Czas "propagacji" przekaźnika

May 25, 2011 31 Replies

Czołem.



Czy ktoś oszacował opóźnienie wnoszone przez niewielki przekaźnik ( z cewką zbocznikowaną diodą gaszącą ) sterowany kluczem np. typu MOSFET ? Chodzi o czas od zaniku sterowania aż do całkowitego rozwarcia styków. Jak ten czas minimalizować ?


Uszanowanie

Poszukaj danych katalogowych , a w nich czas zadziałania / powrotu Szacunkowo to kilka - kilkadziesiąt milisekund . Link do przykładowego katalogu :

formatting link

Użytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news:iri6dp$ild$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Zamiast diody dać diodę + diodę Zenera na odpowiednie napiecie, by wytrzymał klucz. Wtedy część energii zmagazynowanej zostanie rozproszona w diodzie.

Mosfety to nie wiem , ale kontaktrony bez diody sie wyrabiaja w milisekunde.

Podniesc napiecie rozladowania. Czyli nie zbocznikowany dioda ktora w petli ma 0.7V, ale wsadzic tam transila, dolozyc zenerke lub opornik, moze uklad gasika RC zamiast diody, albo przez diode odprowadzic do innego, wyzszego napiecia zasilania.

Albo wywalic te diode - moze tranzystor sobie poradzi i wytrzyma. Bipolarny powinien :-)

J.

W dniu 25.05.2011 08:08, PeJot pisze:

A nie możesz użyć (opto)triaka?

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Jaki¶ czas. P.G.

Użytkownik "EM" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:iri7ih$39h$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Sterującego przekaźnikiem MOSFETa też da się powoli wyłączać ;-) P.G.

U¿ytkownik "Piotr Ga³ka" snipped-for-privacy@CUTTHISmicromade.pl

A nawet dluzej. W koncu jesli zenerka wytrzymuje, to czemu trojwarstwowy kawalek krzemu nie mialby wytrzymac.

J.

Fajnie by było, ale kontaktronem nie puszczę 8 A AC, a przekaźnikiem tak.

W dniu 2011-05-25 08:28, SP4OLN pisze:

Dane katalogowe to jedno, ale mnie chodzi o realne opóźnień w całym układzie przekaźnik z kluczem i układem gaszącym.

W dniu 2011-05-25 09:55, J.F. pisze:

Rozumiem, że czasy wyciągnięcia klucza z nasycenia są dużo mniejsze od czasów opóźnienia samego przekaźnika. A jeśli eksperymentować z gołymi tranzystorami, to na jakie parametry patrzeć ?

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:irickp$om9$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Co siê dzieje w pó³przewodnikach nie wiem, ale w latach 79-83 trafi³o do mnie do naprawy kilka przerywaczy kierunkowskazów od Mercedesa w których projektant za³o¿y³, ¿e 'bipolarny powinien wytrzymaæ." P.G.

U¿ytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@o2.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:irid40$be4$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Sprawd¼ oscyloskopem. Ale taki pomiar nie jest w pe³ni miarodajny. W³a¶ciwie upraszczaj±c matematycznie, ¿e mamy do czynienia z czyst± indkcyjno¶ci± i zerowym czasem wy³±czana, napiêcie osi±ga nieskoñczono¶æ w chwili rozwarcia klucza :). Jednak elektromagnes a¿ taki prosty nie jest. Ale dobrych kilkuset V mo¿na siê spodziewaæ. Zale¿y od napiêcia zasilania oraz przeka¼nika. Pewnie jak dasz tranzystor na odpowiednio du¿e napiêcie, powiedzmy 200V i Zenerkê na 100V to bêdzie ju¿ szybko wy³±czaæ.

A co ty na tym robisz, ¿e czas wy³±czania jest a¿ tak kluczowy? Jaki¶ bezpiecznik elektroniczny?

Mo¿e podej¶æ odwrotnie. U¿yæ styków NC oraz NO drugiego przeka¼nika. Styki NO zapewni± rozwarcie bez zasilania uk³adu, a NC szybkie wy³±czenie w razie potrzeby. Czas za³±czania przeka¼nika nie jest opó¼niony przez dodatkowe elementy. Mo¿na przewoltowaæ i bedzie jeszcze szybciej. Tak sobie wykombinowa³em...

Użytkownik "PeJot" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news:iricqe$ae7$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

8A nie, ale 3 to juz tak :-)
formatting link
Dasz takie

"Zwykly przekaznik" to bedzie mial IMO kilkadziesiat ms na sam ruch kotwicy. Wczesniej bedzie musial prad spasc w cewce - co jak pisalem - chwile zajmie przy zwarciu dioda. Szybkosc tranzystora i wychodzenie z nasycenia beda nieistotne.

J.

No bo zenerka definicji ma działać w okolicach napięcia przebicia i powyżej ( w stabilizatorach) i tak jest zaprojektowana. W tranzystorze - to zupełnie inna bajka. Jak przebijesz złącze BC podczas pracy to ubijasz cały tranzystor.

G.B.

No bo zenerka z definicji ma działać w okolicach napięcia przebicia i powyżej ( w stabilizatorach przykładowo) i tak jest zaprojektowana. W tranzystorze - to zupełnie inna bajka. Jak przebijesz złącze BC podczas pracy to ubijesz cały tranzystor.

G.B.

W dniu 2011-05-25 13:26, J.F. pisze:

Kilkadziesiąt milisekund, normalne żółw po aviomarinie.

A może i nie, o ile te kilkadziesiąt milisekund będzie powtarzalne. Produkcja jednostkowa, można opóźnienia zmierzyć i uwzględnić w programie.

U¿ytkownik "Grzegorz Brzêczyszczykiewicz" snipped-for-privacy@op.pl

No nie, zdecydowanie nie - wszystko zalezy od parametrow tego przebicia, ale ogolnie samo przebicie zlacza p-n to nie jest nic groznego. towarzyszace efekty termiczne sa grozne.

J.

W dniu 2011-05-25 11:06, EM pisze:

Potrzebuję *wyłączyć* najlepiej galwanicznie, dowolne urządzenie w szczycie napięcia sieci. Czas odłączenia od wykrycia zera nie jest istotny, mogę poczekać kilka okresów.

W dniu 2011.05.25 14:26, PeJot pisze:

To jest układ elektromechaniczny... nie liczyłbym na żadną powtarzalność (nawet w obrębie pojedynczego egzemplarza). Dodatkowo, pamiętaj, że przekaźnik nie posiada jednego wyłączenia, a może występować drżenie styków...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required