Ceny serwisu RTV

Jan 09, 2006 34 Replies

Mam pytanie, bo sam ju¿ nie wiem, czy siê przypadkiem nie przekwalifikowaæ na serwis: znajomej pad³ telewizor, wed³ug opisu telefonicznego wygl±da³o to na jak±¶ klasykê przetwornicowo-odchylaniow±, wezwani przez telefon panowie "z og³oszenia" wymienili dwa kondensatory (z opisu telefonicznego znajomej, trochê mi siê w to nie chce wierzyæ, do³o¿y³bym do tego jeszcze przynajmniej tranzystor, ale to i tak niewiele zmienia), zajê³o im to nieca³± godzinê, skasowali j± na 170z³.



Teren us³ugi to stolyca, powiedzcie mi, czy za serwis RTV u klienta tak siê teraz w warszawie bierze, czy ona tak bardzo naci±gniêta zosta³a?



J.


W ka¿dej tego typu us³udze p³acisz nie tylko za czas jaki serwis spendzi³ na naprawê i nie tylko za te kondensatory które wymieni³ ale tez za lata do¶wiadczenia i wiedzê jaka siedzi u tego pana Henia w g³owie... To podobna sprawa jak by¶ chcia³ dyskutowaæ np. z lekarzem, który przystawi Ci klate do lampy roentgenowskiej, cyknie zdjêcie, i potem zerknie przez 5 sekund i postawi diagnozê co do gru¿licy czy raka p³uc... Nie liczy siê wtedy ta zu¿yta klisza czy te¿ 5 sekund czasu. Liczy siê diagnoza eksperta, jego wiedza i do¶wiadczenie... To, ¿e zwróci³e¶ siê do niego o pomoc bo sam byæ sobie nie poradzi³... I za to, chyba siê zgodzisz, liczy siê godziwa zap³ata niezwi±zana z kosztem kliszy czy te¿ kosztem wymienionego kondensatora ? :-)

We¼ pod uwagê to, ¿e Twój znajomy nie zaprosi³ tego technika RTV i nie powiedzia³ mu: "pana zadaniem bêdzie wymiana C123 na nowy". Zgadza siê ? Wtedy móg³by¶ potraktowaæ tego pana Henia jako pracownika niewykwalifikowanego, a takiemu p³acisz wed³ug zegara za zamiatanie pod³ogi czy przykrêcanie ¶rubek, wed³ug tego jak mu poka¿esz ¿e ma je przykrecaæ... Co innego gdy gadmy o pracowniku który jest specjalist± w swojej dziedzinie. Takiego trzeba ceniæ.

On Mon, 9 Jan 2006 14:25:19 +0100, "Jarek P."

Zobacz na zachodzie - jest tam jakis serwis od telewizorow ? Dwa lata gwarancji a potem na zlom, bo naprawa bedzie drozsza od nowego. Serwis .. ale samochodow. Albo gwarancyjny na kontrakcie z producentem.

Troche drogo, ale policz w w druga strone. Chcesz te 3000 do reki na czysto zarobic. zusy, pity - zrobi sie 5000. Dojechali - wiec samochod maja, 500zl co miesiac trzeba odlozyc. Plus paliwo itp. Wyjazdowo, wiec lokal niby niepotrzebny, ale gdzies choc pokoj dodatkowy musisz miec. Schematy, reklama, telefon .. powiedzmy ze sie zmiescisz w 6000 .. to jeszcze 1200 vatu musi klient zaplacic. A miesiac ma 170h roboczych. Odlicz troche na papiery dla US, na zakup czesci, wyjdzie ci prawie 50zl/h. Naprawiali godzine, ale dojechac tez trzeba. No i wychodzi ze tych

70-100 zl klient zaplacic musi. A jak bedzie "zlosliwy przypadek" i posiedzisz dluzej, albo przyjdzie naprawiac poraz drugi, albo cos uszkodzisz - tez placisz. A dokladniej klient placi :-)

Za pare lat bedziesz chcial zarabiac 6000, albo i 9000 i klientow nie bedzie :-)

J.

U¿ytkownik "Jarek P." <jarek[kropka] snipped-for-privacy@gazeta.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:dpto7v$2ou$ snipped-for-privacy@daniel-new.mch.sbs.de...

Panowie (obaj), spokojnie, przecie¿ ja rozumiem, ¿e ta us³uga nie sk³ada siê jedynie z tych wymienionych kondzio³ów, zreszt± z 10 lat temu te¿ sobie w serwisie RTV dorabia³em, ale bez takich przegiêæ cenowych. Bior±c pod uwagê dzisiejsze ceny zrozumia³bym gdyby to by³o dajmy na to 30z³ za dojazd, 50z³ za godzinê pracy i jakie¶ grosze za te kondensatory. Ca³o¶æ poni¿ej stówy by wysz³a. Ale dwa razy tyle???? No bez przesady.....

J.

W koncu panow bylo dwoch to kasa x2 ;)

K.

To chyba tak jak wlasnie z serwisem samochodowym i elektronika w nich zawarta. Pracuje w firmie, ktora produkuje miedzy innymi elektronike samochodowa np moduly do sterowania otwieraniem szyb. Modul jest sprzedawany za grosze, no wiadomo, ze tluczemy tego troszke, ale jesli chcialby kupic (wymienic) cos takiego w serwisie przebitka jest ok

300x Tak wiec kto sie nie zna - musi bulic niestety.

Pozdro Dykos

To fakt... telewizorów za $300 nikt nie naprawia... Ale ju¿ zestaw kinowy za $5000 to siê naprawia nawet po gwarancji.

Użytkownik Jarek P. napisał:

Hmm... policzmy. Byłem tydzień temu u fryzjera. Zwykłe strzyżenie bez udziwnień :-) koszt usługi 12zł czas wykonywania usługi ok 6 min czyli (60min / 6 min) * 12zł = 120zł/h !!! do tego to ja musiałem się pofatygować do zakładu.

Czyli... rzucam elektronikę i przekwalifikowuję się na fryzjerstwo !!! ;-)

Pozdrawiam Grzegorz

On nie wyrobi³by 10 klientów na godzinê obs³uzyæ i zwyczajnie tylu zapewne chêtnych nie ma, wiêc obliczenie bierze w ³eb. Zostaje sama cena za us³ugê, wynosz±ca 12z³. Co po odjêciu kosztów amortyzacji narzêdzi, kosmetyków fryzjerskich, utrzymania lokalu, zusów i ¶rusów pewnie zostawia grosze zysku. W omawianym przypadku, nawet je¶li za³o¿ymy, ¿e panowie przyjechali taksówk± i ¿e oprócz tych dwóch kondzio³ów jednak wymienili tranzystor w odchylaniu i ca³± drobnicê naoko³o, ta ich praca tak jako¶ drogawo wyceniona wychodzi. ¯e co, ¿e ich tam dwóch by³o? A co znajom± to obchodzi? Znaczy jakby przyjecha³o piêciu, to by musia³a 400 zap³aciæ?

J.

U¿ytkownik "Jarek P." <jarek[kropka] snipped-for-privacy@gazeta.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:dpug5d$3nl$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

My¶lê, ¿e powinna sobie sama naprawiæ, a nie daæ siê naci±gaæ jakim¶ naprawiaczom. Kilka lat temu w ¶redniej wielko¶ci mie¶cie wymiana bezpiecznika kosztowa³a

70z³.

Am Mon, 9 Jan 2006 22:35:05 +0100, Władysław Skoczylas snipped-for-privacy@interia.pl schrieb:

dawnych pare lat temu (ok 30) gdy jeszcze prowadzilem w polsce servis r-tv, na pytanie klienta "dlaczego to tak drogo - pan wymienil tylko jeden opornik???" opowiadalem klientowi anegdotke: / w drodze przed wsia stanal samochod. kierowca idzie do wsi i pyta " czy macie tutaj mechanika?", zapytany gospodarz odpowiada "nie, ale mamy dobrego kowala - on potrafi wszystko". no i zawolali tego kowala. on wzial ze soba 10-cio kilowy mlot i szczypce i poszli do samochodu. "niech pan zakreci" - kierewca wlacza rozrusznik ale silnik milczy. "niech pan otworzy maske" - kowal bierze mlot i stuka dwa razy gdzies w silnik. "niech pan znow sprobuje" - silnik startuje. "serdeczne dzieki, ile jestem panu winien?" "105 zlotych" "przepraszam sto i piec zlotych??? przeciez pan tylko dwa razy stuknal!" "widzi pan, za to ze stuknelem biore piec, a sto to za to ze wiedzialem gdzie" / Serdeczne pozdrowienia Wojtek

------------------------------------------------ avast! Antivirus: Ausgehende Nachricht virenfrei Virus-Datenbank (VPS): 0602-1, 09.01.2006

I to w³a¶ciwie powinno pos³u¿yæ jako podsumowanie tego w±tka. ¦wietna anegdotka.

Albo wyrzuca, tzn sprzedaje zepsute, bo nowa lampa kosztuje polowe nowego :-)

J.

On Mon, 9 Jan 2006 15:08:11 +0100, "Jarek P."

No coz - widac w stolicy wszystko drozsze :-)

Albo panowie usilnie pracuja zeby zostac bezrobotnymi.

No coz - we wrocku kosztuje to ~120 .. i serwis stracil klienta a moze nawet kilku :-)

J.

Oj, odrazu lampa - jaki¶ g³upi zimny lut te¿ siê zdarzyæ mo¿e. Poza tym - jak kosztuje naprawa po³owê nowego, to ju¿ masz ró¿nicê 2500 dolców - a to jest ju¿ trochê szmalu - jest siê o co szarpaæ z napraw±... Co innego 50-200 dolców sprzêt i to samo 50-200 za naprawê - wtedy siê nie op³aca wcale.

Użytkownik Jarek P. napisał:

A czy panowie z serwisu RTV mają cały czas tylu chętnych ?

Jedynym "kosmetykiem" zastosowanym w moim przypadku była woda w spryskiwaczu coby lekko zmoczyć włosy. Do tego wysoko specjalizowane narzędzia w postaci nożyczek i grzebienia. Kilka pociągnięć maszynką i szuszarka. A serwis RTV jest mocą ustawy zwolniony z płacenia ZUS-u, podatków i lokal ma za darmo... :-)))

Jak obejrzy się parę odcinków programu "USTERKA", to można dojść do wniosku, że jednak ich cena za usługę była dość umiarkowana :-)

A tu się z Kolegą zgadzam w pełnej rozciągłości. Pracy było dla jednego serwisanta. Drugi był całkowicie zbędny.

Pozdrawiam Grzegorz

Użytkownik W. Kopciak napisał:

Podobna anegdotka (ponoć autentyczna) dotyczyła Pablo Picassa. Pewna hrabina zamówiła sobie u niego autoportret. Mistrz rozłorzył sztalugi, naciągnął płótno, rozrobił farby i wiziął się do pracy. Po paru minutach powstało dzieło jak na Picassa przystało: łokieć na czole, cycki na plecach, oko w du.. itp. :-) Zachwycona hrabina obejrzała dzieło i spytała o honorarium. Pablo zarządał 150.000 dolarów!!! Hrabina aż krzyknęła: Jak to Mistrzu !!! 150tys za dziesięć minut pracy !!?? Na to Mistrz odpowiedział: Nie proszę Pani... to nie jest dziesięć minut, tylko... siedemdziesiąt lat i dziesięć minut.

Pozdrawiam Grzegorz

A co to za dziwna ustawa ? I jak mo¿na lokal mieæ za darmo ?

Użytkownik Pszemol napisał:

No przecież dałem na końcu :-)))

Mój przedpiśca zasugerował, że cena usługi fryzjerskiej wynika między innymi z faktu, że muszą płacić ZUS, podatki i utrzymać lokal. I oczywiście z tym się zgadzam. Ale odebrałem to w ten sposób, że serwis RTV powinien być tańszy, bo nie ponosi tych kosztów co jest oczywiście nieprawdą.

Pozdrawiam Grzegorz

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

To prawda

To te¿ prawda, serwis RTV przestaje byæ op³acalny. To ju¿ zanikaj±cy zawód :-) Sam pracowa³em w serwisie z 15lat, wycofa³em siê z tego

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required