Oszukanie fotoradaru

Dec 06, 2004 176 Replies

Drogi S³awku... nie mówimy o kombajnie czy ci±gniku drogowym lub ¿adnym innym poje¼dzie "wolnobie¿nym". Mówimy o samochodzie osobowym poruszaj±cym siê z *maksymaln±* dozwolon± prêdko¶ci± na danym odcinku drogi... ¦mieszni jeste¶cie próbuj±c u¿ywaæ Kodeksu drogowego do usprawiedliwienia dlaczego chcecie go ³amaæ :-) Nie istnieje w Kodeksie takie pojêcie jak "wyprzedzenie pojazdu poruszaj±cego siê z prêdko¶ci± 69-70km/h na terenie na którym obowi±zuje maksymalna prêdko¶æ 70km/h". To jest sprzeczne z logik± panowie... Mam szczer± nadziejê, ¿e to widzicie sami i nie wymagacie abym pokaza³ Wam to palcem... Je¶li przeszkadza Wam pojazd jad±cy

70km/h to znaczy, ¿e jedziecie (chcecie jechaæ) szybciej ni¿ Kodeks na to zezwala, i ju¿ w tym momencie ³amiecie przepisy i nie macie ¿adnego prawa oczekiwaæ ¿e kto¶ z prêdko¶ci± 70km/h zacznie tarzaæ siê w b³ocie i gwo¼dziach gdzie¶ na poboczu... A wiêc z legalnego, oficjalnego punktu widzenia mo¿ecie sobie napykaæ.

Zreszt± ile chcecie jechaæ na limicie 70km/h? No ile? 80? 90km/h? A mo¿e 140km/h ? Puknijcie siê w pust± ³epetynê...

S³awku, wznie¶ siê na nieco wy¿szy poziom bo inaczej nie pogadamy.

Czy dalej mówimy o poboczu czy o krawêdzi jezdni? Bo to s± dwie ró¿ne rzeczy...

Zgadza siê. Morderców i samobójców :-)

Poza tym, czy gdyby¶ widzia³ kogo¶, kto kradnie sklep po wybiciu szyby. Co by¶ zrobi³ ? Przeszed³by¶ dalej niewzruszony czy zareagowa³by¶ jako¶?

Taki mamy problem narodowy, przez poprzednie 200 lat kiedy nalezalo prawa przestrzegac ? :-)

J.

Ale co tu pigulka pomoze - chcialo by sie sprawnie przemieszczac po kraju, a tu jakos srednia zgodnie z przepisami wychodzi 70 .. Albo i gorzej - ostatnio do pracy mialem chyba z 15km ze znakiem "40" ...

Jak sie nie chce, to kazdy pretekst jest dobry :-)

J.

Marne s± te Twoje wymówki... *Wiêkszo¶æ* znaków jest ustawiona prawid³owo i faktem jest, ¿e tu nie chodzi o te roboty drogowe ustawione na 30, tylko chodzi Ci o 70km/h gdzie chcia³by¶ jechaæ

140km/h lub szybciej... A to jest po prostu niebezpieczne i ju¿. Po co o tym dyskutowaæ ? Z faktami nie ma sensu dyskusja...

Pszemol napisał(a):

(...)

Chodziło mi o to aby pokazać że w przypadku gdyby taka jazda była uciążliwa to jest to prawnie załatwione. Odnośnie tych 70km/h to ono po coś jest bynajmniej nie po to żeby je przekraczać. Znaki nie są ustawiane bezmyślnie, tylko po to żeby zapewnić Tobie i INNYM bezpieczeństwo.

Co nie jest wyraznie zabronione to jest dozwolone :-) A skoro w kodeksie nie ma :-)

No przeszkadza :-)

Jakby mial troche kultury to by ustapil :-P Zdarzalo mi sie po poboczu jechac 150km/h, bo z tylu szybszy jechal

Jakos co drugi jedzie ponad 100 i nic sie nie dzieje :-)

J.

Pigu³ka pomo¿e Ci siê uspokoiæ i nie denerwowaæ siê rzeczami których i tak nie mo¿esz zmieniæ...

Nikt Ci nie broni zje¿dzaæ na pobocze... Nie wymagaj jednak abym ja ryzykowa³ swoim ¿yciem czy przebit± opon± tylko dlatego, ¿e Ty masz ochotê jechaæ ciutkê szybciej...

No i tu wychodza te roznice geograficzne. U nas po trawnikach nikt nie jezdzi, ale jest duzo drog z poszerzonymi poboczami (tak to wszyscy nazywaja). Te poszerzenia sa wlasnie po to, zeby wolne pojazdy nie blokowaly calej jezdni, cos typu pol pasa awaryjnego. Ale niektorzy nie moga zrozumiec, ze przeszkadzaja jadac 1/2 dozwolonej.

To bedziesz musial specjalnie odcinek dobrac zeby tyle uzyskac.

To roznie. Ostatnio obserwuje takich co w miescie jada licznikowe 40 zeby przypadkiem nie przekroczyc. Licznik jak to licznik klamie wiec faktycznie jedzie taki 35 tam gdzie dozwolone jest 50. No i pytanie, moge go wyprzedzic czy nie ? (wedlug Ciebie)

Nie koniecznie. Czy bierzesz pod uwage pojazd, niesprawny technicznie, albo poprostu kierowce niedzielnego ? Jedziesz za pojazdem bez swiatel stop. Albo za gosciem ktory co latarnia to hamuje bez powodu, potem przyspiesza, nagle lapie pobocze, a za chwile sasiedni pas. Jesli dla Ciebie jazda za nim jest bezpieczna to koncze watek bo nie mamy o czym rozmawiac.

Skad ty tyle gwozdzi tam bierzesz ?

A moze puknij sie w swoja i zauwaz, ze wyprzedzanie to nie ma nic wspolnego z przekraczaniem predkosci. Chyba ze pokazesz mi punkt w Kodeksie (ktory znasz tak doskonale) ktory mowi ze wyprzedzanie == przekraczanie predkosci.

Zapraszam do mnie na pokaz. Ustawione prawidlowo musza byc wszystkie a nie wiekszosc.

No i znowu typowy Pszemol expierd wychodzi. Skad wiesz co ja chce? Tym bardziej ze moj pojazd nie jest w stanie osiagnac nawet tych 140. Ale w USA wiedza lepiej jak wyglada caly swiat i co jest dla kogo najlepsze. Najpiej zaatakujcie Polske bo tu zle jezdza.

Nie tylko, ty nie jestes faktem a tez sensu nie ma.

A tak przy okazji: Ile kilometrow w swoim zyciu przejechales za kierownica ?

Nie zmieniaj tematu ci±gle aby wypa¶æ lepiej na tym tle... Nie mówimy o ci±gnikach rolniczych jad±cych 1/2 dozwolonej. Nie mówimy o trawnikach lecz o poboczach... Mówimy o samochodzie osobowym jad±cym maksymaln± dozwolon± prêdko¶ci±. Kogo chcesz wyprzedzaæ i jak± prêdko¶ci± ? I jeszcze ³ami±c przepisy masz tupet wymagaæ ³amania przepisów od innych ? (jazda po poboczu). No puknij siê w ³epek kolego...

U¿ytkownik "Slawomir Sidor" snipped-for-privacy@graficomp.com.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Masz w wielu miejscach racjê Jednak z nagminnego ignorowania zasad ruchu drogowego dochodzi do sytuacji, ¿e rozje¿d¿asz ma³e dziecko na osiedlowej drodze, które wbieg³o ci pod ko³a. Mam to za sob±:-( Ja mieszkam w takim miejscu, ¿e na mojej ulicy osiedlowej jest ograniczenie do 40km/h i nie ma hopsiupów (le¿±ce policjanty czy jak to siê tam fachowo nazywa) I to na mojej ulicy m³odzi ludzie urz±dzaj± sobie noc± wy¶cigi samochodowe i motocyklowe. Byæ mo¿e to s³uszne i tak ma byæ. Jeden z nastolatków zgin±³ - ¶wieczki pali³y siê codziennie przez wiele miesiêcy. Ale nastêpnym to nie przeszkadza. Na wielu drogach s± bezsensowne ograniczenia, ale stacjonarne radary s± zwykle umieszczone tam, gdzie czêsto dochodzi³o do wypadków. Ja ju¿ jestem do¶æ stary, je¿d¿ê staromodnym autem i dajê siê wyprzedzaæ. I ju¿ mnie nie obchodzi m³okos w swoim super aucie, który po wyprzedzeniu mnie czo³owo zderza siê z autem , które z podrzêdnej drogi po prawej stronie wjecha³o w lewo przede mn±. Nie obchodzi mnie ju¿ przejechany pies ani pieszy, który wszed³ na jezdniê przed moim autem i zosta³ potr±cony przez wyprzedzaj±cego mnie. Ja nie jestem praworz±dny - ja jadê dalej - nie mam zamiaru marnowaæ czasu na bycie ¶wiadkiem z lusterka wstecznego:-(

Oczywi¶cie czasami jest ¶wietna, pusta droga i jedynym ograniczeniem s± znaki. Z przyzwyczajenia: przekracza siê o 100 km/h (nigdy mniej)

Mo¿e tak ma byæ.

Dlatego my¶lê, ¿e powinni¶my dokonywaæ aborcji, zezwalaæ na pospolity homoseksualizm, broñ dla ka¿dego obywatela. Czy zmniejszenie populacji Polaków o 90% by³oby s³uszne ?

¦mieræ frajerom naszym has³em ?

a to nie jest przypadkiem przeznaczone dla pieszych/rowerzytow/furmanek/etc ? Bo czasami mozesz sie niemilo zdziwic jadac tak jak sugerujesz, gdy natrafisz np. w nocy na nieoswietlona maszyne rolnicza.

J.F. wrote: [.]

Jak jedzie lewa strona pasa to racja, jak prawa (na ile to mozliwe i mu wolno) to nie widze tu braku kultury.

Ani to madre ani chwalebne... sam bym sie na pobocze nie pchal a juz na pewno nie jadac 150km/h dla wygody jakiegos walnietego kamikadze.

Jak jedzie autostrada to pewnie nic (chyba ze usnie) ale jak jedzie jedna z naszych super utrzymanych drog to juz jest roznie... a takie podejscie jak twoje predzej czy pozniej moze doprowadzic do nieszczescia - niekoniecznie twojego co gorzej - ale co ciebie to obchodzi...

kontynuujac watek: nie podoba ci sie ze wybilem ci szybe i zabralem radio? - Twoja sprawa, nie podoba ci sie ze wieczorem pod blokiem pobilem twoje dziecko? - Twoja sprawa, Nie podoba ci sie ze zabilem twoja babcie i zabralem jej 30 zlotych z torebki? -Twoja sprawa, nie podoba ci sie ze zgwalcilem twoja zone? - Twoja sprawa

no czy wyscie poszaleli?, w niektorych postach krytykujecie kogos kto chce rozkodowac radio, a w innych piszecie ze przekraczanie predkosci jest ok. trzeba samemu miec szacunek do prawa (jakie by ono nie bylo- sami wybralismy wladze) a nie wybierac sobie wedlug _wlasnej_ moralnosci. przeciez to nienormalne, gdy 7latek ma w szkole zajecia z ruchu drogowego, a po szkole mamusia przebiega z nim przez skrzyzowanie na czerwonym swietle. Potem takie dziecko wie ze moze sobie wybrac czy przechodzenie na czerwonym jest zle czy nie?, czy zabranie koledze pieniedzy na drozdzowke jest zle czy nie?. A potem sie denerwuje ze ktos sie przed nim wlecze 70 na 70 gdy on moze pojechac140.

PS. Wydaje mi sie ze znak pozostawiony po robotach drogowych mozna zglosic w odpowiedniej komorce urzedu miasta/gminy.

Nie ma nie dlatego ¿e jest dozwolone. Nie ma bo jest to nielogiczne. Nie ma te¿ napisane, ¿e nie wolno je¼dziæ z prêdko¶ci± 3-krotnie wiêksz± od ograniczenia... Czemu nie ma ? Bo wynika to z innych przepisów... Tak samo nie ma nic na temat wyprzedzania na limicie

70 kogo¶, kto jedzie 70.

No to wspó³czujê... Przykro mi s³yszeæ takie rzeczy o kim¶, kogo do tej pory traktowa³em jako logicznego i powa¿nego cz³owieka.

Jak to nic siê nie dzieje ? Przegl±dnij kroniki wypadków a zmienisz zdanie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required