ustrój elektrodynamiczny

Jan 13, 2007 23 Replies

Jest sobie ustrój analogowy (prawdopodobnie) elektrodynamiczny - tzn. z dwoma cewkami.



Jakiego rzędu prądami były sterowane takie ustroje? Bo wchodzę już w mA a wskazówka jakaś taka niestabilna - albo nie ma siły, żeby wstać - albo leci na łeb na szyje do końca (oj w różnych kombinacjach szerogowo/równoległych juz testowałem). Nie chciałbym go przysmażyć...



Uszkodzony raczej nie jest - a przynajmniej tak twierdzi omomierz.



murmi


Patrz po grubosci drutu. ewentualnie grzej i mierz temperature,

50 st nie powinno mu zaszkodzic.

Jesli elektrodynamiczny to ma zaleznosc kwadratowa, co moze tlumaczyc zachowanie [prad 2I daje wychylenie 4x wieksze niz przy 1I]. Obie cewki moga byc na inny prad/napiecie. [opor maja podobny ?]

A moze to jakis logarytmiczny czy jeszcze inny, i jak przeleci punkt krytyczny do dalej sie wychyla ?

J.

J.F. napisał(a):

dobra - jutro zmierze i podam

opór identyczny, ale kąt między cewkami na pewno NIE wynosi 90 stopni

no diabli wiedzą.... jakiś taki nieliniowy - najpierw chciałbym oszacować rząd wielkości prądu żeby mi nie została kupa ładnie wyglądającego złomu (bo miernik jest ŁADNY)

jutro powalczę

murmi

Użytkownik murmi napisał:

Ale czy jedna z tych cewek jest ruchoma (sprzężona ze wskazówką) ? Czy obie są nieruchome ? Jeśli to pierwsze, to jest to rzeczywiście elektrodynamiczny stosowany często w watomierzach (choć niekoniecznie). Podziałka w takim przyrządzie jest wtedy nieliniowa.

Pozdrawiam Grzegorz

Grzegorz Kurczyk napisał(a):

Jeśli dobrze pamiętam, to obydwie cewki są ruchome - ale dokładnie zaraportuje za kilknaście/dziesiąt minut

Ustrój nie pochodzi z watomierza, a z jakiegoś rosyjskiego, tablicowego miernika temperatury (niewykluczone, że z samolotu). Zdjęcia niestety nie mogę zrobić, bo aparat DEFINITYWNIE odmówił współpracy, a naprawa jak zwykle nieopłacalna :/

murmi

Dnia Sun, 14 Jan 2007 11:29:12 +0100, murmi napisał(a):

No to nie jest elektrodynamiczny ustrój tylko magnetoelektryczny różnicowy. Z grubsza, za sprężynkę zwrotną robi tu prąd w drugiej cewce. Nie dziwota że ci wywala poza zakres przy byle prądziku jak połączysz obie cewki zgodnie (albo tylko jedną). A te sprężynki doprowadzające prąd są "bezmomentowe".

Jacek Maciejewski napisał(a):

możliwe - zwiększanie prądu w jednej cewce daje ruch wskazówki w prawą stronę, zwiększanie w drugiej w lewą

No 'jakoś' tym steruje, ale dzikie to jakieś jest! Zakładam, że w jednej cewce będzie płynął prąd o stałej wartości i zmieniając prąd drugiej cewki będę regulował wychylenie. Ale na razie strasznie to niestabilne!

A te sprężynki doprowadzające prąd są

bo ja wiem.... wskazówka zawsze wraca do lewego krańca

No to pewnie trzeba zmienic zalozenia :-)

J.

zrobię to bez mrugnięcia okiem... tylko powiedz na jakie :) murmi

Dnia Sun, 14 Jan 2007 14:14:31 +0100, murmi napisał(a):

Tak, bo jedna z nich ma pozostawiony szczątkowy bardzo mały moment aby ustrój mógł zaparkować w skrajnym lewym położeniu w stanie bezprądowym. Ma to na celu uniemożliwienie wzięcia przypadkowego "bezprądowego" położenia za położenie "pomiarowe".

Ze jak sie w jednej cewce zwieksza prad to w drugiej wypada zmniejszyc :-)

J.

niekoniecznie. Takowe instrumenty były używane w samochodach, np. we Fiacie 125p. Jeden ustrój był podłączony bezpośrednio do zasilania (przez R oczywiście), a drugi do potencjometru lub innego dzielnika napięcia (zasilanego z tego samego źródła). Dzięki temu wahania napięcia zasilania nie wpływały na dokładność pomiaru.

Waldek

Jacek Maciejewski napisał(a):

Fotki jakie są takie są, ale są :

formatting link
- na czołowej płycie widac napis 22V - w środku są widoczne rezystory - niestety gdy ustrój otrzymałem, były one nijak nie podłączone

murmi

J.F. napisał(a):

hmmm - mogę powiedzieć tyle, że jest... cienki :D zmierzyć go nie sposób :/

murmi

Dnia Sun, 14 Jan 2007 16:32:36 +0100, murmi napisał(a):

Trzeba było tak od razu. To jest szerokokątny magnetoelektryczny ustrój. Czemu ma dwa karkasy trudno wyczuć. Jeśli obie cewki są połączone przed sprężynkami (wewnątrz ustroju) i wyprowadzone przez 2 sprężynki to być może chodzi o linearyzację ustroju. Mierniki szerokokątne miewały z tym kłopoty. Sprężynki IMO nie są bezmomentowe, mają wygląd typowy dla zwykłych magnetoelektryków. Ponieważ niezbyt to dokładnie widać, powiedz jak są połączone względem siebie i jak wyprowadzone te cewki. A co najmniej ile jest wyprowadzeń (sprężynek lub tasiemek) ustroju - 2, 3 czy 4 :)

Jacek Maciejewski napisał(a):

formatting link
formatting link
formatting link
formatting link
Wstawiłem jeszcze 4 fotki - no jak już pisałem aparat mi szlag trafił, a tym co mam nic więcej sie chyba zrobić nie da.

Cewki mają jeden koniec wspólny i jeśli cokolwiek pamiętam ze szkoły, muszą być nawinięte przeciwsobnie, bo jedna odchyla wskazówkę w lewo a druga w prawo (upraszczając oczywiście!).

Obydwie mają po około 95om.

dzięki za zainteresowanie :) murmi

murmi napisał(a):

Sprężynki chyba też przeciwsobnie - tzn. ruch wskazówki w prawo powoduje "zwiększenie średnicy" jednej z nich i "zmniejszenie" drugiej.

murmi

Dnia Sun, 14 Jan 2007 19:07:16 +0100, murmi napisał(a):

A jak ten koniec wspólny jest wyprowadzony? Bo ja widzę tylko dwie sprężynki (czyli dwa wyprowadzenia). Pytam już drugi raz...

Jacek Maciejewski napisał(a):

chyba nie napisałem z wrażenia:

te dwie widoczne sprężynki to są wyprowadzenia osobne obydwu cewek

na dole jest (niewidoczna na zdjęciu) trzecia sprężynka - na niej wyprowadzony jest wspólny koniec obydwu cewek

murmi

Dnia Sun, 14 Jan 2007 22:21:17 +0100, murmi napisał(a):

Acha. No to wygląda na magnetoelektryk różnicowy. Jak nie masz o nim żadnych danych (naprawdę żadnych napisów np.na odwrocie tarczy?) to za wiele nie wywnioskujesz podając prądy na cewki i spodziewając się jakichś wychyleń. Jeśli wiesz z jakiego to urządzenia/samochodu możesz podejrzeć w schemacie jakie tam prądy na te cewki puszczano.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required