Oszukanie fotoradaru

Dec 06, 2004 176 Replies

U¿ytkownik "Marek Dzwonnik" <mdz@WIADOMO_PO_CO_TO.message.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@news.home.net.pl

¯eby nie by³o tak bez ¿adnego linku: ;-)
formatting link
ze wszystkim co tu napisano, zgadzam siê bez zastrze¿eñ. M.in. wzorcowy opis sygnalizacji na rondzie (Mogilskie) jest mo¿e formalnie poprawny, ale IMHO robi z samochodu choinkê i bardziej dezorientuje ni¿ pomaga. Niemniej polecam t± stronê starym wyjadaczom - w paru punktach - daje do my¶lenia. ;->

No, to juz wybitnie NTG, ale ... potrafisz podac podstawe prawna ? :-P

U nas ? IMHO - 50% lub mniej .

A stoi 40 :-(

A moze by wystarczyla tabliczka "dotyczy ciezarowych". Albo wprowadzic znaki "predkosc zalecana" i "uwaga, naprawde ostry zakret".

Niemiecki kodeks ma bardzo dobry zapis. Kierowca powinien dostowac predkosc do zasiegu swiatel. Nie dotyczy autostrad. Tyle ze przecietny niemiec do austostrady ma gora 20 km :-)

J.

Groznei w maluchu to sie robi jak przy 100km/h ciezarowka z tylu jest ciagle w odleglosci 5m :-)

J.

Bo to jest moje radio [byc moze]

Bo to ja jade :-)

a komorka .. podesle tam straznikow z fotoradarem :-)

J.

Bo w USA pobocze to w ogole najbardziej niebezpieczna czesc drogi

formatting link
[I jakaz wielka chec do udzielania pomocy :-)]

J.

No jak ja podalem argumenty to stwierdziles, ze sa zle bo nie popieraja twojej tezy. No to z kim i o czym mam dyskutowac. Jesli zalozymy, ze tylko twoje zalozenia sa dobre i wlasciwe to tak, masz racje jestes wielki i nieomylny.

A USA to nie ja sie czepilem, tylko ty na kazdym kroku zawsze to podkreslales.

A na podstawie jakiego punktu z kodeksu.

A Pszemolku sie nie ciesz tylko podaj odpowiedni przepis. Kilka postow wczesniej chwaliles sie znajomoscia kodeksu to sie wykaz.

Przyjedz do Polski, pomieszkaj tu i przestan bredzic. Na razie wypowiadasz sie w tematach o ktorych nie masz pojecia z racji mieszkania w innym miejscu.

Nie, wspolczuje.

No mniej wiecej. Proponujesz stosowac w Polsce rozwiazania ktore znasz z USA.

jak dla mnie, wiele zale¿y od tego jakie s± to limity, sk±d siê wziê³y, i o ile siê je przekracza. Nie przeszkadzaj± mi warszawscy kierowcy, jad±cy 70 zamiast 50, raczej jestem poruszony ich bohatersk± postaw± dla ratowania p³ynno¶ci ruchu, szczególnie, ¿e ryzykuj± spotkanie z jakims nadgorliwym stró¿em prawa w potrzebie. Dres pruj±cy 150 na o¶lep przez w±sk± uliczkê to ju¿ troszkê inna sprawa. I nie wydaje mi siê z³e, ¿e rozrózniam takie przypadki. Tylko b³agam, bez porównañ do mniejszej lub wiêkszej kradzie¿y...

szansê.

te¿ tak uwa¿am, tylko u nas dodatkowo mo¿na kupiæ sobie w ten sposób k³opoty... Reagowanie na przestêpstwo sta³o siê w naszym kraju niestety aktem heroizmu. A to te¿ o czym¶ swiadczy...

pozdrawiam entrop3r

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com

NTG a poza tym nie wci±gaj mnie w dywagacje prawne, bo w tym to ja jestem ca³kowity lejek ;-) AFAIR niezale¿nie od interpretacji, zje¿dzaj±c z ronda zmieniasz kierunek ruchu. Dyskusje dotyczy³y stwierdzenia, czy jad±c po jezdni okrê¿nej zmieniasz kierunek (st±d migacz w lewo). Czy te¿ jezdnia okrê¿na jest jednym kierunkiem tyle, ¿e zawiniêtym w kó³ko - wiêc zmiana kierunku nastêpuje tylko przy zje¼dzie. Chocia¿.... jak siê zacz±³em teraz znowu zastanawiaæ, to ju¿ sam nie wiem co jest prawd±.... Niech siê m±drz± m±drzejsi ;-) W ka¿dym razie - IMO: sygnalizacja w lewo niekomu nie przeszkadza, sygnalizacja _zjazdu_ (w prawo) pomaga i ma uzasadnienie praktyczne. Brak jakiejkolwiek sygnalizacji nie pomaga. Brak jednolito¶ci zachowañ i jednoznacznej interpretacji - wkurza i stwarza zagro¿enie.

I ma³o kto bêdzie tego przestrzega³, tak jak ograniczenia prêdko¶ci a w oparciu o znak ostrzegawczy nie wystawisz mandatu. Co najwy¿ej za "niezachowanie szczególnej...", ale ta kategoria jest pojemna i zbyt ³atwo poddaje siê negocjacjom ;-) Natomiast wyobra¼ni nie zadekretujesz znakami. Jecha³em kiedy¶ we mgle, chwilami widz±c przed sob± nie wiêcej ni¿ 3 odcinki ¶rodkowego pasa. W porywach dochodzi³em max. do 50-ki. Co jaki¶ czas wyprzedza³ mnie kto¶ zniecierpliwiony po czym natychmiast dawa³ po hamulcach.... i jecha³ doci±gaj±c w porywach do 50-ki. ;-) Cz³owiekowi widz±cemu przed sob± ¶wiat³a sponsora wszystko wydaje siê takie piêkne i proste... ;-)

Z samej definicji pobocza i z Art 16 p.4. A p.5 definuje jakie pojazdy mogą poruszać się poboczem. Kiedyś było to bardziej jednoznacznie określone. Był jasno sformułowany punkt. Nie ma go jak widzę w obowiązującej ustawie.

TP.

Z tego co tu napisa³e¶ wynika, ¿e ¶lepo stosujesz siê do wszystkich znaków, które s± postawione na drodze - chcia³bym to zobaczyæ :). Ja generalnie jestem za przestrzeganiem przepisów, lecz sens ustawienia niektórych znaków zna tylko osoba, która podjê³a decyzjê o ich postawieniu. Drug± spraw± jest przewrotno¶æ naszych urzêdników. Podam przyk³ad: w moim mie¶cie jest szeroka, dwupasmowa ulica przedzielona pasem zieleni. Wszystko by³oby piêknie, gdyby nie jej nawierzchnia, która wygl±da jak szwajcarski ser. Na pewnym jej odcinku jakis czas temu zosta³ postawiony znak ograniczenia do

30km/h - powodem postawienia by³y czêste skargi na nawierzchniê i wnioski o odszkodowanie za uszkodzone zawieszenia. Wniosek jest oczywisty - ³atwiej jest postawiæ znak ni¿ znale¼æ pieni±dze na remont a przy 30 nikt sobie zawieszenia nie uszkodzi. I co powiesz, gdyby w takim miejscu postawiæ wideoradar?

Pozdrawiam Rafa³

On Tue, 7 Dec 2004 19:18:11 +0100, "Zotti" snipped-for-privacy@interia.SPAMOWI.STANOWCZE.NIE.pl> wrote: [.....]

No to zanim wsiadłeś do auta trzeba było najpierw autobusem pojeździć. :-) Jako pasażer i poobserwować kierowców. Zawodowy kierowca autobusu, jeśli może i jest taka potrzeba, to za dnia posuwa poboczem. Po zmroku nigdy. IMO to bardzo dobra praktyka.

Regards, /J.D.

Ja Ci podajê tezy z Kodeksu, Ty mi cytujesz z g³owy i piszesz "co powinno byæ Twoim zdaniem" - nie dyskutujemy tu o opiniach tylko piszemy co jest legalne a co nie jest... Nielegalne jest wiêc wyprzedzanie pojazdu jad±cego z maksymalnie dopuszczaln± prêdko¶ci± na danym odcinku drogi. Nielegalne jest równie¿ jechanie po poboczach... Nielegalne jest wymaganie aby inni musieli zje¿dzaæ na pobocze czyli jazda pasem dla ruchu z na przeciwka "na czo³ówkê" aby siê tamci na pobocze odsunêli.

Ty przywlok³e¶ temat do tego w±tka, nie ja...

Chcesz powiedzieæ, ¿e w Polsce nigdy nic podobnego nie mo¿e siê zdarzyæ ?

Nie wiem czemu przezywasz rowerzystów... Zasta³a ich noc wiêc grzecznie nie jechali drog¹ tylko prowadzili pieszo poboczem. Ty by³eœ "inteligentny inaczej" jad¹c poboczem...

Nie wiem sk±d bierzesz te brednie - urodzi³em siê i wychowa³em w Polsce mieszkaj±c prawie 30 lat.

Wspó³czucie inaczej siê objawia. Swoimi tekstami obna¿asz raczej zwyczajn± zazdro¶æ.

Warto braæ przyk³ad tam, gdzie dzia³a to lepiej...

Nie wiem sk±d to minimum bierzesz... Ja mam dwa auta: jedno ma 2,2l a drugie 1,6l. Koni by³o 120 ale ju¿ pewnie po³owa zdech³a... ;-)

Aha - czyli jak jedziesz w kolko to jedziesz po prostej zachowujac kierunek ? :-) Rondo to jest "skrzyzowanie o ruchu okreznym". Przepisy nic nie mowia o zachowaniu na takim skrzyzowaniu. Logicznie myslac stosuja sie przepisy do "skrzyzowania". A te nakazuja zasygnalizowac skret PRZED wjazdem na skrzyzowanie i ustawic sie przy srodku lub lewej krawedzi jesli zamierzamy skrecic w lewo :-)))

A ponoc chodzilo o bezpieczenstwo a nie wplywy do budzetu :-)

Nie bardzo rozumiem - jeden mogl cie tak wyprzedzic, jesli bylo wiecej

- tzn ze dochodzi i odjezdzali. Oni po prostu jechali 55 a Ty im przeszkadzales :-)

J.

Kiedy byłeś w Chinach ostatnio? Bo jak dla mnie to kraj z najgorszymi drogami (prawda) i najlepiej jeżdżącymi kierowcami - w na pierwszy rzut oka absolutnie beznadziejnych korkach spodziewałem sie czasem stać godzinami, a tu korek poruszał się blacha do blachy równo naprzód.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required