Andrzej pisze:
Ja z kolei wymóżdżyłem kiedyś inny algorytm - jeszcze nie testowałem w praktyce :P... Opiera się to na czujniku w drzwiach i czujce PIR... założenie jest takie, jak drzwi ktoś otwiera, tzn. że wchodzi, czyli zapalamy mu światło :)... po zamknięciu drzwi monitorujemy czujkę przez np. 5..10 sekund, jeśli ktoś jest w środku, to raczej nie będzie stał w drzwiach tylko się ruszał ;)... jeśli czujka wykryje w tym czasie ruch, to znaczy, że ktoś jest w środku, zostawia mu się zapalone światło i nie trzeba dłużej sprawdzać czujki - wiadomo, że przez komin nikt nie ucieknie, więc się czeka na kolejne otwarcie drzwi, a światło świeci się ciągle :)... . W przeciwnym wypadku - światło się gasi i też czeka na kolejne otwarcie drzwi :)... Warto tu dodać kilka zabezpieczeń - że w czasie świecenia wymagany będzie sygnał z czujki co np. kilka minut, podobnie, jeśli dostaniemy odpowiednio długi sygnał w czasie zgaszenia światła, można je zapalić ;)... można też dodać buzzer informujący o zbliżającym się time-out'cie oraz czujnik światła (dla kibli z oknem) ;)... Teoretycznie ten algorytm działa poprawnie w sytuacjach dłuższego posiedzenia, jak i bardzo krótkich wizyt (tzn. wchodzimy po coś, nie zamykamy za sobą drzwi i dopiero wychodząc je zamykamy - wówczas licznik otwarć głupieje, ten automat - nie... podobnie jak sytuacja "jeden wychodzi drugi wchodzi" itp)... Jakby ktoś chciał to wypróbować w praktyce, to będę wdzięczny jak się podzieli spostrzeżeniami ;)... A wkurzę się ostro, jeśli zobaczę w sklepie automat działający według tego algorytmu za jakieś nieludzkie pieniądze! :P:P:P...
Pozdrawiam Konop