oferta pracy dla elektronika

Oct 29, 2004 44 Replies

to fakt..jak montowali nam kliamtyzacje w biurze (a upal byl 40 st poprzedniego lata), to trwalo to 5 dni..i meilismy niezly ubaw..najpeirw przyszedl pan i wbil 2 haki..dzien pozniej inny powiesil i polozyl kable i rurki na kable, ale nei potrafil i ch polaczyc..potem inny nalal czynnika, ale nie potrafil odpalic..albo nei mial uprawnien..potem przyszedl elektryk , podlaczyl kabelki i stwierdzil ze dziala:) ach, te Francuziki..a estetyka tego pozostawia wiele do zyczenia:) czy tak trudno prosto rurke uciac?:)

Zebym nie sklamal .. ale u mnie [w Polsce] montowali chyba 2 dni. To po prostu jest troche roboty.

Natomiast antene satelitarna [VSAT] to montowali 3 dni .. i jesli chodzi o moje zdanie to grzebali sie przy tym maksymalnie ..

w rekach trudno, a pracodawca dal im przyrzad do ciecia rur ? :-)

J.

Użytkownik greg napisał:

Inżynier dowolnej specjalności, który nie potrafi uciąc równo rurki, wbić gwoździa i naprawić żelazka to ŻADEN INŻYNIER.

Z wąską specjalizacją inżynierów to jest DOKŁADNIE NA ODWRÓT niż mówią powszechnie wygłaszane opinie. Otóż wiadomo, że rozwój jest dynamiczny i nie sposób ogarnąć wszystkiego, bo życia na naukę by za brakło. Ale też nieprawdą jest, że musi następować wąska specjalizacja. to znaczy fakt, ona czesto ma miejsce, ale skutki dla delikwenta są opłakane. Taki facet, co to się zna na CPS i niczym innym, nadaje się na pracownika naukowego wyższej uczelni a nie na inżyniera. Od inżyniera, a w szczególności od konsruktora, wymaga się bardzo szerokich horyzontów. Oczywiście technicznych. Powinien czuć i to co robi i to, do czego to robi, inaczej nie pogodzi tych 2 światów w sposób optymalny. Musi mieć w gowie bazę gotowych rozwiązań i bazę pomysłów na rozwiązania, musi znać się przynajmniej trochę na wszystkich naukach przyrodniczych + matematyce. Musi mieć ogólne pojęcie o całej elektronice, która go bezpośrednio nie dotyczy. Dopiero taki konstruktor jest pełnowartościowy i nie boi się wyzwań. Podobna jest różnica między informatykiem i programistą. Informatyk zna algorytmy i potrafi je zakodować. Tylko. Programista oprocz tego musi umieć ożenić to z hardware, w ogóle dobrać ten hardware optymalnie, umieścić urządzenie w czasie rzeczywistym.

To nie jest moja teoria, ale potwierdzone pratyką to czego mnie niegdyś uczono na elektronice, a wykładali mądrzy ludzie znający sie na rzeczy.

klima czy satelita to moze byc jeszcze cos do roboty, ale co powiecie na to ze goscie z pewnej firmy u mnie w miescie [rowniez Polska], 3 dni montowali przewod UTP. TAK! 5 metrow 8zylowego przewodu trzeba bylo przeciagnac z puszki na klatce schodowej do mieszkania. Zadnego wiercenia otworow gdyz taki juz byl i to tak duzy ze spokojnie drugi kabel z zalozona wtyczka mozna bylo przeciagnac. Przyszli, popatrzyli, ucieli mi stary kabel sieci LAN, kabel konkurencji, ale kto do kur... im pozowlil? nikt, i poszli. Przyszli dzien pozniej, po mojej ostrej reakcji telefonicznej, niezrobili nic, popatrzyli, podumali, poszli. Dzien trzeci. Przyszli, zostali przezemnie zmuszeni do zesztukowania ucietego kabla konkurencji, spisalem ustawienia karty LAN i pozegnalem. Czasem trzeba ludziom na rece patrzec bo nie dosc ze nie zrobia to jeszcze cos innego popsuja, tak jak ten nieszczesliwy kabel konkurencji.

K.

Użytkownik Krzysztof Gawryś napisał:

Poprawka - ZAWSZE trzeba pilnować!!! I tu pojawia się pytanie, czy stać nad głową i pilnować, czy zrobić samemu? Czas zmarnowany ten sam, solidniej i często taniej (coćby dlatego że nie trzeba robić 2 razy). Do mojej chałupy fachowcy, poza jednym godnym zaufania i na szczęście o licznych umniejętnościach, nie mają prawa wstępu! To samo jest z podwykonawcami. Jak się nie zmiesza z błotem, nie obciąży kosztami strat, to bubel za bublem... Metoda kija i marchewki działa zawsze i w całej przyrodzie, bez wyjątków.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required