"tuningowania" kryszta?ów

Aug 31, 2010 6 Replies

Ciekawy artykuł na temat "tuningowania" kryształów



formatting link


bobofrut snipped-for-privacy@gmail.com napisał(a):

Taki element to się u nas rezonatorem kwarcowym a krócej kwarcem nazywa. Metoda przestrajania znana wśród naszych radioamatorów conajmniej od lat 50- tych ubiegłego wieku. Tylko flamastrów nitro wtedy nie było. Był grafit w ołówku.

Wmak

kolega musi wpadł do przerębla ładnych parę lat temu, i właśnie odtajał :)

Użytkownik Wmak napisał:

Albo jodyna - ale to tandetniejsza metoda, ołówek lepszy. Miękkim się częstotliwość obniżało (zwiększał masę na elektrodach) twardym podwyższało - wycierał metal elektrody, niektórzy woleli podwyższać częstotliwość gumką "Myszką"...

sundayman snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał(a):

Amerykę też parę razy odkrywano. Młodzież może być zdziwiona takimi staroświeckimi metodami przestrajania kwarców. Kiedyś były tylko z demobilu - teraz można zamówić dowolny rozmiar i częstotliwość. Wmak

no ja jestem tej młodej daty, więc takie rzeczy są dla mnie nowe, zresztą w artykule, który przytoczyłem wyraźnie pisze, że to bardzo stara metoda :)

Do obnizania czestotliwosci uzywalo sie takze lapisu (azotanu srebra) do kupienia w kazdej aptece. Kwarce po takim zabiegu byly dosyc stabilne.

c.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required