Czy tego typu szczotki
formatting link
"gołe" bez sprężyn dociskowych, zakończone tylko przewodem-linką Można lutować koniec linki popularną cyną Sn60Pb40? Czy raczej są jakieś przeciwskania? Licha wytrzymałość? Nie ma oryginalnych "uzbrojonych" szczotek już w obiegu, bo eurokołchoz tak "dba" o planetę. Kup sobie nowy odkurzacz, a stary wyrzuć frajerze, co wierzysz w bajkę o dbaniu o planetę... I to co jest osiągalne w obiegu, co można po adaptacji uznać za część zamienną, to tylko gołe szczotki, ale trzeba 1mm spiłować i zaadaptować do oryginalnej zabudowanej obsady szczotki w silniku KCL-23-xxx odkurzacza marketowego Sencor SVC 510GR Czyli silnik wizualnie wyglądający jak ten pchany do zelmerów
formatting link
ą tam w Sencorze szczotki 5x10x35mm Nikt nie ma takich w obiegu (nie mówiąc już o kompletnej części blok szczotki z zabudową, którą się odkręca od korpusu silnika), w dodatku z dedykowaną tam blaszką mosiężną, która robi jednocześnie za kontakt do konektora wbudowanego w silniku, który przekazuje zasilanie do szczotek. Stąd po rozmontowaniu oryginalnej szczotki, pozostaje mi zerwać fabryczny zgrzew linki szczotki od tej mosiężnej blaszki, podmienić spiłowaną nową szczotkę obsadzoną ze starą sprężyną i zrobić lutowanie cyną linki do mosiężnej blaszki-"konektora". Inny pomysł? Wyliczyłem, że szczotki oryginalne przepracowały około 360h i zostało z nich6mm, więc dotykają komutator już tylko na przysłowiowym włosku i po nastu minutach pracy zaczyna przerywać silnik, bo szczotki brakuje na długość. Teraz takie typowe trwałości szczotek węglowych są? 360h dupy nie urywa. To jak rozbieg...