minister walczy z .. pralkami - Page 3

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: minister walczy z .. pralkami

Quoted text here. Click to load it

Oj chyba szanowny czegoś nie zrozumiał i wziął do siebie.
Warto jeszcze raz przeczytać uważnie razem z cytowaniem.


Re: minister walczy z .. pralkami
Padre napisał:

Quoted text here. Click to load it

Że nie zrozumiałem, może to być. U mnie takie rzeczy są w normie.
W każdym razie używałem normalnie i normalnie wszystko się równomiernie
zużyło. Jak to wyliczyli -- tego nie wiem.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami

Quoted text here. Click to load it

Penie złożyło się na to szczęście oraz konkretne warunki eksploatacji,
ja kilka lat temu wyprowadziłem się na wieś i teraz kilka procent
przebiegu robię po drodze gruntowej dziurawej jak szwajcarski ser. Te
kilka procent wystarcza, żeby całą równomierność diabli wzięli.

Re: minister walczy z .. pralkami
Padre napisał:

Quoted text here. Click to load it

Też mam pewien procent odcinka specjalnego. Ale widać tak założyli.
Bo diabli wzięli wszystko równomiernie.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
Quoted text here. Click to load it
Powtarzasz bzdury.
Fakty:
1) Produkcja 15 mln
2) Cena 200-300$ za cały samochód
3) Kto chciał zniszczyć Forda?
4) Komu Ford podziękował za "pomoc" finansową?
5) Części zamienne były tak tanie, że nie opłacało się produkować tzw.
zamienników.
6) Czy ktoś powtórzył sukces Forda?
Polecam:
"Moje Życie i Dzieło"
Książka, której nie kupisz, ani nie przeczytasz.

--
pozdrawiam
Sylwester Łazar
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: minister walczy z .. pralkami
Dnia Sun, 31 Jul 2011 13:59:04 +0200, Sylwester Łazar napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

Byc moze.


Troche inna wartosc dolara wtedy byla .. tym niemniej przecietnego
robotnika bylo na taki pojazd stac.

Quoted text here. Click to load it

Eeee - wszyscy ?
Wkrotce wszyscy musieli sprostac konkurencji i produkowac milionami.
OK, pewnie wielu drobnych wytworcow padlo, ale tych kilkadziesiat koncernow
ktore znamy dzis najwyrazniej potrafilo sie dostosowac.

J.

Re: minister walczy z .. pralkami
Quoted text here. Click to load it
Pomnóż razy 10 i porównaj czy kupisz samochód za 3000$ nowy!

Quoted text here. Click to load it
Jaki model?
Może tylko Sierra, ale to też FORD no i cena dużo wyższa, nawet po
przeliczeniu czegokolwiek.

Nikt nie powtórzył sukcesu FORDA i modelu T
do dziś.
a) 15 mln sztuk
b) cena <300 $
To, że teraz wozy mają inną blachę, światła, mocniejsze silniki i
"alufelgi",
to nie jest tylko zasługą producenta, tylko ogólnie rozwoju technologii.
No przez 100 !! lat da się trochę rozwinąć,
ale kredyty i ceny rozwinęły się najbardziej.

Jeżeli umiesz - to wyprodukuj - zawojujesz rynek.
S.


Re: minister walczy z .. pralkami
W dniu 2011-08-01 11:23, Sylwester Łazar pisze:
Quoted text here. Click to load it

http://en.wikipedia.org/wiki/Tata_Nano

Re: minister walczy z .. pralkami
Pan Zbych napisał:

Quoted text here. Click to load it

"Malucha" produkowano do września 2000 roku. Dolar był wtedy po 4,49 zł.
3000 USD = 13470 PLN. Ostatnia jego cena wynosiła 9500 czy 12000 zł (nie
pamiętam dokładnie) -- poniżej 3000$.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
Hello Jarosław,


Quoted text here. Click to load it

Jasne. Ale kaszlak to nie samochód :(


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: minister walczy z .. pralkami
Dnia Mon, 1 Aug 2011 15:37:24 +0200, RoMan Mandziejewicz napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

Wyrob samochodopodobny :-)

J.

Re: minister walczy z .. pralkami
Hello J.F.,


Quoted text here. Click to load it

No to i wartość cenopodobna ;)

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: minister walczy z .. pralkami
Pan J.F. napisał:

Quoted text here. Click to load it

To samo można powiedzieć na temat Forda T. Na początku lat '70 byłem
po raz pierwszy we Włoszech. Pierwsze wrażenie było takie: "o jak tu
dużo samochodów". I drugie -- "jakie one wszystkie małe, prymitywne
i poobijane w porównaniu z tym, co widać na ulicy w Polsce". To były
w zdecydowanej większości (pewie z 80%) fiaty 500 i 600. Do tego
jeszcze cała chmara *wyrobów samochodopodobnych*, czyli skuterów na
trzech, czasem na czterech kołach, z rozmaicie zabudowaną paką do
przewożenia towarów. Fiat 126, jak się później pojawił, to sprawiał
wrażenie porządnego, choć małego, samochodu. Fiaty Topolino, 500, 600
i 126 motoryzowały Włochy (a później Polskę), jak Ford T Amerykę.
Albo Citroën 2CV Francję, czy Garbus Niemcy. Różnica konstrukcji wynika
ze specyfiki krajów. Ameryka za czasów H. Forda, to była jedna wielka
wiocha bez dróg, więc potrzebny był wszędołaz w rodzaju Modelu T.
Drogi zbudowano jak już były samochody. We Włoszech odwrotnie --
drogi, miasta i ulice mieli tam od przeszło dwóch tysięcy lat. Tyle
że wąskie. Potrzebny był mały samochód.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
Dnia Mon, 1 Aug 2011 23:10:56 +0000 (UTC), Jarosław Sokołowski napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

Zaraz .. a co widac w Polsce ? Syrenke, Warszawe i Fiata 125 ?

Bywaly jeszcze jakies Zastawy tez chyba na wloskiej licencji :-)
No i skody, moskwicze i zaporozce.

Quoted text here. Click to load it

Ale czy on tak bardzo odbiegal od wspolczesnych mu samochodow ?
Chyba nie.

J.

Re: minister walczy z .. pralkami
Pan J.F. napisał:

Quoted text here. Click to load it

Jeszcze wołgi, mercedesy i mnóstwo rzadkich marek. I to wytarczyło,
bo u nas ulica zdominowana była przez takie "normalne samochody",
a tam ginęły one w tłumie tych jeździdełek. W Polsce dopiero później
maluchy zaczęly zapełniać wszelkie wolne powierzchnie asfaltu.

Aha, jeszcze jedno. Wtedy pierwszy raz zetknąłem się ze zjawiskiem
pod tytułem "autogaz", które miało swoją praprzyczyną związaną
z trudnościami zakupu benzyny w pierwszym kryzysie paliwowym. Trochę
takich samochodów widywało się tam na ulicach. Miały butlę z gazem,
taką domową, położoną na bagażniku dachowym i przypiętą paskiem od
spodni albo przywiązaną jakimś sznurkiem. Do tego szlauch prowadzący
gaz do silnika przez lekko uchyloną maskę.

Quoted text here. Click to load it

Chyba jednak tak. Ale trzeba doprecyzować, co to znaczy "wpólczesnych".
Toto produkowali przez jakieś dwadzieścia lat. W tym czasie w branży
odbywał się olbrzymi postęp, szybszy niż dzisiaj. Inni wypuszczali
co i rusz nowe modele, a Henio się uparł, że niczego nie będzie
zmieniał, bo przecież ludzie i tak kupią. No chyba że te tulejki,
popychacze, sworznie i pociągacze, co to bezczelnie nie chcą się zepsuć
zanim auto trafi na złom. W latach dwudziestych w krajach europejskich,
to już były trudności z dopuszczeniem Modelu T do ruchu -- z, ogólnie
biorąc, powodów bezpieczeństwa. Bo kto siedając za kierownicą spodziewał
się, że przyjdzie mu zmieniać "biegi" nogą i dodawać gazu ręką? Ten
model w ogóle nie miał sprzęgła i skrzyni biegów, tylko stale zazębioną
przekładnię planetarną. Rzecz zupełnie nie do pomyślenia w seryjnych
samochodach innych producentów.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
Dnia Mon, 1 Aug 2011 11:23:08 +0200, Sylwester Łazar napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

raczej 20, a nawet 22.8 w 1913
http://data.bls.gov/cgi-bin/cpicalc.pl?cost110%00.00&year119%13&year220%11

A potem przyszla wojna i wszystko sie zmienilo :-)

Powtarzajac za wiki:
The standard 4-seat open tourer of 1909 cost $850 (equivalent to $20,709
today), when competing cars often cost $2,000–$3,000.
in 1913, the price dropped to $550 (equivalent to $12,181 today), and $440
in 1915 (equivalent to $9,521 today). Sales were 69,762 in 1911; 170,211 in
1912; 202,667 in 1913; 308,162 in 1914; and 501,462 in 1915.
In 1914, an assembly line worker could buy a Model T with four months' pay.

By the 1920s, the price had fallen to $290 (equivalent to $3,289 today)
because of increasing efficiencies of assembly line technique and volume. "

Co az tak bardzo nie odbiega od dzisiejszych stosunkow za najtansze auto.

Quoted text here. Click to load it

Chodzilo mi raczej o utrzymanie sie w biznesie. Moze klient woli krotsze
serie i lepiej nie robic 15 mln sztuk.
P.S. VW trzaska Passata od 1973 roku, no ale teraz mamy juz 7 wersje.
T z 1929 tez chyba byl inny niz ten z 1908 ?

Quoted text here. Click to load it

A takze tego ze klient woli wydac 8 miesieczna pensje na ladne,
funkcjonalne i bezpieczne auto :-)

Google cos znalazlo
http://en.wikipedia.org/wiki/Dodge_v._Ford_Motor_Company
http://en.wikipedia.org/wiki/Dodge

Moze i nie wyprodukowali 15 mln jednego modelu, ale widac konkurowali
skutecznie w dziedzinie produkcji - bo inaczej by nie mieli takiego
sukcesu.

Quoted text here. Click to load it

Troche sie to dzis skomplikowalo. Problem bardziej organizacyjno-finansowy,
projekt zawsze mozna kupic :-)

J.

Re: minister walczy z .. pralkami

Powitanko,

Quoted text here. Click to load it

Co do Mercedesa, to do tej pory jada na opinii sprzed lat. Sadzac po
trwalosci vito i jemu podobnych, jada tylko na tym.
Pare lat temu producenci dyskow postanowili zmniejszyc gwarancje ze
standardowych 5 lat do 3. Taka zmowa byla. Tylko nie uwzglednili, ze
ktos sie zechce z tej zmowy wylamac. No i mowiac brzydko zesrala im sie
taka polityka.
Jesli produkujesz swoje wyroby zgodnie z polityka, ze ma sie zepsuc
dzien po gwarancji, to musisz sie liczyc z tym, ze ktos zapracuje na
lepsza opinie. Jest tak, ze 1 niezadowolony klient bedzie paplal na
prawo i lewo, ze producent X jest do d*, napisze to w usenecie, Google
zapamietaja. 1 zadowolony klient bycmoze przyprowadzi nastepnego, albo
sam kupi inny produkt tej samej firmy. Ja np. jestem wierny jednej marce
dyskow, bo dziala u mnie jeszcze taki 200MB z chyba 1994r i wszystkie
jakie od tego czasu kupilem. Oplaca sie robic trwale rzeczy?
Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie. Kazdy swoja polityke prowadzi i
musi przewidziec jej konsekwencje.
Zepsucie sie "jednorazowki" to nie tylko koszt, to takze klopot. Jesli
padnie Ci jakis element kompa w sobote wieczorem, a na poniedzialek masz
cos skonczyc, to nie jest problemem wydanie kilkuset zl, tylko czas na
diagnoze, zakup, instalacje, odzyskiwanie z backupu itd. W takiej
sytuacji zwykle klient pomysli:"Pieprze firme X, kupie kazdej innej byle
nie X".

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S.  Mrożek)
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: minister walczy z .. pralkami
82%(a):

Quoted text here. Click to load it
A kto siC4%99 wyC5%82amaC5%82? bo nie C5%9BledziC5%82em na bieC5%BC=
C4%85co tematu.


-- =

Pozdr
JanuszK

Re: minister walczy z .. pralkami
UĹźytkownik "janusz_kk1"  napisał w wiadomości
Quoted text here. Click to load it

Tak prawde mowiac - jesli chodzi o dyski, to ilosc danych przyrasta
tak szybko, ze zacheca posiadaczy do ich zepsucia juz po 2 latach, a
co dopiero po 5.

Nawet 3 to bylo za dlugo, no chyba ze w szczelnie zaplombowanej
obudowie by byly .. w sumie to nawet w polowie sa, i producent moze
dawac 5 lat na mechanike, a rok na elektronike :-)

J.


Re: minister walczy z .. pralkami
Quoted text here. Click to load it
Nic z tego, chyba że analfabetyzm nie odnosi się do mnie.
Poczytaj Kolego trochę na temat pieniądza w oderwaniu od datasheet'a
Na początek proponuję Leopolda Soucy "Fałszerze pieniędzy"
Proponuję też film "Debt".
Rysunkowy - łatwo się przyswaja.
Po tej lekturze łatwiej już zrozumieć.
Ale to już OT.
Na razie gratulacje dla ministra Andrzeja Kraszewskiego.
Nie znam gościa, ale te słowa mają sens.
W zasadzie jest to jedna z niewielu sensownych wypowiedzi Polaków, jakie
zarejestrowałem z Brukseli.

--
pozdrawiam
Sylwester Łazar
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline