więcej światła ! duuuużo więcej świa

Jul 22, 2016 45 Replies

Użytkownik "JaNus" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:57952586$0$648$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... W dniu 2016-07-24 o 18:53, J.F. pisze:

Cialo (nie tylko) czarne emituje, ale tez absorbuje. po zaabsorbowaniu sie rozgrzewa, a wiec promieniuje. Zwiekszenie gestosci doprowadzi do tego, ze rozgrzeje sie do wiekszej temperatury - i tu termodynamika stawia granice.

Bardziej mi chodzi o to:

-mamy swiatlowody jednomodowe, sa tak cienkie (~1um srednicy), ze fala sie tam rozchodzi "jedna droga".

-mamy swiatlowody "wielomodowe", te telekomunikacyjne maja np 62/125 um srednicy. w nich ponoc juz jest kilka mozliwych drog propagacji - i moze fala biec zygzakiem. To i wychodzi pod roznymi katami.

-do celow dekoracyjnych/oswietleniowych mamy jeszcze grubsze, to tym bardziej bedzie zygzakiem.

Ale wtedy zaczynaja sie efekty falowe - dyfrakcja na takim 1um dysku swiecacym jest bardzo duza. Owszem - to mozna ladnie skupic, ale soczewka zajmuje miejsce. A na poczatku trzeba tez trafic.

Niekoniecznie musi byc idealnie.

Ale wiesz - takie o mocy np 5W, a nie 5 mW ..

J.

użytkownik sundayman napisał:

Lampa 150W halogenowa daje 800-900 lumenów na wyjściu światłowodu. Jak widzisz sprawność jest mierna. Lampa jakaś tam wysokoprężna

270W ta za 700-1500zł co siedzi czasem w projektorach i oświetlaczach światłowodowych daje 3k lumenów.

Se przelicz ile to LED i tyle.

Na wyjściu światłowodu typowego oświetlacza oczywiście.

Użytkownik bronek.tallar napisał w wiadomości grup

Ale to na wyjsciu swiatlowodu, normalnie daje ze 3000 lm. Albo i 7000 - ale zywotnosc ma krotka :-)

No i przyklad miales w linku - taka lampa moze dawac 20k lm. Z czego 1/7 trafia tam gdzie powinna.

I tu tez bedzie trafiala tylko czesc, i to moze nawet gorsza czesc. Dlatego jak autor zrezygnowal ze swiatlowodu, to nagle 30W w LED wystarczylo.

J.

Am 25.07.2016 um 12:48 schrieb J.F.:

W siatkówce wypali bez problemu. Mają mniej więcej 25x25mm powierzchni świecącej, całość jakieś 40x40mm. Trzeba by jakąś optykę dorobić, przed Fresnelem. Gdzieś takie coś widziałem, 10x10 minisoczewek półkolistych.

Waldek

użytkownik J.F. napisał:

I słusznie, po co rzeźbić w miękkim.

30W to i tak moim zdaniem za dużo, nie czytałem opisu na elektrodzie, może ma dodatkowa regulację. Normalnie jak świeci się LED bezpośrednio na podłoże o takiej powierzchni, 3-5W to max.

Użytkownik napisał w wiadomości grup użytkownik J.F. napisał:

To jest mikroskop projekcyjny. Swiatlo trafiajace do malutkiego obiektywu musi potem oswietlic calkiem spory ekran. Dlatego potrzebne bardzo silne oswietlenie.

Ale ... moze by tak jakas kamere zaprzac do roboty, zamiast lumeny marnowac ? :-)

J.

Użytkownik "Waldemar" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@mid.uni-berlin.de... Am 25.07.2016 um 12:48 schrieb J.F.:

Mam pewne watpliwosci, ale sprawdzal nie bede, przynajmniej nie na wlasnych oczach :-) Ale dlon moge podstawic, zobaczymy czy oparzy, mozemy nawet jakas soczewke przetestowac, jak w oku :-)

To na te 50W ?

5klm ... wychodzi mi 8 mln lm/m2, no, powazna jasnosc.

J.

Użytkownik "sundayman" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:nmu56g$8q7$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

Tak a propos - wyguglalo sie

formatting link
J.

W dniu 2016-07-25 o 14:08, J.F. pisze:

Ano właśnie, wszak dzisiejsze matryce mają już czułość znacznie większą niż ludzkie oko. Bywają detektory (raczej zbyt drogie do omawianego tu problemu), które są w stanie rejestrować _pojedyncze_ fotony! Są też i takie które mogą się "żywić" światłem stroboskopowym, sprytnie przy tym likwidując migotanie, które wszak dla ludzkiego oka jest trudne do zniesienia.

Ale to po pierwsze musiałyby być 2 kamery, po drugie - to raczej trzeba by wzorując się na tym mikroskopie zbudować inny, w którym obiektyw zastąpiony byłby kamerami. Cały cymes przecież polega na obrazie stereoskopowym.

Jak zobaczę w środku jak toto jest rozwiązane, to napiszę, czy to w ogóle jest możliwe (jakieś tam wirujące lustra są itp).

No - ale to są cudawianki na kijku. Teraz trzeba robić do tego co jest.

Dużo to jest, ale nie do tego mikroskopu. Nie wiem ile światłą dają te ledy 30W - pewnie coś koło 3000 lumenów. I na pewno to jest lepiej niż mój halogen. Ale z całą pewnością nie będzie źle, jeżeli do dyspozycji będzie więcej światła.

Po drugie - nie bardzo mi osobiście odpowiada osadzanie ledów w oryginalnym obiektywie. Raz, że nie mam frezarki żeby dłubać takie gniazda jak kolega z elektrody, dwa że po prostu nie bardzo podoba mi się przerabianie obiektywu...

Wolałbym wykorzystać istniejący światłowód - nie sądzę, żeby on wnosił duże straty. Ale spróbuję to zmierzyć (właśnie czekam na luksomierz) i dam znać.

Dnia Tue, 26 Jul 2016 00:39:55 +0200, sundayman napisał(a):

To jest mikroskop stereoskopowy ? No to ciekaw jestem jak zrobiony. Ale ... dwie kamerki, google cardboard, i jakies serwomechanizmy, zeby przechylanie glowy poruszalo kamery :-)

Teraz chyba uslugi CNC sa dostepne.

Nie chodzi o straty w swiatlowodzie - chodzi o wprowadzenie swiatla do tegoz swiatlowodu. Tu sa straty.

J.

ano właśnie :) inaczej cała zabawa nie miałaby sensu. Jak zrobiony jeszcze nie wiem, ale faktycznie - działa. Na oko widać tyle, że obraz dla jednego i drugiego oka jest widoczny w dość szerokim kącie, ale oczywiście bez nachodzenia na siebie. Dlatego wystarczy trzymać łeb w miarę prosto przed wizjerem i widać 3D.

No pomysł jest OK. "tylko" trzeba to zrobić porządnie :) Ale... jakbym miał trochę więcej czasu... Niestety, na razie nie zanosi się.

Przy takiej eksperymentalnej robocie ? Jeździć z każdą poprawką, to bym musiał strasznie być zawzięty :) To już lepiej kupić frezarkę jakąś, już dawno bym to zrobił tylko mi w warsztacie miejsca brak...

Może i tak. Ale jakby dobrze skupić, żeby nie uciekło poza światłowód, to może nie będzie tak źle ? Będę sprawdzać.

Da się. Termodynamika fenomenologiczna to jedno, a teoria względności to drugie. Jeżeli prędkość będzie odpowiednia, to efekt Dopplera przesunie energię kawantów... Przy okazji ogrzewania będzie też hamowanie odbiornika, taki żagiel.

Czesi/Słowacy/ktoś oferował za darmo dostęp do źródła światła jakie sobie budują (po przedstawieniu sensownego projektu, w ramach współpracy). Jeżeli dobrze pamiętam to ileś tam laserów, ale być może nie (generowanie synchrotronem?). Były chyba jakieś gigawaty. Wiele gigawatów. Światła, nie prądu.

Da się. Ruskie dali radę topić metale skupiając sztuczne światło nielaserowe. Temperatura fotonów widzianych to parę tysięcy kelwinów.

Jeżeli teraz zastanawiasz się, jak to możliwe że wychodząc z domu nie wyparowujesz... Ok, ale się opalasz, a i defekty DNA ci się robią.

Dnia Sat, 30 Jul 2016 10:11:46 +0200, slawek napisał(a):

Poprosze jakis link.

Tempetura/energia fotonu to jedno, ale my tu raczej o gestosci/mocy fotonow.

Teraz ... swiatlo moze pochodzic z zarowki, ktora ma 2700K, z luku elektrycznego, ktory ma ~4000K, ze Slonca, kotre ma 6000K na powierzchni, wiec nie takie dziwne, ze po skupieniu wiele metali sie topi.

Tylko LED trudno w ten sposob ocenic :-)

O ile pamietam, to temperatura rownowagi powierzchni na orbicie Ziemii to cos 170C. Chwalmy atmosfere nasza ...

J.

Oko też rejestruje pojedyncze fotony, średnio co siódmy daje sygnał rejestrowany przez mózg jako błysk. Fotopowielacze mają zbliżoną wydajność (40%). Od fotopowielaczy lepszy jest tylko bolometr nadprzewodzący, ale taki jest IMHO jeden u Rayethon'a, dwa pokoje zajmuje.

Fotopowielacze specjalnie drogie nie są, swego czasu były montowane w samochodach zamiast fotokomorek. Są za to upierdliwe. Zasilanie

1500V, chłodzenie -20 C (lub niżej), osłony antymagnetyczne, kupa elektroniki analogowej/cyfrowej. No i aby bawić się w liczyć fotony potrzeba ciemności. Z tym jest niefajnie, drewno/plastik/szczeliny puszczają światło. Lakiery/farby/cokolwiek potrafi fosforyzować. I jeszcze chemiluminescencja.

A tam link... Obejrzyj sobie opakowanie żarówki. Albo zobacz jaką temperaturę masz ustawioną na monitorze. (Nota bene monitor to albo świetlówka albo Led, czy nie jest to ciało doskonale czarne.)

LED generuje światło nie będące w równowadze termodymamicznej z obudową. Mechanika kwantowa z XX wieku, a nie XIX termodynamika.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required