A jaką rozdzielczość mają tego typu czujniki? Cena będzie chyba niższa niż laserowych.
A jaką rozdzielczość mają tego typu czujniki? Cena będzie chyba niższa niż laserowych.
na odległość ugięcia 0,2mm. Problem jest po stronie opakowań. Tolerancja wykonania słoika jest wieksza niż 0,2 mm. Zakrętki ze względu na wysoka powtarzalnośc pewno na tym poziomie. Taśmociąg nie dość że porusza sie niejednostajnie tylko skokami ( duże uproszczenie) to jeszcze jest po kilku latach pracy na skutek zuzycia nie zapewnia jednakowej wysokości na każdym segmencie. Akurat teraz modernizuje taki taśmociąg i zakładam do niego moduł nakładający i zakręcający nakrętki. Dobrze ze na wyrost przewidziałem że może mieć duże odchyłki i przedsięwziąłem odpowiednie kroki. Inaczej byłaby lipa. Czarno widzę zrobienie czegoś takiego żeby było dobre i tanie. Zwłaczcza ze jak ktoś napisał dobrze i tanio robi się dwa razy. Pierwszy raz tanio a drugi dobrze. Tomek
Rany, no tylko sie powiesic po takim poscie. Nie wpadles na to, ze mozna bazowac na krawedziach nakretki sloika i wzgledem niej szacowac ugiecie srodka (pomiar wzgledny, a nie bezwzgledny)? Wystarczy przeciez ze czujnik zapoda sygnal _mniej niz A_ i juz wiemy ze mamy sloik pod czujnikiem, dalej przesledzic sygnal az do momentu gdy czujnik powie _wiecej niz A_ i juz wiemy ze sloik opuscil strefe czujnika. Odleglosc A zalezec bedzie od czujnika, ale mozemy spokojnie znalezc takie, ktore poradza sobie z tolerancja wysokosci sloikow. Na podstawie zas zmian sygnalu pomiedzy _mniej niz A_ oraz _wiecej niz A_ mamy mozliwosc uzyskania informacji o ugieciu denka. Mnie wydaje sie proste pod warunkiem ze tasmociag jest _rozsadnej_ jakosci i prowadzenie sloikow znosne (nie przewracaja sie ;-)) ). Nie obawial bym sie kolysania predkosci liniowej - nie chodzi nam o milimetry na srednicy pomiarowej przeciez. Tyle, skoro zajmujesz sie przemyslowka, powinienes sobie reszte samemu dopowiedziec.
__ Pzd, Irek.N.
Ja dałbym sobie radę z wszystkimi problemami. Ale pytający chyba nie ma za wiele pojęcia o tym co chce zrobić. Inaczej by nie pytał. Wszystkie instalacje przemysłowe maja kilka wspólnych cech. Muszą byś niezawodne prawie w 100% a nie działać w 10 przypadkach na 100. Muszą mieć dużą zywotność w trudnych warunkach otoczenia. W tym rozwiązaniu trzeba zrobić bardzo prezyzyjne ustrojstwo pomiarowe i umieścić je na konstrukcji wzorowanej na Bumarze- Łabędach bo inaczej następnego dnia ktoś przywali łokciem i bedzie miał pretensję że nie działa. Trzeba dać sobie radę z drganiami konstrukcji i tasmociągu. Jeśli to taki taśmocią jak u mnie to wcale nie proste. Jakbyś zobaczył 10 letni taśmocią segmentowy w akcji to byś się przestraszył. Ja próbę montażu zakładaczki nakrętek rozpocząłem od remontu kapitalnego taśmociągu. Jak bym potrafił umieścić zdjęcie w necie to bym zrobił kół łańcuchowych jakie go napędzały. Oczywiście masz racje z tym co napisałeś o sposobie pomiaru. Tylko względny wchodzi w grę. Rozsuń suwmiarke na 0,2 mm i zobacz jaka jest przerwa. To coś trzeba zmierzyć w środowisku całkowicie nie przystosowanym do tego. Pomiar to sprawa drugoplanowa. Na pierwszym miejscu jest konstrukcja umożliwiająca zrobienie tego pomiaru. Ja też kiedyś myslałem że wystarczy zrobić albi kupić czujnik i rozwiąże to sprawę. Teraz wiem że czujnik to mały pikuś w stosunku do konstrukcji. Tomek ps. Na miejscu pytającego najpierw bym wziął czujnik zegarowy, założył do niego płozę i zmierzył jak chodzi taśmociąg góra dół w miejscu gdzie chce sprawdzać nakrętki. Potem bym obserwował ten taśmociąg w czasie normalnej pracy. Ale nie 5 minut tylko ze 4 godziny. Jeśli by się okazało że chodzi za szybko to bym go zwolnił. Na wolniejszym będzie łatwiej. Potem bym zrobił selektor tak żeby pod pomiar wchodziło jedno opakowanie. I prawdopodobnie do pomiaru użyłbym czujnika na powietrze. Precyzje pomiaru takich czujników jest bardzo duża w stosunku do możliwości uszkodzenia przez obsługę i błędnego działania wskutek tego co się dzieje poza nimi. Nie są wrażliwy na obce światło, kurz, kolor nakrętek. Nie mają części ruchomych mogących się popsuć. Ogólnie temat trudny ale nie niemożliwy do realizacji.
warunkach
Pewnie że tak. Warunki otoczenia to WODA wszędzie i zalewa typu sól i ocet.
Te moje sprzęty są pewnie starsze!!.
do niego
I bez czujnika widać że to koszmar.
Wolniej nie można , Raczej chcieli by zwiększyć ale zamykarka nie daje rady.
Coś nowego czy tylko inna nazwa czegoś co znam??.
Oczywistą sprawą jest że to musi być pomiar względny. Najprostszą sprawą to pomiar w trzech punktach: dwa brzegi nakrętki jako punkt odniesienia i środek jako ugięcie. I właśnie tu jest problem. Można zastosować trzy czujniki (pomiar w momencie gdy środek zakrętki znajdzie się pod środkowym czujnikiem) ale barierą jest cena czujników. Mam dwa wyjścia:
trzeba się ewentualnie kopnąć na jakieś targi przemysłowe. Sprawdzanie nakrętek (co prawda na butelkach oleju, nie na słoikach) prezentowaliśmy na targach w Hanowerze i na Control w Sinsheim. Pewnie będzie coś podobnego na Vision w Stuttgarcie. Zrobić się da i to prosto, ale nie tanio. Znaczy cena będzie rzędu 1-5kEUR, przy założeniu, że taśma chodzi jak chodzi. Tu trzeba zrobić rachunek ekonomiczny: ile kosztuje mnie wypuszczenie bubla. Jednego na dniówkę, jednego na miesiąc, jednego na minutę. Wtedy liczysz, czy np. 5kEUR to dużo czy mało. Jak np. sprzedasz
100000 słoików i kupujący odeśle całą partię, bo kilka słoików wyciągniętych losowo było niedomkniętych, to nawet 20k za taki system się zwróci za jednym razem.Taka dygresyjka: pewna znana firma produkująca samochody miała "ludzką" kontrolę opon samochodowych. Chodziło o to, czy na samochodzie są zainstalowane prawidłowe opony. Założyli system optyczny czytający napisy na oponach (OCR na trójwymiarowym obrazie) po wypuszczeniu jednego bubla, choć taki system kosztuje rzędu 100kEUR. A dlaczego? Założyli opony dopuszczone do 190km/h na samochód jeżdżący 240km/h max i ten samochód miał wypadek w USA. Co z tego, że tam tak szybko nie wolno jeździć, odszkodowanie było już w tym jednym przypadku wyższe, niż koszty jednego urządzenia do kontroli.
Waldek
Mierzy się wypływ powietrza przez kalibrowaną dyszę. Im cos bliżej tej dyszy tym wypływ mniejszy. Co prawda używa sie tego typu czujników w o wiele dokładniejszych pomiarach( np mierzy średnicę pod sworzeń tłokowy do silnika spalinowego i na podstawie wyniku pomiary przestawia narzędzie dla następnego obrabianego tłoka) ale próba nic nie kosztuje. Kawałek rurki z obklepanym młotkiem końcem żeby zmniejszyć średnicę. Manometr typu U rurka i powietrze. Może będą jakieś zmiany w czasie przesuwania słoika z nakrętką. To znaczy zmiany będą na pewno. Tylko czy da się je zmierzyć nie angażująć do tego NASA. Tomek
Czy mógłbyś przedstawić jakąś ofertę czy coś takiego. Myślę że do 2kEUR udało by się przepchnąć.
zapytaj w firmie Sick o kamerę IVC-2D. Mają w Polsce przedstawicielstwo
Waldek
wez jeszcze inna kwestie - ta "ludzka" kontrola kosztowala pewnie z 50k$ rocznie. Ten system zwroci sie po 2 latach :-)
A takie odszkodowania w USA sa pewnie wliczone w cene biznesu - nie zaplaca za to, to zaplaca za co innego, kazdy pretekst jest dobry :-)
J.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required