BartekK napisał(a):
TO odrywaj papier na ciepło - będzie elegancko i bez konieczności zużywania czegokolwiek :-)
BartekK napisał(a):
TO odrywaj papier na ciepło - będzie elegancko i bez konieczności zużywania czegokolwiek :-)
Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:
Oczywiście, że fosforowy. Pomigało mi się :-)
In the darkest hour on Mon, 16 Jan 2006 15:41:39 +0100, BartekK snipped-for-privacy@drut.org screamed:
A "górę" jaką techniką robisz?
RoMan Mandziejewicz napisał(a):
Sprawdzilem Kret ("jedyny orginalny") from tesco, czerwona butelka, w zelu Najpierw sprobowalem 100% kreta na plytke z papierem - zerowy efekt, nawet papier nie namakal. Pol godziny lezenia w tym syfie, i tylko zasmierdzialo mi pokoj. Sprobowalem wiec 50/50 kret i woda (letnia). Juz troche lepiej, po 10 minutach podmokla kartka i dalo sie ja zdjac, ale faflocle miedzy drobnymi sciezkami nadal zostaly i nawet dlugie wylegiwanie w roztworze jedynie palec-grzebalec pomogl... Pomijajac smrod, to caly ten roztwor ma konsystencje zjeuczalego kisielu, i sprawuje sie beznadziejnie. Nie dosc ze papieru nie rozpuszcza, to plytke musze 5minut pod woda szorowac, bo cala sie lepi ze sluzu jakbym ja trzymal razem z grzybkami w occie... I jeszcze miedz zostaje jakas taka odbarwiona nieladna... Moze uzywamy innego papieru, albo co?
Zostaje przy kwasku, jade po europalete do makro, bede mieszal i podgrzewal, przynajmniej efekty mam sprawdzone.
Zaraz, spokojnie - ja pisze o usuwaniu resztek a nie całości. Na dokładkę w rozcieńczonym Krecie w granulkach a nie jakimś stężonym wynalazku.
Pomagam sobie szczoteczką z drobnym (plastikowym oczywiście) włosiem.
[...]
Chyba tak.
[...]Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required