Wrażenia z Omega Elektronics

Aug 07, 2008 111 Replies

Desoft pisze:

Proszę przemyśleć jeszcze raz punkt 1. Mnie wychodzi ok. 0,06W.

W takim to nie, ale na wyzsze napiecie to juz czesciej. I to wcale nie jakiejs duzej mocy, bo 150kohm/150V to zaledwie srednio.

A i trafilem na przypadek gdy fabryka we wzmacniaczu w jeden kanal wlutowala 100k, a w drugi 20k. Wiec i oporniki trzeba sprawdzac.

J.

Użytkownik Desoft napisał:

Prawdopodobieństwo uszkodzenia danego elementu możemy chyba tylko wnioskować dla danego (powtarzalnego) typu urządzenia. Inaczej to wygląda gdy przyczyną uszkodzeń są wyśrubowane parametry pracy podzespołów, a inaczej gdy wynika z niskiej jakości podzespołów. W pierwszym przypadku (przepraszam, że znów sięgam do prehistorii, ale chodzi o przykład) taki np. tranzystor BD127 padał notorycznie w pierwszych półprzewodnikowych telewizorach cz.b. Tu jak najbardziej miało zastosowanie "największe prawdopodobieństwo". Jak nie było poświaty lub nie działał układ stabilizacji szerokości to na 90% BD127 był "martwy", ale wcale nie pozwalało to wysuwać wniosku, że jak w innym uszkodzonym urządzeniu zobaczyłem BD127 to pewnie jest walnięty. A z drugiej strony jak w jakimś sprzęcie widziałem RDCO, to często nie był nawet miernik potrzebny... wystarczyło palcem pomacać ;-) W przełożeniu na bardziej współczesny sprzęt: jak w jakimś szwankującym komputerze widzę zasilacz "firmy" ALTIS... to zazwyczaj nie zastanawiam się zbyt długo :-) Statystyka jest jak najbardziej przydatna, ale ma zastosowanie tylko w przypadkach rutynowych. W przypadkach szczególnych potrafi zapędzić serwisanta w przysłowiowy "kozi róg", bo pod jej wpływem zaczynamy myśleć szablonowo.

Raczej przebicie. Inaczej na wyjściu zasilacza pojawiłoby się ok 15,3V.

I tu się z Kolegą zgadzam w pełnej rozciągłości. Tak mówi statystyka, ale statystyka... patrz wyżej.

P.S. Historia dość częstego padania tych BD127 (i niekiedy kilku elementów w jego pobliżu) była fikuśna i sprawa się wyjaśniła chyba po dwóch latach od pojawienia się tych telewizorów na rynku.

Pozdrawiam Grzegorz

Nigdy nie mialem czasu naprawic.

Ale ja z praktyki! Pierwsza seria urzadzen - naprawy nie przez serwis, a w wiekszosci przez konstruktorow. I co? I powychodzily rozne ciekawe 'kwiatki'. Na teoretyczne rozwazania to firma byla za mala. A te zadanie moze byc praktyczne - prawde mowiac malo kto by sie _spodziewal_ takiego uszkodzenia...

[...]

Oj, Panowie Koledzy. Leszek czyta i leje ze śmiechu, albo i nie. Kto wie. Poziom pytań na początku trzeba było określić: hipotetyczne, teoretyczne czy praktyczne. Jak prawie wszyscy skupiają się na praktyce, to proszę przyjrzeć się PRAKTYCZNIE na drugi układ. Ma prawo działać w _praktyce_? Jak wszystkie elementy będą sprawne to będzie z tego zasilacz 15V? Zasilacz, a nie "cudo" dostarczające coś około 15V, czasem.

Pierwszy układ w stanie uszkodzenia też może być "filozoficzny".

Leszku, nie tak się formułuje testy sprawdzające wiedzę. Wprowadzają pewien stan ogłupienia testowanego, a skutki już masz. Są odsyłani tacy ludzie, których akurat szukasz. Proces rekrutacji _coś_chyba_ u Ciebie szwankuje. K.

P.S. Podpowiedź do układu "Stabilizator 15V": elementy szumią, dioda zenera nawet znacznie. Układ 741 to muzealny OPA ze wzmocnieniem typowo 200[V/mV].

Użytkownik "Adam" snipped-for-privacy@adresu.pl napisał w wiadomości news:g7jq58$jf7$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

aa... KIA431 jest znany? L431 to NikoSem, ja tam mało serwisowałem ale 431 to już różnie oznaczone widziałem.więc już samo 431 przy rysunku zenerki daje tylko jedno skojarzenie. Nic innego z symbolem 431 nie przychodzi mi do głowy. Projektując myślisz o TL431, serwisujesz widzisz 431 a literki sobie dokładasz.

Pozdrawiam.

John Smith napisał:

Właśnie - jak się formułuje takie testy? Bo ja osobiście po zastanowieniu to bym inaczej zrobił. Przygotował bym test pisemny. Usadził kandydata w spokojnym pomieszczeniu, dał test, długopis, szklankę wody (albo co innego ;) i zostawił na określony czas w świętym spokoju. Bez siedzenia obok i nerwowego stukania palcami ;) Można się wtedy spokojnie skupić na teście. Ale ja to się mogę mylić. Tylko nie piszcie że po powrocie kandydat by wisiał na żyrandolu ;)

Desoft pisze:

Spotkałem się z pękniętym na pół rezystorem SMD. W pierwszej chwili rezystor taki wygląda na całkiem zdrowy - pewnie pod mikroskopem jedynie dojrzało by się jakąś małą rysę. Dopiero po roztopieniu pól lutowniczych rozpadł się na dwie części, a rozgrzałem je bo podejrzewałem zimny lut.

pzdr mk

zgadza sie , moze to byc wina "zglupienia" automatu co zdaza sie bardzo rzadko ale jednak , upadku plytki itd itp dlatego w dobrych firmach elementy smd sa sprawdzane pod mikroskopem

nie ma to jak praktyka :)

Panie Leszku Pański sposób rekrutacji jak najbardziej mi się podoba chociaż nie wiem czy bym go przebrnął.

Jednak podejrzewam że z powyższym przykładem trafił Pan jak kulą w płot. Myślę że nie stać Pana na człowieka z taką wiedzą który mimo wszystko jest pasjonatem. Myślę że wiedza przykładowego "omnibusa" nijak się mają do wiedzy jaka potrzebna jest w Pańskim serwisie, raczej nie czułby się dobrze wiedząc że jego kariera kończy się na naprawie sprzętu elektronicznego.

Paweł

Komorke z kamera ma teraz kazdy :-)

J.

J.F. napisał:

Ale po co oszukiwać? Potem i tak w praniu wyjdzie. Chodzi o spokój przy rozwiązywaniu testu.

Wcale nie wydumane. W sprzęcie, z którym mam do czynienia przerwa w jednym z dwóch połączonych szeregowo rezystorów polaryzujących bramkę feta w przetwornicy była swojego czasu najczęstszą przyczyną martwicy zasilaczy.

Uczą, uczą... Przynajmniej ja uczę (PŁ)

No nie zgodze; sie;, wzm jest owszem skonfigurowany jako komparator ale tak nie pracuje, pracuje w zakresie liniowym czyli jako wzm. jakby pracowa? jak komparator to generator by?by z tego zasilacza, czyli wzbudzi?by sie;.

Do wzbudzenia się potrzebne są spełnione warunki generacji m.in. dodatnie sprzężenie zwrotne. W układzie jest ujemne. Ale nawet w tym przypadku układ nie będzie działać poprawnie przy sprawnych elementach. Wskazuję na to w innym podwątku, którego jakoś nikt nie chce podjąć. A przecież wystarczy układ zbudować i oscyloskopem pooglądać co się dzieje. Żart Leszka? K.

Co z tego wyjdzie to by faktycznie trzeba sprawdzic, komu sie chce zlutowac bez dodatkowych kondensatorow ? :-)

J.

John Smith snipped-for-privacy@buziaczek.pl napisał(a):

Patrząc pod kątem celu - to na tych rysunkach delikwent ma wykazać swoją praktyczną wiedzę na "wyrwanym z konekstu" kawałku schematu. Jeżeli jeszcze potrafi "wydusić" z siebie uwagi co do istotnych poprawek w schemacie - to tym bardziej na plus dla niego.

W żadnym wypadku nie należy traktować tych rysunków jak materiału do realizacji - nie o to przecież chodzi przy tym - to tak jakby przy zdawaniu egzaminu teoretycznego na prawo jazdy delikwent miał w trakcie egzaminu testowego recytować jeszcze odpowiednie artykuły Kodeksu Drogowego - sprawdza się tutaj umiejętność abstrakcyjnego myślenia na wyrwanych z życia przykładach.

jak popatrzec scisle .. pytanie bylo co jest zle przy podanych napieciach, i tu mozna dosc scisle odpowiedziec bez dywagowania czy sie wzbudzil :-)

Niestety nie bardzo masz racje. Przepisy mamy bardzo skomplikowane, a testy ta wiedze sprawdzaja ze szczegolikami. Albo sie trzeba nauczyc kodeksu na pamiec, albo przetrenowac wszystkie pytania :-)

Kto z pamieci potrafi wymienic kiedy wolno wyprzedzac na zakrecie a kiedy nie ?

J.

Zgadza się ale tylko dla DC, a że 741 ma wew kompensację to od pewnych częstotliwości faza się zmienia, co może powodować wzbudzenie.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required