Oczywi¶cie ¿e mo¿esz, je¶li pozosta³e warunki na drodze na to pozwalaj± (np. jest przerywana linia ci±g³a i nie jest wymagane aby kto¶ musia³ przez to zje¿dzaæ na pobocze).
Przestañ byæ ¶mieszny. Takie przypadki to margines. Ale nawet je¶li tak jest to czekasz a¿ zwolni i wtedy wyprzedzasz.
Ca³y czas muszê Ci przypominaæ, ¿e pisali¶my o wyprzedzaniu pojazdu jad±cego z *maksymaln±* prêdko¶ci± na danym odcinku drogi. Wyprzedzanie w takim przypadku jest przekraczaniem limitu prêdko¶ci z definicji. I jeszcze raz zachêta do pukniêcia siê w czo³o skoro takie pytania zadajesz...
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
P
Pszemol
Wcale nie musz±. Ustawiaj± je ludzie, ludzie robi± b³êdy... Je¶li stoi znak w z³ym miejscu to bierzesz telefon do gminy i informujesz o tym fakcie zainteresowane s³u¿by...
Dopóki znak stoi to obowi±zuje jak ka¿de inne prawo. To co Ty proponujesz to samowola i bezprawie - chaos i anarchia. Jak ka¿dy zacznie dowolnie decydowaæ do których znaków bêdzie a do których nie bêdzie siê stosowa³ to bêdziemy mieæ sytuacjê jak w Chinach czy Indiach gdzie kultury na drodze siê nie nauczyli i ka¿dy jedzie jak mu pasuje...
Masz jakie¶ polaczkowe kompleksy ? Zazdro¶cisz mi mo¿e czego¶ ? Czemu ci±gle wyje¿dzasz z tym USA ? Czy cokolwiek tu mówi³em o USA ? Zmieñ ¶piewkê, bo limity prêdko¶ci s± znane i w USA i w Polsce. To jest tu i tam to samo pojêcie. Ma³o tego, w USA s± zwykle ni¿sze.
ha, ha, ha...
S
Slawomir Sidor
No ty jednak zawsze pasowales do USA. Inteligencja najbardziej.
E
entroper
nie widzê zwi±zku, ale skoro pytasz, to ja mo¿e odpowiem pytaniem na pytanie: co siê w takich przypadkach robi u Was i co siê potem dzieje ? Pewnie dzwoni siê gdzie trzeba, a po 30-tu sekundach przyje¿dzaj± w 5 samochodów i k³ad± winowajców na maski ? Bo u nas, proszê szanownego kolegi, policja czêsto sama pilnuje ¿eby z³odziejom nikt nie przeszkadza³...
A skoro ju¿ o tym... Wszystko sprowadza siê do rozró¿nienia miêdzy teori± a praktyk± - i tylko Twojej nie¶wiadomo¶ci rozmiarów przepa¶ci jaka dzieli te dwie rzeczy mogê przypisaæ stwierdzenia dotycz±ce np. stawiania znaków drogowych i stosowania siê do nich. Proponujê, jak sugeruj± koledzy, po prostu przejechaæ siê kawa³ek...
pozdrawiam entrop3r
S
Slawomir Sidor
Daj spokoj. Pszemol do expierd light, przekonac sie go nie da. We wszystkim jest naj, mieszka w kraju naj itd.
Po USA pojezdzi a tam jest ok. Bo tam ten co stawia znaki odpowiada bardziej niz ten ktory je omija. Ale tak to jest jak sie mieszka kilkanascie tysiecy km dalej ale wypowiada sie o tym co jest u mnie pod oknem.
A
ARM
entroper wrote: [..]
A jaj tam nie lubie ani jednych ani drugi a jak ci taki "rajdowiec" zajedzie droge przed sama maska bo podczas wyprzedzania cie zjarzyl, ze mu sie paliwo konczy i musi skrecic na stace paliwowa ktora wlasnie mijasz to tez zmienisz zdanie. A jak w niego przypaprasz i jeszcze ci wyleci gosc z pretensjami jak jezdzisz :) to mur beton ci sie zdanie zmieni. Sam widzialem taki przypadek. Tylko musialby to "szczescie" ciebie osobiscie spotakc bo mam wrazenie, ze wtedy ludzie sa najbardziej sklonni do zmiany zdania...
M
Maksymilian Dutka
Slawomir Sidor napisał(a):
Mało :) Ale w maluchu 70km/h to już zaczyna się groźnie robić :D
M
Marek Dzwonnik
U¿ytkownik "Slawomir Sidor" snipped-for-privacy@graficomp.com.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com
A Ty wiesz? To powiedz...powiedz. Bo takiego pojêcia nie zna nawet Kodeks Drogowy. ;-) Nie chce mi siê teraz szukaæ argumentacji, ale czyta³em na jakim¶ forum za¿art± dyskusjê na temat róznych interpretacji pojêcia ronda w kategoriach kodeksowych, tzn. jako jednego du¿ego skrzy¿owania lub wielu skrzy¿owañ drogi okrê¿nej z drogami dojazdowymi. Ka¿da ze stron wysuwa³a _sensowne_ argumenty podpieraj±c siê cytatami z kodeksu. IIRC ostatecznie nie ustalono, która interpretacja jest jedynie s³uszna, a zale¿y od niej parê istotnych szczegó³ów - np. wspomniane miganie w lewo. Choc IMHO akurat ten drobiazg, tzn. migacz w lewo lub jego brak nie stwarza jakiego¶ zagro¿enia. Co do jazdy w kó³ko po prawym pasie - jest nieeleganckie i sprzeczne ze zdrowym rozs±dkiem - ale nie _zabronione_. Jak kto¶ Ci zablokuje prawy pas to _on_ ma pierwszeñstwo, Ty mo¿esz co najwy¿ej poderwaæ maszynê na kolejne okr±¿enie.
Natomiast sygnalizowanie _zjazdu_ z ronda nie podlega dyskusji. A i tak stosuje siê do tego jakie¶ 40% populacji. ;-)
Zapomniany znak po remoncie to IMO margines. Nie oczekujê jazdy 60km/h na prostej, pustej, szerokiej drodze z widoczno¶ci± na 2km. Je¿eli jednak postawiono jawne ograniczenie to _zazwyczaj_ ma to jaki¶ powód. Mo¿na dyskutowaæ, czy powinno tam byæ 50, 70 czy 90km/h. A mo¿e tak koledzy elektronicy znak automatyczny? 90 w dzieñ, 70 w nocy a 30 w mgle? Jednak wypada³oby chocia¿ mieæ orientacjê na czym owe potencjalne zagro¿enie polega. Je¿eli je¼dzisz wy³±cznie "na pamiêæ" i masz zwyczaj ignorowania wszelkich ograniczeñ poza zderzakiem pod peda³em gazu to ¿yczê Ci bezproblemowej jazdy i.... jak najdalej ode mnie. :->
Do¶wiadczenia du¿ego nie mam. Ale zdarza³o mi siê cieszyæ ¿e nie zignorowa³em obecno¶ci znaku "40" stoj±cego przed zakrêtem, który jednak okaza³ siê byæ _bardzo_ ciasny. Zdarzy³o mi siê te¿ zakoñczyæ hamowanie na dziku. W nocy, na prostej drodze. Jecha³em <90km/h. Wydawa³o mi siê, ¿e nie jestem zmêczony. Wydawa³o mi siê, ¿e dobrze obserwujê drogê. Do dzisiaj nie wiem, czy zwierzaki wylaz³y w ostatniej chwili, czy zawiod³a moja percepcja? A mo¿e po prostu zasiêg ¶wiate³ mijania jest jaki jest i nocna jazda powy¿ej
90km/h opiera siê na _mocnej_wierze_, ¿e tu¿ poza zasiêgiem widoczno¶ci nic siê nie zatacza?
T
Tomasz Piasecki
Oczywiście że jest i dlatego jazda po poboczu pojazdami samochodowymi jest zakazana.
TP.
P
Pszemol
Jasne... do argumentów siê nie odniesiesz bo dzia³aj± na Twoj± niekorzy¶æ :-) Uczepi³e¶ siê wiêc tego USA i powtarzasz jak mantrê... To jest dopiero oznaka super inteligencji i sprawno¶ci w dyskusji.
P
Pszemol
Wed³ug Sidora zaraz oka¿e siê, ¿e pasujesz inteligencj± do USA :-))))
P
Pszemol
Zwi±zek jest taki, ¿e komentujemy REAKCJÊ grupowiczów na chêæ omijania limitów prêdko¶ci przez kolegê rozpoczynaj±cego w±tek. By³o to skrytykowane stwierdzeniem "co Ci przeszkadza ¿e kto¶ jedzie szybciej?". No w³a¶nie w tym problem, ¿e przeszkadza...
Wszystko zale¿y od lokalizacji... s± miejsca gdzie jest tak jak w Polsce. Tak czy inaczej, warto zadzwoniæ i daæ policji szansê.
J
J.F.
Na widok hopsiupa nogi mi automatycznie mocniej naciska .. na gaz :-)
U mnie zainstalowali .. ale nie typowe progi, tylko takie wysepki na 1/3 jezdni zwezajace ja. Moze i byloby fajne, ale:
- przepisy zabraniaja wyprzedzac na przejsciach i skrzyzowaniach .. a te akurat czasem zmuszaja do zjechania na przeciwny pas. Kiedys jakis pieszy popatrzy w zla strone i wpadnie pod pojazd.
- mialy slupki ostrzegawcze .. ktore jakos szybko sie polamaly i slad po nich zaginal. A uliczka nie jest odsniezana. No i ciekawe kiedy zima ktos zamiejscowy jadac 40 wjedzie na taka wysepke, wykreci piruet, wjedzie w przedszkole [jest] czy pielgrzymke [kosciol tez jest]
Nieladnie - kiedys ci pieszy wyskoczy i tez nie bedziesz mogl znalezc swiadkow :-)
J.
J
J.F.
Najlepiej jest po amerykansku - minimum 4l pod maska, ponad 200KM i ograniczenie do 55mph :-)
Ryzyko smierci w wypadku drogowym w USA i Polsce jest takie samo :-) Moze nawet w Polsce ciut mniejsze ..
P.S.
formatting link
J.
E
entroper
(...) wyci±³em te bzdury, bo jak kto¶ chce co¶ udowodniæ to udowodni na dowolnym przyk³adzie - nie nale¿ê do piratów drogowych, ani osób szczególnie lubi±cych takie czy inne formy ³amania prawa. Ale póki kierowcy bêd± u nas traktowani jak idioci i dojne krowy, póty w kontrowersyjnych przypadkach bêdê preferowa³ jednak zdrowy rozs±dek, nie prawo.
to nie to samo, i doskonale zdajesz sobie sprawê, ¿e to nie to samo. Nastêpny praworz±dny siê znalaz³.
Nie chce mi siê wyszukiwaæ wszystkich potworków prawnych, jakie teoretycznie obowi±zuj± - zak³adam jednak, ze Kolega siê do nich oczywi¶cie stosuje.
albo stoi przed pasami na czerwonym ¶wietle o 3-ciej w nocy przy zupe³nie pustych ulicach, czekaj±c pokornie na zielone. Nie popadajmy w paranojê...
¿eby to by³o takie piêkne i proste jak mówisz. Tymczasem bardzo popularne ograniczenia do 40 km/h po prostu uchwala siê g³osami kilku palantów, którzy lubi± mieæ ciszê i spokój w swojej wiosce (albo kto¶ kiedy¶ potr±ci³ pijanego kolegê radnego w nocy - a jad±c
40, lub lepiej 30, mia³by szansê wyhamowaæ...). Przecie¿ postawienie znaku nic nie kosztuje. ¯e potem nikt tego nie przestrzega - niewa¿ne - jakby co, kierowca ma przechlapane. W Warszawie 50 przepchn±³ kaczucha, przy kalkulacji, ¿e pieszych jest wiêcej ni¿ kierowców, a wyborców liczy siê na sztuki - sam autor ma kierowcê, który wozi go z dowolnie wybran± prêdko¶ci± i problem ma g³êboko w d...
pozdrawiam entrop3r
S
SP9LWH
U¿ytkownik "Marek Dzwonnik" <mdz@WIADOMO_PO_CO_TO.message.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@news.home.net.pl...
Przypomnia³o mi siê jeszcze, jak nocn± por± w ostatniej chwili wyhamowa³em przed le¿±cym na ziemi pijanym lokalnym rowerzyst±, który nie utrzyma³ siê na rowerze. ¦wiat³a mijania, o¶lepiaj±ce auta z naprzeciwka, droga przez las. Ale ja dupa wo³owa (?) jecha³em znacznie poni¿ej setki, w nieznanym terenie, bo rozgl±da³em siê za drogowskazem do skrêtu, który gdzie¶ blisko mia³ byæ. Gdybym jecha³ "zwyczajowe" 180, ilu¶ Polaków by³oby mniej:-( Ale kogo z m³odych raiderów to mo¿e obchodziæ :-(
E
entroper
"rajdowiec"
zjarzyl,
wlasnie
zdanie
w takim przypadku trzeba by³o tak przypapraæ, ¿eby nie by³ w stanie wylecieæ z pretensjami... Mia³em kilka mniejszych lub wiêkszych st³uczek i jako¶ nie sta³em siê ortodoksyjnym wyznawc± zasad kodeksu drogowego... Za to mog³em podreperowaæ sobie samochód za pieni±dzie idiotów niepotrafi±cych je¼dziæ.
pozdrawiam entrop3r
S
SP9LWH
U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...
Wiem ! ¯ycie to nie je bajka, ¿ycie to je bitwa Kto nie ryzykuje,... :-)
Ale my w tym w±tku popieramy omijanie niewygodnego prawa. Czy¿ nie ?
Z
Zotti
U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomoœci news: snipped-for-privacy@4ax.com...
Osobiscie odradzam, szczegolnie noca... Kiedys (wlasnie noca) jechalem 80-tka swoim maluszkiem (na terenie niezabudowanym :-)) i przepuszczalem wszystkich ktorzy jechali za mna (zjezdzajac na pobocze), z mysla " a co tam, masz lepszy, to gon". Tyle, ze niewiele brakowalo, aby zemscilo sie na mnie to wlasnie na mnie - o maly wlos nie "skosilem" 2 inteligentnych inaczej rowerzystow, ktorzy prawym poboczem prowadzili swoje nieoswietlone rowery. Od tego czasu powiedzialem sobie - nigdy wiecej - owszem ustepuje drogi, ale nigdy juz nie zjezdzam na pobocze. Inteligentnych inaczej nie brakuje, a zyczliwosc czasami potrafi sie zemscic...
E
entroper
(...)
w takim akurat przypadku _zazwyczaj_ nie ma (sensownego).
(...)
jazda powy¿ej
widoczno¶ci nic
mo¿e trzeba by³o d³ugie w³±czyæ ?
pozdrawiam entrop3r
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.