Nawilżacz ultradźwiękowy - co się w tym psuje

Feb 11, 2007 4 Replies

Kilka dni temu pytałe na grupie o to, co typowo się psuje w nawilżaczu ultradźwiękowym, który pochodził sobie z różnych przyczyn na sucho, bez wody. Z grupowych porad wyszło, że na 100% płytka piezo. Nową płytkę zamówiłem na allegro, wybrałem opcję "płytka o podwyższonej trwałości", przyszła, zamontowałem, nawilżacz zaczął działać, ponieważ akurat mrozy przyszły, a więc wilgotność w mieszkaniu spadła na pysk, uzdrowiony nawilżacz się przydał bardzo.



Podziałał caaałe 3 dni. Nawet całego baniaka z wodą nie zużył, więc tym razem jego awaria nie jest już spowodowana pracą na sucho, niemniej objaw taki sam: woda nad płytką piezo ledwie bulgoce. Dodatkowo zauważyłem, że woda w tym dolnym zbiorniczku z którego jest wyparowywana jest dość mocno ciepła. Być może jest to normalne, metalowa oprawa płytki piezo jest jednoczesnie radiatorem tranzystora mocy i on ją być może tak podgrzewa, a wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, bo po prostu nie pchałem tam paluchów.



Co mi się na pewno nie podobało od początku w tej nowej płytce piezo, to jej konstrukcja. Stara oryginalna płytka miała z jednej strony (tej kontaktującej się z wodą) naprasowaną cieniutką (0,02mm) blaszkę z czegoś a'la nierdzewka, ta nowa płytka miała tylko napylone srebro. Czy tam nie powinno być jednak czegoś solidniejszego, a obecna awaria nie jest wywołana po prostu tym, że srebro skorodowało w kontakcie z ciepłą wodą? Jeśli tak, to co dalej z tym zrobić? Szukać porządnej płytki, próbować samemu skleić taką płytkę z jakąś blaszką (jaką?), czy reklamować obecną u sprzedawcy jako bubel?



J.


Ja

Czy przypadkiem nie wlutowałeś odwrotnie końcówek przetwornika. Widziałem taki nawilżacz, gdzie taka pomyłka spowodowała rozpuszczenie elektrody napylonej na przetwornik.

Paweł

Cholera, niewykluczone, w trakcie wymiany przetwornika zadziałały prawa murphy'ego - po odlutowaniu oryginalnego przetwornika miałem zgłoszone przerwanie niemaskowalne ze strony reszty domowników (żona z miesięcznym niemowlęciem, więc żadne "zaaaraz" nie wchodza w grę :-) ), po powrocie do roboty nie pamiętałem już który przewód szedł do której elektrody. Niemniej z tego co pamiętam po wlutowaniu w jedną stronę przetwornik nie działał, po przelutowaniu zaczął, więc tak zostawiłem. Tak jak teraz oglądam tą elektrodę widoczną od strony zbiornika z wodą - ona niestety chyba jest rozpuszczona, wygląda jakby jej nie było :-( więc albo tam jednak powinna być jakas blaszka, albo jest tak jak pisałeś, tylko w takim wypadku - dlaczego toto nie działało przy odwrotnym podłączeniu?

J.

Spinacz biurowy, Jarek P. <jarek[kropka] snipped-for-privacy@gazeta.pl!

Tak offtopicznie - dobrze kombinuję, że wystarczy kupić taką płytkę, zrobić odpowiedni generator (jakie napięcie wyjściowe i rezystancja wyjścia?) i cieszyć się nawilżaczem? :) Taką płytkę można np. włożyć do szklanki z wodą, czy zanurzona powinna być tylko jedna strona?

Jedna strona, ta ze srebrem czy platyna i to nie cala. Ona niejako zatyka dno naczynia od spodu i uszczelniona jest gumowym pierscionkiem. Ale dobrze kombinujesz, mozna, jak te dawne grzalki do szklanki, zanurzac ja do naczynia z woda, tylko trzeba rozpracowac odpowiednia hermetyzacje tej czesci ktora musi byc sucha. Powodzenia

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required