lutowanie

Sep 23, 2016 32 Replies

U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" snipped-for-privacy@wnoz.up.wroc [kropka] pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:57e8decc$0$15199$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

O ku¶ka, a ja my¶la³em, ¿e sobie fajnie za¿artowa³em :) Ciekaw jestem, co by na takie "cu¶" powiedzia³ Urz±d Komunikacji Elektronicznej, jakby przyjecha³a ekipa wezwana do lokalizacji zak³óceñ...? Od przetwornicy spodziewam siê sporego zasiewu...

W dniu 2016-09-26 o 11:58, HF5BS pisze:

Od przetwornicy to niespecjalnie jak będzie dobrze zrobiona, ale od anteny (jakoś ten grot trzeba by ułożyć, zasilić itd). I nie wiem czy nie więcej się zaindukuje się w ścieżkach niż przy 50Hz.

Pozdrawiam

DD

Użytkownik "Dariusz Dorochowicz" <dadoro@_wp_._com_> napisał w wiadomości news:57e8f308$0$5156$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Z pewnością, ma to wielkie znaczenie, byle gówno mejd in czajna to może na środku Sahary, ale w mieście, krzywiłbym się.

Widzisz Waść, dobrze kombinujesz, w końcu choć to mocno niedopasowana antena, zamknięta pętla i można się spodziewać, że co jedna połówka wypromieniuje, to druga zniesie, ale nie zawsze się to idealnie symetrycznie ułoży, układ się rozrównoważy i... Harmoniczne zasilania grota już będą znacznie bliżej miejsca, gdzie taka antena rezonuje, można się spodziewać, że i rezystancja promieniowania wzrośnie, a to już nie było by najlepsze.

Z pewnością więcej. Wyższe częstotliwości są chętniejsze do ulatywania w otoczenie, więc się wcale nie zdziwię, jeśli sąsiad(ka) słuchając Twarzowego Radia, usłyszy coś więcej, niż pojedyncze postukiwania w głośniku. Pojemności pasożytnicze z pewnością czekają, by tu i tam utworzyć jakiś obwód rezonansowy, więc nawet, jeśli sprawność emisji będzie nikła, może to albo zmienić znaczaco punkt pracy stopnia, a jeśli to jakiś mosfet bez zabezpieczeń, to liczyłbym się z potencjalnymi problemami. To już wolę ciężką i nienajporęczniejszą Lutolę, z czystym 50 Hz, gdzie nawet, jak będą harmoniczne, to na tyle mało, że nawet w razie zarezonowania, nie uczynią szkody. Jeszcze mi się jedno nasunęło - zjawisko naskórkowości, nie spowoduje pogorszenia sprawności grzania?

Nie probowalem, bo tez mnie przeraza ... ale ... inne lutownice tez na to za duze. Jak to dobrze polutowac - hot air ?

Przy czym ... jesli daje sie to polutowac jakas wieksza lutownica, to moze i transformatorowka sie da ?

Transformatorowka ma jedna ceche - wypycha lut na zewnatrz grota. Co moze do zwarc nozek prowadzic. Ale jesli przepis na lutowanie jest "zalej cyna, a potem odsącz nadmiar plecionką", to moze sie uda.

Bo jesli do lutowania jest cos wiekszego i w mniejszej ilosci, to sam ciagle siegam po trafo :-)

J.

W dniu 2016-09-26 o 14:47, J.F. pisze:

Lutowałem TQFP64 z rastrem 0.4mm. Daje się :-) Kluczowy jest topnik.

P.P.

U¿ytkownik "Pawe³ Paw³owicz" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:57e923eb$0$657$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2016-09-26 o 14:47, J.F. pisze:

Z plecionka, czy wystarczylo "przeciagnac po sciezkach" ?

J.

J.F. pisze tak:

to jest cały sikret ;)

Jak jest za dużo cyny to tak. Musi być tylko tylko.

da się za pierwszym razem bez plecionki jeśli czyste nózki.

Można też ostrym grotem 0.5mm lub kopytkiem, filmik z akurat nie tqfp

100 ale identyczną wielkoscia pinów i ich rozstawem w ssop28:
formatting link

Wystarczy przeciągnąć. Plecionka nie przydaje się za często, przy grubych wpadkach no i przy czyszczeniu padów po *wylucie* starego.

Dobrze tez jeśli miszczu od pcb nie pozwierał padów tqfp w srodku tylko zadał sobie trud wyjechania poza obrys.

Lutowanie tqfp okazuje się znacznie łatwiejsze niż dip. Tylko ten topnik ... byle co z allegro nie jest dobrym pomyslem, choć i kalafoni używalem awaryjnie i dawało radę.

W dniu 2016-09-26 o 17:31, Marek pisze:

Ostry grot źle przewodzi ciepło, to już łatwiej transformatorówką :-)

P.P.

W dniu 2016-09-26 o 14:21, HF5BS pisze:

Qrde, tak teraz daliście mi do myślenia. Skoro malutka lutownica sieje do sąsiadki, to co robi spawarka inwerterowa? Pewnikiem słychać ją pod Luksemburgiem albo i pod Moskwą. Niewykluczone, że i pod Władywostokiem jak zasilana z trzech faz ;)

Ale tak już bez żartów: elektrody są raczej (w spawarkach inwerterowych) zasilane chyba napięciem stałym? Tak więc zakłócenia mogą chyba powstawać jedynie w łuku jako takim. Tyle, że z reguły do zasilania uchwytów idą dwa osobne kable, mogące robić za antenę.

Trochę różnymi spawarkami spawałem (i gazowymi, i elektrycznymi trafo, wirnikowymi i różnymi migami czy magami), ale nie przypominam sobie, by ktoś narzekał. Nawet radyjka obok grały bez problemu.

Dlaczego tego nie słychać?

W dniu 2016-09-26 o 14:47, J.F. pisze:

Ale w drugą stronę to zaleta: wyłączenie prądu powoduje "zassanie" cyny w głąb grotu.

Groty można różnie kształtować, i różny efekt przyciągania/odpychania uzyskać. Ja najbardziej lubię proste V, gdzie zam koniuszek jest ściśnięty w ten sposób, że druty są równoległe do siebie (i stykają się) na długości ok. 2 do 3 mm - wtedy łatwo panuję nad ilością cyny oddawanej na przedmiot.

Coś takiego:

\ / \ / U

Pedał analogowy można na nim zrobić :) serio, właśnie taki naprawiałem od wózka widłowego, montujesz magnesy na osi aby omiatały biegunami czujnik do tego 2 wzm oper, tyle że moje już miały wstępne wzmocnienie w "środku" były na SS495A. Pedał na tym czujniku jest odporny na brud, kurz i nie do zajechania.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required