No wlasnie do mojego Della I8500 jest dokladna instrukcja jak go rozebrac na czynniki pierwsze :)
dq
No wlasnie do mojego Della I8500 jest dokladna instrukcja jak go rozebrac na czynniki pierwsze :)
dq
Tyle, że nie widać jakiegokolwiek uszkodzenia...
Można. Ale raczej głupio wozić ze sobą klawiaturę większą od laptopa.
Nie mam. Warunkiem ubezpieczenia 'w pakiecie' są dwa zamki z atestem w drzwiach. Jak się ma wejście z korytarza przez 4 drzwi, to trochę kłopotliwe jest instalowanie tylu zamków.
OT
ooo ktos z czestochowy w koncu:)))
pozdrawiam kolege:))
U¿ytkownik "Ireneusz Niemczyk" snipped-for-privacy@znajdziesz.w.starym.archiwum> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@znajdziesz.w.starym.archiwum...
Wiesz Irku niby jest ale ten dyskutant to akurat cholerna maruda wiêc powinien siê streszczaæ.
Andrzej Kamieniecki
Tu nawet nie bardzo wiadomo kto jest producentem :-)
We wroclawiu jest serwis tego, ale dosc drogi.
J.
Jak to kto - mały Chińczyk. Siłą oderwany od sadzenia ryżu ;->
Aristo to coś pomiędzy dolną a srednią półką. Dolna cenowa, średnia jeśli chodzi o jakość i wyposażenie.
Ale klawiatury mogą mieć - mam taką nadzieję, bo naprawdę bardzo dobrze się do tej pory sprawował.
Przy okazji, bo widzę, że zaszło jakoś totalne niezrozumienie sprawy - ten laptop nie pływał w wodzie - został tylko ochlapany z wierzchu (był zamknięty i wyłączony). Parę kropli mogło się dostać od strony gniazd jedynie. Po rozebraniu nie znalazłem wewnątrz śladów wody - płytki były suche i nic nie trzeba było z niego wylewać/wytrząsać. W tej chwili działa od wielu godzin stabilnie, łącznie z wyświetlaczem.
A widziales strone producenta ?
Naprawde ? Pare lat temu tak jeszcze bylo, potem .. cena toshiby nie usprawiedliwia zakupu aristo.
Swego czasu mieli. Ale wiesz ze taka klawiatura to symboliczne
50-100$ musi kosztowac ? :-)J.
Kiedyś nawet coś znalazłem - ale same bazgroły kawałkiem bambusa maczanym w tuszu ;-)
Cena usprawiedliwia wszystko. Chyba, że Toshiba byłaby wodoodporna ;-P
Nie wiem, czemu jest Ci tak wesoło :'(
Wysyłając taki oto zestaw znaków dnia 04-07-11 04:09 J.F. nakarmił(a) stado głodnych newsserwerów:
IMHO nie jest to aż taka straszna cena jeśli notebook nie jest zbyt stary. Za to żądanie za nową płytę główną do notebooka IBM klasy wczesne Pentium I(rok produkcji 1996) 4000$(sic!) jest dla mnie chore i to chociażby z tego powodu, że za tyle to mogę mieć nowego notebooka. Ale człowiek z IBM Polska twierdził, że "cena jest taka a nie inna bo tyle ta płyta kosztowała w momencie gdy notebook był produkowany.
za te pieniądze to możesz sobie kupić cholernie wypasionego laptopa, 2 dobrze wypasione, albo 4 takie sobie, ale na pewno lepsze od ww. W każdym razie stosunkowo niezłe laptopy są u nas do kupienia za < 1000EUR.
Waldek
Oj, przypomniałeś mi historię z naprawą HP DJ 1200C. Zawiozłem ją do serwisu HP, obejrzeli i mówią mi, że naprawa będzie kosztowała jakieś
36 mln zł (na stare), czyli tyle, ile wtedy kosztowała _nowa_ HP DJ 1600C. Dlaczego? Bo jedyną częścią zapasową do tej drukarki jest... cała drukarka. I to wcale nie nowa, ale inna, _naprawiana_ w centralnym serwisie we Francji. Udało mi się to od nich wyszarpać na piśmie i zrobiłem aferę na całą Polskę - poszło nawet w Wyborczej (ś.p. Andrzej Górbiel napisał artykulik). Przy okazji okazało się, że jest to dość powszechna praktyka w przypadku drukarek HP.Najśmieszniejsze było to, że drukarkę naprawił kolega z firmy przy użyciu najprostszych narzędzi - było banalne, mechaniczne zacięcie.
Ogolnie nie, ale na allegro jedna taka sztuka osiagnela cene 1000zl, a druga 640 :-(
Taka polityka serwisowa wielu firm ..
"We don't care. We don't have to. We're IBM" :-)
J.
To jest _dobra_ cena, jak na Allegro i używaną chińszczyznę.
[...]Wysyłając taki oto zestaw znaków dnia 04-07-11 12:27 Waldemar Krzok nakarmił(a) stado głodnych newsserwerów:
Zaszła mała pomyłka - miało być 1000$ :-)
Pamietam sprawe ale nie kojarzylem ze to Ty szum robiles :-)
Coz chcesz - oni nie wiedza ze banalne, a czas pracy francuza kosztuje :-)
J.
W artykule jestem z imienia i nazwiska...
A po czorta tylu ludzi w polskim serwisie?
Wysyłając taki oto zestaw znaków dnia 04-07-11 13:07 RoMan Mandziejewicz nakarmił(a) stado głodnych newsserwerów:
Brrrr! Już wiem, że nigdy nie kupię laserówki HP. OKI to przy nich niebo a ziemia jeśli chodzi o obsługę klienta i serwis, szczególnie w trakcie okresu gwarancyjnego. BTW: ostatnio ułamał się jeden z plastykowych zaczepów trzymających zespół bębna - musiałem kleić bo tutaj faktycznie cała drukarka byłaby do wymiany - ten zaczep stanowił fragment wielkiego "chassis" całej drukarki :-(
OKI ? Jak nowa to jest fajnie, jak przyjdzie kupic beben po 30 tys stron to przestaje byc fajnie.
Na gwarancji to i serwis HP jest mily i tani. Porozmawiaj z serwisem OKI dzien po uplywie :-)
Otoz to ... chassis ? Ale to przeciez tylko kawal plastiku z wtryskarki warty gora 30 zl - czemu serwis nie sprzedal ci i nie zaoferowal dodatkow fachowego przelozenia flakow za np 150 zl ?
J.
Hm, czytalem to raczej na newsach. W archiwach chyba nie jeszcze nie bedzie ?
Do laserowek. Drozsze byly, klientowi trudniej zniesc wywalenie na smietnik :-)
J.
To i tak Ci sie sporo udalo znalezc :-)
W pewnym momencie toszajba byla cos 15% drozsza .. i miala 3 lata gwarancji a aristo rok. Wybor byl prosty :-)
Obejrzyj ta klawiaturke .. tam sie zasadniczo nie ma co popsuc. Moze zalana ?
J.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required