W dniu 2018-02-11 o 13:55, Bombardier Dąs vel Karbonylek pisze:
Z Twojej wypowiedzi wynika, że tylko dzięki klechom był rozwój.
Nie poddając w wątpliwość słowa 'tylko' chcę poddać w wątpliwość słowo 'dzięki'.
Chodzi mi o to, że w przypadku braku powszechnego szkolnictwa oczywiste jest, że tylko uprzywilejowani dostępem do nauki mieli jakiekolwiek szanse cokolwiek posunąć rozwój do przodu. Ale trudno komuś przyznać złoty medal za zajęcie pierwszego miejsca, gdy jest jedynym startującym.
Jaki byłby rozwój, gdyby mieli szansę przyłożyć się do niego wszyscy, a nie tylko wybrani - raczej trudno byłoby udowodnić, że wolniejszy.
Dlatego, z faktu, że wymienieni byli klechami niewiele wynika. P.G.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
J
JaNus
W dniu 2018-02-12 o 12:49, Piotr Gałka pisze:
Ktoś już (ILona?) na tym samym chyba wątku, wskazał "kryterium rozstrzygające: Jeśli różne pseudo-uczone (acz nie-do-uczone) bęcwały uważają, że bez Kościoła byłoby lepiej (szybciej, humanitarniej, nowocześniej, i co tam jeszcze) to niech wskażą palcem okolice (lokalizację / czasookres) gdzie bez klech udało się stworzyć jakąś choćby i namiastkę _porządnej_ i trwałej cywilizacji? Nie ma? No cóż, to nie przypadek! Podobne jak nieprzypadkowa była zapaść cywilizacyjna w Sowieckom Sajuziue, który uparto się budować _bez_Boga_! Czy innej Kubie, lub Korei Północnej. Co do mieszaniny piorunującej produkowanej przez Baas, czyli połączenia pewnej odmiany socjalizmu z islamem, to, jako nie-wierny (giaur) wypowiadać się nie będę, acz spodziewać niczego dobrego po nim raczej się nie można.
Z
Zenek Kapelinder
Polska to wolny kraj i mozesz bez zadnych konskwencji wierzyc w co chcesz. Mozesz rowniez wierzyc ze Sredniowiecze bylo najlepszym dla cywilizacji europejskiej okresem.
P
Piotr Gałka
W dniu 2018-02-12 o 19:07, JaNus pisze:
O ile wiem to europejska historia w swoim czasie miała tylko jednego Leonarda da Vinci, a w tym samym czasie i wcześniej wielu podobnych mu ludzi działało w innych rejonach. Nie znam się na historii - nie umiem nazwać kultury, religii itp. P.G.
B
BaSk
W dniu 2018-02-12 o 19:13, Zenek Kapelinder pisze:
Nie, jest to kraj okupowany przez "huby", czyli grzyby, organizmy nie posiadające chlorofilu, więc niezdolne do wytwarzania tego, co wytwarzają rośliny z tym barwnikiem: cukrów, celulozy, białek, tlenu. I tak jak to owe cudzożywne grzyby _muszą_ pasożytować na roślinach normalnych, tak samo krajowe łże-elity nie mogą egzystować bez pasożytowania na innym "gatunku". Który pogardliwie określają na dziesiątki sposobów, np. "ciemnogród". Ale różnica jest taka, że ów ciemnogród tych wszystkich pasożytów nie potrzebuje do niczego, a odwrotnie/odwrotnie!
tia, oczywiście pod warunkiem tego, że nie jest to sprzeczne z linią "dysydentów", czyli po-komunistycznych wypłuczynach, inaczej tzw. "lewicy laickiej". Bo wyzwą cię od moherowych beretów, ciemnogrodu, faszystów, i antysemitów.
To zależy, jak zdefiniuje się określenie "cywilizacja". W każdym bądź razie średniowiecze był to okres szczytowy jeśli chodzi o to, że ludzie żyli wówczas w największej harmonii. Z naturą, sumieniem, i sąsiadami, współplemieńcami. Potem przyszło (tfu!) "oświecenie", i zaczęto budować zręby totalitaryzmów, których pełny wykwit nastąpił w wieku "postępu", dwudziestym.
Z
Zenek Kapelinder
Lecz sie u ortopedy.
I
Ilona
Z tego co napisal powyzej, widac, ze nogi rowniez ma zdrowe :)
--
S
slawek
Całkiem sensowna praca, czytałem.
H
HF5BS
Wiadomo - i istotna dla nauki. Ale byli tacy, co im burzyło zastany obraz świata. I nieważne było, że niosło prawdę, ważne, że albo dla nich było herezją, albo dziełem diabelskim, albo po prostu przeszkadzało trzymaniu ciemnoty w ryzach... W końcu (nie tylko) Bruno sfajczono na stosie za prawdę... A paru innych przymuszono do wyrzeczenia się prawdy. I choć, zgodnie z jakimś wschodnim przysłowiem, brzmiącym mniej-więcej "Możesz zmusić konia, by podszedł do wodopoju, nie zmusisz go, by się napił" się wyrzekali, ale swoje wiedzieli, tylko nie mieli jak przepchnąć. To i chyba dlatego Majk Koper (1), któremu chwała za odwagę, musiał się kumać z Norymbergą? Zresztą... jakoś nie chce mi się zgadywać, tu sobie poczytam:
formatting link
(1) piszę tak celem przekierowania "fokusu" z autora na dzieło.
H
HF5BS
Użytkownik "Piotr Dmochowski" <imie snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5a80264d$0$669$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... (...)
Co tu dużo mówić - stara prawda, że w każdej społeczności są ludzie i taborety. Moja koleżanka określała to tak - są ludzie, ludziska, kurwy i kurwiska.
Dlatego razi mnie, gdy ktoś deprecjonuje innych tylko dlatego, że są (te jebane żydy, katole, muslimy (1), itd.), bez wnikania, co sobą reprezentują. I chyba dlatego w sumie wolę cewki, kondensatory, prawo Ohma i prawa Kirchhoffa, oraz zwierzęta. Bo zwierzak nawet, jak chce mnie zjeść, czy rozszarpać, nie jest podszyty fałszem, ...Koty? Mało które zwierzę jest AŻ TAK prawdziwe.
(1) Tak na szybko, istotne, gorliwy Muzułmanin -
formatting link
H
HF5BS
Użytkownik "Bombardier Dąs vel Karbonylek" snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@googlegroups.com... użytkownik Zenek Kapelinder napisał:
A Thomas Bayes, ten od karmienia filtrów antyspamowych? (choć prezbiterianin on był, ale - klecha)
Inkwizycja... to hiszpańska inkwizycja była taka be, co to się mówi, że palili i zabijali innowierców, czarownice (wystarczyło czcze oskarżenie) i heretyków. Jakoś nie mogę, chwilowe zaciemnienie pamięci, przypomnieć sobie, gdzie W POLSCE spłonął ktoś na stosie... A we Francji (znana Dziewica chociażby), to jak? Blisko Hiszpanii, jakoś tak.
S
slawek
Najśmieszniejsze że dzieło Kopernika niczego nie burzy. Po prostu pokazuje że obliczenia można przeprowadzić trochę inaczej, a będzie prościej i dokładniej. I że można to objaśnić jako ruch Ziemi (obserwatora na Ziemi) wokół Słońca. Nic przerażającego. Nuda. Ba, cała hucpa przeciw Kopernikowi wydaje się być nakręcona dlatego że ówczesne elity (papież, królowie, zakony, grupy nacisku i teolodzy) wyszły na durniów, bo nie potrafili zobaczyć tak oczywistej rzeczy... i jakiś byle kto z Polski okazał się od nich mądrzejszy.
Nota bene, powtórka z rozrywki: Wolszczan odkrył planety pozasłoneczne jako pierwszy. Ale wytoczono co tylko się dało: jak to może być, że jakiś przybłęda będzie coś odkrywał, choć doktorzy habilitowani z profesurą i synekturą nie mieli pojęcia że w ogóle?
R
RadoslawF
W dniu 2018-02-19 o 02:06, HF5BS pisze:
Ostania "u nas" w 1811 roku.
formatting link
ą dziewicę z Francji spalili angole, na trzy razy ją palili. Ostatnie wyroki z paragrafu za czary pochodzą z Wielkiej Brytanii z okresu IIwś.
Pozdrawiam
H
HF5BS
Ty to wiesz, ja, pan, pan, pani i tamta pani, oraz inni, wiemy. Mnie to jednak, jak próbowałem trochę rozkminić, zapachniało wygodnictwem, w tym sensie, że "czekamy na nowe tezy i które nam się spodobają, te wykorzystamy przeciw (tu wpisać obiekt, przeciw co komu jemu), rozniesiemy, a nieświedome społeczeństwo podchwyci jako prawdę objawioną. Np. sąsiad kupił radio i krowy przestały się nieść (nie poprawiać, celowo zrobiłem błąd), a kury mleko dawać (takowoż), to co rozpętujemy kampanię oskarżając go o wszystko co złe, roznosimy, że radio jest siedliskiem zła wszelakiego, a potem przez 4 pokolenia nikt radia we wsi mieć nie będzie, jedni, z fałszywegp przekonania, a inni z obawy, że może im się coś stać za "manie" radia. Promieniowanie z anteny zabija. Śkepcy nie wiedzą, ze kochane Słonko daje tej enerkii kilka oczek więcej i jakoś nie pomstują przeciw słońcu, ilu na wsi rolników latem widać spalonych na głęboki brąz? A wieczorami pewnie między gospodą a domem obrzygują schlani okoliczne rowy, ale sąsiadowi radio z domu wyniosą wraz z futryną...
Ja myślę, że po prostu ktoś, kto nie miał porządnych "pleców", ośmielił się na to, co się ośmielił. W sumie chyba obojętne na co. Jakoś nie mogę sobie przypomnieć, by Zbawiciel zakazywał jakichś dzieł naukowych. Ale, kto z takich tak naprawdę go słuchał, bo raczej było to bezmyślne klepanie formułek na nabożeństwach, a ci mniejsi "nie chcem ale muszem", powtarzają i egzekwują. Zapominając, że są jedynie pośrednikami do Najwyższego. Którego wolę, pewnie m.in. w imię własnej wygody, tak ochoczo łamią.
Więc właśnie, nie tylko kościół i religia. Samo życie. Wół pierdzi stodoła słucha. Bo musi.
H
HF5BS
Użytkownik "RadoslawF" <radoslawfl@spam_wp.pl> napisał w wiadomości news:p6ero0$g6v$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...
Dzięki za rozjaśnienie, jak czas będzie, poguglam trochę, na razie nawet odpocząć nie mam kiedy.
Nic dziwnego. Do dzisiaj tam ZZZTCW istnieje gałkiem pokaźna gama przepisów sprzed lat tak gdzieś pewnie ok. tysiąca. A pięciuset przynajmniej. Mętnie coś kojarzę sprzed hmm... ćwierć wieku wzmiankę w prasie mniej-więcej taką (postaram się zachować sens) "Przepowiadacze pogody mogą odetchnąć, w Wielkiej Brytanii zniesiono przepis przewidujący karę wkładania rozpalonego pręta do nosa, za złe przepowiedzenie pogody". Do dziś jest chyba przepis, nie pomnę miasta, którego dotyczy, że każdy wypuszczony z więzienia musi otrzymać na podróż konia i coś jeszcze. Albo inny, który przewiduje zwolnienie z kary za zabicie kogoś, jeśli ten ktoś jest "kimśtam", zbiegnie się kilka okoliczności o co w sumie nietrudno, a zabicie nastąpi przez użycie łuku. Pardon za literówki, zmęczenie robi swoje.
A powodem tych moich dociekań jest dążenie do poznania zdania drugiej strony, aby sprawiedliwie osądzić kogoś za coś, nie powtarzać np, za innymi, że "rzydy to tempe huje", tylko dociec, skąd o żydach takie zdanie, jak to powstało, od czego się zaczęło.
R
RadoslawF
W dniu 2018-02-20 o 22:27, HF5BS pisze:
To akurat jest powszechnie wiadome. Żydzi jako innowiercy wszędzie byli obcy co nastawiało przeciwko nim część społeczeństwa. I jak jeszcze najbogatsi z nich narobili sobie wrogów pożyczając pieniądze decydentom to ci przypilnowali aby za wcześnie nikt nie interweniował (lub wcale) w czasie pogromów. I była spora szansa że dług umrze razem z wierzycielem.
Pozdrawiam
J
J.F.
Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:p6i3r0$ktl$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl... Użytkownik "RadoslawF" <radoslawfl@spam_wp.pl> napisał w wiadomości
Ponoc zniesli przepis, ze taksowkarz moze odmowic kursu dluzszego niz
8 mil. No coz, kon musi jesc :-)
Ale ... takie sa skutki, gdy nie ma rewolucji i ustanowienia prawa od nowa. A u nas ? Nagle sie okazalo, ze ten rzad z Londynu to nie taki nielegalny, a przedwojennych przepisow nikt nie zniosl ... A prawnicy ciagle sie ucza prawa rzymskiego na studiach.
J.
H
HF5BS
Użytkownik "RadoslawF" <radoslawfl@spam_wp.pl> napisał w wiadomości news:p6il5s$qu3$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...
Ale w sumie, czy oni tam, gdzie byli za czasów Mesjasza, to byli tacy obcy?
Czyli "trafił swój na swego" w skrzyżowaniu z "okazja czyni złodzieja", że A pożycza kasę B, zaś B, w ramach podzięki daje A w czapę i problem znika... Ale mnie coś jeszcze się o oczy obiło, już nie pamiętam, za co konkretnie Hadrian im kazał pardon le mot, זיון (google zwrotnie tłumaczy to jako "pieprzony"), czyli jeszcze wówczas nie באַרען (google zwrotnie tłumaczy jako kurwa), bo jidysz wówczas jeszcze nie było. Ponoć coś nabroili i cesarz się wkurwił, i kazał im wypier... (tak, TO słowo tłumaczyłem na hebrajski i jidysz), znaczy się, rozesłał ich po świecie.
Ja tylko nad tym boleję, że szkolne lekcje historii opiewały czy to o starożytnych Grecji i Egipcie, albo o tym, jacy to komuniści są super, a nie traktowały o tym, skąd jesteśmy, skąd pochodzimy, co robili nasi przodkowie, dlaczego jeden naród nie lubi się z drugim, a inne za sobą w ogień skoczą. Niemcy byli tylko be, Ruscy (sowieci) byli tylko cacy, rzygać się chciało. Nigdy nie lubiłem zabawy w wojnę. Nawet, przyznaję ze wstydem, nie czytałem Trylogii - to lektura nie dla mnie. Nie lubiłem lektur w ogóle, a zadawanie ich czytania na wakacje było dla mnie istnym kuriozum (żeby nie powiedzieć - debilizmem), po to mam wakacje, żeby czytać te cholerne lektury, czy kurwa odpoczywać i nabierać sił na kolejny rok? Wiedza, wiedza, wiedza, rzecz przewspaniala, przyczynek i konieczny warunek do mądrości. Ale przez szkołę zohydzana do maksimum, jak czytam o szkołach w biednych krajach, to ogarnia mnie ambiwalencja, z jednej strony super, że dzieci będą się uczyć, a z drugiej uszczypliwości z mojej strony "on, biedneście dzieciaki, że do szkoły poszłyście, tam wam skutecznie ze łbów powybijają wszelką chęć poznania świata, wszelką kreatywność". Właśnie tej historii chciałbym się (na)uczyć, m.in. dlaczego żydów nie lubią i kto nie lubi. Coś o Biskupinie, byłem w 1975 (2kl podstawówki), jak uruchomiono dopiero co kolejkę wąskotorową ze Żnina do Biskupina, majaczy mi jeszcze nazwa stacji Gąsawa, jeszcze jedna była, ale mi nazwa uleciała... O tym Biskupinie, to nawet beknięcia na lekcji nie było, a to przecież kawałek historii naszych przodków, naszego narodu, naszego kraju.
H
HF5BS
Użytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:5a8d5ba6$0$679$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
Co 8 mil? To "tankszteli" tam nie było? :)
Ideału nie ma. Ale mądra władza wie, gdzie (i jak) nacisnąć, gdzie odpuścić, zanim uporządkuje przepisy. Zresztą, jeśli jakiś przepis się sprawdza, to niech ma i tysiąc lat.
Może ktoś zmądrzał i stwierdził, że lepiej przestać się tak żałośnie ośmieszać?
Nie tam dawno temu wczytywałem sie w coś z okresu międzywojennego i trafiłem na takie coś, że w jakiejś sprawie, na odpowiednim obszarze, nadal w określonym zakresie miało zastosowanie prawo z okresu zaborów. BTW. na dzisiejszych urzędasów przydało by się: (na szybko wyguglane, bo jest w necie więcej)
formatting link
Może choćby po to, aby poznać, skąd co przyszło (w prawie), jak wyglądało kiedyś, jak ewoluowało... DObrze, że się uczą.
J
J.F.
Dnia Wed, 21 Feb 2018 22:43:21 +0100, HF5BS napisał(a):
Taksowki jezdzily na podstawie przepisow dorożkarskich.
A kon tez ma prawo do posilku i odpoczynku w spokoju :-)
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.