Użytkownik "a" snipped-for-privacy@poczta.pl napisał w wiadomości news:gkl2uq$sq6$ snipped-for-privacy@news.wp.pl...
1) _do_ dwóch rzędów wielkości
2) w zależności od specyfiki sprzętu (niestety odpowiedziałem ogólnie i było kwestią czasu kiedy ktoś zapyta czy to znaczy 100x), telewizory nie są optymalne, bo są duże, ciężkie i posiadają ekran, ale bywają produkty, osiągające górny pułap, szczególnie w Polsce
e.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
A
a
Użytkownik "entroper" snipped-for-privacy@CWD.spamerom.poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:gkl54i$42u$ snipped-for-privacy@atlantis.news.neostrada.pl...
Aaaaaaaaaa. Znaczy się to tak ogólnie było. Do dwóch rzędów , czyli do 100x to także 0,5x :-)
Produkty importowane, rzadkie, jednostkowe czasami sprawiają wrażenie kosmicznych cen. Ktoś widzi tylko cenę wsadu. Nie widzi ceny przygotowania, narzędzi, transportu, badań, ceł i innych opłat. Czasami niektórym się wydaje, ze sobie przez internet zamówią jakieś "gówienko" za $10 z innego kontynentu, bo tam taniej, bo u nas kosztuje dwa razy drożej. Zysk w pysk :-(
E
entroper
Użytkownik "TomaszB" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał w wiadomości news:gkk6ib$e92$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...
Albo jak u Lema - dodadzą nam coś do żarcia i każdy już będzie sobie widział to co będzie chciał :)
e.
G
Grzegorz Kurczyk
Użytkownik John Smith napisał:
Ale, to że się to na dzień dzisiejszy nie udaje, to wcale nie oznacza, że jest to absolutnie niemożliwe. Pierwsze próby z implantami słuchu na zasadzie elektrycznego pobudzania nerwu słuchowego też długo kończyły się niepowodzeniami. Okazało się, że nerw słuchowy to nie wejście mikrofonowe mini-jack ;-) Dopiero jak odkryto, że ślimak to akustyczny analizator widma zaczęły się pierwsze pomyślne próby. Uszkodzony ślimak został w tym przypadku zastąpiony analizatorem elektronicznym pobudzającym cały szereg elektrod.
O ile kubek z kawą ma jakieś połączenie z tym co jest 10000km dalej, to czemu nie ;-)
Naczynia krwionośne w mózgu są zdecydowanie bliżej neuronów niż wspomniane 10kkm ;-) Nie twierdzę, że tą metodą uzyskamy obraz HDTV, ale nie wykluczam, że wzrost aktywności (obciążenia) poszczególnych neuronów wymusza zwiększony przepływ krwi w tym obszarze. Ze względu na bezwładność tych zjawisk z pewnością nie uda się "odtworzyć" obrazów ruchomych, a wyłącznie proste obrazy statyczne.
Pozdrawiam Grzegorz
E
entroper
Użytkownik "a" snipped-for-privacy@poczta.pl napisał w wiadomości news:gkl5k5$123$ snipped-for-privacy@news.wp.pl...
mimo wszystko 0,5x raczej nie grozi :) od czasu do czasu wpadają mi w ucho jakieś informacje a i w necie nieraz ktoś coś zdradzi i układa się z tego obraz raczej bliższy 100x niż 0.5x i to razem z kosztami opracowania. Oczywiście dotyczy to tylko i wyłącznie maksymalnej masówki choć producenci małoseryjni też nie są pokrzywdzeni ;)
e.
S
sofu
A
ała
Użytkownik "sofu" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news:gkl2ge$rv8$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...
Musi być duża konsumpcja, by fabryki ją produkowały, by ludzie mieli zajęcie . Teraz jest jakiś kryzys, towary się nie sprzedają, fabryki zamykają, ludzi zwalniają. Należy zatem przypomnieć ludziom potrzebę konsumpcji, udzielić kredytu, by machina nadal się kręciła. Kupujcie ludziska nowe telefony, telewizory, samochody, domy najlepiej codziennie. Nie stać was?. Jest kredyt
J
John Smith
To bardzo daleko idące uproszczenie. Tak dalekie, że już nieprawdziwe.
To nie kwestia odległości, ale możliwości.
Abyś zrozumiał jak niektórzy z elit intelektualnych bredzą, przypomnę już całkowicie rozwikłaną sprawę z zimną fuzją jądrową. Ogłoszenie było tak sensacyjne, że na krótko cena platyny na światowych giełdach znacznie wzrosła. Platyny, gdyż to ta miała być użyta na elektrody. Jak się to skończyło - wiemy. Pięc minut w mediach i dalej niebyt. Już nawet nie pamiętam nazwisk tych "odkrywców". K.
J
Jerry1111
[cut]
Ale to wystarczy tylko 'z grubsza'. Mozg powinien dac rade sie tego 'nauczyc' i skorygowac?
Wiedzac jaki obraz pacjent odbiera, winno sie to jakos dac skorelowac.
N
neuron
Tu chodzi o standardy i koszt ich utrzymania. Kiedy ktos oglada w sklepie chinska zabawke z plastiku za 7,99 to mu sie tworzy w umysle obraz badziewiackiej fabryczki gdzie staruchna, ledwo dyszaca wtryskareczka toto robi a jak potem wsiadzie do luksusowego auta to widzi oczyma wyobrazni te superchiper fabryki co robia elementy do tego cuda. I zgoda - czesto tak jest. Ale czesto tez ta sama firma posiadajaca subnowoczesne maszyny produkuje i jedno i drugie. Roznica ? forma do tej malej galeczki do zmiany swiatel w leksusie - 100tys euro - do pistolecika - 10tys euro, kontrola jakosci - lexus 100% brakow odrzuconych - pistolecik tez - acz definicja jakosci jest ze tak powiem "liuzniejsza", nie wymaga systemow kontroli wizyjnej, starczy jedna proba na 10tys a nie na 1tys itd. No i tworzywo - tu drogie bez przemialow - tu tanie z resztkami tamtego. Poza tym zarzadzanie produkcja i kontrola jakosci - przy produkcji badziewia mozna sobie pozwolic na luz blus - jak sie zrobi milion pistolecikow to dorobi sie jeszcze tysiac gratis dla dystrybutora i bedzie glejt. Jak sie "wymckinie" jedna wadliwa sztuka dla lexusa to mozna poplynac a utrzymanie rygorystycznych procedur jest baaaardzo kosztowne - wiele wbardziej niz to sie komukolwiek wydaje.
Nawiasem mowiac - sam widzialem fabryke gdzie na dwu liniach produkcyjnych produkowali dwie rozne marki telewizorow - tu w polsce ;)
wojtek CMMS Maszyna Golem OEE Hall2007
G
Grzegorz Kurczyk
Użytkownik Jerry1111 napisał:
No i powstający w ten sposób obraz też tylko 'z grubsza' przypomina rzeczywistość. Ta pacjentka utraciła wzrok w wypadku jako dorosła osoba więc jej mózg pamiętał jeszcze na czym polega widzenie i była w stanie subiektywnie opisać to co "widzi". Były to tylko jasne i ciemne plamy o rozmytych konturach ale mniej więcej pasujące do tego co było przed kamerą.
Ale to moglibyśmy uzyskać tylko gdy pacjent jest zdrowy i widzi jak trzeba :-) Można by sobie wtedy zrobić "mapę" swojej łepetyny na wszelki wypadek ;-)
Oddzielna sprawa to czy mózg człowieka pozbawionego wzroku od długiego czasu w ogóle będzie w stanie przetwarzać bodźce wzrokowe. Nawet gdyby technologia pozwoliła na idealną transformację obrazu z kamery na impulsy pobudzające korę wzrokową to i tak może to nie wystarczyć. Niedawno na którymś kanale Discovery był opisywany przypadek mężczyzny, który stracił wzrok w wieku trzech lat, na skutek poparzenia wybuchem chemikaliów. Po ponad trzydziestu latach medycyna poszła na tyle do przodu, że skomplikowany przeszczep rogówki był już możliwy. Operacja się powiodła i jego gałki oczne były juz w pełni zdrowe. Powinien widzieć... i widział. Tyle, że jego mózg kompletnie "nie rozumiał" tego co ma przed oczami.
Pozdrawiam Grzegorz
G
Grzegorz Kurczyk
Użytkownik John Smith napisał:
Zgadza się... ale z drugiej strony teoria względności też swego czasu przez wielu była traktowana jako brednie małego, kudłatego facecika. Bo kto to widział, żeby taką świętość jaką w fizyce był czas rozciągać sobie jak gumkę od kaleson ;-)
przypomnę
Martin Fleischmann i Stanley Pons. Nie chodziło tu również o intelektualne brednie, tylko o błędną interpretację wyników doświadczenia, a przedwczesną sensację zrobiły z tego media (fakt, że Fleischmann mocno im w tym pomógł ;-)). Metalem użytym na elektrody podczas elektrolizy ciężkiej wody w tym doświadczeniu był pallad, a nie platyna. Mimo sensacji tego "intelektualnego bełkotu" i kompletnej klapy "wielkich nadziei ludzkości" temat znowu powraca i teoretycznie wydaje się coraz bardziej realny.
Pozdrawiam Grzegorz
J
Jerry1111
Ze niby mozg ma mozliwosc nauczenia sie i zrozumienia widzenia tylko u niemowlakow? Moze i tak - bo nie ma wtedy punktu odniesienia.
L
Lukasz Spychalski
Ja trzymam. Na LCD z ich kątami, czernia i pikselozą na ruchach nie mogę patrzeć, a plazma za dużo prądu żre.
Wiele lat używałem Akai na flakach Nokii (kineskop + cyfrowe chassis z procesorami ITT - jak popularne Schneidery). Wściekle stabilne to było i miało niezły obraz, a gdy w końcu po którejś tam reanimacji zaczęło w kółko palić się odchylanie pionowe, szczęśliwie nadpsuł się teściom Thomson 100Hz, którego kiedyś sam im wybierałem pod kątem nieplastikowego obrazu z normalnym analogowym szumkiem i dobrego dźwieku. Kupili jakiegoś koszmarnego lcd Philipsa z granatową czernią, a ja po wymianie paru elektrolitów mam kolejną bańkę, z której chciałbym jak najdłużej korzystać. Chyba, że wejdą jakieś SEDy, OLEDy czy inne cuda i okażą się rzeczywiście dobre.
G
Grzegorz Kurczyk
Ostatnie badania wykazują słuszność powiedzenia: "Czym skorupka za młodu nasiąknie, to na starość trąci". Coby nie było zupełnie NTG ;-) pozwolę sobie porównać mózg noworodka do bardzo dużej i mocno nadmiarowej pamięci PROM. Ale właśnie PROM, a nie EPROM czy FLASH ;-) W trakcie pierwszych lat życia pamięć ta jest programowania w ten sposób, że połączenia nie używane są przepalane jak w pamięci PROM kształtując część połączeń na stałe. Z wiekiem oczywiście możemy zmieniać swoje zachowania i uczyć się korzystając z tej pozostałej niezaprogramowanej jeszcze przestrzeni adresowej, ale "bootloader" pozostaje nam do końca życia ;-);-);-)
Ten gość po operacji widzi w sumie bardzo dobrze, ale nadal porusza się wymachując przed sobą laską jak niewidomy. Z tego co opisywał, to widok ma przepiękny, tylko kompletnie nie jest w stanie zinterpretować czy to co widzi przed sobą jest np. niebezpieczną przeszkodą w postaci stromych schodów, czy krawężnikiem o wysokości 2cm. Podziwia widoki, ale porusza się nadal jak niewidomy opukując laską wszystkie przeszkody przed sobą. Jego mózg powoli uczy się radzić sobie z takim natłokiem informacji, ale prawdopodobnie nigdy nie nauczy się subtelności rozróżniania cienia od rzeczywistego przedmiotu czy tak złożonego procesu jakim jest rozpoznawanie ludzkich twarzy (do tego mózg ma ośrodek działajacy dosłownie specjalistyczny koprocesor).
Pozdrawiam Grzegorz
J
John Smith
Dogmatem w nauce jest powtarzalność i przenaszalność uzyskiwanych badań. Bez tego jest to wróżenie albo CUD! Szczególnie modne ostatnio słowo. Mały, potargany człowieczek po sformułowaniu teorii względności potwierdził ją empirycznie w czasie zaćmienia słońca - grawitacja odchyla bieg fotonów.
Nic dziwnego, że nie pamiętam szczegółów. Dzisiaj ci panowie są synonimem przekrętu w nauce a nie nieudanego eksperymentu. Jak napisałem wcześniej: cud to nie nauka. Pozdrawiam, K.
A
Adam Dybkowski
entroper pisze:
Ściema. Przykładowo iSuppli kiedyś liczyła, ile kosztują same elementy
8GB iPhona (gdy pierwsza wersja weszła na rynek USA). Wyszło $266 a Apple to sprzedawał w sklepach za $599. Niezbyt duża "przepaść" cenowa, ale zarobek godziwy (szczególnie po sprzedaniu 4 milionów komórek w ciągu pierwszego roku a 14 milionów do tej pory).
formatting link
G
Grzegorz Kurczyk
Użytkownik John Smith napisał:
Tyle, że ta bezwzględna powtarzalność wyników czasem sprowadzała fizyków na manowce ;-) wobec aktualnego im stanu wiedzy. W 1887r A. Michelson i E. W. Morley przeprowadzili rewolucyjny na owe czasy eksperyment. Postanowili zmierzyć prędkość rozchodzenia się światła prostopadle względem ruchu obrotowego Ziemi (np. z północy na południe) i wzdłuż (np. ze wschodu na zachód). I niestety uzyskali całkowicie powtarzalny i równie absurdalny wynik. Absurdalny, ale na stan ówczesnej wiedzy. Absurdalny do tego stopnia, że naukowcy cały czas starali się znaleźć błąd metody pomiarowej jaką zastosowali, bo wynik był sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem.
Zdaję sobie sprawę, że w świetle aktualnego stanu wiedzy wiele teorii wydaje się śmiesznych czy wręcz idiotycznych. Ale z czasem sprawdza się tu często słynna "Teoria Bąka" ;-)
Pozdrawiam Grzegorz
J
John Smith
Wynik negatywny w badaniach też jest wynikiem i ma to takie znaczenie iż pozwala obalić istniejące stereotypy. Modyfikuje się teorię uwzględniającą te wyniki i ... mamy np. nowy stereotyp. Ludziska tak lubią.
Wymieniasz przykład gdzie czegoś nie uwzględniono. Jest jakas luka w "aktualnym stanie wiedzy". Skoro bąk lata, a nie powinien.
Wracając do mózgu, określam jako wysoce nieprawdopodobne aby można było rozpoznawać widziane wzorce wspomnianą metodą. W latach 50 czy 60-tych pod odkryciu kilku wzorców fal mózgowych w czasie czuwania przewidywano, że będzie można sterować samolotami wojskowymi w czasie walki. Miało to skrócić czas reakcji, i co? Zostały tylko próby.
Za dużo już widziałem, aby podchodzić do takich wyników bez sceptycyzmu. Ale sporo się wyjaśni, gdy się dowiemy jaki grant na te badania poszedł albo pójdzie. I wszystko jasne.
Pozdro, K.
J
J.F.
Wcale nie byl taki absurdalny. Juz tow. Maxwell uzyskal taki wynik teoretycznie, ale poniewaz byl absurdalny to szukal bledu. Panowie M M to tylko sprawdzili .. a potem zaczal sie dogmat, czyli ktos inny musial to jeszcze sprawdzic.
Co nawiasem mowiac nie bylo takie proste, bo sztywnosc tam musiala byc duza.
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.