0,7+0,8=1,1

Feb 18, 2024 Last reply: 2 lata temu 36 Replies

W warsztacie gdzieś mi ucieka 60 W. Wszystko odłaczone, a 60 W ssie instalacja. Rozłączyłem wszystkie puszki i podłączam po kolei obwody, aby dociec, gdzie to ucieka.



Ale przy okazji zmieniłem stare oprawy ze świetlówkami na LED-owe. Zapalam tylko LED-y 0,8 A pobór prądu. Zapalam tylko świetlówki (które jeszcze nie zdemontowałem) 0,7 A. Zapalam wszystko na raz 1,1 A.



Kiepski miernik (cęgowy)? Czy można się czegoś doszukiwać?


Robert


in <news:uqriu0$g46$1$Robert snipped-for-privacy@news.chmurka.net>

user Robert Wańkowski pisze tak:

Jak ucieka to ucieka. Ma być zero. Szukaj :)

że się prądy nie sumują? Może tak być.

W dniu 18.02.2024 o 10:18, Dawid Rutkowski pisze:

Nie, wszystko sprawdziłem, a co było podłączone odłączyłem.

Albo w ścianę. Bo za miejscem pomiaru już tylko pod tynkiem.

No już nie pisałem, ale u mnie jest tak samo. Ale wywalało co kilka dni.

Mi się udało kilka razy przewiercić kabel. Raz nawet wiercąc z zewnątrz budynku przewierciłem kabel wewnątrz.

Mierzyłem prąd cęgowym.

Robert

W dniu 18.02.2024 o 01:27, Robert Wańkowski pisze:

Gdzieś musi, omomierz prawdę powie. Jesteś pewien że wszystko odłączone? Bo ja na działce przeorałem całą instalację, finalnie tylko po to by zlokalizować wpiętą i dobrze ukrytą suszarkę do włosów ;)

Bo prądy zmienne to się wektorowo sumują nie algebraicznie.

PD

W dniu 18.02.2024 o 01:27, Robert Wańkowski pisze:

A jak mierzysz te uciekające 60 W? Licznikiem (tarcza, obroty), jakimś watomierzem czy mierzysz prąd?

Świetlówki mają statecznik? Jeśli tak, to nie da się tego zmierzyć poprawnie miernikiem cęgowym, bo nie uwzględniasz przesunięcia fazowego.

No i LEDy pewnie sieją harmonicznymi. Ogólnie bez porządnego miernika mocy nie ma sensu taki pomiar.

W dniu 18.02.2024 o 12:48, Jacek pisze:

Prąd cęgowym.

Robert

Tak, stateczniki.

Robert

W dniu 18.02.2024 o 01:27, Robert Wańkowski pisze:

Zamiast bezpiecznika podłącz żarówkę (szeregowo z instalacją), jakąś

10W, będziesz widział z daleka, kiedy się zaświeci :)...oczywiście uwaga na porażenie, bo będzie pod napięciem... ale wystarczy dotykać druciki w izolacji.

W dniu 18.02.2024 o 15:10, Robert Wańkowski pisze:

Marny pomiar. Może to być efekt obciążenia biernego (indukcyjnego lub pojemnościowego), choć to trochę sporo jak na np. kondensatory przeciwzakłóceniowe :) Ale już nie na trafo średniej mocy na jałowym biegu. Sprawdź ten pobór mocy patrząc na tarczę licznika. W polowych warunkach to całkiem dobry pomiar mocy skutecznej a poziom 60 W wykryjesz bez trudu.

Ile ja się naszukałem zanim zorientowałem się, że jakiś mądry inaczej podłączył przy remoncie starą, nieużywaną linię telefoniczną pod 230 V. Działało to sobie tak, aż linia gdzieś się doziemiła... i 300 W szło w grzanie (pewnie długiego) kabla.

Pomógł czujnik pola magnetycznego. Zwykła cewka (użyłem czujnika położenia wału ze skutera bo akurat to miałem pod ręką) i wzmacniacz na LM386.

Tu wyrzeźbiłem sobie coś podobnego (cewka to elektromagnes z drukarki laserowej, ten który na moment podłącza napęd do wałków biorących kartkę z podajnika).

formatting link

Mierniki cęgowe generalnie nie są zbyt dokładne, choć coś mi podpowiada, że tu może chodzić o współczynnik mocy.

in <news: snipped-for-privacy@hooterville.invalid user Arnold Ziffel pisze tak:

no wyjątkowy naukowiec :)

Tam w ogóle w elektryce była zrobiona radosna twórczość. Połowa gniazdek w pokoju wyłączana jednym wyłącznikiem ściennym (takim do światła), bezpieczniki przypisane do obwodów chyba jak było bliżej poprowadzić przewody, bo żadnej logiki się w tym nie doszukałem.

Na koniec rozdzielnica zaczęła się palić (aluminium wkręcone w bezpiecznik, współczesnego "esa", wzięło się i poluzowało), ale tu akurat nie wiem czy to było zrobione dobrze i np. trzeba co jakiś czas dokręcać, czy nie. Nie doktoryzowałem się nigdy z łączenia aluminium bo nie musiałem tego robić.

Facet pewnie tani był. Remont zrobił, ścianę postawił (krzywo, ale postawił), elektrykę zrobił. Kiedyś przyszedł oddać klucze (to było wynajmowane mieszkanie, robił remont, nie oddał kluczy przez rok, aż mu się przypomniało) i na koniec zaczął nagabywać o Boga, bo z Jehowych był.

Natomiast mina, jaką miałem, jak zobaczyłem swój prąd na mierniku cęgowym piętro niżej, w peszlu odchodzącym ze starej puszki TP... no cóż. Dobrze że nikogo to nie zabiło (a jak zabiło, to się nie dowiedziałem). Tak czy inaczej ja tam tylko wynajmowałem (tzn. byłem najemcą), więc w zasadzie nie powinno mnie to obchodzić, natomiast inteligencja pani wynajmującej nie pozwoliła jej zrozumieć, że leciało sobie radośnie 300 W, gdy wszystko było wyłączone ("no bo jak to, przecież jest światło, wszystko działało"). Reklamację złożyła w ZE. Tłumaczę tłukowi, że jak wyłączam bezpieczniki to licznik staje, więc licznik jest w porządku, ale to zbyt tępe na to było. Oczywiście pan z ZE przyszedł i oczywiście stwierdził, że licznik jest w porządku.

"Wszystko działało". Jak się pralka zepsuła to też usłyszałem, że przecież działała. No bo działała. Aż przestała. Wymieniłem programator, znajomy wystawił fakturę za usługę na 200 zł. Nie będę babsku wstrętnemu za darmo nic robił (w obecnym mieszkaniu robię, bo wynajmująca jest w porządku, więc jej nie zawracam głowy pierdołami).

Babsko w ogóle było tak paskudne, że gdyby nie to, że ta radosna twórczość mogła komuś zagrażać, to bardzo chętnie podłączyłbym to przy wyprowadzce z powrotem.

Cęgowy czy inny - prądy sie tak prosto dodają tylko przy prądzie naprawdę stałym. Dawid ma generalnie racje z tymi fazami, ale w dodatku LED mogą brac prąd niesinusoidylny, i wtedy wszelkie cuda arytmetyczne mozliwe.

J.

To Ty tu pisałeś, jak latałeś po piętrach z miernikiem, i kable gdzies w pawlaczu ginęły?

J.

W dniu 18.02.2024 o 01:27, Robert Wańkowski pisze:

Tak, podłącz miernik mocy, traki gniazdkowy i nim zobacz, bo same cęgi to za mało. Albo odpisz licznik i po czasie porównaj, oczywiście przy wyłączonych sprzętach.

Tak. Tylko From od tamtej pory zmieniłem. I mieszkanie :)

W sumie patrząc na to wszystko nie zdziwiłbym się, jakbym znalazł tam gdzieś w kącie uziemienie zrobione z ziemi w kubeczku.

A tam czasem nie miałeś jakiegoś generatora podłączonego pod szukany przewód? Czy to ktoś inny?

Robert

Tak, w pewnym momencie podłączyłem, bo buczy wiele przewodów, a ćwierkają tylko te, w które wpuści się ćwierkanie.

Wyeliminowanie problemu (znalezienie i odłączenie przewodów) to była tylko jedna część zadania. Zastanawiałem się, czy to nie jest jakieś lewe podpięcie, dlatego chciałem to wyśledzić.

Planowałem puścić tam RF i przejść się z radiem po okolicy, żeby namierzyć, gdzie te przewody biegną i gdzie się kończą, ale aż tak mi nie zależało :)

W dniu 19.02.2024 o 06:43, J.F pisze:

Nie mogą, tylko biorą mocno odkształcony prąd wraz z mocą bierną pojemnościową.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required