Pan Marcin Debowski napisał:
Amnestia była, to i ten z pudła wyszedł. [...]
A to pech! Nigdy nie miałem problemu z ESP-01s. Za to z ESP-02s, to i owszem.
To prawda, ale też z drugiej strony czasem z czasem problemy jakoś tak "same" ustępują. Nie powiem, że to od nabrania doświadczeń, może bardziej rutyny i powtarzania czynności, których podjęcie nie zawsze w sposób racjonalny da się uzasadnić. U mnie z ESP-01s wszystko poszło od pierwszego strzału. Widać miałem szczęście. Czyli żadnej nauki z tego nie wyniosłem. Ale ESP-02s...
Miałem kilka w zapasie, kupiłem je dawno temu, bo mi się spodobały. Postanowiłem w końcu czymś zaprogramować. Guzik. Próbuję jeden, próbuję drugi, trzeci. Niedasię. Ponieważ robię wszystko jak kazali, więc wyciągam wniosek: zepsuty. Co też, jak można w sieci przeczytać, zdarza się. Zamawiam nowe. Jakoś tak wyszło, że od razu z dwóch źródeł (Amazon i Ali). Te pierwsze (nie) działały tak samo jak poprzednie. Te drugie już z zewnątrz wyglądają inaczej (napis na obudowie do góry nogami). No i one mi się zaprogramowały od razu (wsadem do Supli). Ale po restarcie nie wystawiają AP. Ki czort? Podłączyłem pod inny programator (tylko podłączyłem, nie flaszowałem ponownie) -- i już AP widać, da się zrobić z nimi wszystko przez wi-fi.
Przesłanka Numer Dwa. Programowałem (którymś ze swoich suplozgodnych wypłodów) wiele urządzeń -- tak sonoffów, jak i płytek rozwojowych, ale raczej tych większych niż ESP-01 i ESP-02. Problemów nie było, ani z falszowaniem, ani z późniejszym działaniem. Zauważyłem przy tym jedną rzecz. Po podłączeniu się do AP i wejściu na stronę WWW urządzenia działa ona dość opornie, są lagi, czasem nie ładuje się cała. Ale po dodaniu do systemu, gdy diwajs staje się klientem wi-fi, wszystko śmiga.
Podejrzewam, że ma to bliski związek z zasilaniem. AP jest pod tym względem bardziej wymagające niż klient. Czasem do tego stopnia, że ESP-01 zasilane z konkretnego programatora nie startuje. To znaczy pewnie startuje, ale przy próbie uruchomienia AP od razu się wykrzacza. Mam wrażenie, że dodanie jakiejś konkretnej pojemności równolegle do zacisków zasilania powinno pomóc w wyrównaniu pików prądowych. W tych modułach nie widzę kondensatora, który by taką rolę mógł przyjąć.
Ja to nie mam dosyć, wręcz przeciwnie, ciekawi mnie sprawdzenie tej hipotezy. Może nawet da się ożywić niby-zepsute ESP-01s (tam nie ma żadnych dodatkowych elementów, poza tym, co jest pod blachą ekranu). Ale jakoś trudno mi się do tego zebrać.
W takim razie szczerze gratuluję wypuszczenia skutecznego patcha!