Firma Medion / Mikromax

Mar 08, 2007 42 Replies

aabjp napisał(a):

Ja mam nagrywarkę DVD/HDD Mediona a faktycznie to koreańskie Sampo. Zaleta - bardzo niska cena i bardzo dobra jakość nagrywania, dysk twardy w normalnym FAT można zmienić na większy albo dorobić kieszeń i przenosić nagrania do komputera. Wada - kilka błędów w firmware np. fatalnie chodzący zegar (kilka minut odchyłki na dzień), nie nagra zaprogramowanej pozycji jeśli nie jest przedtem w Standby, po zaniku napięcia w sieci włącza się zamiast zostawać w Standby. Oczywiście nikt nigdy nie napisał i nie napisze nowego firmware bo Medion szarpnął od Sampo ileś tam sztuk rok po zaprzestaniu produkcji z tego co mieli w magazynach. Jeśli kupisz Mediona VHS/DVD/HDD to dostaniesz Funai w cenie Funai. Jeśli skaner Teviona to dostaniesz oryginalnego Microteka ale za mniej niż połowę ceny. Ogólnie to zanim sie kupi Mediona, trzeba się zorientować co to naprawdę jest.

In the darkest hour on Thu, 8 Mar 2007 21:22:44 +0100, blur snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> screamed:

Przy takim nastawieniu dziwię się, że jeszcze niedozbierałeś na maka.

to jeszcze albo wizytę u okulisty, albo materiał porównawczy z jakiegoś lepszego aparatu (nie droższego, lepszego). Bo akurat co wychodzi z kompaktów Mediona, to wiem.

Dziękuję wszystkim, nie sądziłem, że taki odzew wywołam. Co do podanych adresów mailowych serwisu, to pod pierwszym jest strona w jęz. angielskim (chociaż to przecież Poland)z numerami telefonów w Gnieźnie, a pod drugim strona automatycznie przekierowuje się na

formatting link
. Co można o tym sądzić?

J.F. <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):

Hej, szanowni internauci! Rozpocząłem w realu dyskusję z Grochem, żeby w końcu móc zdecydować o tym, czy warto kupić taniej sprzęt (potencjalnie) jednorazowego użytku, czy polegać wyłącznie na drogich markach. Bo z Grochem jakoś nie możemy się zgodzić. I zadyskutujemy się na śmierć. Ja skłaniam się do zaryzykowania, bo nie mam za wiele kasy. Czy ktoś korzystał z serwisu?

grochu snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał(a):

naprawdę nie możesz sam wyciągnąć z tego wniosku? Trzeba za Ciebie zadecydować, komu ufasz i co akceptujesz?

U¿ytkownik "Artur M. Piwko" snipped-for-privacy@pu.kielce.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@beast.tu.kielce.pl...

nie marnujê mojego G4 na net, ma wy¿sze cele :)

In the darkest hour on Fri, 9 Mar 2007 12:26:50 +0100, blur snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> screamed:

G4 nie jest już trendy. Teraz trendy są maki z czymś na i... <:

U¿ytkownik "Artur M. Piwko" snipped-for-privacy@pu.kielce.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@beast.tu.kielce.pl...

dla mnie trendy jest nawet amiga z PPC :) i motorower 1957r o ;)

ja tez wiem porownywalem z sony DSCP51, zaskoczony bylem jakoscia, niewiele Soniakowi ustepowala. Sony kosztowal ponad 1000zl, Medion - 200zl.

co do skanera, zadziwila mnie jego szybkosc (usb 2.0) oraz odwzorowanie kolorow naprawde siedzi w nim czujnik 3x 22 000 piksli a analogowka to AD9826. (3x16bit) kosztowal 160zl. Same AD9826 kupowalem do kamer po 80zl...

Znaczy, niewiele ustępowała kompaktowi 2MP sprzed pięciu lat? W ciągu pięciu lat trochę się zmieniło w możliwościach aparatów cyfrowych, wiesz? I to na plus. Bardzo na plus. Więc jeśli coś ustępuje jakością pięcioletniemu kompaktowi z dolnej półki, to...

to jeszcze sprawdź współbieżność skanu i optyczną rozdzielczość toru optycznego.

bo ja wiem.. nowsze Soniaki poza mniejszymi wymiarami nie oferuja wlasciwie nic wiecej jesli chodzi o jakosc. Chyba ze bajery. uzywalem nastepce DSCP51/71 i nie umywal sie do poprzednika - przede wszystkim gorsza optyka i wieksze szumy. Starszy sprzet czesto byl robiony lepiej, ale za to znacznie drozej. Za swojego dalem 1600zl 4 lata temu i jak porownuje do podobnych dzisiejszych odpowiednikow (parametry), ale w duzo nizszej klasie cenowej, to plakac sie chce - zdjecie, owszem, zrobisz, ale przy dobrym oswietleniu. w nocy, nawet ze statywem to masakra. Tak wiec takie porownanie uwazam za jak najbardziej na miejscu.

czepiasz sie. przeciez to jest sprzet dla przecietnego uzytkownika a nie do zastosowan profesjonalnych. Mam duzo drozszy skaner Musteka, i ten tevion zdecydowanie lepiej odwzorowuje kolory. Co do rozdzielczosci to skanowalem plytki PCB i takze jest sporo lepiej niz mustek ktory ma 1024x2048.

Greg(G.Kasprowicz) napisał(a):

Zdaj sobie sprawę, że porównujesz pliki mające 2Mpix z takimi np.

4-5MPix. A rozmiary fizyczne matrycy, o ile nie są identyczne, to bardzo zbliżone. Ponadto "następca sprzed x lat" a "dziś" to jednak jakaś różnica. Czułości poszły w górę. A jeszcze bardziej algorytmy programowej redukcji szumu, ale to akurat totalna dupa... o której trąbią najwięcej.
90% sprzątaczek nie widzi różnicy, więc po co przepłacać? :>

Zdefiniuj "odwzorowuje kolory". IMO w kwestii odwzorowania kolorów baaardzo już się liczy soft obrabiający to, co wyszło ze skanera. A soft można często zmienić, pobawić się nim bardziej niż ustawić na auto, albo wypluć wszystko do jakiegoś TIFF-a i dokończyć gdzieś indziej.

jeszcze jedna uwaga nt Mediona /Teviona Sprzedawany w Pl sprzet pochodzi czesto ze zwrotow w Niemczech. Cos nie dzialalo, i serwis wydal nowy sprzet klientowi, stary sprzedajac do Pl jako zlom. ktos nastepnie go kupil, zgrubnie sprawdzil ew cos naprawil i sprzedal na Allegro. Wiec narzekania na jakosc maja swoje uzasadnienie. Szczegolnie jak sie czyta oferte, to napisane czesto jest ze sprzet moze nosic delikatne slady uzytkowania.

W moim przypadku sprzet byl zapakowany w fabryczna folie i fabrycznie zaklejony.

matryca byla 3mpix w obu aparatach, zreszta w medionach siedzi CCD SONY.

ale SNR juz nie. A wzmacniac to sobie mozna do woli :) zreszta matryca o wiekszej rozdzielczosci (a tym samym rozmiarze) bedzie miala mniejszy SNR/pixel z oczywistych powodow. Dopiero wlaczenie trybu binningu (H oraz V) pozwala uzyskac podobny SNR kosztem rozdzielczosci. Fizyki nie oszukasz. Jak ci CCD zbierze dana ilosc fotonow na pixel to w cudowny sposob sie same nie rozmnoza (przynajmniej w popularnym sprzecie). I postep elektroniki w czujnikach CCD w ciagu ostatnich 10 latach jest wrecz znikomy. Mam troche starych CCD Loral'a , sprzed jakis 15 lat i wcale nie ustapuja tym nowiutkim STA za 2k EUR/szt. Oba maja 4mpix i rozmiar prawie 2 cale Wszyscy rzucili sie na CMOS bo to tansze, i tutaj owszem, postem jest olbrzymi. Ale w porownywanym przeze mnie sprzecie jest CCD wlasnie.

dokladnie, tak samo jak cyfrowy zoom na ktory wielu ludzi sie lapie.

dokladnie chodzi mi o to, ze sprzet ten wcale nie musi ustepowac jakoscia obrazu innemu, markowemu, kilka x drozszemu. dla moich, czesto nietypowych zastosowan jest OK. Kupilem kilka wogole tylko po to by wyciagnac CCD do pewnych eksperymentow. Zaskoczyla mnie jakosc sprzetu i sobie 1 zostawilem i dokupilem znajomej tak i sam.

dobra. Kolory sa duzo bardziej zywe. Jak masz cos zeskanowane kiepsko i sobie wzmocnisz, to wylazi szum. Tutaj tego zjawiska nie ma. Jak w skanie z Musteka zwieksze nasycenie, zaczyna widac szum. w tevionie przy podobnym nasyceniu szum jest znacznie nizszy.

Fakt, potwierdzam w całości, czasem idą całe serie sprzętu z konkretna wadą nap MP3 bez podświetlenia czy cyfrówki z nieczynną lampa błyskową.

U¿ytkownik "Arczi" snipped-for-privacy@te.spam napisa³ w wiadomo¶ci news:esrvef$lf6$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Ty siê ¶miej Jak kogo¶ nie staæ na wiêcej, chce sobie kupiæ przestarza³y, ale tani model, to medion zhipermarketu jest tego wart. Jest bardziej wart swojej ceny ni¿ wypasione nowinki techniczne, dla rzygaj±cych forsa snobów. Przyczepiane ³atki, ze to syf, gówno, nie modne, ¼le ¶wiadczy o "a³toytecie". Kto¶, kto kupuje na bazarze, musi liczyæ siê z tym, ¿e towar mo¿e byæ trefny, nawet jak to rolsrojs czy inny sony. Chciwy dwa razy traci

Greg(G.Kasprowicz) napisał(a):

CCD Sony siedzi w 90% kompaktach na rynku (wartość wzięta z kosmosu, ale sporo w tym prawdy). Matryca jednak matrycy nierówna. Ponadto - matryca to nie jedyny czynnik wpływający na jakość obrazu na wyjściu. Po drodze są jeszcze algorytmy przetwarzania danych / obrazu. Interpolacja Bayerowska, wyostrzanie i tym podobne, których wpływ jest niemniejszy niż przetworników.

Przede wszystkim implikacja "większa rozdzielczość => większy rozmiar fizyczny matrycy" nie jest prawdziwa. Porównaj pierwszy z brzegu dSLR z pierwszym z brzegu kompaktem. Tutaj SNR leci totalnie na pysk.

Na rynku konsumenckim ilość pikseli możliwa do kupienia za rozsądne pieniądze poszła zdecydowanie w górę. Przez to zamiast nowego kompaktu z niższej półki wziąłem 2 lata temu jakiś z 2002 roku. Wtedy to była sporo wyższa półka kompaktów. 90% nie kuma o co w nim chodzi, czemu ciągle ma w tym aparacie errory, karty max 128MB i inne pierdoły, a ja się cieszę nienajgorszą optyką i RAW-ami (uaktywniony przez wejście w tryb diagnostyczny, który niesie ze sobą kilka skutków ubocznych) za cenę ówczesnego kompaktu z niższej półki.

Ale ustępuję. Zajebiście ustępuje (przepraszam za wyrażenie). Widziałem co wypluwa z siebie jakiś Trust, Mustek (standardowe foty) i Medion/Tevion (z sampli z Allegro). Jakość obrazu, rozpiętość tonalna - to jakiś żart... Spójrz choćby na krawędzie kontrastowych obiektów. Wyglądają jakby ktoś po nich czołgiem przejechał. A przy słabszym świetle dostajesz szum wielkości grochu. Chyba że porównujesz foty w galerii internetowej, przeskalowane do 800x600.

Naprawdę nie ma problemu w zauważeniu IMO drastycznej różnicy pomiędzy JPEG-iem z np. C4000Z zapisanym z najniższą możliwą kompresją, a JPEG-iem, który powstał jako zwieńczenie konwersji RAW-a i był potraktowany w amatorski sposób (bo niestety nie jestem specjalistą w dziedzinie obróbki grafiki)... Na dzień dobry temperatura barwowa i kilka pierdół, potem krzywe jeśli potrzeba i USM na koniec. I jest LEPIEJ. JPEG i JPEG z RAW-a, pochodzące z tego samego aparatu. :> W dodatku ten drugi kompresowany o wiele silniej...

Ponadto - moja "teza" z poprzedniego postu była ironią. Jak ktoś nie widzi różnicy, to nie znaczy że jej nie ma. I że nie zobaczą jej miliony innych. Widziałem ludzi, którzy zachwycali się papierowymi wersjami zdjęć 9x13cm wykonanymi z plików zapisywanych z najniższą możliwą rozdzielczością i największą kompresją (no bo oczywiście więcej wejdzie). Schody i artefakty wielkości połowy twarzy na zdjęciach zbiorowych... Ale w ich opinii fotografia tradycyjna to przeżytek. Bo przecież tutaj mają tak żywe i nasycone kolory, a na powiększeniach z negatywów wszystko było wyblakłe lub z jakimiś dominantami... I to jest to "przysłowiowe" 90%. :>

Cóż... Zależy co przez to rozumiesz... :)

A jak soft wzmocni za Ciebie to już nie? :> Albo jak masz dobre SNR i pracujesz w szerszej głębi, etc.?

Nie widziałem, nie kwestionuję. Ale czy Mustek jest dobrym punktem odniesienia jako ta "wyższa półka"? :>

lwh napisał(a):

Ten Twój "przestarzały" i tani model, jeśli będzie tym, który kiedyś był z górnej półki jest sprzętem naprawdę wartym uwagi.

Jeśli mowa o aparatach kompaktowych, to się nie zgadzam. Z resztą ich sprzętu nigdy nie miałem ani odrobinę do czynienia.

O ile nie zarabiasz na fotografii, to faktycznie napalanie się na nowinki nie wyjdzie z korzyścią dla jakości/kieszeni.

Jeśli takie jest, to nie widzę nic niewłaściwego.

A to faktycznie "ałtołytatywna" opinia.

Zgadzam się.

I dlatego nikomu kto na aparat fotograficzny chce wydać pieniądze ciułane przez długie miesiące nie polecę Teviona / Mediona / Trusta / cokolwiek firmowanego marką nie mającą nigdy wcześniej do czynienia z fotografią.

sprzedaje to np firma so*ex na allegro - mozna poszukac ich. Sa tez watki o nich np na grupie prawo. Na aukcjach pisza ze sprzet bez np czegos tam, ryski od transportu i inne takie. Negow maja az oczy bola ale sa amatorzy super laptopa za 1200, no coz za 1700 sa toshiby BRAND NEW. Kto takie robi interesy to sam jest sobie winien. Biednego nie stac na marne rzeczy bo .... dwa razy traci jak to mowia.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required