Takie coś:
Ale dlaczego? Mam hipotezę 1: że w sąsiedniej oborze "0" nie było na potencjale ziemi tylko przypadkowo bardzo blisko, uderzenie zerwało jedną faze i zero sobie odleciało na kilkaset V od ziemi. Ewentualnie 2: zwarło "0" z jedną z faz i pojawiło się przez chwilę napięcie na "0" jakieś wypadkowe do czasu odparowania uzwojenia na trafo (bezpieczniki to tylko kłopot, jak to na wsi).
Ma ktoś jakiś pomysł jak to wyjasnić?