Jedyny blad jaki popelnilem to to ze myslalem ze dekada jest rowna 5 oktawa.
Jedyny blad jaki popelnilem to to ze myslalem ze dekada jest rowna 5 oktawa.
Bo tak jest
10razy / 2razy = 5Potem dopiero pomyli³e¶ siê w logarytmach
No i bardzo dobrze, bo to chodzi o 8 d¼wiêków np. szeregu naturalnego, albo jakiej¶ gamy (pomijam skale "egzoytczne" :P)... tam masz i 6 ca³ych tonów i
2 pó³tony, ³±cznie 8 :):)... . czyli liczy siê d¼wiêki o ró¿nych nazwach - od C do C masz osiem d¼wiêków (C D E F G A H C) itp... , nie wliczamy Cis, Des, Dis itp... w teorii muzyki to jest trochê zakrêcone, bo np. C-Es to tercja ma³a, a te same d¼wiêki czyli C-Dis to sekudna zwiêkszona :D:D... . Bo te¿ chodzi o ca³e d¼wiêki - C-E to tercja, a C-D to sekudna... Dlatego mo¿e lepiej pozostaæ na stwierdzeniu, ¿e oktawê tworz± dwa d¼wiêki ró¿ni±ce siê czêstotliwo¶ci± dwukrotnie?? :)...Pozdrawiam Konop
Aha czyli tak:
Zakladam ze przyrost na dekade jest rowny K1 = 20logP = 20 dB gdzie P to przyrost liniowy, teraz aby zbadac jaka bedzie zmiana dla oktawy badam wyrazenie K2 = 20logP/5 poniewaz teraz zajmuje sie 5 razy mniejszym przyrostem. wiec K2 = 20logP - 20log5 = K1 - 14 = 6 Wiec przyrost jest 6 dB na oktawe. Chyba teraz juz rozumiem. Faktycznie w ogole nie pomyslalem ze dziele przyrosty logarytmiczne przez liniowe. Moj blad!
Aha czyli tak:
Zakladam ze przyrost na dekade jest rowny K1 = 20logP = 20 dB gdzie P to przyrost liniowy, teraz aby zbadac jaka bedzie zmiana dla oktawy badam wyrazenie K2 = 20logP/5 poniewaz teraz zajmuje sie 5 razy mniejszym przyrostem. wiec K2 = 20logP - 20log5 = K1 - 14 = 6 Wiec przyrost jest 6 dB na oktawe. Chyba teraz juz rozumiem. Faktycznie w ogole nie pomyslalem ze dziele przyrosty logarytmiczne przez liniowe. Moj blad!
Dlatego najlepiej powiedziec ze oktawe dzielimy na 12 poltonow.
A swoja droga .. ten podzial na 8 [7] nierownych, "tonacje" itp to maja jakis sens muzyczny ?
J.
Koniecznie chcesz wylądować w p.r.h.n.?
Wiesz, ja nie muzyk, wiec mnie troche dziwi czemu fortepian ma
12*n [prawie] rowno strojonych klawiszy, a muzycy uparli sie dzielic to na rozne gamy. No ale muzyk to artysta, nie musi sie znac na tych hercach ..J.
Jarku, jesteś na tyle stary, że powinieneś się załapać w podstawówce jeszcze na dobry program wychowania muzycznego. Czyżby starcza skleroza? Gamy to historia muzyki - powstały znacznie wcześniej, niż fizykom przyszło do głowy herce liczyć. I zostały.
Dokładnie. Ale ich tego też uczą.
Raczej glupoty p* .. spiewali, to zapomnialem szybko :-)
Ale juz dawno temu powinny zostac zapomniane ..
J.
RoMan Mandziejewicz schrieb:
Ja za to, mimo, że się jeszcze na muzykę w szkole załapałem, dopiero niedawno się dowiedziałem, że różne orkiestry mają różnie strojone instrumenty. Np. berlińska filharmonia stroi A na 442Hz, nie 440 jak ustawa przewiduje. Instrumenty są czasem strojone na Fis (chyba 428Hz), zamiast A.
Waldek
U¿ytkownik "Waldemar" snipped-for-privacy@zedat.fu-berlin.de> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@mid.uni-berlin.de...
A ja jaki¶ czas temu dowiedzia³em siê, ¿e oktawa to nie dok³adnie x2. Im wiêkszy fortepian (d³u¿sza rama) tym bardziej siê go odstraja od tego x2. P.G.
Bez przesady - to nie jest nawet pół tonu a Ty naliczyłeś aż trzy.
Ale to naprawdę nie ma większego znaczenia. Często wynika z używania przez orkiestrę trudnoprzestrajalnych, historycznych instrumentów. Na przykład nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie przestrajał zabytkowych organów. Obój się ciężko stroi.
Akurat to chyba nie ma wiekszego znaczenia - wazne sa stosunki czestotliwosci a nie ich dokladne wartosci.
Sie tylko zastanawiam czy wszystkie instrumenty sie tak latwo stroi. Dete tez [poza puzonami] ?
J.
Ale to dotyczy fortepianu grającego solo. Fortepian do koncertu z orkiestrą stroi się inaczej - bliżej strojowi równomiernie temperowanemu.
U¿ytkownik "Piotr Ga³ka" napisa³
A mozesz zdradzic kto ma takie pomysly? H.D.
RoMan Mandziejewicz napisał(a):
Dokładniej to dotyczy to instrumentu dedykowanego do wykonywania muzyki dawnej, z czasów gdy nie stosowano jeszcze skali równomiernie temperowanej.
Muzyczny, matematyczny i fizyczny. Chodzi o to, że od każdego tonu można utworzyć nowe wg stosunku częstotliwości (1/2, 1/3, 2/3, 1/5 itd), od tych znowu nowe... i w ten sposób mielibyśmy instrumenty z nieskończoną liczbą klawiszy. Te 12 półtonów to po prostu kompromis, który zwykłe ucho akceptuje. polecam:
Ale ja nie o 12 tylko o 7. Po co te rozroznienia na cale tony, poltony, tonacje ..
J.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required