Utylizacja napuchniętych Li-Ion

Aug 02, 2019 23 Replies

Kupiłem sobie uszkodzoną kamerę inspekcyjną, żeby sobie ją naprawić i mieć. Czy naprawię to się okaże (padł sam moduł kamery, nie daje sygnału CVBS), ale w wyświetlaczu jest bardzo ładnie napuchnięta bateria Li-Ion. Wygląda jakby w każdej chwili mogła wybuchnąć.



Chcę się jej pozbyć, ale jak to zrobić? Nie wrzucę jej przecież do elektrośmieci, bo jak wybuchnie, to będzie pożar. Do zwykłych też nie, z tego samego powodu. Mam ją zdetonować ręcznie w kontrolowanych warunkach (np. wrzucić ją do metalowego pudełka i pomóc jej, podpinając 12V)? Może np. przebić (też przy zachowaniu środków bezpieczeństwa)? To bym musiał na balkonie zrobić i będzie pewnie tyle dymu i smrodu, że za chwilę straż pożarna przyjedzie. Może zalać wodą i wtedy zdetonować elektrycznie? Co się robi z takimi bateriami?


Sorry... to Li-Po, nie Li-Ion. Jeśli to cokolwiek zmienia.

W różnych Elektro-Coś-tam czy Euro-AGD widuję przy wejściach kosze na baterie. Firmy zajmujące się akumulatorami samochodowymi często skupują złom akumulatorowy, w tym litówki. Litówki co prawda za grosze (gdybyś ich miał tonę), ale nie o to tu chodzi.

W dniu 2019-08-02 o 12:40, Queequeg pisze:

Zadzwoń na 112 i powiedz że znalazłeś na trawniku element który wygląda jakby miał zaraz wybuchnąć. Przyjadą saperzy i załatwią to po swojemu :)

W dniu piątek, 2 sierpnia 2019 05:40:22 UTC-5 użytkownik Queequeg napisał:

Sadze ze padles ofiara nadymanej propagandy strachu.

Wez je w torbe, torbe w metalowy pojemnik jak sie cykasz i zawiez do punktu skupu elektro smieci. Tam im powiedz wyraznie ze masz aku i sa napuchniete. Oddaj i masz temat z glowy.

Rozładuj do zera i wrzuć do kosza na baterie. Ew. jeśli masz trochę wolnego czasu, podłącz do zasilacza i patrz jak płonie. Ogniwo RC z

2200mAh na etykiecie zapaliło się po ok. godzinie ciągłego pakowania w nie 3A (więcej zasilacz nie dał)

Jacek.

Roznie z tymi akumulatorami jest. Niektorzy nawet pisza zeby nie rozladowywac takich bo tez moga stac sie niestabilne. No i w sumie nie wiem czy jak rozladowane do zera (no powiedzmy do 0.5V) i przebite czyms tez by sie palily. Pewnie tak bo to lit ale czy roznica wzgledem nienaladowanego bedzie znaczaca? Mysle ze nie bardzo.

Nie przebijaj, bo wtedy może się do środka dostać woda, cokolwiek jest w środku może się wydostać na zewnątrz i narobić kłopotu. Dopóki są szczelnie zamknięte, to nic nie powinno się stać. Rozładowanie do zera zabezpieczy przed uszkodzeniami spowodowanymi zwarciem (iskry, przegrzanie, etc). Takie zalecenie widziałem do utylizacji baterii RC, więc raczej powinna być bezpieczna. Baterie LiPo są uważane za dość bezpieczne dla środowiska (brak metali ciężkich), więc jak wrzucisz do śmietnika tez wielkiej szkody nie wyrządzisz. Ale najlepiej jest wrzucić do pojemnika na baterie.

Jacek

W dniu 02.08.2019 o 12:40, Queequeg pisze:

Owiń taśma izolacyjną, aby nie zrobiło się zwarcie i wyrzuć do pojemnika na zużyte baterie. Jacek

Czy ja wiem... widziałem, jak wybucha li-po, choć nie samo z siebie (przeładowałem raz w kontrolowanych warunkach -- stalowa rura, podwórko). Taka bateria w ogóle może się zapalić sama, jak jest za bardzo spuchnięta, czy trzeba jej pomóc (zewrzeć albo przeładować)?

Otwarcie moze wygladac tak:

formatting link
a moze tak
formatting link
I trudno powiedziec - winne otwarcie, czy zwarcie.

A jesli spuchla, to IMO jest ryzyko, ze sie otworzy.

Pewnie duzo zalezy czy naladowana czy nie.

J.

A propos

formatting link
trzeba trafic w czuly punkt, czy odczekac pare sekund ?

J.

Nienaładowane?

Miłego. Irek.N.

W dniu 2019-08-02 o 12:40, Queequeg pisze:

Zanieś do MPSZOK-u. W regulaminie jest napisane, że przyjmują baterie i akumulatory.

Użytkownik "PiotRek" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisał w wiadomości news:5d4898f7$0$522$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

LOL, już sobie wyobrażam, jechać z dwiema małymi bateriami przez pół miasta, by je zutylizować... Pieprznę do fajansu przy porannym/wieczornym spacerze z psem i tak rowiążę problem. Ewentualnie grzecznie położę w lokalnym spożywczaku do pudełeczka z napisem "tu zbieramy zużyte baterie"...

W dniu 2019-08-05 o 21:14, Irek.N. pisze:

Pewnie tak :-) Ale nienaładowany też może się brzydko zachować, w takich akumulatorkach są różne elektrolity, generalnie są to niezbyt sympatyczna substancje. Niektóre gwałtownie reagują z wodą, są palne i toksyczne. A ponieważ nie wiadomo, co jest w konkretnym przykładzie, to niewiele da się powiedzieć.

Paweł

Dnia Mon, 05 Aug 2019 21:14:20 +0200, Irek.N. napisał(a):

Tak sie chwala, jakby byly naladowane.

Ciekawe co zrobili, zeby nie wybuchaly.

Swoja droga - co tam tak nadyma te baterie przy przebiciu - na reakcje z tlenem z powietrza nie wyglada, zreszta diura mala. Reakcje elektrochemiczne ? Chyba nie, bo jakie, skoro nie zachodza w normalnej pracy.

A moze po prostu zwykle podgrzanie powyzej temperatury wrzenia ?

J.

W dniu 2019-08-06 o 10:39, J.F. pisze:

Na jednej elektrodzie jest utleniacz, na drugiej reduktor. Normalnie są rozdzielone, ale po uszkodzeniu ogniwa mieszają się. Reakcja wydziela mnóstwo ciepła, elektrolit wrze i wyrzuca zawartość na zewnątrz. Tu następuje reakcja z tlenem i wodą, powstaje fluorowodór który łapie wodę z powietrza, do tego tlenki i tlenofluorek fosforu, stąd dym.

P.P.

Dnia Tue, 6 Aug 2019 11:31:37 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):

Hm, no wlasnie w li-ion nie bardzo z tym utleniaczem. Po jednej stronie jest "matryca", ktora owszem, lit lubi wchłonąć, a moze tylko jony litu. Po drugiej - lit i wegiel.

No dobra - to wchłonięcie widac wyzwala energie.

Ale przeciez takie przebicie gwozdziem spowoduje tylko miejscowe zmieszanie obu skladnikow.

Tak swoja droga to kiedys liczylem aku olowiowy, i mi wyszlo, ze nie bardzo da sie rade zagotowac. Za malo energii, za duze cieplo wlasciwe. Moze li-ion sa lepsze ...

formatting link
rzadko wybucha.

J.

W dniu 06.08.2019 o 12:00, J.F. pisze:

W sieci jest mnóstwo niedomówień w kwestii akumulatorów litowych. Niestety, wiedza sieciowa to wiedza śmieciowa. Ale daje się znaleźć też coś do sensu:

formatting link
Rozwiń: see the reaction

P.P.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required