Kombatanckie wspomnienia

Nov 11, 2013 80 Replies

W jednym z numerow Młodego Technika z okolic lat 80 był art o badaniach naukowych i okazało się że operator najszybciej wyławia błędne wskazanie w gąszczu wskaźników w przypadku gdy sa one wychyłowe. Liniowe wskazówkowe nie dawały tak szybkiej reakcji.

Ostatnio jak widziałem rozdzielnie to były wskazówkowe, cyfrowych niewiele. Jesta jakas tendencja zeby wskaźniki zmieniać na cyfrowe? Mam na mysli tendencję ogólną. Nie mam na mysli LabView-like zmian, chodzi o zwykłe szafy.

Pan Sebastian Biały napisał:

To wszystko prawda. Przed chwilą w wątku obok napisałem coś na temat skuteczności wyłaniania istotnych informacji w gąszczu tekstów w różny sposób prezentowanych (też na podstawie badań naukowych).

Ktoś się dzisiaj przejmuje takimi duperelami jak ergonomia czy skuteczność przekazywania informacji?! Znajomy jest daltonistą. To nie takie rzadkie, w mniejszym lub większym stopniu ma to z osiem procent mężczyzn, ale on ma tak bardzo, że bardziej już się nie da. Robi w telekomunikacji. Odkąd się pojawiły te kolorowe diodki sygnalizujące, co świecą na zielono, żółto lub czerwono, to o producentach tych wynalazków nie powie nigdy bez użycia słów powszechnie uznanych za obraźliwe. Zawsze nosi ze sobą jakieś kolorowe folijki, przykłada do światełek i dedukuje w jakim kolorze świecą.

Wystarczy coś nie tak powiedziec na temat innej kilkuprocentowej mniejszości, a już się szum podnosi jak nie wiem co. A tu tak daleko idąca daltonofobia i nietolerancja jest wciąż akceptowana.

Bo tu ju¿ musisz interpretowaæ proporcje, masz wiêcej wielko¶ci i mózg wiêcej czasu po¶wiêca na przetwarzanie.

Mo¿e taka, ¿e to przecie¿ staroæ, prze¿ytek, nie nowoczesne :P Tak, jak ten miernik z czasów wojny, co siê zderzy³ ze skutkami zwa³ki masztu i dzia³a³...

Mo¿e mniej miejsca zajmuj±, je¶li to jest jaki¶ statyczny pomiar, operator jest przy maszynie i potrzebuje konkretnej, dok³adnej warto¶ci, to cyfrowe nie maj± lepszych...?

Z lat chyba koñcówki 80. pamiêtam, chyba ZRK wypu¶ci³y nowy magnetofon szpulowy, z wychy³owymi, ale liniowo, wska¼nikami wysterowania. Nie mo¿na by³o gorszego gówna zrobiæ, gdyby to by³y wychy³owe, to obojêtnie, czy obok siebie, czy jeden nad drugim. Ale te liniowe dali w ci±gu, jak nagrywaj±cy chcia³ zrównowa¿yæ poziomy nagrania w obu kana³ach, to musia³ zwichn±æ sobie ga³ki oczne, aby to ogarn±æ... Jeszcze do przyjêcia to:

formatting link
to, (ostatnia chyba wersja M2405S) jest nie do zaakceptowania: (54 sekunda)
formatting link
oczy mnie bola³y po patrzeniu na to, ani proporcji u³o¿yæ, ani tego zinterpretowaæ... Krótko na rynku by³o. Bo wcze¶niej te¿ by³y obok siebie, ale k±towe i mo¿na by³o chocia¿ wy³apac równoleg³o¶æ wskazówek...

Użytkownik ACMM-033 napisał:

Nie było. Do chwili upadku maszt pod Gąbinem był najwyższą budowlą świata - dopiero potem coś wyższego zbudowano.

Bo prezes Orange jest wêdkarzem i mo¿na siê w rozmowie o jego hobby wyg³upiæ :-). R.

Użytkownik PeJot napisał:

Technika nadawcza wysokich mocy wcale obecnie nie bazuje na lampach - lampy dają tak ze 20 - 30% lepszą sprawność (czyli pozwalają przy ekstremalnych mocach nadawczych zaoszczędzić moc zużywaną przez jeden tramwaj) - zaś układy tranzystorowe z sumatorami mocy dają niewyobrażalna wręcz niezawodność. Jak klęknie jedna lampa we wzmacniaczu końcowym to emisja idzie się kochać. Jak klęknie jeden z

1024 tranzystorów w klasterze to pozostałe go upalą do rozwarcia i nadajnik działa bez zauważalnego ubytku mocy - tylko automatyka zgłasza alarm (kogutem, syreną, mailem...) że trzeba płytę modułu nr XXXX wymienić na sprawną. Cena prądu ma się nijak do ceny czasu reklamowego!

Użytkownik J.F napisał:

Lampy nie są do kupienia - ale są oczywiście do zamówienia u producenta albo jego konkurentów. Podejrzewam że w Laminie by to dorobili. Zresztą lampy tej klasy się naprawia - zwykle zdycha katoda - wystarczy rozlutować bańkę (ceramiczno - metalową zazwyczaj), wydłubać katodę, wstawić nową i zlutować całość do kupy. Klasyka dla technologów od lamp wielkich mocy.

Użytkownik PeJot napisał:

Maszt to jest mały składnik kosztów w porównaniu do tego systemu przeciwwag który jest tam płytko pod ziemią zakopany!

Karta przetworników A/D i byle pecet. Od ręki do zorganizowania.

Problemem są uwarunkowania środowiskowe - dzisiaj takie moce wymagają parę razy większej (zwłaszcza w Polsce z chorym kryterium 7 V/m gdy w reszcie Europy jest 20 V/m przy tych częstotliwościach) strefy ochronnej niż istniejąca - kupę forsy na wykup nieruchomości wokół nadajnika by trzeba!

ACMM-033 napisało:

Ze wskaźnikami, to za PRL były grubsze jaja. Te wychyłowe (kątowe) zdaje się cały czas były japońskie i stanowiły wsad dewizowy. Miałem japoński magnetofon z połowy lat '70 -- były w nim takie same jak w radmorze.

W roku 1980 w zakładach Kasprzaka rozmawiałem z jakimś inżynierem z laboratorium badawczo-rozwojowego. Pytałem, czy może by się udało jakoś tak w ramach RWPG zrobić porządny wskaźnik, co by go potem montować do różnych sprzętów. Odpowiedź była długa i wyczerpująca, brzmiała mniej więcej tak "wicie rozumicie, że ten tego... bo jakby to powiedzieć... w nawiązaniu do tez referatu programowego... żeby być precyzyjnym... nie da się".

Później przyszedł Jaruzel ze swoją wojenką i nawet to się skończyło. Zostały te liniowo-wychyłowe. A w radmorze, który był znakomicie wzorniczo zaprojektowany i oryginalnie miał pięć tych imperialistycznych wskaźników z wychyleniem prawicowo-nacjonalistycznym, przestano frezować dziury na nie i ni w pięć ni w dziewięć wsadzono jakieś do niczego nie pasujące ledy.

Burdż Chalifa w Dubaju ale przekroczenie 646m nastąpiło dopiero coś około 2008 roku. Budowniczowie tego wieżowca nawet uczcili przekroczenie rekordu 646 m - najwyższej konstrukcji zbudowanej przez człowieka, był to miły gest w stronę Polskiej konstrukcji.

Użytkownik Adam napisał:

Nic nowego. Póki nie wdrożono ADSL i nie powstały sztywne, nie wymagające w zasadzie myślenia procedury sieci, to w TPSA jeszcze, był sieciowy burdel klasy transgalaktycznej - a sam dział sieciowy TPSA służył za płatna do kieszeni szkolonych akademię - znaczy przychodzili ludzie prosto po szkole, popracowali z rok - półtora za pieniadze nie dające umrzeć z głodu - a po załapaniu o co chodzi szli zarabiać prawdziwe pieniadze gdzie indziej - zaś na ich miejsce przychodzili kolejni do przeszkolenia...

Nie zapłacą, jak większość radiosłuchaczy i pudłooglądaczy. Media i tak utrzymują się z reklam.

Pan Jakub Rakus napisał:

W zasadzie tak. Się utrzymują. Albo nawet przynoszą zyski (w prywatnych po prostu akcjonariuszom, a w publicznych -- krewnym i znajomym królika, którzy dostają zlecenia na obsługę). Wróćmy jednak do tego naszego nadajnika AM 225 kHz. Teraz w tyczkę idzie 1,2 MW. Niech będzie, że do zasilenia nadajnika trzeba 2 MW. Licząc lekko po 500 zł za MWh, mamy

1000 zł na godzinę za sam prąd. Czyli jakieś 0,75 Mzł na miesiąc, albo 9 Mzł rocznie. Wpływy z abonamentu RTV, to 550 Mzł rocznie. Porównując stawki opłat za R+TV i samo R wychodzi, że radio powinno otrzymac 30% tego. Czyli 165 Mzł. Jeśli porównać z tym 9 Mzł na prąd dla nadajnika, o którym chyba wszyscy zapomnieli, to dużo wychodzi. Czy aby nie za dużo? Za dziewięć baniek rocznie, to już można niezłe radio zrobić, gdyby tak to ludziom zapłacić.

Jarek

Pan A.L napisał:

Te radia na Manhattanie, to całkiem niezależnie, czy transmitują to, co satelity? I czy w ogóle ostały się gdzieś w USA jeszcze jakieś klasyczne radia? AM, zdaje się, trzymało się tam dobrze. Może lepiej niż FM i lepiej niż w Europie -- co akurat ze względu na rozległość niektórych stanów jest zrozumiałe. Nawet bywały jakieś osobliwe wynalazki w rodzaju AM-stereo.

Jarek

U¿ytkownik ""Dariusz K. £adziak"" snipped-for-privacy@neostrada.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:52828b5c$0$2150$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Hmm... kiedy¶ zas³ysza³em, i to z radia, na pytanie "czy by³ wy¿szy", odpowied¼ "by³, ale siê wywróci³". St±d moje zastrze¿enie "podobno".

ACMM-033 napisało:

Był jeden, niewiele niższy w którymś ze środkowych Stanów. Wywrócił się kilka lat przed postawieniem naszego. Chyba w niego helikopter przydzwonił, czy coś. Zdaje się, że go odbudowali, ale późno, już po tym, jak nasz legł.

Jarek

Transmituja satelitowy sygnal SiriusXM i sa wlasnoscia firmy SiriusXM. Firma instaluje je w duzych miastach. Odbiornik jest przystosowany do odbioru obu sygnalow. Jak sie przestawi odniornik do modu "Antenna" to pokazuje moc sygnalu satelitarnego i naziemnego. U mnei naziemnego pokazule zero. Nie tzreba niczego przelaczac itede.

Radia jest od cholery, z tym ze wiecej FM niz AM. Wiekszosc raczej niwielkiej mocy, rzedu 1 KW, chociaz mocniejsze tez sa. Praktycznie kazde miasto i kazdy uniwersytet ma swoja stacje FM, a gdzieniegdzie, w duzych miastach, dzielnice tez. Wszedzie jest pare kanalow Public Radio.

Radio jest oczywiscie za darmo, z reklamami, ale Public Radio jest i za darmo i bez reklam.

Ostatnio rozpowszechna sie system FM-HD (high definition FM). Na jednej czestotliwosci ma sie dwa kanaly - jeden konwencjonalny FM ktory mozna odbierac przy pomocy normalnego odbiornika, i drugi, cyfrowy, ktory mzona odbierac przy pomocy odbiornika HD. Jakosc tej transmisji cyfrowej jest doskonala - "na ucho" lepsza of klasycznego FM. Public Radio nadaje i na FM i na HD. Oczywiscie, na obu kanalach sa ROZNE rogramy

Oprocz tego jest sporo AM, ale te sa jakby w zaniku

A.L.

U¿ytkownik "A.L." snipped-for-privacy@aol.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Tak czy siak, antena nie jest nakierowana ca³y czas na satelitê. Choæby wzniesienia, niekoniecznie pó³noc-po³udnie, ale i wschód-zachód, mo¿e siê wahaæ. To nie mo¿e byæ geostacjonarne.

Napisali, ¿e jest w ca³ych Stanach.

Znakiem tego, wygl±da to na satelity niskoorbituj±ce, lub stare rozwi±zanie, stosowane w Zwi±zku Radzieckim (nie wiem, ile oni tego mieli), gdzie po specjalnej orbicie (rozwi±zanie stosowane np. do ³aczno¶ci ze stacjami podbiegunowymi) chyba kr±¿y³o kilka satelitów, kto¶ mi powiedzia³, ¿e podobno od razu emitowa³y w zakresie odbieranym przez telewizory, w co mi siê nie bardzo chcia³o wierzyæ. Wywiedzia³em siê te¿, ¿e zmienia³y po³o¿enie anten nadawczych, aby trafiæ emisj± do w³a¶ciwego obszaru, co czasem siê obsuwa³o i wskakiwa³ "nie ten czas". Warszawa przez jaki¶ czas mia³a u siebie pierwszy program TV rosyjskiej (¿a³ujê, ¿e nie ma), odbiór by³ z satelty kr±¿±cego po wyd³u¿onej orbicie, talerz by³ nawet niezbyt du¿y, u mnie w pracy. Nawet opracowa³em prosty system procedur, jak wizowaæ antenê, je¶li nie ma kto wyj¶æ na dach, a sygna³ zniknie, czy os³abnie. Czemu tak? Otó¿ satelita ten widziany z ziemi, zakre¶la³ na niebie ósemkê, czyli ucieka³ ze swoj± wi±zk± antenie odbiorczej... i czasem trzeba by³o go podgoniæ.

W takim razie niska orbita, co¶ na kszta³t Iridium, Thuraya, Inmarsat, GlobalStar... Ale Inmarsat jest geostacjonarny... kurde... tu jest za du¿o niedopowiedzeñ...

No, nie da siê obci±æ wi±zek z dok³adno¶ci± do metrów...

Pisz±, ¿e 9 sztuk.

No, w du¿ym mie¶cie dochodz± jeszcze zak³ócenia, przemys³owe, oraz od innych stacji, jak gwizdn± sygna³em, to ma³o co siê nie rozmno¿y.

Interesuj±ca sprawa... acz w miejscu, gdzie ma³o QRM, to mo¿na sobie na to pozwoliæ, wysiliæ wzmacniacz i jechaæ.

Nie taniej by³o by wykupiæ konkretny strumieñ? Ach, pardon, ale strumienia nie zabierzesz do auta...

Zaczynam chyba jarzyæ.

OK, kapiê. Chyba zaczya mi siê to powoli sk³adaæ w ca³o¶æ - obecnie sk³aniam siê, ze to mo¿e byæ najbardziej podobne do systemu satelitów radio-i-tele-dyfuzyjnych w Rosji (czy by³ym ZSRR), i/lub do systemu Inmarsat. Firma jest do¶æ tajemnicza co do szczegó³ów, wiêc konkretów pozostaje mi siê domy¶laæ.

U¿ytkownik "A.L." snipped-for-privacy@aol.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Uff... widmo tego musi byæ szkaradne, trochê siê domy¶lam, jak jest skomponowany sygna³, mam nadziejê, ¿e czê¶æ cyfrowa nie jest komponowana zmianami dewiacji, bo to mocno rozci±gnê³o by widmo i w sumie nie wiem, czy pojemno¶æ pasma nie zmala³a by przez to. Ale pomys³ ciekawy :)

W sumie zrozumia³e, skoro s± takie radia cyfrowe (Sirius i ten FM-HD) Ale my¶lê, ¿e niektóre stacje zostan±, jako radiolatarnie. Spe³niaj±c dwie role - daj±c tre¶æ dla s³uchaczy, oraz pozwalaj±c na nawigacjê morsk±, czy inn±, jako (niekoniecznie) rezerwa. To IMHO za powa¿na sprawa, by polegaæ tylko na jednym ¼ródle namiaru.

Pan A.L napisał:

[...]

Uff... bo zrozumiałem, że tam u was z Midwestu wszystkie radia wymiotło. A to chodziło tylko o naziemne bypassy do satelitów.

Jarek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required