Kalkulator Mera 203

Aug 10, 2023 Last reply: 2 years ago 40 Replies

tych ferrytów z baterii nie zasilisz, to i tak było zasilanie sieciowe.

Chyba więcej, bo prąd w dwie strony musi plynać.

I dekodery trzeba zrobic

Na 3 liczby podtrzymania raczej nie potrzebuje.

Nawlec kilka dam chyba radę :-)

No jak - po jednym tranzystorze na X i Y :-)

sam - chce sie przekonac, czy w ogole dam rade bit odczytac.

No ale oni potrafili, to i ja dam radę, to nie jest jakies nie wiadomo jakie cudo.

J.

Czy ten zegar ma z prawej potrzebną do czegokolwiek klawiaturę?

formatting link

Jak masz konto na elektrodzie, to tu jest instrukcja:

formatting link

Mój niefirmowy (japończyk jakiś? Podróbka Sanyo bez ich nazwy) działa od 1986 na niewymienialnym guziczku ;-) Kiedyś to byłą rtęć :-). Co do baterii to miałem naukowo-studencki (spory ekran do wykresów) TI lub HP z dostarczonymi w komplecie wynalazkami paluszkami AA akumulatorkami alkalicznymi i wylały w sprzęcie (na szczęście niegroźnie), generalnie nie było ich czym ładować.

-----

Mialem takiego Sharpa, niestety gdzies zgubilem/ukradli, i nie wiem ile lat by pociągnąl.

Ale wtedy to chyba zwykle NiCd były?

J.

Pan J.F napisał:

Czemu nie? Odczyt pamięci ferrytowej daje (albo nie daje) impuls, zbocze. Żeby z tym dało się zrobić coś pożytecznego, na przykład wyświetlić neonowe cyferki, potrzebna jest zmiana stanu. Czyi i tak przerzutnik, który sam w sobie jest pamięcią.

Jeszcze mi się przypomniało, o co chodzi z tymi trzema rejestrami. Tak pisano w tamtych czasach o trochę lepszych kalkulatorach, tych "z pamięcią". Podstawowy czterodziałaniowy kalkulator wymaga dwóch rejestrów, jeden sprzężony z wyświetlaczem i ten drugi, który zapełnia się po naciśnięcia klawisza operacji (np. "+"). Wynik pojawia się w jednym z rejestrów, tym wyświetlanym. A ten trzeci rejestr, to obsługują klawisze "M+", "MR" itd.

Ale jeden. I na stałe powiązany z Nixie.

A tu masz pamięc adresowalną, byc moze dostępną po jednej cyfrze - bo arytmometr też mógł byc szeregowy, po jednej cyfrze. Bo szeregowy po 1 bicie w BCD ... troche upierliwe mi się wydaje.

Owszem, ale moze jak zrobili "programowany", to troche rozbudowali.

formatting link
mial pierwiastek - to moze kolejnego rejestru wymagać. I jakies tajemnicze strzałki i trójkąty.

A co to za bohomaz obok = ? powinien byc przecinek/kropka dziesiętna, a nie wygląda.

J.

Pan J.F napisał:

Każdy rejestr w innej technologii? Się mi nie wydaje. Piszą o trzech, gdyby były różne, to też by coś na ten tamat było.

Ja kiedyś chyba na tym liczyłem. Dali nam na laboratorium, bo toto ma dużo cyfr znaczących, a o jakieś bardzo dokładne pomiary chodziło.

On chyba w ogóle liczył na całkowitych (stałoprzecinkowych). Jakieś inne zdjędie wyguglałem -- tam stoi na takim większym klocku, w którym zamontowano czytnik taśmy perforowanej. Bardzo możliwe, że tam też była *dodatkowa* pamięć ferrytowa.

Pamięci ferrytowe nie były bezgłośne -- co pamiętam z Odry 1305 czy innych IBM-ów. Wyraźny szum, nawet dość głośny, ale tam rdzeni było sporo. Tu sobie żadnych dźwięków nie przypominam.

Moze jeden zduplikowany. Albo ... Nixie multiplikowane? Chyba sie tak nie robiło przy tylu cyfrach :-)

Troche bitów ferrytowych raczej było, skoro fotki są.

Hm, pierwiastek raczej generuje duzo po przecinku.

Moze i tak. Nawet z pamięcią programu, bo np z tasmy tylko wczytywali.

J.

Pan J.F napisał:

No własnie nie do końca wiadomo co fotka z Wiki przedstawia.

Ta funkcja mogła być potraktowana inaczej. Miałem kalkulator z samego początku lat 70. Porządny, naukowy, z funkcjami trygonometrycznymi, logarytmami, pierwiadkiem. Ale bez notacji wykładniczej, tylko 8 cyfr i przecinek (powyżej 99999999 było już tylko EEEEEEEE, czli błąd). Zatem dość podobna koncepcja. Jak mu się zadało pierwiastek z 4, to wyświetlał (po chwili namysłu) 1.9999999.

Tak to sobie wyobrażam. Ale kalkulatora w zestawie z peryferiami nie widziałem.

Lata temu mnie wywalili za wrzucanie serwisówek ;-) "Inteligencja wypierdalać". No to ja wyp...... :-)

-----

No właśnie ktoś (Rayovac?) wymyślił akumulatorki alkaliczne. Ładowarka do NiCd nie ładowała.

-----

W dniu 17.08.2023 o 16:36, Jarosław Sokołowski pisze:

Nie przecierała się emalia na drutach? Te rdzenie są wieczne?

RObert

Pan Robert Wańkowski napisał:

Nie wnikałem w to nigdy, ale nie słyszałem też o przestoju komputera z powodu awarii pamięci ferrytowych. Podejrzewam, że ten szum nie wynikał z przesuwania się pierścieni, tylko z magnetostrykcji. Rdzeń można zalać klejem, a i tak słychać.

W dniu 17.08.2023 o 18:10, Jarosław Sokołowski pisze:

Czyli liczył przez przybliżanie wyniku?

Robert

Pan Robert Wańkowski napisał:

Obliczanie wartości tej funkcji to zawsze są kolejne przybliżenia. Sposobów jest wiele, tu wybrano jakąś mało efektywną metodę.

Też miałem taki sam, ale odczucia kompletnie inne. To był dla mnie irytujący ruski szajs, w którym klawisze nie działały, wyświetlacz dział fatalnie (nie do końca wygaszane segmenty) a baterie nie bardzo kontaktowały. W końcu wyświetlacz przestał cokolwiek sensownie pokazywać i… nie wiem, co się z nim stało.

Miałem praktyki w Elwro na wydziale, gdzie schyłkowo nawlekano ferryty (tak tam to nazywano). To była końcówka tych pamięci, robili tylko już części zamienne.

A proces wyglądał tak, że była sobie specjalna matryca stalowa z otworkami tak dobranymi, by te ferryty mieściły się pionowo, a na spodzie była taka specjalna taśma klejąca. Wsypywano na taką matrycę kupkę rdzeni i od spodu podłączano odkurzacz, który wciągał rdzenie w te otworki i przylepiały się do taśmy. Nadmiar się zdmuchiwało, matrycę podnosiło i na tej taśmie pionowo stały ferryty. I wtedy dopiero zaczynało się przepychanie drutów i to była jazda bez trzymanki. Mnie się nie udało, a kobiety tam pracujące robiły to po prostu migiem.

Zdaje się, że po przewleczeniu X i Y się to jakoś przytwierdzało i drut odczytu już było łatwiej przewlec. -- Grzexs

Przyznaje, że baterie faktycznie czasami trochę się luzowały. Problem okazał sie być jak zwykle radziecki: oryginalne baterie w kalkulatorze były minimalnie wieksze, niż "reszta świata". Ja ten problem rozwiązałem kawałkiem papieru. Ten sam problem miałem w "jajeczkach", gdzie baterie zachodnie były lekko za małe i latały sobie w gniazdach.

Co do wyświetlacza i klawiszy - brak zastrzeżeń. Ten kalkulator był używany po wiele godzin dziennie, przez wiele lat i jedyne co zauwazyłem to że lekko zeszła farba z klawiszy, poza tym do momentu uszkodzenia wyświetlacza działała perfekcyjnie.

Potem zmieniłem na Casio fx-5500l, ale on był tak intensywnie używany, że w końcu odmówiła działania folia klawiszy. Po latach kupiłem z sentymentu drugi :)

Może to przypadek podobny do radzieckiej optyki: wybierałeś się do sklepu i z 4 obiektywów Helios wybierałeś ten jeden, który działał w miarę. Ja mogłem mieć szczęście.

Pan Grzexs napisał:

Z tego co wiem, gdy jeszcze produkcja szła pełną parą, Elwro zlecało "szycie pamięci" (tak to nazywano) któremuś z żeńskich zakonów. Siostrzyczki mają nieziemską cierpliwość do takiej koronkowej roboty. A tu jeszcze można dodatkowo po zdrowaśce przy każdym koraliku.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required