odbior AM

Jan 20, 2017 91 Replies

HF5BS pisze:

Oscyloskop ma podziałkę, całkiem dobrze można policzyć ile oscylacji mieści się w jakimś okresie czasu. To może być nawet dokładniejsze od czytania z gałki GDO. A gdy sprząc luźno w oscylator Meissnera (względnie Armstronga), to można częstotliwość mierzyć metodami dowolnymi, sobie dostępnymi.

Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:o69ue3$64d$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl... Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości

Ale tam w zasadzie nie ma co myslec. Glowica w miare standardowa, "wszyscy tak robia", jest "masa odbiornika", jest antena ... a mniej tylko ciekawi co ta glowica tak naprawde odbiera, i czemu tak roznie sie to zachowuje :-)

J.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Jak u Wojciechowskiego...

W klasie A, albo grzanie i granie, albo ch³odny i wyrodny. Mnie siê jaaaako¶ uda³o co¶, ¿e to od bieeedy co¶ brzêcza³o.

Ano, bo nawet wg teorii i tranzystora idealnego, trzeba by drugi tranzystor, wzmacniaj±cy drug± po³ówkê sygna³u. A tym bardziej praktyka... To opornik do po³owy i jedzie. Ja zreszt± wg o dziwo dzia³aj±cego schematu z tej¿e, zmontowa³em pierwszy wzmacniaczyk na TG5 :) I do¶æ szybko odkry³em zale¿no¶æ miêdzy warto¶ci± opornikia polaryzuj±cego, a oporno¶ci± s³uchawki/g³o¶nika w kolektorze. Lat mia³em... hmm... mo¿e 10...?

Ciesz siê, ¿e napiêcie by³o tak niewielkie i tylko tranzystor spolaryzowa³o :)

Mnie zewsz±d takowe otacza³y, wiêc jednak... Ale nawet..., to na pewno znano ju¿ uk³ady komplementarne, aby koñcówki porobiæ w klasie B/AB, ¿eby pr±d spoczynkowy by³ ma³y, a zniekszta³cenia skro¶ne jeszcze nie dokuczliwe. Czy¿by tranzystory by³y tak drogie, ¿e ka¿dy jeden mia³ takie znaczenie? Zamiast 4 tranzystorów w uk³adzie daæ jedynie trzy, to mia³ byæ zysk po³owy pensji?

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

A kto ci broni dodaæ do kompletu czêstosciomierz, który zmierzy czêstotliwo¶æ z GDO? I ju¿ masz dok³adn± warto¶æ tej¿e. OK. Zapodam ci przebieg na dowolny oscyloskop, najlepiej taki, który doskonale znasz i wyczuwasz. Czêstotliwo¶æ bêdzie mi znana. Ty musisz podaæ j± z dok³adno¶ci± do powiedzmy... 3%. Masz skrzynkê gorza³y, jak trafisz (b±d¼ innego dobra o podobnej warto¶ci, je¶li nie pijesz). Oczywi¶cie, w oscyloskopie wy³aczone bêd± pomoce typu wskazanie czêstotliwo¶ci, bêdzie tylko sam przebieg, o znanej i ustawionej podstawie. Ja mam czas, nie spieszy mi siê, ale chcê mieæ dok³adny wynik.

No w³a¶nie, czemu nie skorzystaæ? Na szybko do zgrubnego oszacunku, ale powoli, gdy trzeba byæ dok³adnym, a czas nie goni.

HF5BS pisze:

Ale mam dokładnie zmierzoną częstotliwość generatora GDO, a nie częstotliwość rezonansową obwodu.

Wynik będzie jaki będzie, czyli taki, na jaki pozwala przyrząd pomiarowy. W tym przypadku oscyloskop. W oldskulowym ze szklaną bańką dokładność będzie mniejsza, w cyfrowym z analizą przebiegu większa. Ale nie będzie błędów związanych z metodą pomiarów. Tymczasem w przypadku celowania generatorem GDO w maksimum dla odnalezienia rezonansu -- to już całkiem co innego. Już na dzień dobry mamy uchyb związany z tym, że krzywa ma dość płaski wierzchołek. A operator być może nie wypił tego, co zwykle pije, więc mu się ręce trzęsą.

Czy ja mówię, żeby nie?! Róbmy swój generator, a nie porównujmy się do innego (GDO).

Jarek

HF5BS pisze:

Mam wrażenie, że facet fantazjował, bo musiał fantazjować. W końcu pisał o rzeczach nowych, mało komu znanych. Nijak było sprawdzić w praktyce.

Co złego w klasie A? Wyjątkiem jest tylko ostatni stopień mocy. I to tylko dużej mocy, bo w przypadku słuchawek wciąż klasa A jest OK.

Według teorii tranzystor jest "triodą półprzewodnikową" -- taką, co to nie trzeba grzać katod ani utrzymywać próżni w szklanej bańce. Wzmacniacze lampowe rzadko konstruowano w układach przeciwsobnych, tylko te naprawdę duże.

Wojciechowski pisał o tym wcześniej. Wtedy bardzo powszechne były wzmacniacze przeciwsobne, które miały transformatorowe sprzężenie w obwodzie zasilającym bazy tranzystorów końcówki mocy. Bo nie było komplementarnych par tranzystorów.

Znano wyłącznie w teorii. Może bym gdzieś wygrzebał jeszcze jakieś radyjko z takim transformatorem. To był standard przemysłowy w czasach tranzystorów germanowych.

Jak cholera były drogie! Znane były przemyślne konstrukcje, w których jeden tranzystor był jedocześnie wzmacniaczem w.cz., a potem m.cz. Nie wiem, czy Wojciechowski też takich nie opisywał.

Fantazjował.

Ale to miał być wzmacniacz mocy 5W 4Ω a nie słuchawkowy.

OMG! Stary jestem ale już dawno wyleczyłem się z takiego myślenia. Pomimo tego, że na lampach zaczynałem.

Co to znaczy „duże"? Stary MV2 był już przeciwsobny. A to ledwie jakieś 10W miało.

Świat się nie kończył na Bambino i ECL82...

Ke? Nazwisko Sziklai mówi coś? Patent z 7 maja 1957 i następne patenty tego pana.

Wojciechowski publikował w latach 70-tych. To był już czas tranzystorów krzemowych. 2N3055 RCA produkowało w 1967 roku! W 1976 roku Bogusław Dubiel opublikował schemat wzmacniacza 100W. A Wojciechowski wydawał kolejne wydania swoich Nowoczesnych zabawek ze schematami na ASY3x i TG7x.

Chyba nie. Nie mam już mojego egzemplarza ale pamiętam, że wyrzucałem bez żalu. Z jednej strony książka mi dużo dała a z drugiej okazała się strasznym gniotem.

Pan RoMan Mandziejewicz napisał:

Czasem też przepisywał (przerysowywał), niekoniecznie ze zrozumieniem i nie zawsze dokładnie. Bywało, że tego nie krył.

W dodatku składający się wyłącznie ze stopnia mocy (w postaci potrójnego tranzystora).

Staram się pisać z perspektywy danej chwili. A nie jako ozdrowieniec po licznych terapiach.

Co to znaczy "już"?

10W to bardzo dużo z perspektywy sprzętu domowego. A w takim nie decydowano się na stosowanie układów przeciwsobnych. Bardzo słusznie zresztą. Bo w technice tranzystorowej układ przeciwsobny oznacza oszczędność zużywanej mocy i radykalne zmniejszenie wydzielanego ciepła. W lampowej odwrotnie -- więcej lamp, to więcej ciepła i więcej energii do grzania katod. Nawet jeśli to była "superheterodyna w dwie pentody szarpana, poważny mebel na dwanaście osób", to nikt tego tak głośno w domu nie słuchał, by to dodatkowe grzanie było czymś usprawiedliwione.

Jeszcze dwadzieścia lat po tym patencie sprzedawano powszechnie "tranzystorki" z rzeczonymi transformatorami w środku. Patenty patentami, a życie życiem.

Nie wydawał, tylko mu wydawali. Bo pisał jednak w sześćdziesiątych. Żuka, samochód taki, tłukli dodaj do lat osiemdziesiątych. A to w zasadzie jeszcze w części wojenna konstrukcja. Jakoś tamten ustrój tak miał.

Wnosek z tego taki, że i z gniotów bywa pożytek.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Ale, b³êdy w ksi±¿ce nieraz s± niemal szkolne. Nowoczesne zabawki, wydanie chyba szóste... Data w przedmowie 1976 rok, niestety, wykonanie ksi±¿ki mizerne, klej na zszyciu popuszcza³ i kilka zewnêtrznych kartek poodfruwa³o. rys. 11.13.c, str.251, od lat próbujê sobie wyobraziæ, jak by to wygl±da³o "nieskrócone" i jak to dzia³a, ale mo¿e ja wyobra¼ni nie mam... rys. 8.42.a, str.204... No, co siê stanie po w³±czeniu zasilania? "P rys. 18.3 str 471... no paczpan, a jemu siê nie zrobi³ brzêczyk... rys. 17.27 str.464 - a. po *.* jest ten tyrystor z kondzio³emk w bramce... b. czy w miejsce opornika nie lepiej zadaæ ¿arówkê halogenow± 500W? :PP rys. 16.5.b str 421 schemat z p³yniêciem pr±du zasilaj±cegto przez g³o¶nik, a w poprzednich wydaniach by³ schemat, z trafo na wyj¶ciu, gdzie wystarczy³o na kawa³ku rdzenia nawin±æ naprêdce trafo i to dzia³a³o, osobi¶cie sprawdzi³em. Tu mam wrqazenie... ale mo¿e dlatego, ¿e jestem juz ¶pi±cy, wydaje mi siê, i¿ czego¶ brakuje, co¶ jest nie tak. BTW. Jest tu tranzystor NPN...

Nie ma nic z³ego w klasie A! Tylko jest ona cholernie nieekonomiczna. I tak, jak dzi¶ ³atwo i tanio zdobyæ jest sensowny zasilacz, to wówczas to nie by³o takie oczywiste, wiêc jecha³o siê na bateriach, które, jak wiadomo, raczej nie by³y zbyt pojemne jak obecnie i klasa A po prostu szybko je pustoszy³a. O wydajno¶ci pr±dowej z lito¶ci nie wspomnê.

Widywa³em jednak¿e. Przy lampach jednak mniejsze pr±dy... i tak ¿arzenie sporo bra³o, a przy ma³ych napiêciach ³atwo o grzanie i straty.

Wiem o co chodzi, prosty, dzia³aj±cy uk³ad.

Ja rozumiem, ¿e nie taniocha, ale, A¯ TAK BARDZO? ¯ebym nie móg³ kupiæ 2 TG72 alias ADP672? 3xTG5... przecie¿ kupowa³em takowe i jako¶ nie posz³o na to pó³ pensji! Ceny za TG5 pamiêtam wrêcz groszowe prawie.

Uk³ad refleksowy, odmiana odbioru z reakcj±, jest w Elektronice dla wszystkich J.W. Nie pomnê strony. My¶lê, wykonaæ podobny uk³ad, mo¿e na jakim¶ scalaku m.cz. z przedwzmacniaczem, który bym wykorzysta³ refleksowo w³a¶nie, do tego dorobienie ARW, wystarczy mi jedna czêstotliwo¶æ, chcia³bym ni± pêdziæ zegar na ¶cianie. A przy okazji gra³o by mi...

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl.invalid> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@pik-net.pl.invalid...

Podpisuję się pod powyższym. Kurde, już jako dzieciak deliberowałem nad wieloma rzeczami, bo nie chciały mi się kleić do kupy.

I gdyby to było ze stratami w wysokości teoretycznej, to może by nawet przeszło, coś-za-coś. Ale wiemy, jaka jest sprawność praktyczna klasy A, to aby do głośnika wycisnąć 5W i przy okazji nie ujarać go prądem zasilającym, skoro klasa A..., to zasilacz przynajmniej pewnie tak 30-50W, nie... głośnik by mi odparował, albo dał taki spadek napięcia, że ch.j by się złamał pod ciężarem.

Moja Meluzyna, przecież to już konstrukcja mocno wiekowa, taki klajniak byłem, jak u kogoś widziałem działającą, a proszę, bez transformatora w sterowaniu i na wyjściu, a radzi sobie, mimo, że tranzystory w końcówce wcale nie są przeciwstawne i jest to klasa (A)B. Normalnie, stroi się na 30 mV między emiterami (oporniki wyrónawcze 0.22, czy 0.33 omów) i połowa zasilania na punkcie wspólnym. I już, ustawione. Tylko tranzystor sterujący dobrze wymienić na BD285, bo BD135 tamże lubi się padaczyć.

Sam J.W. przecież zamieścił kilka schematów z NPN, a nawet są układy cyfrowe, więc ja nadal widzę jego niechęć do układów w klasie B, przecież nie są jakieś straszliwie skomplikowane i założę się, że na tranzystory do jakiegoś prostego wzmacniaczyka o sensownych parametrach, nie wydało by się fortuny, nawet wtedy.

W Elektronice dla wszystkich jest schemat odbiornika refleksowego.

Poznaniacy pewnie by to określili, że nababulone kocopołów tam jest... A szkoda, bo potencjał był niezły. Na szczęście, nie przyjąłem tej pozycji za prawdę objawioną, bo już jako

10-letni dzieciak widziałem bezsens w miektóych miejscach.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Za du¿e ryzyko pokaleczenia "oka"... Prêdzej piec jaki¶, póki jeszcze papierem napaliæ mo¿na...

HF5BS pisze:

To się zaczęło zmieniać dopiero gdzieś w połowie lat siedemdziesiątych, kiedy u nas opanowano technologię rzeźbienia w krzemie. Wcześniej rzeczywistość wyglądała odmiennie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required