-Ja jeszcze tytu³em pomys³u z ledowego.
Podzielê siê swoimi in¿ynierskimi kalkulacjami (jestem mechanikiema nie elektronikiem wiêc jesli chodzi o oszacowanie spraw zwi±zanych z fizyk± to ok ale elektronika to tu mój uk³on w stronê kolegów elektroników)
Do mojego projektora potrzebna jest lampa 150 Wat i daje ona ¶wiat³o
1000 lumenów. Mozna te¿ ¿artobliwie powiedzieæ ¿e kosztuje mniej wiêcej z³otówkê albo i pó³torej za ka¿dy lumen :)
wypatrzy³em na allegro rózne diody i okaza³o siê ¿e... najtaniej jest otrzymaæ 1000 lumenów z diod o szerokim k±cie ¶wiecenia (110-140) i niekoniecznie wyzy³owanych jasno¶ciach (nawet 22 000 mCd). Ale... to nie jest to o co chodzi, bo to ma byæ ¶wiat³o przechodz±ce przez pierwszy raster w uk³adzie optycznym (o nim potem) k±tem padania na raster zbli¿onym do k±ta prostego (+- kilkana¶cie stopni)
Im wy¿sze warto¶ci Candeli tym wê¿sze k±ty ¶wiecenia i niestety spadaj± lumeny (co tu jest istotne, bo w³a¶nie od lumenów s± luxy, czyli jasno¶æ ka¿dego metra kwadratowego ekranu projekcyjnego...)
Ciekawostka:
25 diód o k±cie ¶wiecenia 140 stopni i jasno¶ci 10 000 mCd daje niewiele ponad 1000 lumenów... co w przeliczeniu 1 PLN za diodê daje 25 PLN za "pseudolampê - kryzysówkê" do projektora to samo ¶wiat³o otrzymamy z 64 diód o k±cie ¶wiecenia 35 stopni i jasno¶ci 55 000 mCd ale...
100 000 mCd-owych diód o k±cie ¶wiecenia 13 stopni... potrzeba niemal¿e
250.
Wg mnie najzdrowszym ¶rodkiem jest ta propozycja ¶rodkowa.
Dlaczego to? Niezaszeroki k±t ¶wiat³a pozwala na "przebicie" ¶wiat³em pierwszego rastra (nazwa³em go "wyrównuj±cym" ¶wiat³o). Gêste rozmieszczenie diód pozwala na osi±gniêcie równomiernego roz¶wietlenia powierzchni. Wg mnie nie mozna zbyt w±skich k±tów ¶wiat³a dobieraæ, gdy¿ w³a¶nie to jest przyczyn± nierównomiernego roz¶wietlenia powierzchni. Dla lepszego efektu mo¿na pokryæ gêsto przeciwlegle ca³± powierzchniê, czyli oko³o 6x5,5 cm'owy prostok±t (je¶li modu³ rozstawienia diód bêdzie kwadrat0,5x0,5, to bedzie 132 diody, jesli trójk±t to oko³o
138). co da... 2110 lumenów.
A teraz ma³a kalkulacja mocy... W porównaniu do 150 Wat oryginalnej lampy... wychodzi dla 20 mA-owej diody... nieca³e 9 Wat.
Teraz co do tego rastra. W przypadku mojego Hitachi jest to co¶ w rodzaju soczewkowego plastra miodu... komórki nie s± sze¶ciok±tne a prostok±tne, i s± to soczewki. na mój inzynierski nos s³uzy to do... równomiernego roz³o¿enia ¶wiat³a po powierzchni.
Nie jestem elektronikiem, wiêc zapyta³em o to kolegi, który zêby zjad³ na tej dzia³ce. Problem jest w tym, ¿e lampy s± zasilane przetwornikami pr±du. Kolega wyt³umaczy³ mi to tak, ¼e jesli nie jest on pod³±czony do odbiornika lub odbiornik ma obci±¿enie niew³a¶ciwe (zbyt niskie lub zbyt wysokie) to przetwornik nie pracuje. I tu pokrywa³oby sie to z sugesti± którego¶ z Forumowiczów powy¿ej, ¿e przetwornik jest w magiczny sposób po³±czony komunikacyjnie z p³yt± g³ówn± projektora. Tak. Jest. Ale zapewne w prosty sposób. P³yta "stwierdza" czy przetwornik pracuj czy nie (czy pr±d "ciurka" czy nie). PRzy braku sygna³u potwierdzenia pracy lampy, prjktor "STANDBY na czerwono" :) . Wiêcprawdopodobnie chodzi o zamianê modu³ów zasilania lampy w "bebechach" projektora lub pod³±czenie siê do napiêcia wej¶ciowego oryginalnego przetwornika.
Nie wiem jeszcze paru rzeczy np napiêcie na lampach oryginalnych do projektora (mo¿e w³a¶nie jest mo¿liwe podpiêcie siê "na krótko" do gniazda wsadowego lampy - dyskretnie wyprowadzaj±c elektronikê poza obrêb korpusu projektora.
Podrzuci³em te swoje dywagacje do konsultaci i do Waszych sugestii. Szacuneczek Wszystkim -