minister walczy z .. pralkami - Page 6

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: minister walczy z .. pralkami
Hello J.F.,


[...]

Quoted text here. Click to load it

Jeszcze zatęsknisz za ciepłym latem. Aktywność słońca maleje.

A co do trollingu, to sprawdź sobie, który z 3 podstawowych gazów
cieplarnianych, czyli: metan, dwutlenek węgla i gazowy dwuwodorek
monotlenu ;) ma najmniejszy wpływ na efekt cieplarniany.

I poczytaj http://dhmo.org /

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: minister walczy z .. pralkami


Quoted text here. Click to load it

I myślisz że te 10 litrów gazu truje tak mocno jak 3,5 litra ON??
Ja tam w kuchni mogę zapalić kuchenkę na gaz, zrobisz tak z ON/PB?

--
Desoft


Re: minister walczy z .. pralkami
Desoft napisał:

Quoted text here. Click to load it

Nie chodziło o trucie, tylko o dwutlenek węgla. Wprawdzie dziennikarze
emisję CO2 nazywają zwykle "truciem", ale to tylko dlatego, że są to
nieopisane wprost tępaki bez podstawowego wykształcenia.

Quoted text here. Click to load it

Ja tak zrobię ze świeczką. Albo z lampką oliwną. Albo z prymusem na
benzynę (nie zrobię, bo nie mam, ale kiedyś tak ludzie gotowali).

To przede wszystkim problem ilościowy, choć oczywiście racja, że ze
spalania metanu powstaje dwa razy więcej wody niż dwutlenku węgla,
a z długich łańcuchów prawie po równo. Ponadto przy spalaniu w silniku,
przy dużych ciśnieniach i szybkości spalania, występuje prawdziwy
problem *trucia* -- tlenki azotu, tlenk węgla itp.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
W dniu 2011-07-27 18:12, Jarosław Sokołowski pisze:
Quoted text here. Click to load it

pomijasz rolę obowiązkowych obecnie katalizatorów i EGR ..

--
Pozdr.
Michał

Re: minister walczy z .. pralkami
Pan Michał Baszyński napisał:

Quoted text here. Click to load it

Nie pomijam -- problem występuje, co nie znaczy, że nikt się nim nie
zajmuje i go nie stara się rozwiązać. Dlatego możliwe są na przykład
parkingi podziemne. A teraz wyobraźmy sobie, że na zakupy do centrum
handlowego wszyscy przyjechali wartburgami i trabantami.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
Quoted text here. Click to load it


Co mam zrozumieć? Że lepiej zrobić urządzenie trwałe i zamknąć fabrykę
po wyprodukowaniu pierwszej partii?

Re: minister walczy z .. pralkami


Quoted text here. Click to load it

Chcesz powiedzieć, że klienci wolą awaryjne ?


Re: minister walczy z .. pralkami
82%(a):

Quoted text here. Click to load it
85%
Quoted text here. Click to load it

Quoted text here. Click to load it

Quoted text here. Click to load it

Quoted text here. Click to load it
82%adC3%B3w od
Quoted text here. Click to load it

Quoted text here. Click to load it

Nie wiem co ty bierzesz, ale odstaw to bo ci siC4%99 mC3%B3zg do reszt=
y
zlasuje, dawno takich pierdoC5%82 nie czytaC5%82em.
Nawet wiatka czy polar w przeliczeniu pieniedzy kosztowaC5%82a
kilka razy wiC4%99cej niC5%BC 800 zC5%82, nie mC3%B3wiC4%85c juC5%BC=
 o rzeszach 30-to letnich  =

bezrobotnych.

-- =

Pozdr
JanuszK

Re: minister walczy z .. pralkami
Quoted text here. Click to load it
Nie wiem skąd się bierze taka agresywna młodzież na naszej grupie,
więc zadam tylko trzy pytania:
1) Słyszał kolega o denominacji?
2) Czy kolega uważa, że problem zakupu jakielkolwiek pralki wiązał się za
pierwszej komuny z jej ceną w sklepie?
3) Dla kogo jest tak naprawdę straszna wizja bezrobocia?
Dla rządu, dla tej niewielkiej grupy osób niezdolnych do jakielkolwiek
pracy,
dla mas pracujących, czy dla ludzi na tej grupie dyskusyjnej?
--
pozdrawiam
Sylwester Łazar
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: minister walczy z .. pralkami
Pan Sylwester Łazar napisał:

Quoted text here. Click to load it

Zamiast się na młodzież oburzać, młodzież trzeba uświadomić. Pierwsze
pralki, jakie się za komuny (o dowolnym numerze) pojawiły w sklepach,
kosztowały 10 tysięcy i kilkaset złotych. Trzeba było po taką czasem
trochę odstać, zapisać się na listę albo trafić w gieesie na biednej
wsi. Ludzie zarabiali wtedy po kilka tysięcy, ale raczej mniej niż
pięć, lub coś koło tego. Pierwsza pralka, co się u nas w domu zjawiła,
fabrykowana w Jugosławii, kosztowała około 15 tysięcy. Ale można ją
było dostać od ręki -- i właśnie dlatego się zjawiła. Ale żeby można
było kiedyś kupić pralkę za odpowiednik dzisiejszych ośmiu stów, to
nigdy tak nie było. Nawet Franię. I nic do tego nie ma denominacja.

Jarek

--
Koniom owsa, a żołnierzom wytłumaczyć.

Re: minister walczy z .. pralkami
  Ale żeby można
Quoted text here. Click to load it

Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym rozumowaniem, przed 25 laty przy
pracującej jednej osobie w rodzinie z dzieckiem średnia pensja pozwalała
wielu ludziom na opłacenie czynszu, świadczeń, jedzenia, wczasów w
Bułgarii i odłożenie 1/5 na PKO, nawet na proporcjonalnie drogą pralkę
mozna było sobie powoli uskładać. Teraz rodzina w podobnej sytuacji
nawet nie jeżdżąc na wczasy z pomocą rodziców ledwie wychodzi na zero i
często nie ma pieniędzy na kilka razy tańsza pralkę.
Wystarczy przypomnieć sobie jaką część przeciętnej pensji kosztowało
kiedyś mieszkanie czy jedzenie a jaką teraz. W obecnych czasach dużo
łatwiej jest z różnych przyczyn spaść "pod kreskę". Taka jest cena
współczesnej demokracji.

Re: minister walczy z .. pralkami
Padre napisał:

Quoted text here. Click to load it

Temu nie zaprzeczę. Po prostu inna struktura wydatków była i nie da się
porównywać budżetów domowych. Stałe wydatki były małe, więc z pensji
coś zostawało (nie wszystkim, byli tacy z pensją tysiąc złotych w latach
siedemdziesiątych). A to co zostawało, to było zwykle za mało, by coś
rozsądnego kupić. Więc się odkładało. A jak ktoś wtedy kupił, to do
dzisiaj pamięta.

Quoted text here. Click to load it

Jedzenie, wbrew temu co się często mówi, wcale takie tanie nie było.
Warto zajrzeć choćby do rocznika statystycznego. A mieszkanie, to
nie kosztowało. To znaczy albo się je "dostało", albo policzyło, że
na zakup trzeba odkładać ze sto lat i... pojechało gdzieś na jakieś
winobranie (or compatible), by zarobić w kilka miesięcy.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
Dnia Tue, 26 Jul 2011 21:30:07 +0000 (UTC), Jarosław Sokołowski napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

Wyjechac nie bylo tak latwo. Nawet te "dostane" mieszkania troche
kosztowaly, ludzie robili tez domy na kredyt.

Porownac budzetow sie tak prosto nie da, przypomne tylko ze jak partia
chciala podniesc ceny miesa to sie konczylo zamieszkami, strajkami,
paleniem komitetow i strzelaniem do robotnikow, zas pod koniec komuny
wszystko bylo na kartki lub talony lub trzymiesieczne kolejki.

Wyciagnac nalezy wniosek ze budzety bywaly napiete, a ceny byly za niskie.

J.

Re: minister walczy z .. pralkami
Pan J.F. napisał:

Quoted text here. Click to load it

Daleki jestem od stwierdzenia, że za komuny to było wspaniale, bo za
miesiąc pracy można było przez rok żyć lepiej od tych, którzy codziennie
osiem godzin we fabryce. Po prostu porównać się tego z dzisiejszymi
realiami nie da, bo nie wszystko dawało się przeliczyć na obiegową walutę.
Pewne rzezy zależały tylko od "się udawania" -- mieszkania na przykład.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
W dniu 2011-07-26 23:15, Padre pisze:
Quoted text here. Click to load it

Przeliczenie średniej pensji na ilość towaru:

http://finanse.wp.pl/gid,11929528,galeria.html?T%5Bpage%5D=2

A tu masz przeliczone ceny z 1982 na dzisiejsze:

http://www.wykop.pl/artykul/738025/zakupy-w-prl-w-przeliczeniu-na-wspolczesna-pensje /

Nie wygląda to tak różowo jak opisujesz.

Re: minister walczy z .. pralkami
Użytkownik "Zbych"  napisał w wiadomości grup
Quoted text here. Click to load it


Ale mniej wiecej tak bylo.
Przecietna rodzina nie glodowala, ubrania miala, pralke miala,
telewizor miala, na wczasy co roku jezdzila.
Jedzenie bylo co prawda ograniczone kartkami, telewizor byl cz-b, bo
na kolorowe to juz nie kazdy mial pieniadze i talon, butow zuzywalismy
mniej, samochod to juz nie kazdy mial, benzyny 30 litrow miesiecznie,
wczasy byly krajowe, choc Bulgaria byla w zasiegu mozliwosci, no i
przez pare lat trzeba sie bylo gniezdzic przy tesciach w jednym
pokoju.
Niemozebnie drogie bylo wszystko z zachodu, bo jednak srednia pensja
to 20-30$ po jedynym dostepnym przeliczniku, czyli czarnorynkowym.
Dzieci komputera nie mialy, ale na Zachodzie tez jeszcze nie mialy,
sprzet grajacy .. ten fajny drogi byl, to juz nie kazdy chcial
smarkaczowi nowa wieze kupic.

Jeszcze tylko nie bardzo wiadomo ile z tego co opisuje to zasluga
kredytow. No i jest roznica w zaleznosci od roku - inaczej wygladal
powiedzmy 68, inaczej 75, inaczej 80, 85 czy 88.

J.


Re: minister walczy z .. pralkami
Pan J.F napisał:

Quoted text here. Click to load it

Przykład z życia: pieniądze zarobione na Zachodzie w latach '70 (nie
na winobraniu, praca głową, ale też niezbyt długa) pozwalają w latach
'80 na zakup domu *z odsetek* od zgromadzonej sumy, bez naruszania
tzw. kapitału. Czerwony tak bardzo potrzebował dewiz, że zadłużał się
nawet u obywateli, oferując niesamowite procenty (zupełnie odwrotnie
jest dzisiaj -- aby kupić mieszkanie, ludzie się zadłużają i będą przez
dziesięciolecia spłacać kredyt i odsetki).

Swoją drogą, to ja nie wiem na co ONI wtedy liczyli. Że Polska urośnie
w siłe, ludzie będą żyć dostatnio i się wmig odda pożyczone? Że gnijący
kapitalizm zgnije do końca i nie będzie już komu oddawać? Czy że się ich
po prostu w końcu najedzie zbrojnie i będzie po sprawie.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
Użytkownik "Jarosław Sokołowski"  napisał w wiadomości
Quoted text here. Click to load it

Ale ile tej pracy ? Bo czarnorynkowy przelicznik byl nieublagany, nie
da sie ukryc,
1000$ zarobionych na zachodzie to jakies 40 miesiecznych pensji.

Oczywiscie tylko dzieki nielicznosci wypuszczonych.

Quoted text here. Click to load it

No, dzisiaj tez sie zadluza u obywateli.
A wtedy .. znow komuszy brak myslenia ? Najlepiej byloby wyjazdow nie
utrudniac :-)

Quoted text here. Click to load it

Czy one wtedy byly takie niesamowite to nie wiem, ale dzis tez sa
niesamowite - 0 (zero) %.

Quoted text here. Click to load it

Tak mi cos chodzi po glowie ze te inwestycje mialy byc splacane
wyrobami.
Czyli np kupujemy licencje od Fiata, pod warunkiem ze przyjma splate w
samochodach z tasmy.
Ale najwyrazniej ktos sie jakos zle doliczyl, bo o ile pamietam
doszlismy do tego ze nie bylismy w stanie nawet odsetek splacic.

J.


Re: minister walczy z .. pralkami
Pan J.F napisał:

Quoted text here. Click to load it

Czy to ważnie ile? Dość, że w jakieś dziesięć lat, lub mniej, dało się
ten kapitał na lokacie podwoić. Zarobić 10k$ też się dało na wyjeździe,
a 400 miesięcznych pensji, to prawie tyle, co człowiek bierze przez
całe życie.

Quoted text here. Click to load it

Chyba nie tylko dzięki nieliczności.

Quoted text here. Click to load it

Aż tak bardzo nie utrudniali.

Quoted text here. Click to load it

No, duże były. Jak się doliczyło jakieś premie za wypłatę w "bonach",
to mogło być kilkanaście procent. Ale mnie jeszcze zastanawia co innego.
Logicznie rzecz biorąc, każdy dolar jaki trafił do pekao, powinien być
zaraz przeznaczony na zapłatę za licencję na jakiegoś berlieta. A mnie
kiedyś w banku wydali zielony banknot drukowany gdzieś tak w czasach
pierwszej wojny światowej. Jak on się tam uchował?

Quoted text here. Click to load it

To ja mam na rachunku bieżącym jednak wyższe oprocentowanie. Nawet
mi czasem belkowe zabierają.

Jarek

--
Rok -- trochę więcej niż trzysta
numerów codziennych gazet
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: minister walczy z .. pralkami
Użytkownik "Jarosław Sokołowski"  napisał w
Pan J.F napisał:
Quoted text here. Click to load it

No wiesz, podstawowe prawo ekonomii - jakby wiecej ludzi wypuszczali,
to by przywozili wiecej dolarow, i te dolary by stanialy.

Quoted text here. Click to load it

Utrudniali utrudniali. Zaproszenie, paszport .. a mozna sie przeciez
bylo dogadac i organizowac wyjazdy na winobrania :-)

Quoted text here. Click to load it

Byc moze ktos znalazl po babci i wplacil na lokate.

A podejrzewam ze juz wtedy banki miedzy soba sie poslugiwaly raczej
przelewami niz walizkami banknotow.

Quoted text here. Click to load it

Ale mowimy o rachunkach dewizowych w PKO BP :-)

J.


Site Timeline