lutowanie

Sep 23, 2016 32 Replies

Lutowanie transformatorówką. Czy naprawdę jest passe?



Jakoś nie mogę się z nią rozstać ;)


formatting link


Używam trzech podstawowych lutownic, trafo, grot i powietrze :) Każda ma inne zastosowanie w którym sprawdza się znakomicie. Co do filmu, spróbuj zmienić kształt grota, sciśnij końcówkę, dużo lepiej się lutuje. Wojtek

wowa pisze tak:

nie lubię sciśniętego

Tak sobie myślę, że tam gdzie nie ma wymogu ESD świetnie się sprawdza.

Bardzo ładnie, teraz polutuj tym tqfp100, to zdejmę czapkę :).

W dniu 2016-09-23 o 21:44, PiteR pisze:

a czemu nie?

Jakiś czas temu lutowałem transformatorówką zdmuchnięty przez hota kondensator na chipsecie w laptopie. Parę sekund i złapane.

Marek pisze tak:

tqfp100 to dla niej pikuś ;)

W dniu 23.09.2016 o 21:44, PiteR pisze:

Jak w macu kupisz sobie burgera to też to filmujesz i wrzucasz na youtube? Kretyński filmik.

Kaczin pisze tak:

Nie mierz innych swoją miarą, nie bywam w macu.

Dokładnie, mój komentarz już jest!

Włodek

Lutowałem dziesiątki tqfp za pomocą Lutoli. Dobry topnik i da się tak samo jak grotem, czyli jednym zamachem w 10 sekund. Problemem jest tylko to że jest za duża i za cieżka ale nie grot czy sposób grzania.

No właśnie. Jest za duża i niezgrabna więc nie nadaje się do lutowania precyzyjnych rzeczy. W dodatku brak stabilizacji temperatury zmusza do częstego pstrykania żeby nie przegrzewać grota. Czyli nie jest to odpowiednie narzędzie do smd.

A jakie jest odpowiednie? Takie które po przylutowaniu zapewnia że układ działa czy takie że po przylutowaniu zapewnia że układ działa i kosztuje $$$?

Lutownica za 100zł i gorące za 200zł załatwia wiele tematów SMD które kilka lat temu były niemozliwe do naprawy w warunkach amatroskich. poprostu ktoś wpadl na to że lutowanie tqfp można zrobić byle czym i działa nie gorzej niż piece.

Pisałem o konkretnych właściwościach utrudniających poprawne lutowanie nie o cenie. Do lutowania drobnych elementów dużo bardziej się nadaje lutownica, którą da się trzymać w palcach a nie całą łapą i ma w dodatku regulowaną temperaturę. Może być i za 100 zł.

Czy ja pisałem, że podane przez ciebie rozwiązania są złe? Skoro polemizujesz ze mną i podpierasz się powyższymi przykładami, to jeszcze wyjaśnij w jaki sposób "Lutownica za 100zł i gorące za 200zł" są argumentem na rzecz stosowania transformatorówki do TQFP?

HF5BS pisze tak:

Uważam podobnie. IMHO z powodu silnego pola i możliwości zaindukowania napięcia tranformatorówka odpada. Ale też licze na wypowiedź kogoś obeznanego a nie tylko "nie bo to obciach" w naszej firmie na produkcji lutować transformatorem złącza do kabli.

Mario pisze tak:

Uważam że wręcz odwrotnie lekki długopis a jeszcze plus stożkowy czubek to już pełna tragedia celowania w pady. Nasadzana tulejka z wolframu potrzebna ;)

Jak widzę na yt jak ludzie stożkiem bokiem i plecionką odsysaja cynę z padów to mnie żałość ściska :)

W dniu 2016-09-25 o 16:57, PiteR pisze:

Bujda, nic groznego sie nie zaindukuje, lutuję różne scalaki w ramach naprawy i jeszcze żadnego w ten sposób nie uszkodziłem, bardziej trzeba uważać na przegrzanie ścieszki i odpadnięcie od laminatu, to się zdarza, a raz naprawiałem chińskie guano do sterowania kina 5D i tam ścieszki same odpadały, ale w normalnej przemysłówce są bardziej odporne i tam się trzeba postarać. A tak jeszcze w temacie lutowania to nawet najtańszy hot-air się rewelacyjnie sprawdza w wylutowyaniu scalaków smd czy w dip-ie, z koleji rozlutowywarka to kompletna porażka.

janusz_k pisze tak:

Też nie uszkodziłem nic (chyba że nie wiem że uszkodziłem) ale do końca nie jestem przekonany. Czasem przy lutowaniu jakiś nowy LED błyśnie, segment LCD się zapali. Drogie rzeczy zawsze lutowałem bez pstrykania w trakcie.

nom podziwiam właśnie na yt

formatting link

formatting link

Powinno być "działa długo", tylko "działa" nie jest wystarczające do poprawnej oceny lutowania (degradacja temperaturowa).

U¿ytkownik "PiteR" snipped-for-privacy@fauszywy.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@localhost.net...

Mnie niezbyt trafo podchodzi z powodów mo¿e bardziej mechanicznych, poza tym, ka¿de w³±czenie, to jednak konieczno¶æ odczekania, a¿ grot siê rozgrzeje, do tego zrazi³o mnie przepalanie siê tychze na potêgê. Jakkolwiek ¶rednio siê na to patrzê, ale jak mi w rêkê dadz±, to spokojnie sobie poradzê. Dla mnie jak arbuz, nie przepadam (g³ównie dlatego, bo siê wszystko lepi potem), ale jak dadz±, to zjem. Tak sobie wyobrazi³em lutownicê na trafo-przetwornicy, ma³ej, lekkiej... ¿artowa³em :)

W dniu 2016-09-26 o 10:20, HF5BS pisze: [...]

Był taki projekt, chyba w Elektronice Praktycznej :-)

P.P.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required