Może Ci się to wydawać dziwne, ale tak jest naprawdę. Nie dotyczy to tylko schabu, ale wszystkich wędlin, nawet boczku.
Jacek "Plumpi"
Może Ci się to wydawać dziwne, ale tak jest naprawdę. Nie dotyczy to tylko schabu, ale wszystkich wędlin, nawet boczku.
Jacek "Plumpi"
Tylko, że stosowane są środki żelujące, zatrzymujące wodę w tym schabie. Normalnie pieczony schab jak go upieczesz samemu test suchy i dość twardy poza tym posiada wyraźne włókna mięśniowe. Ten kupny przypomina konsystencją galaretę i jest miękki i rozłazi się w ustach.
Wiele możnaby dawać przykładów. M.in. masło, które masłem nie jest. Kupuję masło pod nazwą "Prawdziwe Masło" a w składzie tego masła czytam drobnym druczkiem zawartość olejów roślinnych 40% i z całą pewnością nie przypomina to smakiem prawdziwego masła.
Jacek "Plumpi"
Ciekawe, bo jak ja kupuję schab pieczony to jest taki, jaki ma być... Musimy w innych sklepach kupować ;-)
Ja również kupuję takie "masło", nazywa się Masmiks :-) Kupuję też zwyczajne masło, które składa się z tłuszczu i wody... Ale nie ględzę że płacę za wodę - to przecież normalne dla masła.
Pszemol napisal(a):
Pieczony w domu jest znacznie suchszy. Nie robi sie oslizgly i nie cieknie z niego woda.
BTW to bardzo ciekawe, ze surowiec uzyty do wykonania schabu pieczonego jest znacznie tanszy od surowca do wykonania schabu surowego.
Powiedzialem, ze opinia "gust nie podlega dyskusji" jest bezsensowna. Nie wycinam, wiec spojrz do gory.
Pszemol napisal(a):
Ze w wedlinach jest woda?
RoMan Mandziejewicz napisal(a):
Nie no cos Ty, Pszemol musi miec racje. Oni po prostu kupuja tanszy schab aby zrobic schab pieczony. Jedno mnie tylko nurtuje - dlaczego kupuja drozszy schab, zeby zrobic tacke schabu surowego?
;--)
Co w tym ciekawego ? Mięso surowe musi przede wszystkim ładniej wyglądać :-) No i na dodatek musi się sprzedać od razu bo szybciej się psuje. To tak jakbyś się dziwił, że świeży banan jest droższy niż sok bananowo jabłkowy...
No właśnie też nie wycinałem abyś TY spojrzał... Nie przeczę sobie bo ja nie dyskutuję z gustami - wręcz przeciwnie, zwracam Ci uwagę że każdy z nas ma inne gusty i smaki i dyskusja na ten temat co komu bardziej smakuje jest bezprzedmiotowa. Niezależnie co ile kosztuje znajdzie się ktoś, komu to smakuje i ktoś komu to niesmakuje. Dziwne jest to, że stary chłop jak Ty i nie rozumie tak prostej rzeczy.
Nie, że coś co kosztuje 10zł nie moze być dobre... Flaki zdaje się nawet 10zł nie kosztują, czyż nie ? A dla J.F. są smaczne i dobre :-)
Pszemol napisal(a):
To ja nic nie wiedzialem, ze flaki to wedliny.
U¿ytkownik "Marcin E. Hamerla" snipped-for-privacy@Xpoczta.Xonet.Xpl.removeX>
napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com... [...]
Marcinie, proszê... Zbastuj Wasæ, bo owo¿ indywiduum co rusz z KFa mi wygl±da ;-(.
Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
Pszemol napisal(a):
Ale wiesz co to jest schab? Bo ja nie mowie o szynce mielonej tylko o schabie.
A jest? Jak to porownales?
Alez dyskutujesz. Teraz wlasnie.
Krzysztof Kucharski napisal(a):
Moj nowy projekt dochodzi do 4000 pinow i juz mi mozg lasuje. Trzeba odreagowac.
A schab pieczony to wędlina ? Rozumiem, że oficjanie wędliną nazywa się tylko wędzone... Ale Ty sam rozciągnąłeś znaczenie tego słowa na "przysmaki robione ze zwierzęcych szczątków doczesnych" wrzucając tu schab pieczony - flaki więc też "podejdą".
J.F. napisał(a):
Ostatnio bedac na przyjemnym pobycie w Londynie, wiedzialem samochod dostawczy z misiem z "Kubusia" i wielkim napisem "Polish Food". Srzedawali nasze zarcie... Hindusi. Zadni tam rodacy na uchodzctwie. Cos nasze polskie bidne (bo malo kasy na pestycydy) zarcie jest cenione, bo zdrowsze od zachodniego. BartMan
Bo z flakami jest sprawa wzglednie prosta. Jednostka marketowa jest worek, rura, czy jak sie to tam nazywa - przypomina gawal grubej kielbasy w plastikowym "flaku". A w srodku sa flaki w zalewie .. chyba zelatynowej. No i ilosc flakow we "flaku" systematycznie spada :-( Ale wystarczy chochla glebiej siegnac, a reszte wylac ... na talerzu laduja smaczne flaki ... ale cena efektywna wzrasta :-)
J.
U was po prostu sa lepsze dodatki i wyplywa :-)
Ale nie widzisz tego co sie u nas dzieje - coraz trudniej kupic maslo maslane. Trzeba produkt naprawde dlugo ogladac zeby zauwazyc malymi literkami "50% oleju", "wyrob maslopodobny" itp.
J.
Pszemol napisał(a):
Chcecie dla jednej parowki powrotu tego koszmarnego molocha?! Dajcie spokoj... Jak to jest, ze ze zlych czasow ludzie pamietaja tylko dobre chwile? Chyba na zasadzie wypierania zlego ze swiadomosci i kolekcjonowania w glowie przezyciowych "perelek". BartMan
BartMan napisal(a):
Zauwazcie tylko, ze te stare peerelowskie jogurty wrocily jako Actimele.
J.F. napisal(a):
Zauwaz, ze to nie wedliny.
Nie zrozumiałeś - ja właśnie zauważyłem, że te wędliny mogły być takie same jak dziś, tylko się nam smak wyostrzył i grymasimy. Na grymasy nie było jak sobie pozwolić gdy było na kartki...
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required