Najsilniejsze źródlo światła o rozmiar

Dec 29, 2018 168 Replies

Pan RoMan Mandziejewicz napisał:

Przez długie lata zmagał się z chorobą i po prostu potrzebował pieniędzy na terapię. Wydawnictwa chętnie brały właśnie takie produkcje, więc on ich szybko dostarczał w znaczących ilościach.

Ja go znam (mniej powszechnie) również od lepszej strony, między innymi bardziej własnotreściwyej literatury. Ponadto stworzył kilka krótkich zdań mocno nasyconych ągonkami, które do dzisiaj można czytać (lub pisać) na pl.test.

Jarek

Pan Grzegorz Krukowski napisał:

Kiedyś szukałem w słowniku słowa "ekspirować". Chodzi o czasownik, który jest używany w odniesieniu do wiadomości przechowywanych przez serwery NNTP. Postrzegałem to jako neologizm i brzydką kalkę z angielskiego, którą być może da się zastąpić lepszym słowem. Niekoniecznie rodzimym, ale bardziej zadomowionym. I tu niespodzianka -- słowniki słowo znają, choć opatrują je etykietą... "archaizm".

Z tym plafonem jest podobnie. Dla jednych archaizm (bo kto dziś ma potrzebę rozprawiania o jakichś sufitowych malowidłach?), dla innych neologizm.

Jarek

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl.invalid> napisał w wiadomości news:1270486374$ snipped-for-privacy@squadack.com... ...

A temu nie przeczę - sam jeszcze chyba kilka takich mam, choć niektóre pewnie stołokuloNIEtoczne, bo nałapały sy...zabrudzeń znaczy się i kulka się po wałkach ślizga.

A pamięta ktoś "kota", czyli (nie wiem, jak to szpanersko-snobistycznie napisać, wiec zrobię to normalnie) trackballa? Jedyna rzecz, która pozwalała mi nie zepsuć precyzyjnego ustawienia kursora, jak musiałem np, rysować prostą linię. Albowiem, osobno się kręciło kulą i klikało bez jej dotykania potem, w którym to tradycyjny małs potrafił w szczególnie niepożądanym momencie zadrżeć i kursor uciekał w niwecz, albo sie przypadkowo klikało coś, bardzo niepożądanego.

W dniu 06.01.2019 o 01:21, HF5BS pisze:

Pamiętam, miałem wobuloskop i zamiast myszy używałem. Od razu tak doradzili w firmie w której kupiłem, że mysz się nie nadaje w warunkach warsztatowych bo zbiera kulka brudy ze stołu.

W dniu 05.01.2019 o 22:25, Jarosław Sokołowski pisze:

Jak w Zurcie pracowałem, to walczyli z pisaniem: "Zwrot bez naprawy, części wyekspirowane" ;) Ale wszyscy tak pisali.

Archaizm, bo to słowo zaciągnięte z francuskiego, w czasach kiedy znajomość tego języka była oznaką obycia i wykształcenia.

Mateusz

Dnia Sun, 6 Jan 2019 11:37:33 +0100, Cezary Grądys napisał(a):

I co to znaczylo - zuzyte ze starosci, czy znikly z magazynu i nie da sie naprawic ?

J.

Pan Cezary Grądys napisał:

Podstawy do walki mieli. W tym słownikowym ekspirowaniu chodziło o jakieś weksle czy inne papiery finansowe. Mają swój termin, a po tym terminie stają się makulaturą. Tak więc w myśl tej definicji szansę na wyekspirowanie ma śmietana w barze mlecznym, ale nie pentoda w zurcie.

Pan J.F. napisał:

No, tak długo leżały na magazynie, że widać było, że niepotrzebne. No to, hmm... jak to ująć, wyekspirowały (potem mogły się pojawić na Wolumenie).

Pan Mateusz Viste napisał:

Jednak inne słowa, w tym samym czasie zaciągnięte z francuskiego, archaizmami się nie stały.

W dniu 06.01.2019 o 13:03, J.F. pisze:

Znaczyło to, że klient rzęcha przyniósł i naprawa nieopłacalna.

Pan Cezary Grądys napisał:

A, czyli nie chodziło o części będące na stanie w zurcie, tylko te, z których się składało to radio czy telewizor. Teraz rozumiem. W lotnictwie każda część ma "resurs" (to też z francuskiego), który kiedyś musi wyekspirować.

W dniu sobota, 5 stycznia 2019 08:56:19 UTC+1 użytkownik Dariusz Dorochowicz napisał:

Faktycznie. Podałem pierwsze co się nawinęło.

formatting link

14tys. godzin wskazuje na jakieś grubsze włókno. I

Halogeny niby mają 4x większą sprawność, ale po lumenach jakoś tego nie widać.

Dnia Sun, 6 Jan 2019 05:53:23 -0800 (PST), snipped-for-privacy@gmail.com napisał(a):

faktycznie, ale to "do sygnalizatorow ulicznych". Ma sie nie przepalac.

A to nie wiem gdzie wyczytales. Byly takie halogeny do projektorow, wydajnosc spora, trwalosc 50h.

formatting link
lm/250W = 40lm/W

Ale trzeba wziac poprawke na te 250W - wydajnosc przy wiekszych mocach wieksza.

J.

Dnia Sun, 6 Jan 2019 14:43:42 +0100, Jarosław Sokołowski napisał(a):

A remont, jak sama nazwa wskazuje, to jest uzupelnienie koni w wojsku :-)

formatting link
formatting link
Wojskowy Zakład Remontu Koni :-)

J.

Osoba podpisana jako Jarosław Sokołowski snipped-for-privacy@lasek.waw.pl>

w artykule <news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl> pisze:

Toż to oczywisty makaronizm, choć może pożyczony przez francuski.

Są takie słowa - przeterminować się, przeterminowana, przeterminowuje… Zwykle dłuższe w odmianie i rzadziej używane („przeterminowywać się”), ale są.

Słusznie opatrują, bo to mogą być okolice czasowe eksperiencji znanej z „Trylogii” Sienkiewicza.

A może archaiczny rusycyzm, znany od ponad stu lat?

formatting link
Plafond to w oryginale jest po prostu sufit. Zanim jeszcze pojawiło się oświetlenie elektryczne, zakres nazwy plafon ograniczył się do sufitu ozdobnego, a wielu ludzi zaczęło później ograniczać nazwę do wydzielonej ozdobnej części sufitu lub jeszcze skromniej – do ozdoby, która powinna się nazywać plafonierą.

Niektórzy zaś ograniczają się jeszcze bardziej i uważają, że plafon to tylko obraz na suficie. Mało tego, dla jednych plafonem może być tylko obraz na płótnie w ramie (panel), dla innych tylko fresk obramowany sztukaterią. Jeszcze inni nazywają plafonem ozdobną sztukaterię wokół miejsca podwieszenia świecznika (żyrandola).

Jeśli zatem kogoś winić, to naszych przodków, którzy mogli ulec wpływowi zaborcy…

Mimo wszystko w architekturze nadal obowiązuje definicja plafonu jako elementu architektonicznego będącego rodzajem ozdobnego sufitu, dopuszcza zawężenie nazwy do ozdobnej części sufitu, niekoniecznie będącej malowidłem. Spłaszczona przylegająca do sufitu lampa z zamkniętą oprawą też pasuje do tej definicji, o ile traktujemy lampę jako dekorację wnętrza, a nie armaturę oświetleniową.

Osoba podpisana jako RoMan Mandziejewicz snipped-for-privacy@pik-net.pl.invalid>

w artykule <news:3343869419$ snipped-for-privacy@squadack.com pisze:

Tak zaglądam od czasu do czasu. Kiedyś można było łatwo to sprawdzić w statystykach Google Groups, teraz niby obowiązuje RODO, ale każde wyszukiwanie jest spersonalizowane…

Przez zeszły rok informowałem grupę winnt o stanie obsługi TLS 1.1 i 1.2 w Windows XP, teraz mogę napisać, że działa.

Pan Andrzej P. Wozniak napisał:

Chyba jednak bliższe okolice. Jeszcze w okresie międzywojennym bankowa terminologia opierała się na francuskim -- w niej "expirowanie" czuło się bardzo dobrze.

Chyba nie -- są inne języki, od rosyjskiej dominacji dalekie, w których to francuskie słowo też ozniacza *specjalny* rodzaj sufitu.

Za to nasz "po prostu sufit" jest po prostu słowem włoskim, tyle że po naszemu zapisanym.

Ale to by trzeba było przeczytać jaką książke od architektury, a jeszcze lepiej od historii sztuki. A nade wszystko pomyśleć. Nie wszyscy są do tego zdolni.

Jarek

Osoba podpisana jako Jarosław Sokołowski snipped-for-privacy@lasek.waw.pl>

w artykule <news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl> pisze:

Pod tym względem masz rację – takie bliskie okolice określa się raczej kwalifikatorem „przestarzałe”, bo wciąż żyją ludzie, którym zdarzało się tego słowa używać. Miałem jednak na myśli raczej mocno archaiczny czas pojawienia się słowa.

Terminologia bankowo-finansowa to dorobek włoskiego Renesansu, kontynuacja późnego średniowiecza. Masz jakieś zastrzeżenia względem debetu, kredytu czy samego banku? Nie widzisz słów pokrewnych jak aspiracja, respiracja, transpiracja itp.?

Dopiero później francuski zastąpił łacinę jako lingua franca (nomen omen), przejmując m.in. włoską terminologię bankową.

Wskutek niedostatku dokumentów pisanych można wskazać tylko najstarsze zachowane wystąpienie słowa, bardziej prawdopodobne w urzędowym dokumencie spisanym w lingua franca. Jednoznacznym dowododem przejścia przez język francuski jest tylko zmiana wymowy i pisowni, jak w przypadku donkiszoterii czy żyro- (giro-).

[1] A teraz skończyły się żarty, zaczął się Doroszewski:
formatting link

Polskie jest sklepienie, jest też strop i powała, włoszczyzna to już renesans, plafon to pewnie barok jak panneau…

Dnia Sun, 6 Jan 2019 22:34:58 +0100, Andrzej P. Wozniak napisał(a):

w sensie ...racja ? Bo poza tym to one chyba malo pokrewne. A zrodlowe slowa do nich jakie ?

Nie rozumiem tej dawnej gramatyki. A moze po pijaku pisal ? :-)

J.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required