Serdeczne dzieki za umieszczenie zdjęć w Internecie. był jeszcze przy nich kawałek opisu. Umieszczę go tutaj " Płytki były montowane przy uzyciu pasty pokazanej na zdjęciach. Uznałem ją za najlepszą. Pasta była nakładana za pomoca wierconego szablonu ( np. zd. 10) lub sitodruku (np. zd. 3). Uważam że przy pomocy wierconego szablonu pasty jest za mało. Nakładałem również pastę szablonem tarwionym. Wtedy było jej za dużo i powodowała zwarcia. Optymalny okazał sie sitodruk. Pasty było akurat tyle ile potrzeba. Zwarcia należały do zadkości. Wypiekane to było w piecyku zrobionym z suszarki od jakiegoś starego polskiego kserografu. Zdaję sobie sprawę że w przypadku wykonania jednej płytki używanie sitodruku do nakładania pasty jest mało opłacalne. Ale pytanie dotyczyło zagadnienia czy sie da. Ja twierdzę że się da i efekt ( nie tylko wizualny) nie będzie gorszy od płytki wykonanej na drogich urządzeniach. Amatorowi przydało by sie urządzenie do nakładania samych kropelek pasty bo to najgorsza część pracy. Samo układanie elementów jest proste. Zwłaszcza że mozna dopuścić spore przesunięcie elementu. W czasie lutowania same ułożą się na swoich miejscach. Zauważyłem również że w czasie stygnięcia polutowanej płytki powstają spore naprężenia mechaniczne. W przypadku cyny zanikna one same w niedługim czasie. Żeby nie czekać po umyciu zmontowanych płytek w rozpuszczalniku Nitro, wygrzewałem je w temp. 80st.C przez jakąś godzinę."
A i jeszcze adres strony