t do przodu

Aug 19, 2023 Last reply: 2 years ago 106 Replies

Najlepsze windy jakie znałem w dzieciństwie to były w wieżowcu mieszkalnym przy ul. Wiejskiej, naprzeciw Sejmu, chyba Nauczycielskiej Spółdzielni Mieszkaniowej (inteligencja tam mieszkała, mieszkanka malutkie), do tego była wieelka tablica domofonowa każdy miał swój guzik. Później się chodziło do Hotelu Forum przejechać windą ;-) Nomenklatura mieszkała na rogu ul. Prusa (nad Modą Polską i czymś tam jeszcze), tam nawet garaż podziemny był.

Zegar miałem w radiu Ingersoll (młoty pneumatyczne takie były, widocznie azjatycka tradycja produkować pod jedna marką jedno i drugie ;)) co z Lądyna przywiozłem w 1981. A w rodzinie mieli radziecki, znacznie lepszy ;-) Radio przeżyło dwie operacje plastyczne: najpierw przestrajanie z zachodnich na OIRT, a później znów z OIRT na zachodnie, nie muszę mówić że stan końcowy był znacznie gorszy od pierwotnego, natomiast budzenie dźwiękiem audycji radiowej zamiast dzwonka budzika bezcenne ;-)

To nie cuda, lecz termopara. Taką kuchenkę gazową o pospolitej nazwie Jola mieliśmy już w latach 80-tych. Oczywiście jak to w polskim wyrobie (Wronki, późniejsza Amica) psuło się wszystko co tylko mogło, w pierwszej kolejności zapalarki i inna elektryka. Ale z uwagi na tę kuchenkę to kurczaków z rożna zjadłem chyba całą ciężarówkę, naprawdę dobrze wychodziły, nawet sąsiadom robiłem "na zamówienie" gdy jakaś rodzina do nich przyjeżdżała.

-----

Pan J.F napisał:

Stale oparty? Jak siedziałem przy komputerze, to tak. Nawet gdy był wyciszony, z wyprzedzeniem wiedziłem, że zadzwoni. Bo wtedy przeginał.

W czasie rozmowy to już jest dogadany z drugą stroną, więc zmniejsza moc, jeśli BTS blisko.

Miałem GPRS/Edge dwadzieścia lat temu jako główne łącze w domu. Stale zapięty do komputera i do sieci. W głośnikach słychać było pomruki, ale nie aż takie, jak przed dzwonkiem.

Tak.

Nawet gdyby miał, to nie pogada. Jest tylko transmisja danych.

W dniu 31.08.2023 o 21:40, ąćęłńóśźż pisze:

A ja myślałem, że ta jest kapilara.

Robert

W dniu 31.08.2023 o 21:54, Jarosław Sokołowski pisze:

Były nawet jakieś gadżety-podstawki to telefonu, które magicznie świeciły zanim rozległ się dzwonek.

Robert

Nie o to chodzilo. Jakby mial w srodku magnes, to by stale krzywił obraz, nawet przy wylączonym telefonie.

Jakiegos elektromagnesu na chwile uruchamianego, w telefonie raczej nie podejrzewam, wiec podejrzewam, ze to napiecia indukowane w obwodach TV przez fale el-m. głosniki stukają, a TV buja obrazem.

No chyba, ze BTS daleko.

Moc moze mniejsza, bo połaczenie nawiązane. Egde to nowa modulacja, ale szczeliny zostaja. No i to "downlink", na "uplink" nie wiem czy jakies zmiany zaszły.

Jak to w LTE, a jednak daje sie pogadac :-)

No ale fakt, położyłem sobie telefon na radyjku ... nic nie stuka. Nie wiem - telefon dobry, czy radio dobre.

Ikonki LTE nie wyswietla, wiec jak pracuje - HSPA?

Tak czy inaczej - wydaje mi sie, ze telefon powinien pakietami dane wysyłać, z róznym odstępem, w zaleznosci ot tego, czy ma cos do gadania. I to powinno zakłócać jak stare GSM.

A jesli nie zakłoca ... czestotliwosc nośnej za duża? Moc za mała?

J.

Pan J.F napisał:

[...]

To by stale krzywił. A on bujał. Czasami.

Dlatego zabawni są ludzie, którzy protestują, gdy im chcą postawić BTS kilkaset metrów od domu. Z takiej odległości moc nadajnika nie spowoduje spadku mleczności krów. Za to spada moc nadawania w telefonie w trakcie rozmowy. Przy braku bliskiego BTS faktycznie telefon potrafi podgrzać ucho.

Jak jest centrala telefoniczna. Tam nie ma.

Jakoś to tam wszystko rozproszone. Bardziej jednostajny szum przypomina, a nie pakiety lecące jak z karabinu maszynowego.

No i dlatego podejrzewam napiecie "indukowane" od fal el-m.

W sprzecie audio powoduje stuki i warkoty w głosnikach, w monitorze bujania i inne efekty wizualne.

Ale moze oni rozmawiaja mało, a BTS będzie stale nadawał.

Oops, taka niespodzianka :-)

Ale operatorzy nie potrzebują czasem porozmawiać? Czy im zrobili jakies VoIP ?

No ale zakladam, ze moj telefon lezący teraz na stole, ma niewielkie potrzeby wysyłąnia danych. Moze nawet nic przez pare minut ...

I co tu rozpraszac?

J.

Pan J.F napisał:

BTS 500 metrów od ucha. Telefon -- 5 centymetrów. Milion razy słabszy sygnał. Chyba jednak wychodzi im więcej niż średnio sto milisekund rozmów dziennie.

Potrzebują. Ale przeważnie nie tak, że się wybiera numer.

W toku.

W dniu 01.09.2023 o 19:40, Jarosław Sokołowski pisze:

5 cm? Antena jest u dołu telefonu, czy zakładasz, że rozmowa prowadzona w moherowym berecie?

Robert

Pan Robert Wańkowski napisał:

W Nokiach GSM była u góry, tuż przy uchu. Mniej niż 5 cm.

W dniu 01.09.2023 o 20:19, Jarosław Sokołowski pisze:

W POCO X3 Pro jak i w REDMI 4A i 9A antena jest na samym dole na płytce z złączem ładowania więc ok 10cm od ucha bo zwykle głośnik trzyma się przy uchu a ten na samej wciśnięty. Myślę że to ogólna tendencja i przy 6" i większym ekranie to daje ponad 10cm :)

W strych 2G sprzętach rzeczywiście antena była na samym uchu...

formatting link

-----

formatting link

-----

Pan Rutkowski, Jacek napisał:

Albo dwie anteny jakoś fikuśnie rozmieszczone gdzieś pod szkiełkiem. Bo druga antena (diversity) jest niezbędna do osiągnięcia deklarowanych prędkości. Jeszcze nowsze protokoły wymagają nawet więcej niż dwóch antan (choć nie wiem po co komu w smartfonie takie prędkości).

I o takich mówimy. Bo tu są największe "strzały" w ucho. Ale to oczywiście dopiero od 5G kury przestają znosić jajka.

W dniu 02.09.2023 o 13:36, Jarosław Sokołowski pisze:

Bo 2G dawało zadzwonić z zadupia więc nikomu nie przeszkadzało :) Teraz dopiero ludzie maja neta z twarzobookiem i tik takiem to się dokształcili :) Wcześniej nie wiedzieli że się bać azbestu, metanolu czy włąśnie 5G:)

Pan Rutkowski, Jacek napisał:

Łączność 5G wywołała rewolucję w tiktokach? Nic mi o tym nie wiadomo.

Z tym że eternitu leżącego od pół wieku na dachu zaczęli się bać, a istniejących przez połowę tego okresu telefonów komórkowych nie. Azbestu bali się na zasadzie "leży na dachu i promieniuje, ale my go zrzucim ze szwagrem, wtedy przestanie nas zabijać".

W naprawdę starych to była zewnętrzna.

-----

W dniu 02.09.2023 o 14:32, ąćęłńóśźż pisze:

Siemens S4 Power czy Nokia 5110 to tak ale w N3210 czy N3310 to już jak pamiętam anteną była ramka wyświetlacza i antena była dosłownie na uchu..

Pan Rutkowski, Jacek napisał:

Miałem telefom, który w Polsce był sprzedawany jako "pierwszy bez zewnętrznej anteny". O, taki:

formatting link

Nie tam. Karty zwykle są HiCo i potrzebują 2750 Oe (275 mT) do przemagnesowania. Rzadziej stosowane są LoCo (30 mT, podobnie jak żelazowa taśma magnetofonowa).

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required