UPS i akumulator samochodowy

Sep 05, 2026 Last reply: 4 godziny temu 25 Replies

Witajcie.


Bardzo stary UPS, zasilany tylko jednym akumulatorkiem 12V. Idzie na nim router brzegowy i drugi, switch, NAS, ze dwie kamery IP i chyba niewiele więcej. Bateria zaczyna siadać.



No i się tak zastanawiam: może by kupić prosty kwasiak z korkami i mu dać? Wtedy teoretycznie zamiast około pół godziny to by kilka godzin mógł dawać napięcie. Ale czy jeszcze producent (oprócz drogich niemieckich Zippel), który umie robić akumulatory działające kilkanaście lat? Zaniki napięcia są kilka razy w ciągu roku - a przynajmniej takie, o których wiem. Więc raczej robiłby za buforowy. Jest sens się w to pchać?



IMO jest. Ale ... długie te przerwy? kilka razy głębokiego rozładowania w ciągu roku ... może być trochę za dużo jak na samochodowy rozruchowy. No cóż - najtańsze są tanie, wiele nie ryzykujesz.

No i ... UPS ma duży zapas mocy? Bo może być tak zaprojektowany, że po kilkunastu minutach pracy się przegrzewa.

A przybyło trochę samochodowych ulepszonych, AGM, EFB np, ale to już większa cena ... najpierw bym kupił najtańszy.

No i potaniały LFP i Na-ion

formatting link
Ale czy to się daje tak wprost podłączyć?

Pan mówi, żeby nie przechowywać naładowanych całkowicie, to by trzeba UPS zmusić, żeby ładował do 80% powiedzmy.

formatting link
J.

J.

W dniu 5.09.2026 o 19:00, Adam pisze:

Kup żelowca. Kwasiak Ci zdechnie w chwilę a jeszcze będzie gazował. Widzę że nasz grupowy DEBIL/JAREK proponuje Ci kwasówkę. Odpal jakieś AI to Ci wyjaśni, dlaczego kwasówa się nie nadaje :)

Pan Adam napisał:

Teoria mówi również o tym, że akumulatory samochodowe wymagają wstrząsów do odbąblowania. Praktyki w tej materii nie mam, więc się nie wypowiem.

U mnie w zasadzie się nie zdarzają. Nawet jak ostatnio powiało w sierpniu, to nie miałem przerw. Ale u kolegi na wsi prądu nie było przez dwa dni. Łącząc się z nim w bólu nabyłem akumulator żelowy 12V/100Ah (niecałe 400 zł). Do tego przetwornica sinus

1,3 kW za podobne pieniądze (zaskoczyło mnie, że tak tanio). Zasilacz buforowy niecłą stówę, a przełącznik automatyczny na szynę DIN do zamontowania w rozdielnicy trochę ponad. Teraz mam cały dom na UPS-ie, a przy oszczędnym gospodarowaniu na oświtelenie i jakąś elektronikę taki akumulator starcza na długo. Czy to miało sens, nie mnie ocenieć. W każdym razie działa, a jeśli prędko się nie przyda, nie będę złorzeczyć.

W dniu 05.09.2026 o 19:00, Adam pisze:

Sprawdź, czy tranzystory są na porządnych radiatorach. W UPSach z małymi akumulatorami czasem zamiast radiatorów są aluminiowe bloczki. Mają dużą pojemność cieplną i po prostu grzeją się aż wyładuje się akumulator. Jest to tak obliczone, aby tranzystory się nie przegrzały. Ale jeśli dasz duży akumulator...

Paweł

W dniu 2026-09-05 o 20:50, Jarosław Sokołowski pisze:

Czasami w kinach bywały używane zwykłe rozruchowe i działały po lat więcej niż kilkanaście. A były kupowane ze względu na oszczędności: zasadowe były sporo droższe. Natomiast nikt tego nie liczył tak, że zasadowy można rozładować do zera, zostawić na kilka lat po czym naładować i działa. A poza tym znam kina, w których zasadowe żywe działające są starsze ode mnie. A niebawem może dożyję emerytury.

Lokalizacja, o której piszę to Brwinów. Różne cuda się zdarzają. Razu pewnego cyklicznie włączali i wyłączali napięcie co około 2 sekundy. Zanim zdążyłem dotrzeć do NAS-a, który wtedy niestety nie był zasilany z UPSa, to dwa z czterech dysków w RAID-5 poleciały do nieba :(

Masz na myśli zestaw zbudowany na bazie czegoś w stylu Volt

3SP080012E?

W Brwinowie nie chcę się w takie klocki bawić. Wolałbym już kupić zwykły w miarę dobry UPS, np. Orvaldi i800, wziąć z niego sygnał o wyłączeniu zasilania i prawidłowo skryptem zamknąć Mikrotik i Synology.

P.S. Do tej pory nie wiem, dlaczego Zbyszek Fidelus zamknął produkcję UPS-ów typu Ares, Lupus albo KR Pro.

Pan Adam napisał:

Córka ma dom w Milanówku, nie słyszałem narzekań.

Kupiłem konkretnie taki:

formatting link

Rozumiem. To sprzęt do zupełnie innych zastosowań. Moc znikoma, pojemność akumulatora takoż. W dodatku "symulowana sinusoida (przybliżona)". A ja bym chciał tym kręcić również silniki indukcyjne. Mały w kotle CO, duży w pompie głębinowej. Z tym dużym jest pewien problem, ma 0,7 kW, a przetwornica w porywach powinna dawać nawet 2,4 kW. Ale to za mało do startu silnika, przetwornica się wyłącza. Jednak jeśli najpierw podłączę obciążenie, a potem włączę przetworniecę, to jest OK. Działa tak nawet podłączony na próbę kompresor z silnikiem 1,5 kW (pompuje, a wyświetlacz pokazuje moc około 1 kW). Są niewiele droższe przetwornice z mocą szczytową

7 kW. Ta już powinna pozwolić na normalną pracę pompy razem z całym domem.

To też jakby różne potrzeby. Kupiłem przełącznik, który monitoruje napięcie na linii z elektrowni i z przetwornicy i wybiera co jest (z ustalonym priorytetem).

Jarek

eee ... piszą też, że bąblowanie przy ładowaniu zapobiega

"Electrolyte stratification is a condition in lead-acid batteries where the sulfuric acid and water separate, with denser acid settling at the bottom. This uneven concentration gradient reduces overall capacity, accelerates grid corrosion at the bottom, and promotes sulfation, making it a leading cause of premature battery failure"

Tylko w kinach mogło być mało wyłączeń (hm, jak sobie w PRL radziły?), a i czas pracy krótki - zapalic parę lampek na czas opuszczenia sali.

Ale w kinie mają być naładowane i gotowe do pracy.

A ktos sprawdza, czy one jeszcze żyją?

Miałem w telefonach (komórkowych i bezprzewodowych) baterie NiCd i NiMH ... one się zużywały po paru latach. Być może ładowanie je wykańczało.

Komórki to ciekawe - bateria z ogniw AAA, prąd zwarcia 11A, a telefonik się uruchamia, i po chwili gasnie. Wzrost oporu wewnętrznego? To ile telefon GSM 2G potrzebuje ...

Ale tak kompletnie?

Moze poleciały wczesniej, tylko dopiero wtedy zauważyłeś :-)

Fideltronik?

Zamknął, bo pewnie przestało się opłacać. Może chinska konkurencja, a może ogólnie.

UPS potrzebne, to ogólnie jednak tańsza konkurencja. Plus np koszty badań CE, gospodarka odpadami itp.

J.

Pan J.F napisał:

Ogólnie to kiedyś UPS stał przy każdym pececie, który robił coś w miarę poważniego. A teraz, jak mam laptopa w roli komputera stacjonarnego, to po co mi UPS czy inny DHL?

A tak przy okazji, dość naturalną rzeczą jest wyłączanie monitora komputera pełniącego rolę serwera. Jak trzeba będzie poklikać, to się włączy. Ale jeśli monitor był CRT, a serwer wymagał klikania przy wyłaczaniu, to ten monitor robił to, co moja pompa. Naciśniecie guziczka, cewka rozmagnesowuje monitor, przetwornica zdycha, serwer pozbawiony prądu pada natychmiast.

Wiele sprzętu zasilane jest z 12V, lepiej użyć zasilacza buforowego z akumulatorem.

Jarek

W dniu 2026-09-06 o 00:56, Jarosław Sokołowski pisze:

Qrde, przypomniałem sobie. Kilka lat temu kupiłem Technaxx TE22 z zamiarem zamontowania go w Outladerze PHEV, bo nie mam przetwornicy na

230V. Chyba tylko japońskie i amerykańskie (kanadyjskie?) wersje miały fabrycznie zamontowane. Ale do chwili obecnej nie wymyśliłem jakie gniazdo wysokoprądowe zastosować przy akumulatorze, więc falownik leży i się kurzy. Raz tylko był używany, jak z bratem robiliśmy coś przy domu i nie było prądu - przez kilka godzin obsługiwał m.in. wiertarkę, kątówkę i lisi ogon. Brakuje więc zasilacza 12V z funkcją podtrzymania. Oraz możliwie prostego akumulatora, najlepiej z korkami aby sprawdzać elektrolit.

A poważne rzeczy są "na serwerze"

Nie wiem dlaczego, ale tak wiele lat temu w Anglii, w jakiejs firmie, w piątkowy wieczór - wszystkie monitory włączone.

Z tym trochę gorzej - bo 12, 9, 6, 5 ... trzeba by trochę dorabiać.

J.

Pan Adam napisał:

Ja bym w ogóle nie liczył na to, że jakieś gniazdo wytrzyma setki amperów. Poza tym to nie byłoby bezpieczne. Tylko bezpośrednie połączenie.

Pan J.F napisał:

Przeważnie jednak 12. Co często bywa tylko deklaracją producenta, który akurat miał na stanie takie zasilacze. Drobna elektronika na ogół potrzebuje tylko 3,3V, które bierze z zasilacza impulsowego. Ten (wedle dejtaszitu układu scalonego) radzi sobie z napięciami w rodzaju od 4 do 60 woltów. Praktycznym ograniczeniem może być tylko dopuszczalne napięcie jakiegoś kondensatora. Ale 12 V raczej każdy wytrzyma.

W dniu 6.09.2026 o 20:05, Jarosław Sokołowski pisze:

No nie zgodził bym się. Większość przetwornic jest do góra 24V. Znaleźć coś, co będzie działać na wyższe napięcie jest dużo trudniej. Nie bez powodu Mikrotik czy Ubiquiti robiło urządzenia "PoE" na 24V - oszczędność na elementach.

Pan Mirek napisał:

Nie będę wchodził w polemikę. Zajrzałem kiedyś w jeden router -- było jak napisałem. Potem w drugi -- podobnie. Więcej już nie sprawdzałem, nie mam do tego wielkiego zamiłowania. Współczesna elektronika "robi na 3,3V", a z zasilaczem na takie napięcie spotkałem się raz. Trzeba obniżać, i to sporo. A taki obniżacz albo jest liniowy i trwoni moc, albo jest impulsowy i jest bardzo tolerancyjny na napięcie wejściowe. W praktyce spotykamy się głównie z tym drugim przypadkiem. Czy to jest ograniczone do 60 woltów, czy "tylko" do 24, jest mi wszystko jedno. Ponieważ zabrałem się za reformowanie zasilania domu, doprowadzam 12V gdzie tylko się da. Widzę w tym same plusy, minusów nie.

Jarek

W dniu 6.09.2026 o 22:24, Jarosław Sokołowski pisze:

Jakiś czas obchodziłem takie fikołki stosując przetwornice Step UP lub Step Down (koszt 20-30zł). 90% sprawności a stabilizacja idealna. Strat mocy nie zauważyłem.

Bo jeszcze kabel dochodzi i spadki napięcia na nim. Lepsza przetwornica w srodku, niz długi kabel z niskim napięciem.

ładowarka BC700 ma zasilacz 3V. No ale aku ni-MH to tak do 1.5V wymagają.

Dwie przetwornice ... jakoś głupio brzmi, ale dzis to przecież "nic nie kosztuje".

Ale nie używają wejsciowego napięcia zasilającego do zasilania czegos w routerze? wifi, gsm, ethernet ... o, USB wymaga 5V :-)

Poki działa, to same zalety ..

J.

On 2026-09-06 22:24, Jarosław Sokołowski wrote: (ciap)

Oj to prund nie popłynie! ;-)

Włodek

Eee, Ubiquiti to akurat ma poe na 48V a ceny rzekłbym są wręcz przystępne (dla zasilaczy) biorąc pod uwagę, że może nie jest to sprzet z jakiejs bardzo wysokiej półki, ale z tej niższej również zdecydowanie nie.

formatting link
tam nawet 54V.

formatting link

48V spotyka się czesto, w tym przy cctv. We wszystkich zastosowaniach gdzie sieć/okablowanie jest położone na rozległym terenie ten zapas napięcia jest istotny.

W dniu 8.09.2026 o 01:51, Marcin Debowski pisze:

Ale o czym ty mówisz - mowa była o zasilaniu urządzeń wyższym napięciem niż ma oryginalny zasilacz. Podłącz sobie np. Loco m5 do ich zasilacza

48V to zobaczysz. Owszem - TP-linki z 9V zasilaczem chodzą bez problemu na 12V, ale większość ruterów na 5V będzie działać krótko, niektóre bardzo krótko, bo kondensatory są na 6,3V. Ostatnio ktoś podłączył rejestrator Hikvision pod 24V - poleciał z hukiem kondensator i dysk przestał się kręcić. Na szczęście w dysku tylko bezpiecznik i dioda TVS.

Nie, no jest to oczywiste, że nie będziemy zasilać czegoś zaprojektowanego na napięcie 12V napięciem 48V, ale jak masz urządzenie zasilane z poe 48V to prawie na 100% masz w środku jakąś przetwornicę na

12V lub niżej. Czyli ta przetwornica robi w też w górnym zakresie obejmującym te 48V czy 54V.

Mam w domu UniFi U7 Pro Wall i może być ono zasilane 44–57V DC po poe+. No ale nie spodziewam się, że wszystko w środku chodzi na takie napięcie, tylko cos je zbija do opowiedniego dla odpowiednich układów.

Czy tez nadal czegoś nie rozumiem?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required