Witam, jako ze jestem prawie calkowicie zielony postanowilem sie zapytac, na tej wlasnie grupie o pewna nie zrozumiala do konca zagadkowa zecz. A mianowicia, mialem sobie monitorek iiyama, do pewnego czasu az zgasl, zaraz po dokladnym obbadaniu go miernikiem, okazalo sie ze sa przebite 2 tranzystory:
2SC 4890 (chyba robi jako zabezpieczenie bo jest przez 2 diody w szeregu z nastepnym)
2SA 1941 (to wlasnie ten nastepny)
Wymienilem je na: Zamiast 48 90 - BU 2525AF Zamiast 19 41 - AII 86 "Parametry orginalow:
2SC 4890: 1500/800V 12A 75W - Si -N
2SA 1941 140/140V 10A 100W / 30 MHz - Si - P"
AII ma troche - lepsze parametry, acz kolwieg jest to tranzystor, ktory kiedys juz gdzies siedzial (kupilem go gdyz nie moglem znalezc innych zamiennikow - na Wolumenie)
Po wlutowaniu i wlaczeniu monitora, natychmiast okazalo sie ze cos jest nie tak ( a przez swoja skromna wiedze jestem gotow podejzewac nawet AII)
Okazalo sie ze po wlaczeniu monitora obraz *JEST* ale w formie prostokata :), nie mozna tego zdazyc wyregulowac a transyztor sie strasznie grzeje.
Co powinienem zaczac podejzewac? Kondensatory?, Czy moze byc to takze kwestia tranzystora?
btw. ze sprzetem wizyjnym mam doczynienia pierwszy raz