zepsuty zasilacz - ładowarka z komórki

Sep 02, 2011 33 Replies

Ale tak jest wszędzie - większość klientów żąda absurdalnie małych rozmiarów. Mam to na codzień - pierdylion watów na rdzeniku wielkości naparstka by chcieli. I nie przetłumaczysz jednemu z drugim, że transformator z jednym zwojem na uzwojeniu to bardzo głupi pomysł.

Pan Adam Dybkowski napisał:

Może homeopatyczne?

W dniu 2011-09-08 23:11 RoMan Mandziejewicz napisał(a):

To chyba również kwestia przyzwyczajenia klientów do nowych technologii, a nie tylko chińskiej oszczędności na czym tylko się da. Właśnie dla porównania trzymam w jednej ręce zasilacz iPada (5V 2.1A) a w drugiej tradycyjny zasilacz transformatorowy (6V 2A). Różnica w rozmiarze i wadze jest po prostu ogromna.

Dlatego nie dziw się, że Twoje konstrukcje muszą wg klientów doganiać poziomem zaawansowania (a przy tym rozmiarami!) produkty obecnie uznawane za powszechnego użytku.

W dniu 2011-09-08 23:08, Adam Dybkowski pisze:

Bo siedzisz w takiej działce, że nie korzystasz. Obejrzyj schemat byle głowicy telewizyjnej albo czegokolwiek na wyższe częstotliwości. Wprawdzie takie pojemności możesz sobie "poskładać" na ścieżkach, ale tka masz kontrolę nad wartością pojemności w układzie. Ot, byle głowica UKF (no, może nie byle ale w końcu...) w AT9100 - kondensator sprzęgający heterodynę z mieszaczem: 1pF, a przecież to całkiem niskie częstotliwości. W AS502 są nawet pół piko, a to tylko okolice 100MHz.

Pozdrawiam

DD

Nie o tego typu różnice chodzi. Zasilacz iPada jest wielki przy wymaganiach niektórych klientów.

"Moje" konstrukcje są normalnymi konstrukcjami, o wielkości transformatora adekwatnej do mocy i zapewniającej długie życie tego transformatora. Nie uznaję deklarowania mocy dla mocy osiąganej przez

10ms. Jesli klient potrzebuje "transformator" flyback o mocy rzedu 10W przy 132kHz, to go liczę na rdzeniu EF16 a nie EF12.6

W dniu 2011-09-09 10:34 RoMan Mandziejewicz napisał(a):

No to może rozwiązaniem jest pójście w wyższą częstotliwość? Są już scalaki przetwornic (nie wiem czy akurat flyback) chodzące np. na 1 MHz. W takim przypadku indukcyjności mają znacząco mniejsze rozmiary niż przy starej technologii <100kHz (przykładowo dla zwykłego step-down'a).

W swojej wiadomości Adam Dybkowski napisał:

Jest kilka problemów przy większych częstotliwościach. Straty na kluczu, prostowniku. Ponadto zmniejszanie rozmiarów poniżej pewnych granic jest nie wskazane (odstepy izolacyjne).

Jest znacząca różnica pomiędzy step-down a flybackiem. Szczególnie flybackiem zasilanymi z sieci energetycznej, gdzie trzeba zachować wymagane normami odstępy izolacyjne. Step-down na 1MHz wymaga dobrej jakości pojedynczego dławika o mikroskopijnej indukcyjności. Flyback "sieciowy" wymaga dławika sprzężonego (błędnie nazywanego transformatorem) o co najmniej dwóch uzwojeniach, spełniającego całkowicie sprzeczne założenie: - minimalizacji indukcyjności rozproszenia, - zapewnienia wymaganej normami izolacji. Doprowadza to do absurdów - i pojawiania się takich potworków:

formatting link
wymiary (15.6x12.5x12.5) mają się nijak do rozmiarów rdzenia (10.2x11x4.8) i są niewiele mniejsze od rozmiarów karkasu dla transformatora zdolnego przenieść moc 3-krotnie większą (19.4x13.5x9.4).

W dniu 2011-09-10 22:38 RoMan Mandziejewicz napisał(a):

Jaką w takim razie częstotliwość graniczną flybacka uznajesz za sensowną? 200-400 kHz? Jak się da zrobić trafo (dławiki sprzężone) na

132kHz to pewnie (jeszcze bezpiecznie) da się na 300.

Dla zasilacza sieciowego sensowną częstotliwościa pracy pozostanie częstotliwość poniżej 150 kHz - poniżej granicy pomiaru zakłóceń przewodzonych. Powyżej tej granicy nic się nie zyskuje a wpada się w spore kłopoty.

W dniu 2011-09-12 23:02 RoMan Mandziejewicz napisał(a):

Super, dzięki.

Żeby nie było nieporozumień - dla mocy rzędu kilkunastu watów i zasilacza niewymagającego takich obostrzeń jak sieciowe masz kontrolery pracujące na wyższej częstotliwości - na przykład cała seria DPA4xx PowerIntegrations pracuje na 400 lub 300kHz. Zastosowanie

- PoE i podobne.

Użytkownik "ToMasz" snipped-for-privacy@.gazeta.pl> napisał w wiadomości news:j3r3ik$7bn$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Kupić cokolwiek i odkręcić gaz.... ;))

Feromon

Nie ma dobrych ładowarek, nawet te oryginalne to też nie toco sprzed kilku lat ... jednakże są dużo lepsze od tych tanich zamienników. Zasada po naładowaniu wypinaj z sieci dłużej pożyje. Naprawa nie ma sensu bo koszt elementów przekroczy wartość nowej.

Pozdrawiam Marek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required