Użytkownik "Tomek"
Jeżeli jakość taka sama jak stołów krzyżowych z Promy to tragedia.
Robert
Użytkownik "Tomek"
Jeżeli jakość taka sama jak stołów krzyżowych z Promy to tragedia.
Robert
Ceny nowych normalnych frezarek ( nie CNC) maja 5 zer. Nie można wymagac takiej samej jakości za bardzo dużo niższą cenę. I tak nawet jak będzie niskiej jakości to ta niska jakość będzie 100 razy wyższa od frezarki zrobionej samemu. Gdzieś czytałem że jedna śruba z nakrętką kosztuje 1500 zł. Ceny frezarek z Promy chyba zaczynają sie od 3000. Czyli równowartość dwóch śrub. 3 lata gwarancji to też nie w kij pierdział. Tomek
Użytkownik "Tomek" snipped-for-privacy@op.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...
jakości
Tyle, że to nie są śruby toczne, a zwykłe trapezowe. Do maszyn sterowanych raczej się to nie nadaje.
Szymon
Raczej się nie nadają do tych za pół miliona. Można założyć śruby toczne do frezarki z prowadnicami od szuflad, albo wyjętymi ze starej drukarki. A to wszystko przymocowane do solidnej podstawy ze sklejki 20mm. Tylko po co. Tomek
Tomku, elektronika nie skoryguje Ci luzu na srubach, bedziesz mial paskudna powierzchnie po frezowaniu czyms co ma luzy. Kiepsko tez wyobrazam sobie stabilnosc ukladu regulacji - jesli beda luzy na posuwach. wiesz co sie bedziedzialo.... nic, nic, nic (wiec silnik przyspiesza...jak mu kaze regulator) o kurde, przejechane - spowrotem... a tu znowu nic, nic, nic.... ;-))) Pewnie opory skrawania pomoga, ale nie daj Boze jak sie kierunek skrawania zmieni :-(
__ Pzd, Irek.N. ps. co do srub, 1k5 to polskie - calkiem calkiem... i co wazne na gotowo pod wymiary klienta. Rexrotha kosztuja powiedzmy 400E za porzadna nakretke, 200E/mb + ponad drugie tyle za obrobke koncow i to przy zalozeniu ze nie szalejemy z rozmiarami (najmniejsze nie sa najtansze!) i trzymamy sie w srodku _dokladnosci_ (najlepsze walcowane i najgorsze szlifowane sa podobne cenowo z tego co pamietam - jakosciowo tez zreszta). Ceny netto ;-)
Miałem przyjemność obsługiwać kilka takich maszyn uniwersalnych (japońskie, francuzkie) wyposażonych w sterowanie Heidenhain. Jedna z nich pracowała z dokładnością do 0,005mm mimo śrub trapezowych. Pozdrówka Bociek
Użytkownik "Tomek" snipped-for-privacy@op.pl
jakości
Nie mam na myśli, że mają małą dokładność ale, że są badziewnie wykonane (stół krzyżowy z Promy) nakrętka np. jest w całości ze stołem i ma gigantyczny luz.
Robert
Użytkownik "bocian" snipped-for-privacy@poczta.wp.pl> napisał w wiadomości news:d7vib2$qgi$ snipped-for-privacy@news2.ipartners.pl...
(...)
Absolutnie tego nie podważam. Jednak nakrętka to nie była zwykła tuleja z gwintem. Przekładni bezluzowych też kiedyś nie było więc... były np. dwa silniki z zębnikami napędzającymi jedno koło.
Wracając do tematu. W napędzie CNC nie może być luzu. Inaczej żaden algorytm sterowania nie "wymyśli" jak w danej chwili ma zasterować.
Pozdrawiam, Szymon
G90 G54 G96 S120....;) Ech trochę się tego napisałem...
...
Teoretyzujemy:). Ne znamy założeń kolegi VSS. M30
A ile ma tego luzu. Tokarka, frezarka ma luz na 1/4 obrotu. Z założenia to w niczym nie przeszkadza człowiekowi. Sposób postępowania jest znany. Nie ma taki luz żadnego wpływu na powtarzalność nastaw. Nawet jakby było 5 obrotów to nie miało by to wpływu na dokładność obróbki. Tomek
Mylisz się. Znamy założenia. Chce robić otwory w obudowach. Czyli pełne milimetry bo przecież dziury na wyświetlacz nie będzie robił 12,124 +_ 0,0001 od krawedzi. Żaden normalny konstruktor nie zaprojektuje płyty czołowej żeby mu wymiary z przecinkami wychodziły. Tomek
Z dr przed nazwiskiem TAK!
Tomek napisał:
A niby w czym mają przeszkadzać przecinki? Żaden normalny konstruktor nie będzie dodatkowo marnował czasu tylko po to żeby mieć całe milimetr, które w sumie też są dziesiętnymi centymetrów, itd.
pzdr Artur
nie ma potrzeby to przyjmuje się zawsze najmniej dokładne obróbki. Przy wycinaniu okienka pod wyświetlacz albo robieniu otworu pod potencjometr nie ma potrzeby stosowania tolerancji wyższych niż warsztatowe. Ma to związek z kosztami. Dokładne obróbki kosztują więcej bo trzeba je robić na droższych maszynach, które obsługują drożsi robotnicy. Kapujesz. A jeśli sie jest jednocześnie konstruktorem i wykonawcą to można założyć sobie dowolne tolerancje, ale takie żeby były zgodne z zasadami ogólnymi. Takie przecinki mają duże znaczenie. Dla Ciebie mogą mieć nawet ogromne. Bo jak zaprojektujesz urządzenie z niepotrzebnymi przecinkami to zaraz bedziesz szukał innej pracy. I jak ją znajdziesz jak w opini Ci pracodawca napisze że najlepiej Ci wychodzi podrażanie produkcji. Każdy porządny konstruktor zmarnuje czas żeby pozbyć się dziwnych wymiarów. Bo w procesie produkcyjnym wymiary z przecinkami są droższe. Tomek
Tomek napisał:
Tolerancja nie ma nic wspólne z wymiarowaniem. Wymiar określa pozycję danego obiektu, a toleracja dokładność z jaką obiekt się znajduje.
Właśnie. Najbardziej podniesie koszty naginanie wszystkie, aby tylko wypadły całe milimetry.
Równie szybko będę szukał pracy jeśli będę projektował wyłącznie na całych milimetrach.
Powiedz, jaka jest różnica dla ślusarz z suwmiarką pomiędzy wymiarami
16mm, a 16,4? Przy założonej tolerancji wykonania +0,3mm. A co ile zrobi otwór pod potencjometr o średnicy 22mm z tolerancją wykonania -0,1 i +0,2, jeśli potencjometrów ma być 10 na odcinku 225mm?Nawet całkiem przeciętnemu mechanikowi nie robą żadnej różnicy dziesiętne części milimetra, o ile zadana toleracja wykonania nie przekracza jego możliwości.
pzdr Artur
Juz widze wykonawce, 12.124mm +/- 0.506. Toz przeciez smiechem zabije .. choc mowiac szczerze - czemu nie ..
J.
J.F. napisał:
A pierścienie na tłokach w silniku spalinowym? Że nie wspomnę o hydraulice siłowej, lub siłownikach pneumatycznych.
Temat tyczy się otworów w obudowie (panel czołowy), gdzie 0,1mm będzie dość mocno widoczna. A jak dojdzie do tego tolerancja wykonania 1mm, to "mały Kazio" na kolanie bez maszyn lepiej wykona.
pzdr Artur
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required