Stara różnicówka ?

Apr 18, 2015 67 Replies

W dniu 2015-04-20 o 22:12, janusz_k pisze:

Kolego, wskaż jeszcze paluszkiem, w którym miejscu tam widzisz wysychające elektrolity. Poza tym jako przykład dajesz pierwsze z brzegu znalezione zdjęcie, które ktoś bezmyślnie skopiował z Wikipedii, na której ktoś bezmyślnie zamieścił w opisie instalacyjnego RCD

formatting link
formatting link
zdjęcia przedstawiają RCD instalacyjne, zaś płytka nie pochodzi z tego RCD. Przypatrz się dokładnie tej płytce i zwróć uwagę, że tam od spodu nie ma dźwigni lecz dwa przyciski, a zaciski nie są typowe dla aparatów instalacyjnych tylko kostki ze śrubami, w które wsuwa się końce przewodów. Z całą pewnością nie jest to mechanizm różnicówki instalacyjnej, której zdjęcia masz powyżej. Domyślam się, że jest to mechanizm bardzo czułych różnicówek, które montuje się bezpośrednio na przewodach np. przy kabinach natryskowych czy wannach z hydromasażem jako dodatkowe zabezpieczenie poza podstawową różnicówką instalacyjną, przeciwporażeniową 30mA. Różnicówki takie mają bardzo małe prądy zadziałania, rzędu kilku mA i wyglądają tak:
formatting link
W przypadku różnicówek instalacyjnych, prąd wyzwalania rzędu 30mA jest na tyle duży, że nie potrzebna jest w takich różnicówkach żadna elektronika, a cała elektronika ogranicza się do opornika w obwodzie testowym - jak już to napisał wcześniej kolega Jeffrey. Zasada budowy takiej różnicówki oparta jest o przekładnik Ferrantiego i gdybyś miał choć trochę pojęcia o tym czym jest taki przekładnik to nie pisałbyś swoich mądrości.

Och przepraszam Cię za Twoją niewiedzę.

W Legrandach nie ma ścieżek. Jest opornik 6,2k do wyzwalania testowego, przekładnik Ferrantiego na toroidzie wrzuconym luzem do obudowy, styki i wyzwalacz zamka. Montaż przestrzenny na bardzo grubych drutach.

Pozdrawiam, Piotr

Źle zrozumiałeś zapewne za moją przyczyną, uściślam - chodziło mi o to, że prąd "zjadając co po drodze" sam sobie tę ścieżkę tworzył. A potem, w miarę jak ta ścieżka napierała przewodności, rósł i prąd, mogący w końcu wyzwolić bezpiecznik.

I nie mogło się to zakurzyć, czy w inny sposób podłapać jakiegoś syfu? Heh, gdybyś widział, w jakim stanie byl telefon Tulipan, który sporo lat temu miałem w naprawie (robię je nadal choć już rzadko, jeśli ktoś potrzebuje, byle kompletny był), stojący w sklepie przy stoisku z wędlinami. OIDP, nic do niego nie nakapało, nikt też nie grał nim w futbol, itd. A jedna z istotnych sprężyn stykowych po prostu zniknęła zżarta przez korozję, takie środowisko było. Telefon aż jechał wędzonką, ale, poza potworną korozją sprężyn stykowych, nie był uszkodzony fizycznie. Nikt go też nie rozkręcał, miał fabryczną zaślepkę na jednej ze śrub, nie naruszoną próbami otwarcia. Poradziłem sobie z nim, odzyskał 100% sprawności, w końcu to mój zawód i nie takie rzeczy ożywiałem :)

po tym co napisałeś mogę tylko powiedzieć: sam wiesz że wszystko jest możliwe mimo że mało prawdopodobne

W dniu 2015-04-21 o 07:44, Uzytkownik pisze:

Tantale są dwa, akurat zdjęcia mojej nie mam ale jak ją rozebrałem to tam jest normalny zwykły elektrolit.

Wiem jak działa i w przeciwieństwie do ciebie widziałem z elektroniką różnicówki.

Och powalasz mądrością zarozumiałego narcyza, któremu się wydaje że wszystkie rozumy zjadł.

Użytkownik "Jeffrey" snipped-for-privacy@wycieptopoczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:55365e12$0$2186$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... (tnij Waści, plizz)

Cóż, jak się widziało rzeczy, jak np. 11 żywych (liczyłem) karaluchów (z winy zaniedbanego sąsiada wlaściciela maszyny) w czynnym napędzie LS/dyskietek... To wszystkiego się mogę spodziewać.

W dniu 2015-04-20 o 16:47, Jeffrey pisze:

>
P.Jankisz

Użytkownik PeJot napisał:

Rozumiem, że została zmierzona przeznaczonym do tego celu przyrządem? Jeżeli tak, to problem nadal wystąpi, bo coś się dzieje w instalacji. Zresztą sam to wiesz. Czy robiłeś pomiary instalacji? Napięciem pomiarowym możesz testować zarówno same przewody instalacji jak i osobno podejrzane urządzenie. Kondensatory przeciwzakłóceniowe powinny wytrzymać pomiarowe 500V stałego ale na wszelki wypadek zacznij od 250V. Ważne - mierz tylko podejrzane odbiorniki (mierzysz na wtyczce) i tylko gdy jesteś pewien tego co mają na wejściu a reszta elektroniki jest na 100% odłączona. Normalnym, wieloczynnościowym kombajnem do pomiarów instalacji (Kyoritsu) wyłapywałem przebijające filtry. Zresztą może to być również zawilgocona, przebijająca izolacja w dowolnym miejscu.

W dniu 2015-04-22 o 11:56, Maciek pisze:

Raczej tak.

Na razie nie, skupiam się na przerobieniu rozdzielni na 3 różnicówki, ale pewnie w okolicy długiego weekendu będzie na to czas.

Od tego chcę zacząć, jak już będę miał podzielone obwody.

No właśnie tego się trochę obawiam, bo w temacie mam zerową praktykę. Poza tym jeżeli jest to *chwilowy* upływ, to niekoniecznie musi się on objawić podczas pomiarów.

Dzięki za wyjaśnienia. Instalacje to nie moja działka zawodowa.

//

Ale zdajesz sobie sprawe z tego. ze to moze dotyczyc nie tylko rozdzielni...?

Moze zacznij od tego, czy obwody w mieszkaniu sa rzeczywiscie rozdzielone.

W dniu 2015-04-22 o 17:07, Magnus Elephantus pisze:

A na przykład czego jeszcze ?

Nie są. 1 różnicówka 3 fazowa, na tym wisi 6 eSek, na każdej 1-2 obwody.

W dniu 2015-04-22 o 19:31, PeJot pisze:

Możesz mieć np. wspólny przewód neutralny. Inaczej mówiąc, podczepione odbiorniki jednofazowe do kabla trójfazowego. A przez różnicówkę muszą przechodzić zarówno L jak i N.

W dniu 2015-04-22 o 20:35, t-1 pisze:

Na szczęście nie. Z rozdzielni wychodzi *tyle samo* przewodów fazowych jak i wraca zerowych. Drobny kłopot z ogarnięciem który do którego.

W dniu 2015-04-22 o 20:58, PeJot pisze:

A tak BTW: w mieszkaniu jest teraz 3 obwody oświetleniowe, podłączone pod 1 eSkę 10 A i 6 obwodów gniazd na 5 eSkach. Ponieważ eSki są tanie, czy sensownie byłoby zrobić z tego 3 obwody oświetleniowe z 3 eSkami ( np. 6 A ), podpięte do 3 faz ? Mniejsze prawdopodobieństwo że w razie zadziałania jednej różnicówki *całe* mieszkanie będzie bez światła.

A może pójść jeszcze o jedną eSkę dalej i doprowadzić do stanu że

*każdy* z 9 obwodów będzie miał swoją eSkę.

Jesli tylko masz miejsce w rozdzielni, ale najpierw ustal czy nie masz takich sytuacji w 'terenie'.

formatting link

W dniu 2015-04-23 o 01:13, Magnus Elephantus pisze:

Jest, łącznie 24 pola.

Użytkownik PeJot napisał:

Aż tak się tego nie bój. Piszesz chwilowy, bo nie wywala Ci różnicówki od razu, po jej podniesieniu. Pomijam przypadek uszkodzonej izolacji na przewodzie, którym ktoś rusza, powodując zwarcie. To może być przypadek takiego zero jedynkowego uszkodzenia ale sam byś je zlokalizował, posługując się zdrowym rozsądkiem i nawet nie pytał.

Na ogół w tej instalacji lub urządzeniu jakiś ponadnormatywny upływ jest cały czas. Czasem mniejszy, czasem większy. Raczej wadliwa instalacja nie zachowuje się w ten sposób, że raz pomiar będzie idealny a raz metaliczne, niskoomowe zwarcie. Oprócz ruszania przewodem. Gdyby tak było, to pomiary okresowe mijałyby się z celem, bo i tak nigdy by niczego nie wykryły a wykrywają. Tak samo pomiar urządzenia od strony wtyczki.

Upływności lub zły styk można również wykrywać reflektometrem, który pokaże w jakiej odległosci od miejsca podłączenia jest ta wada. Tyle że to już temat dla zawodowca, bo nie będziesz kupował i uczył się dla jednego przypadku. Energetycy, czy teletransmici jakoś sobie radzą.

Maciek

W dniu 2015-04-23 o 08:32, Maciek pisze:

Jakoś mi się nie chce wierzyć że takie chwilowe sprawy łatwo wykryć szczególnie w zawilgoconej instalacji z upływami, ale OK, nie mam praktyki to się nie upieram. Podzielę instalację na 3 obwody, łatwiej będzie zlokalizować winowajców. Podejrzewam zmywarkę, której sterownik kilka miesięcy temu, przy okazji wywalenia różnicówki został ubity i musiał być wymieniony.

Chodzi o pomiar prądu upływu mierzony np. wg PN-EN 60335-1 p. 13 ? Swoją drogą tam i tak prąd upływowy < 5mA przy napięciu roboczym.

IMHO przesada. Z wypadnięciem jednej fazy *w mieszkaniu* się jeszcze nie spotkałem, zazwyczaj znikały wszystkie trzy jednocześnie. U mnie całe oświetlenie wisi na jednej fazie, ale jest podzielone na dwa obwody po osi mieszkania: północny i południowy. W pełni wystarcza. Podobnie z "normalnymi" gniazdami w pokojach.

Pozdrawiam, Piotr

Użytkownik "PeJot" <PeJot_slepy snipped-for-privacy@nigdzie.pl napisał w wiadomości news:mh8sav$qh2$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

ja u siebie w mieszkaniu (blok, jedna faza, z 5 obwodow, 1 roznicowka na wszystko, mala rozdzielnia) swiatlo podpialem pod druga roznicowke, jak podlaczam jakiegos niepewnego sprzeta albo cos grzebie i wywali roznicowke to przynajmniej po widnemu ide zalaczyc;) mozesz np oswietlenie dac z jednej fazy a gniazda z dwoch pozostalych- jak zrobisz zwarcie i wywali ta faze to swiatlo sie ostanie

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required