witam, mam takie pytanie - probowal ktos zrealizowac wzmacniacz akustyczny w ten sposob, ze zastosowac 2 niezalezne zrod³a pradowe (tzn miedzy plusem zasilania i wyjsciem glosnika, oraz miedzy wysjciem g³osnika i minusem zasilania.. oba zrod³a sterowane niezaleznie od siebie napieciowo. wg mnie pomysl ma kilka zalet - w takiej sytuacji petla sprzezenia zwrotnego by³aby duzo krótsza, czyli szybsza ;-) oraz odpada kwestia kompensacji temperaturowej (uklad "sam" sie kompensuje) prad spoczynkowy uzyskujemy poprzez zadanie pewnego napiecia poczatkowego na sterowanie tymi ¿rod³ami, co jest tez bardzo proste,a jednoczesnie stwarza duze mozliwosci regulacji... na razie widze tez kilka problemów - pomiar pradu na rezystorze 0.1ohm daje dosc ma³e napiecia, ktore latwo chyba zaklocic, no i dosc problematyczne jest sterowanie tranzystorami - na to mam taka rade, ze masa audio nie bedzie masa zasilania, tylko wyjsciem na g³osnik ;-) wtedy ca³osc jest sensownie ulozona wzgledem tego potencja³u, a zasilanie "lata" wzgledem tego.. to ztwarza tylko taki problem ze kazdy kana³ wymaga oddzielnie izolowanego zasilania.. probowal ktos cos w tym kierunku kombinowac? na razie nie mam konkretnego schematu, ale jak do czegos dojde to zarzuce gdzies;-) chcialbym tylko wiedziec czy wstepne zalozenia sa w jakikolwiek sposob poprawne ;-)
wzmacniacz audio - pomysl;-)
Aug 20, 2006
19 Replies
Oczywi¶cie ¿e poprawne. Taki uk³ad jest stosowany np. w tranzystorowym wzmacniaczu estradowym Regent100. Sterowanie tranzystorów mocy przez transformator.
Mam gdzie¶ w piwnicy zw³oki tego wzmacniacza i jego schemat.
R.K.
Dnia Sun, 20 Aug 2006 18:04:34 +0200, nuclear napisał(a):
Jakby to były źródła prądowe to rezonanse mechaniczne głośnika nie byłyby tłumione. Ciekawe brzmienie by było :)
Do¶æ ma³e napiêcie, ale za to o ma³ej rezystancji wewnêtrznej (0.1 Ohm) wcale nie ³atwo zak³óciæ...
pzdr mk
W układach impulsowych można się mocno zdziwić, gdy się zobaczy, co może się wyindukować na rezystorze 0.01 oma:
formatting link
Na szczęście we wzmacniaczach (za wyjatkiem gitarowych) prostokąta o dużej mocy się raczej nie spotyka.
By³ taki projekt - chyba w NE. Autor twierdzi³, ¿e umo¿liwia to obni¿enie pasma subwoofera od do³u. Dla innych g³o¶ników mia³o to nie mieæ zastosowania.
Je¶li rezystor to spiralka - to jak najbardziej jest to mo¿liwe... A jeste¶ pewien, ¿e to jest zaindukowane, a nie rzeczywiste?
pzdr mk
Jacek Maciejewski napisał(a):
W którejś EDW był opisany układ, w którym sterowano głośnikiem subwoofera tak, że prąd (a nie napięcie) głośnika nadążał za sygnałem wejściowym. Autor twierdził, że lepiej słychać było instrument a nie jak w klasycznym - głośnik i obudowę... więc jak to jest?
Mirek.
No , ciep³e basy i miêkkie gwizdki.
R.K.
Przy mojej pracy dyplomowej też trafiłem na taki problem. Z powodu chwilowego braku sondy prądowej, użyłem dziesięciu rezystorów 0,1ohm 5W połączonych równolegle. To co zobaczyłem na oscyloskopie przeraziło mnie. Teraz to sprawa oczywista, ale wtedy to była niezła łamigłówka. Było to przy częstotliwości napięcia raptem 20kHz (prostokąt). Najmniejsza indukcyjność opornika pomiarowego potrafi wprowadzić niezłe krzaki.
AW
[...]
0.01 oma nie może być spiralką.
A skąd miałoby sie na tak małej rezystancji wziąć rzeczywiste? To jest prosty efekt samej długości rezystora. Co gorsza - nie ma tego jak wygasić.
Nie tylko pomiarowego. Najbardziej śmieszy mnie, gdy w przetwornicach ludzie pakują do gasików rezystory drutowe np. 56 om/5W. To ma taką indukcyjność, że nie dość, że nie tłumi szpilek, to jeszcze dodaje swoje oscylacje.
Mo¿e. Widzia³em na w³asne oczy 8-)
Na oscylogramie zamieszczonym pod linkiem amplituda to kilkadziesi±t mV, co na oporniku 0.01 Ohm odpowiada zaledwie kilku A. Równie dobrze mo¿e byæ to pr±d wynikaj±cy z ³adowania pojemno¶ci miêdzyzwojowych.
pzdr mk
Dnia Mon, 21 Aug 2006 19:21:06 +0200, Mirek napisał(a):
Odróżnij źródło prądowe od prądowego sprzężenia zwrotnego.
[...]
Sonda 1:10 - sprawdź w całym wątku.
Kilkadziesiąt A - i się nie zgadza.
Wierz mi - to oscylacja na rezystorze. Od zawsze piszę, że nawet kilka cm drutu potrafi namieszać. Właśnie takie oscylacje powstają. Stąd zawsze namawiam do stadka małych rezystorów łączonych równolegle.
Jacek Maciejewski napisał(a):
Odróżniam - ale efekt powinien być taki jak opisujesz - źródło prądowe ma przecież z definicji nieskończoną rezystancję wewn. - nie powino wogóle tłumić głośnika.
Mirek.
U¿ytkownik "nuclear" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:ecbmka$64r$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...
na razie zaiwesilem ten pomysl ale w tej chwili co innego mi przyszlo do g³owy ;-)
formatting link
co o tym s±dzicie? wg mnie trzeba tu jeszcze wsadzic kompensacje temperaturowa ;-) i to w miejscach R7 i R13 - co sadzicie o takiej koncepcji? i jak sadzicie, zejde z znieksztalceniami ponizej 10% ;-P ? przynajmniej sie nie powinien wzbudzac hehe jakos mnie ostatnio naszlo na wymyslanie kola po raz drugi ;-) wz symulacji to nawet dziala, ale jak to bywa w rzeczywistosci cos nie ruszy... ino jeszcze nie wiem co;-)
Faktycznie. Mo¿na by³o wywnioskowaæ chocia¿by z mocy.
Có¿... swoje wiesz. Pozwolê sobie jednak zachowaæ rezerwê do Pana do¶wiadczeñ w tej materii.
Nowsze sterowniki SMPS maj± wbudowany uk³ad ignoruj±cy pr±d przez czas rzêdu <1 us, po to by zignorowaæ szpilê jaka siê pojawia po za³±czeniu klucza. Np. Infineon jako przyczynê powstania tej szpili podaje pojemno¶ci miêdzyzwojowe
- skoñczony czas potrzebny na prze³±czenie diody po stronie wtórnej (jednocze¶nie nawet nie wspominaj±c o owej indukcyjno¶ci) http://www.ortodoxism.ro/datasheets2/9/0otldd7fhu6t8szx7w6gi34yg1cy.pdf(paragraf 3.5.1 Leading Edge Blanking)
Prawda pewnie jest gdzie¶ po ¶rodku. Nie demonizowa³bym jednak szcz±tkowych indukcyjno¶ci tego rezystora.
Ja po prostu wyci±gam ten rezystor z jakiej¶ "firmowej" przetwornicy, przeznaczonej na dawcê organów, gdzie pracowa³ na podobnym stanowisku. A w ogóle... nie zawsze warto szaleæ z wysokim du/dt.
pzdr mk
nuclear snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):
Na moje oko tam już jest kompensacja temperaturowa prądu spoczynkowego - wystarczy, by diody D1 i D2 były termicznie sprzężone z tranzystorami końcowymi. Wmak
[...]
Stosuje się też układy RC. Ale one nie pomagają na tak wysoka amplitudę oscylacji.
Chodzi tez o prąd ładowania bramki podczas włączania MOSFETa.
Jest rzeczą oczywistą, że bez przetransformowanej pojemności uzwojenia wtórnego (najistotniejsza część) oraz diody nie powstałyby tak silne oscylacje a tylko pojedyncza szpilka. Sprawę utrudnia niekorzysta stosunek rezystancji do reaktancji - przy tak niskim napięciu zasilania każdy ułamek wolta jest wartosciowy.
Problem w tym, że okazała się zadziwiająco duża :-(
Nie każdy ma dostęp do dawców. Na dokładkę naprawdę trudno o porządne podzespoły do przetwornic.
W tym konkretnym przypadku di/dt - nie do uniknięcia w trybie CCM. Spowolnienie generuje straty. Wyjście z trybu CCM daje prawie dwukrotnie niższy prąd ładowania kondensatora w początkowej fazie a tu chodziło o mozliwie krótki czas ładowania dużej pojemności (10 mF) od zera do 300V.
Wysoka wartość du/dt powoduje ciekawy efekt widoczny w dalszej części tamtego wątku - podwójna szpilka na zboczu narastającym na drenie MOSFETa. Ale tutaj też dużą rolę gra indukcyjność rozproszenia - niepoprawnie nawinięte uzwojenie pierwotne transformatora :-(
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required