minister walczy z .. pralkami

Jul 26, 2011 270 Replies

U¿ytkownik "Michoo" napisa³ w wiadomo¶ci W dniu 27.07.2011 08:53, Jacek Maciejewski pisze:

to sie na nich nalozy wymog ubezpieczenia, gwarancji bankowych, a moze i limity importowe (mozna sprzedac 10 tys sztuk w pierwszym roku dzialalnosci, 20 tys w drugim, 30 tys w trzecim, a wiecej to dopiero po 7 latach.

I wszyscy unijni producenci beda zadowoleni :-)

J.

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisa³ w

A ktos sie pyta co sie stalo z robotnikami z Zerania ? Duzy zwiazek to sie moze i pyta, ale szewcy wygineli, repasacje ponczoch wyginely.

Skoro "lepsza pralka jest droga" .. to znaczy ze przy jej produkcji jest jeszcze wiecej pracy, choc moze to byc praca w innych branzach.

J.

U¿ytkownik "J.F" <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:j0msni$pnv$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

Wydaje mi siê, ¿e jest jaka¶ nazwa na chorobê polegaj±c± na jednoczesnym d±¿eniu do sprzecznych celów.

  1. Jak sprzêt bêdzie trwa³y to nie da siê zebraæ wymaganej przez UE ilo¶ci kg/osobê/rok.
  2. Albo trwa³o¶æ albo monta¿ bezo³owiowy - mo¿e by siê tak zdecydowali.

P.G.

Nie tak - nie myl produkcji z usługami. Szewcy i zegarmistrze nie tyle wyginęli, co ustaliła się inna równowaga - jednak nadal funkcjonują.

Repasacja pończoch to była jakaś koszmarna, komunistyczna przypadłość, która i tak o wiele za długo żyła.

Jarku, rozejrzyj się po świecie - nie ma pracy. Ja od ponad dwóch lat znalazłem tylko jednego chętnego do zatrudnienia wąsko specjalizowanego i mocno przestarzalego elektronika z odzysku :(

U¿ytkownik "Zbych" napisa³ w wiadomo¶ci grup

Ale mniej wiecej tak bylo. Przecietna rodzina nie glodowala, ubrania miala, pralke miala, telewizor miala, na wczasy co roku jezdzila. Jedzenie bylo co prawda ograniczone kartkami, telewizor byl cz-b, bo na kolorowe to juz nie kazdy mial pieniadze i talon, butow zuzywalismy mniej, samochod to juz nie kazdy mial, benzyny 30 litrow miesiecznie, wczasy byly krajowe, choc Bulgaria byla w zasiegu mozliwosci, no i przez pare lat trzeba sie bylo gniezdzic przy tesciach w jednym pokoju. Niemozebnie drogie bylo wszystko z zachodu, bo jednak srednia pensja to 20-30$ po jedynym dostepnym przeliczniku, czyli czarnorynkowym. Dzieci komputera nie mialy, ale na Zachodzie tez jeszcze nie mialy, sprzet grajacy .. ten fajny drogi byl, to juz nie kazdy chcial smarkaczowi nowa wieze kupic.

Jeszcze tylko nie bardzo wiadomo ile z tego co opisuje to zasluga kredytow. No i jest roznica w zaleznosci od roku - inaczej wygladal powiedzmy 68, inaczej 75, inaczej 80, 85 czy 88.

J.

imo niezupelnie kiedy¶ projektowano bardziej na ¶lepo wiêc przewymiarowanie by³o rozs±dn± praktyk±, teraz jest marnotrastwem, postêp kosztuje :)

U¿ytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisa³ w Hello J.F,

poczekaj poczekaj, bo jak znam zasade funkcjonowania NBP, to oni obecnie nie emituja pustej zlotowki. Daja rzadowi do dyspozycji tyle ile zarobili, ewentualnie wymieniaja dewizy na zlotowki. Poki doplywaja euro i dolary, to ilosc zlotowek sie zwieksza. Reszte kreuje rzad w obligacjach, ale jak widzisz sie broni.

Jesli podobne zasady obejmuja banki strefy Euro .. to wychodzi na to ze cala kreacja ma miejsce w Waszyngtonie i Tokio. Bo Londyn mimo ze ma wlasna walute to zasady chyba ma podobne. Dziwne by to troche bylo, bo oznaczaloby ze cala smietanke spijaja Amerykanie - ale nie potrafie sie doczytac kto w Unii decyduje o emisjii pustego euro. Nikt ? Czyzby to znaczylo ze nie emitujemy ? Taka forma parytetu .. dolara ?

No jeszcze Szwajcaria jest, i tu sie zgadzam - przy wielkosci ich gospodarki to moze bardzo latwo p*, wraz z reszta swiata :-)

J.

A czemu nie ? Praca to praca, szczegolnie ze pralki beda wymagaly serwisu :-)

Maszynki do tego kto robil ? Zgnily zachodni kapitalizm ? Czyli i u nich byla repasacja, az sie okazalo ze taniej wyprodukowac nowe niz naprawic stare :-) I zamiast dwoch repasantek mamy jednego konserwatora.

Romanie - praca jest. Jest tyle rzeczy ktore bylyby przydatne i bym je sobie kupil ale nikt nie robi. Tylko trzy niuanse:

-jakbym sam chcial robic, to pare lat czytania dokumentacji, a w miedzyczasie kto inny zrobi.

-mialbym ograniczony zbyt - tu trzeba wyjsc na caly swiat, to koszty projektu sie rozloza.

-no i musisz miec odpowiednie kwalifikacje: skosne oczy, znajomosc chinskiego, i chec przekwalifikowania sie na programiste :-)

Choc kazde takie urzadzenie ma dzis impulsowy zasilacz ..

J.

U¿ytkownik "Piotr Ga³ka" napisa³ w wiadomo¶ci U¿ytkownik "J.F" <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci

no to pan minister wystapi o zmiane limitow, ta unia az tak bardzo glupia nie jest. Kiedys ktos zacznie protestowac ze nie moze limitow wyrobic i odkryje ze np sprzedawane jest mniej kg niz sie wymaga :-)

Minister znac sie nie musi :-)

Poza tym nie wiem czy to takie jednoznaczne - mozna jeszcze zaciskac, zgrzewac - w klasycznej pralce cyny bardzo niewiele, moze nawet wcale.

J.

Dnia 27-07-2011 o 12:51:10 J.F <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):

Nasi już nie, ale np USA generuje dużo pustego pieniądza, co powoduje dołowanie prawie wszyskich walut, łacznie z naszą.

Jak to nie emitują, a wspomożenie banków 2 lata temu i teraz grecji z obligacji to co? wyemitowali ileś obligacji aby znaleść euro. Pytanie jak to długo wytrzyma.

No niestety tak, frank teraz to taka wydmuszka, podobnie jak było w IMHO 2000 roku z firmami internetowymi, jak pierdykneły to poleciały na łeb, pytanie kiedy pęknie tak frank.

Dnia 27-07-2011 o 10:51:06 Pawel "O'Pajak" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał(a):

A kto się wyłamał? bo nie śledziłem na bieżąco tematu.

Użytkownik "janusz_kk1" napisał w wiadomości

Tak prawde mowiac - jesli chodzi o dyski, to ilosc danych przyrasta tak szybko, ze zacheca posiadaczy do ich zepsucia juz po 2 latach, a co dopiero po 5.

Nawet 3 to bylo za dlugo, no chyba ze w szczelnie zaplombowanej obudowie by byly .. w sumie to nawet w polowie sa, i producent moze dawac 5 lat na mechanike, a rok na elektronike :-)

J.

[...]

Dła młodych. Choć i to niekoniecznie.

20 lat byłem programistą - wystarczy. Za młodu się do C nie przekonałem, to na starość tym bardziej mi się to nie uda.

Ale wiesz - ze specami od zasilaczy to tak jak z zegarmistrzami - jeden wystarczy na baaardzo duży obszar.

Pan J.F napisał:

Przykład z życia: pieniądze zarobione na Zachodzie w latach '70 (nie na winobraniu, praca głową, ale też niezbyt długa) pozwalają w latach '80 na zakup domu *z odsetek* od zgromadzonej sumy, bez naruszania tzw. kapitału. Czerwony tak bardzo potrzebował dewiz, że zadłużał się nawet u obywateli, oferując niesamowite procenty (zupełnie odwrotnie jest dzisiaj -- aby kupić mieszkanie, ludzie się zadłużają i będą przez dziesięciolecia spłacać kredyt i odsetki).

Swoją drogą, to ja nie wiem na co ONI wtedy liczyli. Że Polska urośnie w siłe, ludzie będą żyć dostatnio i się wmig odda pożyczone? Że gnijący kapitalizm zgnije do końca i nie będzie już komu oddawać? Czy że się ich po prostu w końcu najedzie zbrojnie i będzie po sprawie.

Użytkownik "janusz_kk1" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:op.vy9y0mlj1cvm6g@lap... Dnia 27-07-2011 o 12:51:10 J.F <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):

No widzisz - z obligacji. Wiec nie jest to pusta emisja, tylko zadluzenie. Wiec ktos sie musial powstrzymac od konsumpcji, zeby te obligacje wykupic. A w sumie to moze nawet tylko zmiana dluznika, bo do tej pory byla nim Grecja.

Dalej - jesli to obligacje panstwowe, to panstwa trzymaja w ryzach unijne limity. Wolno sie zadluzyc na 60% PKB (Japonia ma juz 120% i zyje). Trzeba bedzie zaciskac pasa we wlasnym budzecie.

Ale i tak dalej jest ciekawie - zadluzonym panstwom inflacja jak najbardziej odpowiada, bo zmniejsza realna wartosc dlugu. Moglyby te banke krecic w nieskonczonosc, ale ... wydaje mi sie ze w strefie euro realnego/pierwotnego pieniadza nie przybywa, przynajmniej tak mi sie wydaje, skoro nie ma emisji pustego. Bez doplywu pieniadza pierwotnego coraz trudniej bedzie te banke utrzymac w obrocie - i to musi kiedys p* tylko z tego powodu.

Tymczasem to nie PRL, ani nie USA, gdzie mozna sobie pieniadz "dodrukowac" i jesli to jest w rozsadnej ilosci to nawet nikt nie zauwazy.

No i wychodzi mi na to ze albo UE opracuje jakies zasady "drukowania" pieniedzy, albo ratowac nas bedzie Waszyngton.

No chyba ze sie nie znam, i podobnie jak w USA - u nas EBC pozycza na wieczne nieoddanie. Ale i na procent.

J.

Pan J.F. napisał:

Daleki jestem od stwierdzenia, że za komuny to było wspaniale, bo za miesiąc pracy można było przez rok żyć lepiej od tych, którzy codziennie osiem godzin we fabryce. Po prostu porównać się tego z dzisiejszymi realiami nie da, bo nie wszystko dawało się przeliczyć na obiegową walutę. Pewne rzezy zależały tylko od "się udawania" -- mieszkania na przykład.

Pan J.F. napisał:

Jeszcze trzeba pomnożyć przez te wszystkie węgle i wodory w propanach, oktanach czy innych cetanach. Oczywiście jeśli komuś chodzi o niedobry dwutelenek węgla.

To jest pusta emisja - Grecja nie ma czym tego spłacić.

[...]

W dniu 2011-07-27 02:10, Jarosław Sokołowski pisze:

a dlaczego "bardziej niedobry"? Ostatnio nawet jacyś naukowcy stwierdzili, że silniki to właśnie silniki diesla łagodzą i opóźniają tzw. efekt cieplarniany..

Pan Michał Baszyński napisał:

Z czego robi się więcej tego niedobrego? Ze spalania tego:

H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | H-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-C-H , | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H H

czy może tego:

H H H | | | H-C-C-C-H ? | | | H H H

Można dla uproszczenia przyjąć, że energia rozmieszczona jest równomiernie w tych kreseczkach.

Dla dowolnego stwierdzenia można znaleźć naukowca, który tak twierdzi. A tak bardziej ogólnie (czyli nienaukowo, bo co naukowe, to musi być specjalistyczne), to diesle nie mogą być lepsze bądź gorsze dla klimatu od innych silników. Ropa jest destylowana i dzielona na frakcje. Każdą się spala, tyle że w różnych silnikach (kotłach, piecach, turbinach). To jest ze sobą skorelowane. Jedyna nadzieja w tworzywach sztucznych. Pod warunkiem, że nie są to tworzywa ekologiczne, biodegradowalne, które po kilkudziesięciu latach rozłożą się na dwutlenek węgla, wodę i może coś jeszcze. Żeby opóźnić efekt cieplarniany, należy używać oldskulowych tworzyw, takich co to przez miliony lat zalegać będą na wysypiskach wiążąc niedobry węgiel z wydobytej przez nas ropy.

Jarek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required