A nie odwrotnie ?
No chyba ze to sa wlasnie te "eski" omowione :-)
J.
A nie odwrotnie ?
No chyba ze to sa wlasnie te "eski" omowione :-)
J.
"J.F." snipped-for-privacy@4ax.com
Na resztê pó¼niej, teraz na to:
Nie. Znam osobi¶cie tego bieg³ego. I sprawê znam te¿ bardzo dobrze. Bieg³y nie chcia³ zatargu z Eltorem. (a winnym by³ bia³ostocki Eltor, jego kierownictwo i jego za³oga)
Czym, skoro mu nie wydano uziemiaczy? Móg³ co najwy¿ej odmówiæ wej¶cia na s³up, ale praktyki pracy bez uziemienia s± stosowane w Polsce nagminnie. W ¿yciu widzia³em tylko raz u¿ycie uziemiacza, a robót na s³upach widywa³em kiedy¶ sporo.
Fakt, ¿e jedno z uziemieñ musi byæ widoczne z miejsca pracy na s³upie ¶wiadczy samo o sobie, to znaczy o tym, ¿e Ustawodawca/Prawodawca (czy nie wiem kto w tym wypadku) wiedzia³ o dokonywaniu egzekucji :) na pracownikach. (póki taki uziemiacz jest widoczny -- nic pracownikowi/monterowi nie grozi; liczenie na innych ludzi grozi zazwyczaj ¶mierci± lub co najmniej kalectwem)
W drodze pomiêdzy podstaw± s³upa i s³upem w³a¶ciwym?
??
Pewnie tak -- trzeba by by³o sprawê skierowaæ do s±du i by otrzyma³ za tê prace zap³atê, albowiem otrzyma³ zlecenie na pi¶mie. UM nie dope³ni³ formalno¶ci, zlecaj±c pracê bez przetargu, wiêc UM powinien by³ za to zap³aciæ.
Ale bieg³y z UM nie chcia³ wówczas zadzieraæ. Zadzieraæ z urzêdami zacz±³ kilka lat pó¼niej.
No tak.
To samo i ja piszê.
Ja chyba tak zrobi³em. Ale opiski nakorpusowe by³y na C. (nie pamiêtam dok³adnie, bo prawie 10 lat minê³o, mo¿e 9)
Jak to? Przy zwarciach (duże prądy) wszystkie typy mają tak samo. Przy średnich prądach, tych przeciążeniowych, są róznice.
TP.
"J.F." snipped-for-privacy@4ax.com
Mnie te¿ tak siê wydawa³o/wydaje. No i [mój] rozum podpowiada tak samo, ale ja bym na swój rozum tu nie liczy³. :) Nie dlatego, ¿e uwa¿am siê za szurniêtego, ale dlatego, ¿e nie jestem elektrykiem.
Stopniowanie literkami przeci±¿ania pr±dowego nie ma IMO sensu. Od tego jest ów ampera¿. A stopniowanie czasu przeci±¿enia te¿ mija siê z celem -- to¿ tu chodzi o krótkie zawirowania zwi±zane z w³±czaniem czy wy³±czaniem urz±dzeñ, które co¶tam w sobie maj± (jakie¶ indukcyjno¶ci i/lub pojemno¶ci) i powoduj± krótkotrwa³e przeci±¿enia w chwili swojego startu. No i tej chwili nie ma po co stopniowaæ, bo ka¿dy bezpiecznik powinien wytrzymaæ tak samo d³ugo.
Ale (jak ju¿ pisa³em) elektrykiem nie jestem.
Natomiast warto wystopniowaæ zwarcie, aby w³a¶nie uchroniæ kolejne bezpieczniki danej linii przed wy³±czaniem. Czyli w czasie zwarcia najpierw wy³±czy B, pó¼niej C (o ile zd±¿y, zanim wy³±czy B), a na samym koñcu D (te¿ tylko wówczas, gdy zd±¿y przed innymi z linii). Oczywi¶cie bêdzie tak tylko wówczas, je¿eli do zwarcia dojdzie za bezpiecznikiem B.
W wolnej chwili mo¿e zapoznam siê z charakterystykami, jako ¿e ostatni raz robi³em to raczej ;) dawno.
E.
Tylko zauwaz ze mowa o 3 krotnym przekroczeniu. To w koncu jest na 10 czy 30 amper ? Bo wydaje sie to spora roznica :-)
Poza tym elektromagnetyczne [czlon zwarciowy] dzialaja z zasady szybko
- wezmiesz taki na 10A to nie uda ci sie zbudowac czy ustawic tak zeby pozwolil na 20A przez sekunde :-) Hm, a moze i sie uda, jakies tlumik itp ..
I to ci sie wlasnie moze nie udac. Bo w czasie zwarcia przeciazenie bedzie duze, szybko narastajace, rozlaczenie stosunkowe dlugie, potem jeszcze luk miedzy zestykami - i zanim B rozlaczy to kotwica w C juz nabierze rozpedu do wylaczenia. I jeszcze mozliwosc ze sie tak bimetal w rozgrzeje ze rozlaczy mimo wylaczenia obwodu.
J.
Ja to rozumiem, ciagle nie bardzo wiem kto powinien zabezpieczacz. Jak sie wysyla w teren jakiegos inspektora-nadzoru czy kierownika robot, to powiedzmy ze on on jest odpowiedzialny za przygotowanie robot, powinien dopilnowac uziemienia zanim np malarza nieprzeszkolonego na slup wysle.
Ale co jest winny np dyrektor firmy, ktory w ogole gabinetu nie musi opuszczac, zatrudniajacy ekipy fachowych elektrykow, ze ci sobie lekcewaza przepisy i wlasne bezpieczenstwo ?
No i to powiedzmy jest jakis zarzut.
Powinien. Albo sie o ten uziemiacz upomniec. Albo sobie zrobic prowizoryczny - przeciez to kawalek drutu i tyczka, A na pewno dobrze sprawdzic czy prad wylaczyli.
Ale kto jest temu winien jak nie sami pracownicy ?
A bylo kierownictwo na miejscu, czy po prostu ekipa wziela samochod z bazy i pojechala robic ?
Skoro urzad mial taki kaprys zaplacic to pewnie by zaplacil, musial ktos zwrocic uwage ze kwota za duza i postraszyc. Urzednicy to pewnie wiedzieli co robia, wiec oporow z ich strony sie nie spodziewam, no chyba ze jakis ksiegowy czy skarbnik zauwazyl w ostatnim momencie. A i tak pewnie by to jakos zalatwili jesli mieli dobra wole :-)
J.
"Eneuel Leszek Ciszewski" elh9u5$717$ snipped-for-privacy@flis.man.torun.pl
W gara¿u mam ,,dwa w jednym'' -- B16 i 0.030 A.
Natomiast na klatce schodowej, przed mieszkaniem mam zabezpieczenie D32. (?S191? -- niewyra¼nie, bo ma³ymi literami)
W mieszkaniu mam dwa w jednym -- 25A, chyba C, 0.030 A i pó¼niej/za_nim bezpieczniki B.
No i chyba Cco¶tam by³o na klatce za ma³e. Podobnie te¿ D25, bo w mieszkaniu mam ró¿nicowopr±dówkê z bezpiecznikiem 25 (chyba C) oraz dalej bezpieczniki B -- 9 bezpieczników 10A i po jednym 16A oraz 20A.
Co by³o i co jest przed tym D32 -- nie pamiêtam i nie wiem. Na pewno jest topik, ale nie wiem jaki.
Chyba nie jest.
: : : : : : : : bezpieczniki : : mieszkanie _______ : ______ : _____________ ______
------| topik |-------| D32A |------| C25A 0.030A |---+---| B16A |--piekarnik : klatka : r+b w mieszkaniu | ______ : : +---| B20A |--pralka : : | ______ : : +---| B10A |--obwód 0 : : | : : ''''kilka sztuk : : | ______ : : '---| B10A |--obwód 9 : : : : : : : : : :
To by t³umaczy³o, dlaczego u Ciebie selektywno¶æ jest zapewniona.
J.
"Eneuel Leszek Ciszewski" elhsml$bvt$ snipped-for-privacy@flis.man.torun.pl
W istocie piekarnik pracuje na zabezpieczeniu 10 A i ów eS brzêczy, gdy piekarnik jest w³±czony. Razem z piekarnikiem pracuje lodówka. :) Byæ mo¿e do tego dochodzi jeszcze czajnik elektryczny... Dla 240 V czajnik ma 2280 W... Tak oto moja teoria równomiernego roz³o¿enia obci±¿eñ minê³a siê :) z praktyk± po³±czenia piekarnika, lodówki i prawie na pewno czajnika elektrycznego... A mia³o byæ zupe³nie inaczej. Nawet odkurzacz, w³±czany do któregokolwiek z gniazdek, mia³ nie dok³adaæ siê ani do pralki, ani do piekarnika, ani do czegokolwiek ciê¿kiego... Czajnika mia³o nie byæ na pocz±tku i w sytuacji skrajnie z³ej odkurzacz móg³by nak³adaæ siê tylko na ten czajnik, gdyby odkurzacz by³ w³±czony do którego¶ z licznych gniazdek kuchni, co jest akurat ma³o prawdopodobne z uwagi na du¿± :) liczbê innych gniazdek w tym mieszkaniu oraz ,,gabaryty'' tej akurat kuchni.
Nie muszê chyba wspominaæ, ¿e i inne moje zalecenia zosta³y przez rasowych elektryków olane. Najbardziej rozbawi³a ich wysoko¶æ montowania wy³±czników. Ja podawa³em j± z dok³adno¶ci± do
5 mm, a oni mogli uzyskaæ w najlepszym wypadku dok³adno¶æ rzêdu 5 cm... Nie wiercili otworów pod puszki, ale t³ukli je m³otkami ,,na oko'': Jedno uderzenie -- jeden otwór pod puszkê. :)Wszystkie obwody by³y stosownie pomy¶lane, tak aby w razie czego nie panowa³y ciemno¶ci, ale elektrycy k³adli przewody tak, jakby trze¼wieli tylko na Bo¿e Narodzenie i na Wielkanoc oraz od ,,¶wiêta'' trudnego dzi¶ do okre¶lenia...
Wszystkie gniazdka w mieszkaniu mia³y byæ pod³±czone tak, aby w ka¿dym lewa dziurka by³ zerem a prawa faz± (lub odwrotnie) i tak te¿ siê sta³o, ale tylko tam, gdzie nikt poza mn± tego nie pod³±cza³. Podobnie rzecz siê mia³a z wy³±cznikami oraz ich ustawieniem wizualnym ;) wzglêdem ,,w³±czenia'' -- to znaczy na oko mo¿na by³o zobaczyæ, który jest w³±czony, a który wy³±czony, poza dwoma prze³±cznikami krzy¿owymi (lub schodowymi -- nie pamiêtam) w przedpokoju, :) które z wiadomego powodu temu wymogowi sprostaæ nie mog±.
Wszystkie te¿ mia³y ¶wieciæ, :) gdy s± wy³±czone -- w tym celu mia³em zakupiæ demobilowane ,,co¶'', ;) co kosztowa³o 10 groszy za sztukê, w której to sztuce znajdowa³a siê neonówka. Z jakiego¶ powodu kupi³em tylko dwie takie neonówki, z których po kilku tygodniach zosta³a mi tylko jedna -- do ogrzewania pod³ogowego w ³azience...
Innym niezrealizowanym pomys³em by³a wentylacja ca³ego mieszkania oraz roz³o¿enie okapu kuchennego tak, ¿e g³o¶ny silnik mia³ byæ schowany w ¶cianie WC, a w kuchni mia³ pozostaæ tylko ozdobny kaptur ci±gn±cy powietrze znad garnków. A ¶ciana w WC mia³a byæ we wnêce uzyskanej przy okazji instalowania stela¿u sp³uczki wisz±cej i mia³a byæ wyciszona we³n± mineraln± (czyli (; kamienn±) do zera.
Co do wentylacji: Ciep³e powietrze z mieszkania mia³o byæ wyci±gane nie w kominy, ale do gara¿u. Wy¶miano mnie i uznano, ¿e zapachy z gara¿u bêd± siê dostawa³y do mieszkania mimo najlepszych zastawek. Dzisiaj wiem, :) ¿e takie rozwi±zanie jest nie tylko mo¿liwe, ale ¿e takowe rozwi±zania s± stosowane na tak zwanym ¶wiecie, a zapachy niekoniecznie :) chc± siê przedostawaæ z gara¿y do mieszkañ. No i dzi¶ mam g³o¶ny (ale za to zupe³nie nieskuteczny, choæ typowy, kupiony za bardzo du¿e pieni±dze) okap kuchenny i wiem, co jedz± moi s±siedzi. Mam te¿ ple¶ñ na suficie ³azienki i ³a¼niê tam¿e nawet w dwie czy trzy godziny po k±pieli pod prysznicem, a przetkania ³azienkowego komina nie mogê siê doprosiæ od paru lat...
Do pomys³ów zrealizowanych nale¿y miêdzy innymi przelew od s±siada z góry, dziêki któremu w razie czego (a raz taki ju¿ siê przytrafi³ przed kilku laty) nie zalewa on mojego :) mieszkania, ale piwnicê oraz schowanie rur odp³ywowych i dop³ywowych w ¶ciany oraz w pod³ogê, skuteczno¶æ czego nie daje ludziom spaæ po nocach... (bo mia³o to wytrzymaæ nie d³u¿ej ni¿ tydzieñ, :) a wytrzymuje ju¿ ponad 10 lat...)
Inne ,,g³upie'' pomys³y to wyciszenie we³n± mineraln± oraz styropianem pionów kanalizacyjnych i sp³uczki klozetowej... (wyciszy³em to niemal do zera)
-=-
Gdybym mia³ pieni±dze na budowê domu -- sam bym go zbudowa³ w ca³o¶ci. :) Od fundamentów, po wykoñczenie, przechodz±c ;) przez ¶ciany i instalacje. Taniej by nie by³o, ale porz±dniej chyba tak. :)
"Jarek P." elhus0$cbh$ snipped-for-privacy@node4.news.atman.pl
No widzisz. :) Lecz prawdê muszê dopisaæ: Bywa i tak, ¿e zwarcie w mieszkaniu uruchamia tak¿e eSa z klatki schodowej. Uwa¿am jednak, ¿e lepsze to, ni¿ nic, czyli wy³±czanie eSa z klatki za ka¿dym razem. Z tego co pamiêtam -- musia³em eSa na klatce schodowej podmieniæ, gdy¿ wcze¶niej ani D, ani 32 tam nie by³o.
Podmieniaj±c sprawdzi³em, jaki jest przed nim topik i jakie s± wszêdzie przewody.
Prób zwarciowych dokona³em ;) wtedy ca³kiem du¿o, ¿eby siê upewniæ, ¿e w przysz³o¶ci nie bêdê zawiedziony ani nazbyt chêtnym wy³±czaniem mego eSa z klatki schodowej, ani te¿ (raczej tym bardziej) wy³±czaniem stoj±cego przed nim topika -- wspólnego :) dla wielu mieszkañ. No i ten eS czasami wyskoczy, ale raczej rzadko, natomiast topika na szczê¶cie ani razu nie spali³em. Raz pamiêtam wy³±czenie eSa z klatki schodowej, ale okoliczno¶ci tego¿ wy³±czenia ju¿ nie pamiêtam.
Na samym pocz±tku zamierza³em poprosiæ o ,,nocn± taryfê'', czy jak siê to zowie, :) ale tylko w gara¿u lub tylko w mieszkaniu, tak wiêc mia³bym i nocn± (tañsz± w nocy, ale niestety dro¿sz± w dzieñ) i zwyk³± do dyspozycji, jako ¿e gara¿ jest tu¿ pod :) moim mieszkaniem. Czyli w dzieñ bym mia³ zwyk³± a w nocy nocn±. Pó¼niej mi wszystko to przesz³o. W gara¿u chcia³em umie¶ciæ rurki z dyszami, by myæ podwozie z soli. :) Pomys³ o tyle dobry, ¿e w gara¿u korozja zjada ,,¿elazo'' zdecydowanie szybciej ni¿ pod tak zwan± chmurk±. Nawet wyszuka³em stosowne dysze, ale brak pieniêdzy wszystko to po³o¿y³... Samochód jest ju¿ prze¿arty tak mocno, ¿e a¿ przykro na to patrzeæ... Oczywi¶cie pieniêdzy na wymianê oblachowania ;) nie mam, a ³±cznie by to kosztowa³o mnie dzisiaj dro¿ej ni¿ wynosi ca³kowita warto¶æ tego samochodu. (z roku 1984)
Oczywi¶cie wietrzenie gara¿u ciep³ym powietrzem z mieszkania :) tak¿e by dobrze robi³o na ow± blacharkê, nie mówi±c ju¿ o tym, ¿e i na mnie, i na silnik, i na ca³± resztê...
-=-
Pozdrawiam eksperymentatorów ;) i tych, którym siê wydaje, ;) ¿e czasami co¶ jednak mo¿na pokonaæ -- na przyk³ad eSa w czasie pe³nego zwarcia...
Widzê. Pisa³em to na samym pocz±tku dyskusji, ¿e taka konfiguracja mo¿e (nie musi) zapewniæ selektywno¶æ :-)
J.
"Jarek P." eli4gt$dfk$ snipped-for-privacy@node4.news.atman.pl
Fakt:
"Jarek P." el2btt$g61$ snipped-for-privacy@node4.news.atman.pl
[..]Moim zdaniem u mnie jest inaczej -- dwie dzia³ki w literce i tyle¿ w pr±dzie. :)
D32A na klatce i w mieszkaniu od B10A do B20A
Mo¿e i inicjator w±tku powinien zmieniæ eSa oko³olicznikowego ;) z C25A na D32A? U mnie ani C32A, ani D25A nie by³o skuteczne. Dopiero dwie literki i dwie dzia³ki pr±dowe da³y to, co chcia³em, choæ siê niebezpiecznie :) zbli¿y³em do topika -- wspólnego dla wielu mieszkañ. I nawet zmiana topika tu nic by nie da³a, gdyby by³a mo¿liwa z innych powodów, bo po jakim¶ czasie kto¶ by go ,,unormalni³''. Na zalegalizowan± zmianê topika nie mam co liczyæ, bo chyba zabezpieczenie D32A jest bardzo du¿e...
"J.F." snipped-for-privacy@4ax.com
Nie jestem ani prawnikiem, ani elektrykiem, ale wiem, ¿e opinia by³a kpin± z ,,prawa elektrycznego'', ¿e to tak nazwê. A wiem to od kogo? Ano wiem to od owego bieg³ego, który tê opinie sporz±dzi³.
Eltor w Hajnówce NIE MIA£ dwóch uziemiaczy.
Ani razu ten jeden, który w Hajnówce by³, nie zosta³ u¿yty. (jest to praktyka w Polsce powszechna -- gdyby kto¶ odsiedzia³ za to kilka lat w wiêzieniu, znacznie mniej monterów odesz³oby z tego ¶wiata w czasie pracy; dziêki takim opiniom schodzi ich st±d w czasie pracy, w wyniku pora¿eñ, nieco wiêcej)
Nadrzêdna osoba (nie wiem, jak j± nazwaæ) nie ma prawa wpuszczania na s³up pijanego montera!!!
Ta osoba te¿ nie ma prawa wpuszczania na s³up montera w celu innym, ni¿ uziemienie tego s³upa lub zdjêcie uziemienia, czy przygotowanie takiego¿ s³upa do pracy w ogóle. (bo kto¶ jednak musi to uziemienie za³o¿yæ -- spi±æ przewody ze sob± i wbiæ szpilê do tak zwanej ziemi)
Nie sprawdzono przed smutn± prac± dok³adnie dokumentacji, z której (niby niejasno, ale jednak) wynika³o, ¿e s³up by³ zasilony z trzech stron. (i o tym fatalnym zasileniu trójstronnym akurat bieg³y napisa³, co ponoæ rozdra¿ni³o któr±¶ z projektantek tej linii -- chyba tê, która ,,dorobi³a'' owo trzecie zasilenie)
No i pamiêtam te¿ sporo innych uchybieñ, ale nie chcê o tym pisaæ, bo mogê co¶ popl±taæ. Bieg³y zatai³ (?os³abi³ wp³yw?) jedynie fakt nieuziemienia s³upa i przesun±³ ciê¿ar winy na pijanego montera, który z przyczyn oczywistych broniæ siê przed ludzkim s±dem nie móg³, chyba ¿e z w³asnego grobu.
Nie jaki¶, ale zasadniczy!!! Z powodu braku tego uziemiacza -- cz³owiek zmar³, pora¿ony pr±dem elektrycznym w czasie swej normalnej pracy. Nie z powodu pijañstwa, nie z powodu z³ej pogody, czy nieszczê¶liwych okoliczno¶ci, ale z powodu z³ego przygotowania s³upa, które by³o spowodowane nie przez lenistwo czy niedbalstwo tego¿ montera, ale przez lekcewa¿±cy stosunek jego pracodawcy do obowi±zków i do prawa.
Albo wchodzisz bez zabezpieczenia, albo wynocha!!!
W dobie ,,bezrobocia'' monterzy maj± niewiele do powiedzenia, a ci, którzy z trudem ³api± równowagê na ziemi, tym bardziej nie z³api± jej na s³upie i z konieczno¶ci opieraj± siê w czasie pracy o przewody. I ponoæ tylko akrobaci mog± pracowaæ na s³upie bez takiego¿ opierania siê o przewody elektryczne.
Sprawdzi³. I on sprawdzi³, i inni sprawdzili...
Ale s³up by³ zasilany z ***trzech*** stron, czego nikt siê nie spodziewa³ i w czasie pracy w³±czono zasilanie z owej trzeciej strony. Na ziemi by³o takie zdumienie, ¿e ludzie nie widzieli, co maj± robiæ, za¶ gdy zaczêto wreszcie odcinaæ przewody z podno¶nika koszowego -- robiono to ¼le i zaprzestano, aby monter nie spad³ razem ze s³upem...
No w³a¶nie -- kto? Prawo ponoæ ;) mówi, ¿e pracodawcy. Ale ¿e monterzy to ludzie gorszej kategorii wg wielu ludzi kategorii lepszej...
A mo¿e nie byæ stosownego kierownictwa? Ma byæ i kierownictwo (akurat nie musi to byæ g³ówny prezes firmy) i ma byæ to uzgodnione wcze¶niej ze stosownym Zak³adem Energetycznym, i ma byæ jako¶ upamiêtnione w dokumentach, itd...
Tego, kto podkablowa³ nie wiem. By³y to pocz±tki stosownych praw dotycz±cych dysponowania ¶rodkami publicznymi.
Niekoniecznie. :)
Skarbnik to chyba ksiêgowy. :) Kwestor, skarbnik, ksiêgowy...
Wolê mieli. Bodaj¿e w 1998 r. (jeszcze wówczas by³em pracownikiem uczelni) firma owego bieg³ego otrzyma³a pozwolenie na budowê i na projektowanie sygnalizacji ulicznych oraz skrzy¿owañ ulicznych. Na jednym takim skrzy¿owaniu mo¿na by³o zarobiæ niepomiernie :) wiêcej ni¿ na wspomnianej robocie. Po lekkim rozkrêceniu -- ów bieg³y móg³ w ci±gu jednego dnia zarabiaæ 10 tysiêcy z³otych na tak zwan± rêkê.
Na pocz±tku roku 2000 ów bieg³y przyst±pi³ do wykonywania kolejnej roboty/pracy/inwestycji swego ¿ycia, lecz zawaha³ siê, gdy¿ uzna³, ¿e ma zbyt ma³o :) pieniêdzy. Gdy praktyka pokaza³a, ¿e 10 tysiêcy z³otych dziennie nie jest kwot± znik±d -- bieg³y powróci³ do swego dzie³a... By³ pocz±tek roku 2001...
Dalej pisaæ nie bêdê, bo siê nudno zrobi. (choæ niewiarygodne wówczas to by³o ciekawe :) i bardzo dobrze siê wtedy to wszystko zapowiada³o) W ka¿dym razie bieg³y ten poczyni³ jedno z najwiêkszych ¶wiñstw swego ¿ycia i z dnia na dzieñ z niedosz³ego bogacza zamieni³ siê w biedaka.
Ja w tamtym czasie uszed³em z ¿yciem, :) ale straci³em i sporo czasu, i sporo zdrowia. :) W efekcie straty zdrowia i pieniêdzy -- straci³em te¿ masê znajomych. A przede wszystkim odkry³em rado¶æ z ¿ycia na tak zwanym najni¿szym poziomie... :) Jesieni± roku 2001 przespa³em niemal bez przerwy (?przerwy na odpoczynek?) 100 (sto) dni; od jesieni 2002, do wiosny 2003 niedojada³em (w³a¶nie wówczas ZE za³o¿y³ mi plombê na wy³±czonym eSie z klatki schodowej), a wiosn± 2004 r. z³ama³y mi siê dwa palce prawej rêki i poczê³y siê sypaæ dobrze utrzymywane od lat kilkunastu -- zêby...
To jeszcze wy¶lê, ale wiêcej pisaæ teraz o tym nie bêdê. :)
Z jednym z dawnych moich znajomych (z prezesem Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji) zetnê siê niebawem przy okazji sporu z ZETO Bia³ystok
-- cz³onka (jak mniemam) owej Izby. :) Oddajê go (prezesa) w rêce by³ej pani dyrektor Biblioteki_G³ównej_Uniwersytetu_Warszawskiego,_filii_w_Bia³ymstoku, a obecnej Szarej Eminencji SA ZETO Bia³ystok, zajmuj±cej budynek zbudowany za pieni±dze bia³ostockiej uczelni pañstwowej... Przed laty pracownik Digital Equipment Polska ;) (fragmentu Digital Equipment Corporation) pó¼niejszy ów prezes, nazwa³ pani± dyrektor w mojej obecno¶ci idiotk±, dzi¶ musi jej broniæ przede mn± -- mam nadziejê, ¿e nie wbrew sobie. :) Owa pani dyrektor (szukaj±ca sobie wówczas nowej, lepszej ni¿ uczelniana, posady) w pewny sensie jest odpowiedzialna za nasze (moje z pó¼niejszym prezesem tej wp³ywowej organizacji, bior±cej za/na cel obronê praw DEP za pieni±dze DEP i pieni±dze innych cz³onków PIIiT) spotkanie w kwietniu roku 1992, kiedy to M$, wówczas jeszcze MS rozstawa³ siê trwale z IBM i ³±czy³ ponownie ;) z DEC, z której wywodzi siê :) Bill Gates...
Z ZETO Bia³ystok ³±czy mnie (a raczej dzieli) spór o nagrywarkê:
Z lud¼mi typu wspomniany tu prezes (z nim i mas± jemu podobnych w Polsce i na ¶wiecie) ³±czy³o mnie przed wielu laty sporo, ¿eby nie napisaæ, ¿e wiêcej. To jego ze mn± spotkanie z roku 1992 (i moje s³owa -- 'znam pana z lat dawnych, jako pracownika politechnice warszawskiej) wk³adam w ,,usta'' opisywanej przeze mnie Królewny Azalandii, która w latach
2002-2004 ma budziæ sumienia i od¶wie¿aæ pamiêæ (lub odwrotnie -- to znaczy od¶wie¿aæ sumienia ;) i budziæ pamiêæ) o mnie...-- Znam Ciebie. :)
-- Tak?
-- Ty jeste¶ Eneuel -- Królewski Elf, zrodzony jako niewolnik, w Kapodocji granicach; nale¿ysz prawnie do Arkedocji, lecz Korteriusze (z powodu Twego chamskiego urodzenia oraz z powodu pieniêdzy) staraj± siê Ciebie uczyniæ parobkiem, lekcewa¿±c tym samym postanowienie Króla. :)
Reszta jest na innych grupach Usenetu q pamiêci potomnych. :)
Teraz napiszê tylko tyle, ¿e prezes ów ma ,,konkurenta''... ;) Przed laty inny Wacek b³ogos³awi³ mi, aby w ten sposób nieco z³agodziæ z³o, jakie mi (wg swej oceny) wy¶wiadczy³ wbrew sobie... W istocie wyrz±dzone mi z³o nie okaza³o siê zbyt wa¿ne, ale b³ogos³awieñstwo jego -- zawa¿y³o na moim ¿yciu a¿ nadto... :)
Ja nawet, w swojej ocenie, nie nazywam z³em tego, co ów cz³owiek, czy raczej jego wspólnik :) mi uczyni³ przed laty w obawie przede mn±, czy raczej przed moj± szybko¶ci±... I nawet nigdy nie nosi³em do osoby tej w sercu swoim ¿adnej urazy...
-=-
Bieg³ego i jego fataln± opiniê znam dobrze -- bo to mój ojciec. :) Od niego te¿ wiem, ¿e eSy wylatuj± zazwyczaj wszystkie, ale ¿e D32A mo¿e daæ dobre efekty w zestawieniu z B20A :) (i daje) chocia¿ ró¿nicowopr±dówka mo¿e ró¿nie reagowaæ na du¿e obci±¿enia typu pralka...
Na firmê (wspóln± z ojcem, matk±, siostr± i mas± innych osób,którym niekoniecznie po drodze by³o do pracy w tej firmie) wyda³em wyrok ¶mierci latem 201 roku. Przeciwko sobie mia³em ,,po³owê'' duchowieñstwa rzymskokatolickiego, ,,po³owê'' bia³ostockich urzêdników i masê innych ludzi z ca³ej Polski... Wbrew przeciwieñstwom firmê tê rozwi±za³em/zlikwidowa³em dnia 10 lutego bodaj¿e 2005 roku...
Z wojennej po¿ogi nie ocali³em zbyt wiele... Z masy ludzi, którym w ¿yciu swoim pomog³em -- niemal nikogo! Wszystko, o czym piszê -- jest prawd±. Czê¶æ ,,rewelacji'' (jak owa opinia) mo¿na sprawdziæ, czê¶ci nie, ale nie k³amiê. :) Podobnie i Królewna -- jest postaci± z krwi i ko¶ci.
Prezes ma ,,problem'' -- SA ZETO Bia³ystok albowiem kpi z prawa polskiego, wzorowanego na prawie unijnym, :) mocno wspieranym przez polskie Pañstwo i polskie Samorz±dy... Izba ma chroniæ i wspomagaæ swoich cz³onków w prawnej walce z przeciwno¶ciami, za co owi cz³onkowie jej p³ac±, i to p³ac± oficjalnie... Czy jednak PIIiT jest przeciwniczk± integracji RP z UE? Czy jest zwolenniczk± walki z prawem polskim i europejskim?... Trochê niepowa¿ne -- nieprawda¿? (Trochê niepowa¿ne -- co?) Chyba Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji do anarchistycznych organizacji nale¿eæ nie chce... Ciekawe, co bêdzie, gdy/kiedy/je¶li Turcja w³±czona zostanie do UE... Benedykt XVI oficjalnie popiera to w³±czenie... Pachnie wiêc legalizacj± wielo¿eñstwa w zjednoczonej Europie... ;)
Na mnie prezesowi kiedy¶ zale¿a³o jak ponoæ ma³o na kim na tym ¶wiecie... (?Jak mnie na Królewnie z Azalandii?) Mój Eneuel (spadkobierca Arkedocji, Jej Duch i wreszcie Jej sedno -- Jej istota) ju¿ od dawna nie przemierza Ziemi w poszukiwaniu Mi³o¶ci i ¶ladów Rozumu, ale w³óczy siê po niej, jakby bez celu... Ale choæ siê w³óczy, choæ na swoje potrzeby wyr±ba³ fragmenty budowanej przed laty Kapodocji, aby zeñ uczyniæ choæby swoje w³asne zaplecze, nazywane Pueruani± -- twierdzi nadal, '¿e tylko miecz skutecznie rozstrzyga spory i gasi ¿al', nie pozwalaj±c na ci±gn±ce siê ca³ymi latami :) spory i dociekania... Ma nadal swoje plany i swoje marzenia... Niektóre (choæ wrêcz jawne) zbyt trudne dla wielu ludzi do tego, aby je zrozumieæ... Nauczy³ siê traciæ, i to traciæ -- bez ¿alu. :) (ale nie wszystko ma ochotê utraciæ bez ¿alu -- niektórych ludzi, takich jak Królewna z Azalandii nie chce ani z ¿alem traciæ, ani bez ¿alu; wielu innych ludzi tak¿e traciæ nie chce)
-=-
Dzie³em bieg³ego z roku 1996 mia³a byæ CATV w domkach jednorodzinnych. :) Dzie³em z roku 2000 i 2001 mia³ byæ ,,Internet za dychê'' -- powszechny i bardzo tani dostêp do tak zwanej sieci... :)
--spacja _______ _____________________ _ (_______) leszekc@@alpha.net.pl | | _____ ____ _____ _ _ _____ | | | ___) | _ \ | ___ || | | || ___ || | | |_____ | | | || ____|| |_| || ____|| | |_______)|_| |_||_____)|____/ |_____) \_)
Ale mial jeden. Tez nie byl zalozony.
Ano. Tylko ja ciagle nie wiem czy jakas nadrzedna osoba nad monterem byla.
Bo patrze sobie np na pogotowie energetyczne - jezdza sobie tacy elektrycy, codziennie narazaja zycie, ale jakos nie podejrzewam zeby w tym zuku siedzial jeszcze kierownik robot czy jak go tam zwac. Jest pewnie "majster" czy "brygadzista", ma kwalifikacje, wie ze przed wejsciem na slup trzeba uziemiacz zalozyc. I sam wchodzi.
I nie bardzo widze kogo mieliby oskarzyc jak on nie zalozy uziemiacza, i po pijaku na slup wejdzie. No chyba ze on jest "nadzorczy" i pomocnika na slup poslal.
Jesli tak bylo .. to rodzina to przepuscila ? Koledzy nie zeznali ze taki tekst im mowiono ?
A swoja droga - nie wygodniej sie pracuje z podnosnika ? No chyba ze podnosnik byl jeden a slupow kilka ..
No np na uczelni byl ksiegowy od ksiegowania i kwestor od decydowania o takich sprawach co komu pozwolic zamowic i ile wyplacic.
Mowiac szczerze jak przed laty slyszalem ile kosztuje sygnalizacja to nie dziwie temu. I to nie jakas powazna - mam na mysli przejscie dla pieszych ze swiatlami i przyciskiem. Wydawaloby sie ze dwa slupki i 10 zarowek to nie jest jakis wielki koszt :-) Mam nadzieje ze przetargi i konkurencja ukrocily nieco te ceny .. a moze nie, bo ciagle widze jak jak ktos uczniow przeprowadza ..
Tylko ile Ty masz bezpiecznikow po drodze ? Bo powiedzmy ze zwarcie zrobisz, mniejszy bezpiecznik ci sie zepsuje i nie rozlaczy, w petli zwarciowej masz pewnie ponad 1 ohm, poplynie
200A, ktore D32 moze calkiem legalnie odciac dopiero po 10 sekundach ..IMO - za dyche to sie nie dalo zrobic. Ale za kilka dych ..
J.
"J.F." snipped-for-privacy@4ax.com
Te¿ nie by³. I pisa³em, ¿e to polska praktyka.
Nie wiem. Zainteresowanych odsy³am do s±du. Tyle tylko, ¿e od jakiego¶ czasu legitymuje siê :) osoby, które chc± rzuciæ okiem do akt. (a postronne osoby do akt nie mog± zerkaæ)
Jw. (choæ tego w aktach mo¿e ;) nie byæ)
Nie wiem, sk±d siê wzi±³ podno¶nik. (ale nie k³amiê) Ile by³o s³upów -- nie pamiêtam. Chyba demontowano jedn± z linii zasilaj±cych. Czy podno¶nik by³ tam od pocz±tku, czy siê tam znalaz³ przypadkiem, czy zosta³ ¶ci±gniêty ju¿ po tym, jak w³±czono pr±d -- nie wiem. Wiem tylko tyle, ¿e po zdjêciu jednej z zasilaj±cych linii powiadomiono ZE, który w³±czy³ w okolicy tak zwany pr±d, nie zdaj±c sobie sprawy z tego trzeciego zasilania.
Nie wiem nawet jak jest rozwi±zany problem takiego dwustronnego (tutaj akurat a¿ trójstronnego) zasilania -- czy panuje nad tym jaki¶ automag, czy rêcznie siê co¶ przestawia, czy mo¿e tam wszystko by³o w zgodnej fazie, czy jest jeszcze inaczej... Nie mam pojêcia.
Wydawa³o mi siê, ¿e kwestor i ksiêgowy na uczelni to jedno.
Skróci³y. W Bia³ymstoku kilka lat temu by³y chyba dwie firmy, którym wolno by³o to wykonywaæ. :) Firma bieg³ego by³a trzeci±. :) Aby wykonywaæ -- trzeba mieæ wykonawcz± tradycjê, wiêc o nowe firmy raczej trudno. Wypa¶æ z obiegu mo¿na, ale wej¶æ -- raczej nie mo¿na.
Rysowa³em.
Raz na ile¶ razów i D32A wy³±cza³. A ile ohmów ma instalacja -- nie wiem. Kiedy¶ mierzy³em, ale to by³o z 10 lat temu.
A to mia³o byæ za dychê. :) Da³oby siê -- przy takim wsparciu finansowym i innych mo¿liwo¶ciach oraz wsparciach da³oby siê na pewno. Niestety sporo osób uzna³o tê firmê za swoj±, a dla mnie zabrak³o miejsca do ¿ycia w ogóle. :)
,,Dzi¶'' odebra³em zatrzymane za punkty prawo jazdy, ,,jutro'' jecha³em z szybko¶ci± niemal 160 km/h po o¶nie¿onej obwodnicy radzymiñskiej, aby pogadaæ z kim¶ na targach (s³owo 'targi' pochodzi chyba od targania ;) materia³ów reklamowych, które siê zabiera z tego rodzaju wystaw), a dni kilka pó¼niej (mo¿e nawet nastêpnego dnia) zabrak³o dla mnie miejsca :) i w tej firmie, i w ogóle na tym ¶wiecie. :)
E. :)
Ale czy to wina prezesa firmy ? :-)
Ale ze apelacje zlozono to pewnie jest. No chyba ze na wysokosc odszkodowania juz i tak to nie mialo znaczenia :-)
Sciagniecie by chyba trwalo za dlugo, bo to jednak pare minut musi jechac.
J.
"J.F." snipped-for-privacy@4ax.com
A kto tê praktykê wprowadza/praktykuje/pielêgnuje? (i w celu jakim? W celu uzyskania wiêkszych dochodów firmy)
By³o bardzo dawno (?10 lat temu?) i nie wiem, jak siê losy sprawy potoczy³y. Opiniê znam bardzo dobrze.
Nie wiem, jak by³o z odszkodowaniem. ¯ycia raczej nie zwróc± pieni±dze. Ani temu monterowi, ani innym, którzy w podobnych okoliczno¶ciach odeszli z tego ¶wiata. ZTCW -- przed 50 laty nawet nie wiedziano, jak pomagaæ pora¿onym i praktykowano zakopywanie takowych do ziemi na wysko¶æ pasa... (?aby wyci±gn±æ z nich pr±d?) Dopiero pó¼niej odkryto, ;) ¿e to trochê jak (?poparzenie?).
Cz³owiekiem telepa³o chyba/ponoæ pó³ godziny, zanim zmar³. To by³o jednak tak zwane niskie napiêcie. I to wszystko na oczach og³upia³ych elektryków... Najdurniejsze jest to, ¿e ponoæ ZE mia³y telefony wcze¶niej od Telekomunikacji, Poczty, czy Kolei... (a wystarczy³o przecie¿ wy³±czyæ to zasilanie, które przed chwil± w³±czono -- szukaæ daleko nie trzeba by³o)
E.
Zycia nie wroca, ale rodzina z czegos musi zyc. A chyba byla roznica miedzy wypadkiem z winy pracodawcy i z winy pijanego pracownika.
J.
"J.F." snipped-for-privacy@4ax.com
Nie kwestionujê i nie jestem przeciwnikiem wysokich odszkodowañ ofiarom wypadków przy pracy (szczególnie tym, którzy pracuj± w zawodach podwy¿szonego ryzyka, czy jak to nazwaæ), ani te¿ ofiarom czyjej¶ g³upoty, bo tu raczej m±drych by³o niewielu na miejscu:
-- z³e rozpoznanie zasilania s³upa
-- brak uziemienia/przygotowania s³upa
-- nieumiejêtno¶æ niesienia pomocy
-- i nie wiem, co jeszcze tu napisaæ...
Nie da siê ukryæ. Inna podobna do tej, znana mi sytuacja dotknê³a zawodowego wojskowego/oficera z wojskowej rodziny. Najpierw orzeczono tam morderstwo, pó¼niej (bez dochodzenia i s±du -- pó³ godziny pó¼niej) nazwano to samobójstwem i tak pozosta³o. Odpowiedzialno¶æ wojska w wypadku samobójstwa jest mniejsza ni¿ w przypadku zabójstwa ¿o³nierza/oficera pe³ni±cego s³u¿bê, czy mo¿e nawet ¿adna w przypadku samobójstwa. Symptomów samobójstwa nie znaleziono.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required