Witam Mam nadzieję, że mnie nie pogonicie. Potrzebuję pomysłu jak zrobić z rur kanalizacji/stalowych/ swego rodzaju głośnik. Chodzi mi o to, aby rury przenosiły szumy piski itp dźwieki o głosności 40-50 decybeli. Powiem szczerze o co chodzi - mam sasiadów, którzy mają uszkodzoną hudraulikę, nie chcą tego naprawić, bo w końcu to mieszkanie w bloku, a nie prywatna rezydencja. Przez całą sobotę i niedzielę, nierzadko w nocy o różnych dziwnych porach rury wyją przeraźliwie, dodatkowo rezonans przenosi się na płyty stropowe i niczym nie da się tego wytłumić. Mało tego - zlewozmywak dotyka do rur CO i mamy dźwięk stereo - wyją dwie instalacje. My uciążliwi nie jesteśmy, hydraulikę mamy cichutką - plastikową, wobec czego ciężko jest wyjasnić sąsiadom, że to jest uciąliwe, bo oni tego problemu nie mają. Na domiar złego sasiadka mieszkająca nad nami wbiła sobie do głowy, że to my. W tej chwili jesteśmy miedzy młotem a kowadłem, bo obrywamy za coś co i nam przeszkadza. Nie chcemy się mścić, tylko uzmysłowić sąsiadom, że wycie rur o głośności 45-50 decybeli o pierwszej w nocy może wyprowadzić z równowagi. Z góry dziękuję i proszę o radę. Marek
głośnik z rur kanalizacyjnych/co - pomocy
Dec 13, 2005
23 Replies
Marek Wacek napisał(a):
moze zaprosic sasiadow na herbatke?
pozdrawiam, Marek Hobler, 'neutrinus'
Marek Wacek napisał(a):
A jak już to zrobisz, to będziecie się licytować kto głośniej potrafi ? Romek
Nie pamietam jak to sie nazywa, ale jest firma ktora produkuje takie przyssawy, ktore to podlaczalo sie do plaskiej powierzchni a z drugiej strony przez jack'a i gralo jak cholera. Kosztuje to-to jakies 150zl.
Mysle, ze na rurach pograsz calkiem niezle ;-)
m.
Zatruta ?
Tue, 13 Dec 2005 11:46:41 +0100 jednostka biologiczna o nazwie "Marek Hobler, 'neutrinus'" snipped-for-privacy@o2.bezsmiecia.pl> wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:
Eee cyjanek potasu trudno kupić ;-) Ale faktycznie, należałoby najpierw przeprowadzić z sąsiadami porządną rozmowę.
Od tego sie uszczelki nie naprawia :-)
J.
Soundbug - ale rury nie są płaskie ;(
A kto wtedy bedzie u nich gary mył??
Wydaje mi sie, ze sa, tylko, ze sa okragle ;-) Nie mam teraz tego przy sobie, ale jestem prawie pewien, ze bedzie gralo.
m.
Użytkownik Marek Wacek napisał:
[ciach]Prosciej bedzie zrobic kolumny 2 x 100W + dobry sub, przylepic epidianem do sciany sasiadow (zeby dobrze nioslo) - halasnikow, nagrac dzwiek ich rur i co jakis czas im puszczac rozrywkowo za kazde ich trabniecie o 1 w nocy - rabnac im o 5-tej rano. Powinno poskutkowac. Problem z reszta sasiadow, ale trzeba ich w ten projekt wlaczyc - zwlaszcza, ze im te rury tez daja popalic. Pzdr, POKREC.
W latach 80-tych zrobiłem ustrojstwo zmyślne i zabawne:
-jeden tranzystor, transformatorek, pare kondensatorów i głośniczek.
Zrobił się z tego generator samodławny i generował paczki impulsów ok 2 sek. przypominających "zdychającą mysz" z powtórzeniami co 3-5 minut. Zasilane z baterii 1,5V i mogło chodzić parę miesięcy. Wrzuciłem to dla kawału rodzinie za szafę: zabawa była niezła - w nocy szukano myszy i nikt nie mógł jej znaleść.
józek
Dnia Wed, 14 Dec 2005 23:22:38 +0100, hujózek tak nawijal:
Hehe 'pipczyk dreczyciel'? :)
Nie chcemy się mścić, tylko
Mlody, nie tedy droga. To, ze rury graja nie jest wina ani sasiadow ani Twoja tylko hydraulikow, ktorzy robili instalacje no i praw fizyki. Rury stalowe skrecane na srubunek, czy pospawane z naprezeniami wewnetrznymi maja tendencje do wzbudzania sie. Sparciala uszczelka w kranie lub obluzowany gwint w zaworze czy tez gwaltowne zamkniecie zaworu powoduja tzw. uderzenia hydrauliczne; powstaje fala stojaca, to sie po rurach przenosi z predkoscia okolo 1500 m/sek i gra. Ja bym to zglosil do Spoldzielni niech naprawia. Albo napraw to we wlasnym zakresie. Nalezy na rurze, ktora bucy, zamontowac zlaczke typu T i do bocznego wylotu zamontowac kolanko a do niego pionowo, kawalek rury tej samej srednicy o dlugosci powiedzmy 30 - 40 cm, zamkniety u gory. I to pomoze. Powietrze zamkniete w tym kawalku rury pracuje jak teleskop w samochodzie, ktory tlumi drgania. Ja siedze w Usa i z poczatku dziwilem sie ze "plomberzy", na kazdej kondygnacji, instaluja takie na pozor glupie i nieopotrzebne kawalki rurek. Tego wymagaja przepisy ale zaden z "fachowcow" nie potrafil mi wyjasnic po co to sie robi... "Tak sie robi bo inspektor nie odbierze" odpowiedzial mi jeden z naszych rodakow trudniacy sie "plomberka". Powodzenia
Problem trzeba rozwiazac kompleksowo - ja mam sasaidow nei do zycia, chodza rano w szpilakch, bawiasie, impry o 1 w nocy, dzieciak biega... zmeczylo mnie to, policja stwierdzila ze to sasiedzki spor i meiszac sie nei ebdzie (ale policjant mi powiedzial ze gdyby nie widzial i nie sluszal to by nie uiwerzyl ze tak male dziecko moze robic tyle rabanu) - w kazdym razie zaczalem miec tego totalnie dosyc, stara mikfoala, odpalilem magnetron i antene helikalna, wlaczam to timerem i wylaczam timerem - wychodze na czas pracy urzadzenia do roboty - zaczalem niedawno - licze ze w ciagu miesiaca ucichna na dobre.
15 Dec 2005 04:18:16 +0100 jednostka biologiczna o nazwie "tornad" snipped-for-privacy@vp.pl wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:
Droserklapa tandetnie zablindowana i ryksztosuje. A w dodatku trychter jest robiony na szoner, nie zaś krajcowany. ;-)
Dnia Thu, 15 Dec 2005 11:44:30 +0100, PAndy tak nawijal:
W morde... co to robi? Napromieniowuje tych u gory, czy powoduje buczenie?
Nabija licznik energii. Własny.
Dnia Thu, 15 Dec 2005 13:39:20 +0100, RoMan Mandziejewicz tak nawijal:
Nie, no skoro takie genialne, to ja sie powaznie pytam, bo moze zaloze winnice i bede sie bogacil w trybie przyspieszonym...
;) chcesz to moge wyprobowac na Tobie... nie no szkoda byloby - sasiad jest szefem barkuchni mcdonalds - strata spoleczna niewielka - za to utracic Romana... o... nie wyobrazam sobie...
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required