane) nah peevoh oorzhnonhtsh sheh... (Sram na to, czy "prawidłowo" to zapisałem, i tak każdy to inaczej zapisze, wiec nie będę się pieścić). Przepraszam za uniesienie się, mojej rodzinie niewiele brakło, bym w ogóle nie mówił po polsku. Kresy, Sybir... Na szczęście dziadkowie skutecznie uciekli... domyślacie się, o co biega?

W dniu 11.07.2017 o 11:58 Yakhub snipped-for-privacy@aa.aa pisze:

Jak usłyszę 100 mil na galonie to będę wiedział, że:

- tam w ten sposób podają spalanie

- używają galonów i mil (u nas by było ile kilometrów na litrze)

- podano okrągłą liczbę więc pewnie jest mało precyzyjna, być może z kosmosu

to pomyślę, że zrobiono jakiś pomiar i tyle właśnie wyszło. Dwa i trzy dziesiąte.

Dnia Tue, 11 Jul 2017 14:05:16 +0200, SW3 napisał(a):

Ale nie masz zielonego pojęcia, czy to dużo, czy mało, i czy w ogóle mieści się z zakresie realnych wartości.

W dniu wtorek, 11 lipca 2017 11:16:05 UTC+2 użytkownik Piotr Gałka napisał:

Dzięki. Znalazłem coś takiego

formatting link
dosyć podobne do tego co opisywałeś, czyli wpierw się nagrywa, później program oblicza co tam trzeba i można wg. niego stroić. Tylko nie ma w nim tych kółek o których pisałeś - więc chyba to nie to. W wersji darmowej pozwala na dostrojenie A w kilku oktawach. Cena pełnej wersji ... khem ... 338E :) To jest równowartość 6-7 wizyt stroiciela.

A nie możesz wziąć innego stroiciela? Tu masz np.

formatting link
Pozdrawiam

(dało by się wyłączyć QP?) Użytkownik "SW3" snipped-for-privacy@poczta.fm.invalid> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@hopeit.linksys...

O Jezu, nie ruszać stóp! Chu^Hałowo to wygląda(ło by), gdy np, w programie o katastrofie lotniczej, czy w ogóle, jakimkolwiek lotniczym, kontroler mówi "wyrównaj do poziomu 300 (a to jest w setkach stóp zawsze), bądź wyrównaj do poziomu 30 tysięcy stóp, a nagle tłumacz pieprznie "wyrównaj do poziomu dziesięciu tysięcy czterystu czterdziestu metrów" (tyle dokładnie wychodzi z przeliczenia). Ja ŻĄDAM, by lektor podawał w stopach, jak w oryginale było w stopach, to samo dla każdej innej jednostki. A jak chcą przeliczać, niech dadzą jako napis u dołu. Często wraz z emisją programu, nadawane są dodatkowe sygnały, więc to tak może pójść, ostatecznie, kto nie może, to sobie na kalkulatorze przeliczy wysokość w stopach, przemnoży przez 0.3048 i dostanie wysokość w metrach. A przy okazji, jak podzieli przez 3, to dostanie wysokość w jardach.

To ja już wolę życie w KRLD, stabilniejsze i przewidywalniejsze. Przeliczać można, tylko mądrze, aby nie zaciemniać przekazu.

Nie. Żądam tłumaczenia z oryginalnymi jednostkami, zgadzam się natomiast na takie zorganizowanie pracy lektora, bądź napisów na dole (co już robiono i było bardzo sympatyczne), gdzie podaną wartość w milach, PSI, furlongach, wiorstach (a każda inna...), itd., przeliczano na odpowiednie jednostki metryczne, nie naruszając jednocześnie treści przekazu. Dobra, leci film o starożytnej Grecji. Starożytni Grecy pokusili się o przeliczenie, jak gruba jest atmosfera ziemi (!), bo coś podejrzewali, że po zachodzie słońca, nie robi się od razu ciemno. Wyszło im 18 stadionów (źle wyszło, ale sposób myślenia i podstawy ku temu były, że szanujcie Greków, ludzie... A jeszcze jak dokładnie policzyli rozmiar równika, to szacun, szacun, szacun... Walnęli się chyba o niecały 1 %, jak na tamte czasy, to rewelacja) Ciekaw jestem, jak to Discovery, czy niestety, "Naszjonal Dżełografik" chyba też, przedstawią? Obawiam się, że coś popierdo^H^Hniczą. Wracając do tej sprawy z kontrolerem - jak to wygląda, gdy kontroler każe wejść na wysokość 300, pilot tak ustawia na autopilocie, a lektor nagle syfi jakimś 10 tysięcy z kawałkiem... (A te 440 metrów może mieć znaczenie (i niestety, miewa, wyszukać?) dla bezpieczeństwa lotu). I niech go ręka Boska broni, obcinać ten kawałek w metrach. Każdy, kto nie ma dyskalkulii, bardzo łatwo zgrubnie przeliczy stopy na metry - wartość w stopach podzieli przez

3, bądź jeśli mu łatwiej, pomnoży przez 3 i podzieli porzez 10. I tak nie wyjdzie dokładnie, ale zgrubnie oszacuje. Do dokładnych ma kalkulator, obecnie w każdym telefonie, nawet takim dla seniora. A nawet wyszukiwarka google, też ma kalkulator wbudowany - wpisuje się działanie i dostaje wynik.

W dniu 2017-07-11 o 14:44, po snipped-for-privacy@go2.pl pisze:

Wygląda na inny. Pewności nie mam, bo może wybiera się sposób pokazywania dostrojenia. To mi przypomniało, że na ekranie tamtego chyba też jest klawiatura i pokazuje który klawisz się stroi.

Tamten na pewno najpierw chciał posłuchać (standard to chyba po 5 uderzeń) kolejnych A.

To był program sprzed 15 lat. Może już nie ma go na rynku.

Mniej więcej to napisałem pisząc, że tego gościa nie mam zamiaru ściągać. P.G.

W dniu 2017-07-11 o 15:25, HF5BS pisze:

O Jezu ale ty jesteś gaduła.

Użytkownik "Janusz" <janusz snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news:ok38gg$2io$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Cóż poradzę na takie dictum...?

W dniu czwartek, 6 lipca 2017 22:09:02 UTC+2 użytkownik HF5BS napisał:

Bracia i siostry moze nie w temacie a moze 0.5/0.5 jezeli chodzi o strojenie dziekow to podstawa 440hz jest globalnym oszustwem aby wybic nasze ciala i umysly z prawidlowego rytmu zycia(dlatego od paru latek taki burdel na swiecie). od wielu lat wymuszanozaokraglenie do 440... gdy nawet musielibysmy cos zaokraglic to do 430... a dlaczego

BO WRZECHYNIWERSALNA CZESTOTLIWOSC ZYCIA TO 432HZ.

kiedys strojono instumenty wlasnie na takiej czestotliwosci

taki skok w bok tematyczny

W dniu 2017-07-10 o 15:07, po snipped-for-privacy@go2.pl pisze:

Coś nowszego i bardziej inteligentnego, dodatkowo open source.

formatting link
L

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required