W dniu 30.07.2026 o 13:05, Jarosław Sokołowski pisze:
Ja miałem parę dni temu problem z ESP-07. Za cholerę się nie chciała zaprogramować. Stany na pinach OK, układ żyje - zgłasza się na TX, ale w trybie programowania nie reaguje - jakby komendy na RX do niego nie dochodziły. Wylutowałem go, wlutowałem ESP-12E, z którym nigdy problemu nie miałem i ten się zaprogramował bez problemu. Zrobiłem sobie gniazdo do programowania tych modułów i spróbowałem nowy ESP-07, inny ESP-12E - programują się bez problemu, a tamten O7 nie - no cóż, pewnie uszkodzony. Przy zabawach stwierdziłem, że w tym gniazdku zastosowałem mało sprężyste druciki i przestają kontaktować. Wymieniłem je na takie z gniazdka RJ-45 i znowu zacząłem testować i tym razem ten lutowany ESP-07 zadziałał! Natomiast kiedyś miałem ciekawy przypadek z ESP32. Programowałem kilka gotowych, nowych płytek i jedna się wywalała, tzn program się wgrywał, ale później konfiguracja się nie zapisywała i startował jak świeżo zaprogramowany. Próbowałem tam wgrywać różne aplikacje i efekty były różne - tzn niektóre nie startowały inne się wywalały w trakcie działania. Przelutowałem ten moduł na nowy i wszystko zadziałało a ten zły gdzieś schowałem i zapomniałem o nim. Kiedyś przy kolejnych zabawach uwaliłem kolejny moduł - ale byłem świadomy co zrobiłem - 5V poszło na któryś pin i się ugotował. Przypomniałem sobie o tamtym uszkodzonym wcześniej i podmieniłem mu pamięć z tego - zadziałało wraz z programem jak przed uszkodzeniem - działa i programuje się normalnie.