Dnia Thu, 15 Dec 2005 16:18:35 +0100, PAndy tak nawijal:
A ja dalej nie wiem co gosciowi sie dzieje. Nagrzewa sie od srodka, czy tylko spokojnie napromieniowuje, czy bucy mu?
Dnia Thu, 15 Dec 2005 16:18:35 +0100, PAndy tak nawijal:
A ja dalej nie wiem co gosciowi sie dzieje. Nagrzewa sie od srodka, czy tylko spokojnie napromieniowuje, czy bucy mu?
Stara mikofala to chyba kuchenka mikrofalowa. Srednia moc ciagla to 1 kW. Sa tez 3 kilowatowe... Rzeczywiscie zrodlem promieniowania EM jest w niej magnetron generujacy czestotliwosc okolo 2.4 MHz. Fala EM o tej czestotliwosci jest w calosci pochlaniana przez wode i zamieniana na cieplo. Robi sie czlowiekowi cieplo, cieplej a pozniej bardzo goraco. Szczegolnie oczy i jaja dobrze sie smaza... Na szczescie jej energia maleje, chyba do szescianu odleglosci i jest tlumiona przez sciany a szczegolnie przez zbrojony beton. Odbija sie od powierzchni metalowych i sieje zaklocenia elektryczne w szerokim spektrum, chyba do dziesiatej harmonicznej. Z promieniowaniem przenikliwym typu Roentgena, beta czy gamma nie ma nic wspolnego, scislej fala ta ma dlugosc okolo 10 cm a promieniowanie przenikliwe jest fala miliony razy krotsza. To tak w telegraficznym skrocie. Pozdrowienia.
No to dodam od siebie ze oczywiscie to byl z mojej strony zart (w kiepskim stylu ale kiedys w akcie desperacji przez chwile mialem cos takiego w glowie...), w tej chwili dyscyplinuje sasiadow naglosnieniem - dobry piecyk Sansui, odtwarzacz Denona i jest fajnie a i sasiedzi zrozumieli ze nie sa sami...(tluka sie tak jak dalej ale koncza ok 23 wiec mozna wytrzymac). Zas w tym moim pomysle nei chodzi o grzanie ale dluzsze narazenie komorek na pole EM o dosc duzym natezeniu (moc wypromieniowana z dobra antene moze byc znacznie wyzsza niz ten 1kW)
Zas w tym moim pomysle nei chodzi o grzanie ale dluzsze narazenie komorek na
Do tego celu nadawalaby sie starego typu antena paraboliczna o srednicy 2 - 3 metrow. Fale musisz doprowadzic do ogniska anteny dobrym (idealnie wypolerowanym wewnatrz) falowodem. W celu zwiekszenia mocy mozesz znacznie zwiekszyc ujemne napiecie zasilajace magnetron do kilkunstu kilowoltow, ale w krotkim impulsie. Przed laty sluzylem w woju jako operator radiowysokosciomierza, w nim byl magnetron o bardzo zblizonych do tego z kuchenki, wymiarach. Tyle, ze elektromagnes, w ktorym siedzial, byl, no, dosyc ciezki. Moc stacji w impulsie byla... taka sobie, 2.2 MW. W promieniu kilkuset metrow od niej wszelkie zywe stworzenia spieprzaly w podskokach. W czasie przerw miedzy impulsami antena przelaczala sie na odbior i na ekranie mozna bylo spokojnie ogladac punkty od samolotow lecacych w odleglosci do 300 - 400 km.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required