Ale chece - Philips Poland eksportuje żarówki do USA

Dec 03, 2004 Last reply: 21 years ago 110 Replies

Pszemol napisal(a):

formatting link

Jacek "Plumpi" napisał(a):

Zgodzic sie musze. Robilem niedawno ze sliwkami, byl dobry, ale zbity i suchy.

Mnie to wkurza, bo wiem - sa masla z dodatkiem tluszczu - ale kiedys "maslo extra" oznaczalo ze jest to maslo 82%, prawdziwe, a teraz robia zamach na ta fraze i czytam kazde opakowanie, zeby mnie kantem nie puscili. Np. Maslo extra
<small>smietankowe</small>. O wlasnie, "smietankowe" to juz 100% bedzie szit z tluszczem roslinnym, to ulubiony chwyt :( BartMan

Pszemol napisał(a):

GUTS...

bo kupne smierdza, oni ich nie myja, tylko lekko plucza... BartMan

No właśnie o tym mówię - do słownika musiałeś zaglądnąć aby dowiedzieć się, że *wędlina* to wyrób *wędzony* ? A schab *pieczony* nie jest wędzony tylko pieczony...

Pszemol napisal(a):

Pszemol, przykro mi, ze nie rozumiesz slowa pisanego. Ale ja na to nic nie poradze.

Ale to nie z żargonu kulinarnego... to się musi inaczej nazywać.

Nie zgadzam się z Twoim twierdzeniem. Stanowczo zmienił się smak wędlin oraz ich jakość jest fatalna.

A co do PRL-u - ja nie chcę jego powrotu, ale chcę aby powróciły tamte parówki.

Jacek "Plumpi"

Tak ufasz swoim zmysłom i pamięci smaków ?

Ja jestem pewny, że wciąż można takie parówki kupić, tylko nie trzeba ich szukać w supermarketach, zafoliowanych z kolorową etykietką, tylko trzeba się udać gdzieś do lokalnego "rzeźnika".

No. Koło mnie, w Karczewiu, jest taki sklep dla masarzy. Jakie oni mają tam igły, jakie świństwa do pasienia mięsa...

A ja tam flaki na kiełbasę kupuję. I sam wędzę - mam spółę z teściową, razem wędliny produkujemy, żeby nie zapomnieć, jak powinny smakować :-)

Pozdrawiam

Które nigdy na oczy nie widziały wędzarni. He he he Teraz wszystko się wędzi jakimś E... (coś tam)

Jacek "Plumpi"

Jacek "Plumpi" napisal(a):

Na pewno tak jest z boczkiem wedzonym z sm. Jak sie folie otworzy, to sie woda leje.

A wedliny musza byc oczywiscie wedzone. Tak jak bielizna musi byc biala.

Oczywiście, że tak !

Tylko ich teraz nie znajdziesz. Wykończyły ich super-hiper markety, które handlują towarem w niższej cenie, ponieważ nie płacą podatków oraz wymuszają na producentach produkowanie szajsu. Niestety koło się zamyka. Ci co robili dobre produkty splajtują, ponieważ ludzie, którym ledwo starcza pieniędzy szukają towaru tam gdzie najtaniej i w ten sposób doprowadzają do bankructwa dobrych, drobnych producentów oraz sprzedaży jeszcze gorszego ścierwa przez markety, bo mogą sobie na to pozwolić nie mając konkurencji. Inną jeszcze jest sprawą, że UE wymusza na drobnych producentach ponoszenie wysokich opłat związanych z certyfikacją systemów jakości, które tak naprawdę do niczego nie są potrzebne normalnemu konsumentowi. Po przeciwnej stronie zaś mamy markety, w których śmierdzące kurczki kąpie się w nadmanganianie potasu, aby nabrały koloru i przestały śmierdzieć (ostatnia afera w jednym z marketów w moim mieście). I gdzie tu systemy jakości ? Są tylko i wyłącznie na papierze.

Jacek "Plumpi"

Chwal się publicznie. To zobaczysz ! Przyjadą panowie w garniturkach z Brukseli i jak Cię dorwą to z pierdla do końca życia nie wyjdziesz. A niedaj ..... jakbyś jeszcze zaczął to sprzedawać. Oni lepiej wiedzą co powinieneś jeść i co jest dla Ciebie lepsze ;)))))

Jacek "Plumpi"

Oni mnie mogą "tam naskoczyć, gdzie pan może pana majstra w dupę pocałować" ;-)

To co - może i pichcenia w kuchni zabronią i wszystkich do restauracyj wygonią? A tu żadnej koszernej w okolicy! ;-)

Pozdrawiam

"Chitterlings", czasem skracane do "chitlins".

Pozdrawiam Piotr Wyderski

Użytkownik "Jacek "Plumpi"" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:cp2kbe$s65$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl...

Masz rację, dlatego ja mojej żonie każę kupować mięsne potrawy u jedynego rzeźnika w mieście, gdzie są koszmarne kolejki i najwyższe ceny. Całkowity zakaz na kupowanie czegokolwiek innego jak Krakus w hipermarketach:-) I dzisiejsze wędliny smakują mi bardziej (a może tak samo) jak te z dzieciństwa. A że tanie nie są....

Z tymi parówkami masz rację, te dobre zniknęły ze sklepów w połowie lat 90 kiedy masarnie zaczęły stosować "nowe technologie". Ze współczesnych wyrobów trochę podobne w smaku są tylko "krakuski".

pozdrawiam Piotr

Tyle, że ten wspaniały kiedyś Krakus, dzisiaj robi szynkę sojową. Choćby niewiem co, ale nie da się mnie oszukać. Po prostu soję wyczuwam przez puszkę nie otwierając jej ;)))

Oczywiście mam na myśli prasowaną szynkę konserwową, którą się zajadałem za czasów komuny.

Użytkownik "Plumpi" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:cp474b$4tm$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

Tę też czasami konsumuję !, choć najczęściej kabanosy i krakowską suchą. Aż muszę sprawdzić czy w tym jest soja ! Bo to jedyna szynka z hipermaketu, po której nie mam sraczki. Chyba będzie "szlaban" na wszystkie wędliny i wyroby mięsne z hipermarketów :-(

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required