Witam,
Potrzebuję wykonać generator kwarcowy ok. 120MHz do syntezera DDS (AD9850). Chciałbym, by generator taki posiadał dobrą stabilność, oraz możliwie niski poziom szumów fazowych (taki kaprys:). Koncepcje mam dwie:
- Fabryczne TCXO 40MHz (ze starej płyty głównej, mam także podgrzewane z termostatem), bufor, powielacz x3 i filtr. Zalety - prostota (brak potrzeby budowy generatora), bardzo dobra stabilność (termostat). Wady - brak korekcji częstotliwości i co z jego szumami fazowymi?
- Generator kwarcowy, overtonowy 40MHz (np. niskoszumny wg "Poradnika ultrakrótkofalowca") z elementów dyskretnych, bufor, powielacz x3 i filtr. Wady - duży (mało istotne), brak termostatu (co najwyżej prosty) i przez to pewnie gorsza stabilność. Zalety - można ustawić dokładną częstotliwość, może niższe szumy fazowe?
W zasadzie tylko te dwa rozwiązania wchodzą w grę. Nie spotkałem tanio kwarców 120MHz. Jak wygląda sprawa szumów fazowych w takich starych generatorach z płyt głównych? Które rozwiązanie polecacie? Układ amatorski, więc koszty urządzenia bardzo się liczą. :)
Nie wiem, czy problemem też nie będzie szum spowodowany zamianą sinusoidy na prostokąt w samym układzie DDS (ja podam tylko sinusoidę ze skłądową stałą 0.5*Vcc), jest to normalne wejście CMOS. Jak myślicie jaka będzie jego wartość w stosunku do szumu generatora (nic nie wyczytałem w tym temacie)? Jest tam na pokładzie szybki komparator, ale chciałbym go wykorzystać do czegoś innego...
Póki co robiłem próby z wersją 1) badając tylko stabilność i jest wystarczająco dobra.
Sygnał 40MHz będzie też dzielony (przez 2) do taktowania (niestety) dwóch procków w tym układzie (jeden zwykle uśpiony). Chciałbym tam zrobić także miernik częstotliwości - mam dokładny i bardzo stabilny generator 5 i 10MHz (który chciałbym wykorzystać do pomiaru częstotliwości), ale powielanie tego do 120MHz (x3 x3 x2) dla DDS to chyba kiepskie rozwiązanie (prążki co
5 lub 10MHz, a tak to tylko co 20MHz). PLL tu odpada (ma być prosto i pewnie), będzie gdzie indziej... :)